Nie tylko serce pełne bezsilności pragnie dosięgnąć progu uczucia,
który wydaje się zbyt wysoki nawet dla skrzydeł pokrzepione wiarą...
Nieśmiało sięgnęła po leżącą gitarę nastrojoną w drżące struny uczuć,
które pragną uwolnić niejeden krzyk tęsknoty dławiące samotne serce...
Tak bardzo niepojęte jest pragnąć zaplątać sploty uczuć w silne dłonie,
które jednocześnie pieściłyby czule pasmo zostawione na nagich ramionach...
Nie od dzisiaj podziwia ukradkiem najpiękniejsza wystawę uczuć,
która za szkłem bywa jeszcze bardziej krucha niż podczas dotyku...
Bez żadnego skrępowania nadzieja przesuwa wzrok na serce bijące tęsknotą,
które tylko pragnie odnaleźć powrotną drogę do uścisku czułych ramion...
Tak umiejętnie z pełną gracją los obraca w dłoniach klepsydrę uczuć,
gdzie nawet niepozorne małe ziarenko piasku skrywa niejedną piękną historię...
Bezszelestnie przychodzi jednocześnie podając dłoń zapadającej ciemności wieczór,
który potrafi być najlepszym słuchaczem dla niejednego łamiącego się krzyku serca...
Codziennie życie na nowo podlewa gałązkę oliwną wiary,
która bywa tak krucha z perspektywy uciekającego czasu...
Twoja myśl Aniu bardzo mi się podoba,skojarzyła mi się z kwiatkiem w doniczce który mamy w pracy,od dłuższego czasu walczę o jego przetrwanie,ktoś nieopatrznie sprawił że marniał w oczach teraz nabiera siły ,z wiarą jest podobnie gdyż jej kruchośc może wzmocnic podana przez kogoś dłoń-pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru Ci życzę :))
Trudno znaleźć ukojenie w ramionach ciszy otulone szalem nadziei,
która jeszcze nie tak dawno czule pieściła nagie serce pełne ufności...
To dzisiejsze słońce pełne gorącej tęsknoty pali niemiłosiernie delikatne usta,
które czekają na rzęsisty deszcz pocałunków otulone w niejeden czuły dotyk...
Bojąc się spojrzeć w górę gdzie los drwi z ostatniego okrucha nadziei,
którego mimo wszystko ściskamy czekając na przyjście nowego jutra...
Wybierając się na spacer życia po parku mijamy ogrody wspomnień,
które posiadając ukryte piękno zatrzymują serce w bezruchu chwili...
Myśli błądząc po dolinie niepewności jednocześnie pragną krzyknąć stop,
aby zatrzymać na czas potok czułych słów płynący do tunelu tęsknoty...
Czasami nic więcej nie pragnie jak stać się jednym cieniem,
który popędzi do chwili gdzie oddech ze szeptem odbywali taniec...
Pozwoliła aby z serca wypłynęła gorąca lawina uczuć od nadmiaru tęsknoty,
która zatrzyma się w miejscu gdzie wspólny szept wyznaczy granicę...
Pechowa_
Autor
Niepohamowana niekontrolowana dusza... ;)
Zeszyty
Tak wymownie bliskie...
Bezcenne Skarby.
Bezcenne Skarby.
• 2019-12-30, godz. 12:28
• 2019-11-13, godz. 3:14
• 2019-10-28, godz. 17:25
• 2019-10-28, godz. 11:07
• 2019-10-28, godz. 7:43
• 2019-10-27, godz. 21:54
• 2019-10-27, godz. 20:38
• 2019-10-04, godz. 13:57
• 2019-08-26, godz. 22:07
• 2019-08-26, godz. 11:51
...urocza myśl. :)