Nigdy nie pozwól sercu trwać w tych ramionach,
które nie mając bladego pojęcia o przywiązaniu...
Częste poczucie niepełności kryje się w tęsknocie,
która przenika przez wnętrze samotnego człowieka...
Rzucając uczuciami z kąta w kąt bądź pewien,
że po pewnym czasie przewrócisz się o nie...
Wspinaczka...
Wszystko zaczęło się od zwykłej podroży po kilku wersach poezji, która stała się wyjątkowo trudną wspinaczką, gdzie tyle razy wbijałam zęby w wargi by wytrzymać potok płynących łez, kiedy poza mało przyjemnym położeniem i własnym uporem mogłam podziwiać najpiękniejszy widok z rozciągającym się horyzontem Twojego wrażliwego wnętrza. Potrafię do dzisiaj odtworzyć wszystko po kolei w głowie nawet ten czas, kiedy czułam się dziwnie skrępowana Twoim rocznym milczeniem, ale nawet to nie pozwoliło mi zwątpić w siłę naszej więzi. Nigdy nie wpadasz w popłoch kiedy bywam gorąca z emocji wtedy przynosisz ukojenie dla miejsca, gdzie przez zawistne spojrzenie pozostaję niepełna. Trwasz niecodziennie w mojej codzienność. Dotykasz słowem intymnych części duszy. Jesteś bliżej niż blisko, choć nie namacalnie ani nie dosłownie. Odległość nie robi różnicy tylko w jednym przypadku, kiedy przyjaźń kwitnie dzięki zrozumieniu języka dusz a z czasem ciała...
Przyjacielowi T.
15.03.2015
Papieros...
Usiądź obok mnie na jednym z wrzosowisk, gdzie letni wiatr pieściłby splot długich włosów, a pierwsze wiosenne słońce dotarłoby do pełnych ust zostawiając je wysuszone od temperatury jednocześnie potrzebujące szybkiego nawilżenia za sprawą Twojego pocałunku. Nie bez potrzeby wzięłam okulary przeciwsłoneczne, abyś nie dostrzegł emocji w jednym z moich spojrzeń, które lubię ukradkiem posyłać, kiedy nie widzisz delikatnej czerwieni polików. Uwielbiam przy tym podziwiać rozciągający się przed nami horyzont pomarańczowego nieba i dotykać palcami chłodnego piasku modląc się w duchu, aby ten dzień nigdy nie miał końca. Blednę, kiedy odchodzisz z papierosem w ustach rzucając nowe światło na sytuacje w której chcąc nie chcąc się znalazłam. Stoję dumnie naprzeciw samotni, którą ciasno się otulam kiedy słońce chowa się za oceanem tęsknoty rzucając u stóp noc.
09.03.2015
Czuję ogromna konsternacje przy zbliżającej wiośnie,
gdy jeszcze pod powieką pada nieprzyjemny deszcz...
Często trudno jest żyć z taką świadomością,
gdy codziennie mijamy się niepewni siebie...
Gwiazda...
Nie pozwól na długo
abym była samotna
lecz dotrzymaj kroku
w spełnieniu obietnicy
Zanim wybiorę opcję
gdzie będę zmuszona
odejść bezpowrotnie
uwalniając od więzi
Kiedy to noc stanie się
tak ciepła na spacery
z dalekimi gwiazdami
którą jedną jesteś Ty...
28.02.2015
Droga...
Sama droga, która kroczę nie jest tak straszna a chwile na które wpływu nie mam i ludzie gotowi zrobić wszystko, abym poczuła na ustach smak życia, dlatego warto zaopatrzyć się w parę wygodnych butów oraz w plastry, gdy podczas upadku niejeden raz zedrę kolana. Nigdy nie jest łatwo zapomnieć widoku krwi płynącej z rany, która choć zagoi się dosyć szybko to ból, który przeżywam wcale nie ustanie nawet wtedy kiedy letni wiatr popieści nagie ramiona. Teraz wiem, że nie tylko mnie samej a sercu potrzeba czasu i ramion otulonych w niezwykłą ciszę niosące odrobiny ukojenia. Mogę czuć tysiąc sprzecznych emocji do spotkanych ludzi, ale muszę nauczyć się bycia silną niż dotychczas, bo jestem pewna, że każdy kolejny upadek jest w życiu po coś, także wstaję i idę dalej. Poczekam na lepsze dni w których obecny będzie uśmiech odbierający dech w piersiach za przyczyną Twojej miłości.
25.02.2015
Uwielbiam wieszać na niewidzialną nić swoje serce,
które cicho kołysze pod wpływem tęsknoty za Tobą...
Noc...
Pozwalam sobie błądzić wzrokiem po często zachmurzonym niebie kryjący tyle intymności w pięknej nocy. To własnie taka prozaiczna noc stała się codziennym świadkiem kiedy cała drżę, gdy do oczu napływają słone łzy a płucom brakuje powietrza. Do dzisiaj pewnie nie poczułabym magii ciemności chwytająca w swoje objęcia każdy dom, ulice a nawet samotnego człowieka, gdybym nie zaznała braku ukojenia przez ostatnie tygodnie. To naturalne kiedy późnym wieczorem przychodzisz jednocześnie pojmując w sekundę jaki nastrój ogarnął serce i ile uśmiechów posłałam w tłum, które wcale nie są odzwierciedleniem tym co czuję. Potrafisz godzinami wspólnie ze mną odbyć podróż po myślach, aż do momentu, gdy same powieki opadną pod wpływem zmęczenia. Odchodzisz ranem dając na nowy początek dnia tyle siły, abym mogła udźwignąć troski na miarę moich możliwość...
09.02.2015
Gitara...
Gdybyś był jedną z tych gitar, która zbiera wieloletni kurz na strychu pełnym często pięknych przedmiotów z przeszłych czasów. Ubrana w znoszony sweter skradłabym się którejś nocy by odświeżyć każdą z osobna strunę nadając dzięki dotykowi odpowiednie brzmienie wspomnieniu, gdzie potrafiłam rozmawiać o bliskości nie kryjąc tęsknoty do chwil spędzonych przy Tobie podczas jesiennych wypraw nad ocean tajemnic. Zbyt późno zorientowałam się, że godzina 6 rano czy północ to bez znaczenie, aby usłyszeć czuły głos zza ściany, który szeptał najpiękniejszą melodię ukrytą w ciele twardego negocjatora. Trudno odłożyć na półkę coś co kiedyś trzymałam kurczowo w ramionach jak skarb, lecz nie tak pragnę iść przez życie ciągle wracając po schodach nadziei do ludzi, chwil, miejsca, które i tak nigdy nie będą przy mnie...
30.01.2015
Jutro...
Wszystko o czym tak marzyłam i do teraz marzę mieści się w tej jednej krótkiej chwili kiedy zapragnęłam kochać do szaleństwa bez wstydu cała się oddać w Twoje ufne ramiona na które tyle czasu czekałam, gdzie jednocześnie uwielbiałam wodzić palcem po ustach układając w głowie zakończenie pełne słodkich niedomówień. Potrafiłam długo karmić stęsknione serce nadziejami do czasu, gdy wszystko co szeptałam przy napływie uczuć stało się na tyle niewygodne, że postanowiłeś odejść. Nabrać niebywałego dystansu, aby do tego co dzisiaj ma miejsce ubrać w epizod przyjaźni bez podtekstu tylko zapomniałeś, że jutro dla mnie znaczy dziś...
27.01.2015
Mamie...
Krzyżując dłonie na klatce piersiowej doskonale wiem, że nic nie jest w porządku. Miejsce w którym się znalazłam i czas, który choć płynie zbyt szybko nie pozostawia na skraju samotności cienia otuchy, ale pragnę podnieść zmęczone powieki by posłać ciepły uśmiech osobie która na niego czeka.
26.01.2015
Ograniczenia...
Dopóki nie pozwolę sobie na złamanie ograniczeń, których tak kurczowo się trzymam. Wiem, że nigdy nie dowiem się jaki smak ma prawdziwe życie zaplątane o jeden z tych pięknych poranków, gdzie nawet trzymając w dłoniach kubek gorącej kawy poczuję napływ dzikiej radości na cały dzień. Jednocześnie narzucając na siebie ulubiony biały żakiet i podkreślając szminką usta tuż przed wyjściem do ludzi spojrzę przez ramie w lustro i uśmiechnę się witając silną przed sobą kobietę, która potrafi zamienić męskie spojrzenie w pragnienie na coś więcej. Wierząc, że słodki flirt jest wyrazem tego co wcześniej nazywałam banałem. Właśnie o to chodzi, aby pokonywać słabości swoje lęki i uwolnić nieodkrytą siłę do zdobywania niespełnionych marzeń...
16.01.2015
Pechowa_
Autor
Niepohamowana niekontrolowana dusza... ;)
Zeszyty
Tak wymownie bliskie...
Bezcenne Skarby.
Bezcenne Skarby.
• 2019-12-30, godz. 12:28
• 2019-11-13, godz. 3:14
• 2019-10-28, godz. 17:25
• 2019-10-28, godz. 11:07
• 2019-10-28, godz. 7:43
• 2019-10-27, godz. 21:54
• 2019-10-27, godz. 20:38
• 2019-10-04, godz. 13:57
• 2019-08-26, godz. 22:07
• 2019-08-26, godz. 11:51
Dziękuje Wam dziewczyny ;)