Nie warto trwonić swojej uwagi na wznoszenie wokół siebie zamków z piasku...
Pozostańmy przyjaciółmi chociażby tak długo aż nie zrozumiemy, że łączy Nas coś więcej...
: )
Ja miała przyjaciela przez 7 lat.. teraz od 1,5 roku jest "coś więcej"... i jestem po raz pierwszy prawdziwie szczęśliwa...
Był zawsze, by nie miałam komu się wyżalić, choć nigdy nie myślałam o "Nas", jak to się powszechnie mówi "to nie było to"...
A jednak... Niczego nie żałuję...
I każdemu życzę prawdziwej Miłości : )
Ludzie obserwują lot ptaków, wielokrotnie marząc o tym, by wzbić się w powietrze.
Jednak niewielu myśli o tym, jak wiele wysiłku i energii je to kosztuje.
Nic nie przychodzi tak łatwo jak nam się czasem wydaje...
Czekałam aż moja Miłość umrze śmiercią naturalną.
Jednak wcale nie śpieszyło jej się odchodzić z mojego świata.
Postanowiłam jej "pomóc", z zimną krwią planując jej morderstwo.
A ona jeszcze bardziej kurczowo zaczęła się chwytać mnie i mojego życia.
Sama podłożyłam zarzewie niewłaściwych decyzji pod mosty łączące mnie z przeszłością…
Tak, spaliłam za sobą wszystkie mosty. Ja, nikt inny.
Czemu między "jestem sam/a" a "samotność" ludzie zbyt często stawiają znak równości ?
Czasami odsuwamy od siebie kogoś, bo nie chcemy go skrzywdzić. Próbujemy uchronić przed nami samymi. Nie chcemy skazywać go na cierpienie, wybierając „mniejsze zło”.
I żyjemy nadzieją, że ta osoba kiedyś zrozumie nasze intencje i wybaczy...
Idź przez życie z podniesioną głową, ale tylko tak, by nie odrywać stóp od ziemi – nie zapominaj o kontakcie z Rzeczywistością.
Miłość została sprowadzona do komercji i propagandy - jak nie będziesz miał "swojej drugiej połówki", to będziesz nieszczęśliwy i będą się na ciebie krzywo patrzeć.
Parę procesów chemicznych zachodzących w naszym organiźmie i ludzie są idiotycznie szczęśliwi albo chcą skakać z mostu, bo wpojono im, że bez miłości nie ma życia.
Cyniczna niespełnioną miłością, zgorzkniała niezrealizowanymi marzeniami..
Lepiej podejmować ryzyko, niż czekać aż Szczęście samo znajdzie twoje drzwi. Przesyłka mogła być nieczytelnie zaadresowana..
Teraz to inna dziewczyna będzie zabiegać o każdą sekundę Twojej uwagi, a Ty nawet nie zauważysz różnicy.
Nie będę się okłamywać, że byłam wyjątkowa. Ty nigdy nie widziałeś mnie. Widziałeś jedną z wielu.
Życie pisze swoje własne scenariusze, w najmniej oczekiwanym momencie splatając lub rozłączając losy ludzkie.
Nie próbuj kochać za dwoje. Na Miłość i grające z nią w kwartecie pierwsze skrzypce Piękna, drugie skrzypce Tęsknoty i linię melodyczną Zazdrosnej wiolonczeli, przyjdzie jeszcze czas.
Dziękuję bardzo :)
Tak, Gerardzie. Może dlatego, że muzyka jest jedną z najważniejszych wartości w moim życiu i pomagała mi w najtrudniejszych dla mnie momentach, ale była też wtedy, gdy się uśmiechałam. Prawdziwa przyjaźń na dobre i na złe.
Madziu, zdecydowanie. Ostatnio miałam się o tym okazję przekonać - naprawdę nie warto próbować zadowalać się miłością nieodwzajemnioną. Trzeba mieć szacunek do samego siebie. Ale nie żałuję, że się o tym prezkonałam. Mam nadzieję, że wyciągnęłam właściwe wnioski.
Kochaj mnie, a ja będę kochać Ciebie i będziemy chodzić razem, trzymając się za ręce.
Miłość oczami Małych Dzieci... Uproszczona i naiwna?
A może to My staramy się ją niepotrzebnie skomplikować...?
Kiedyś w końcu nadchodzi odpowiedni moment, aby nadać drobiazgom nowe znaczenie.
Ale to nie ten moment, kiedy robimy to, aby kogoś na siłę wyrzucić z naszego serca i życia..
To chwila, kiedy zrzucamy żałobę wygasłych uczuć i niczym synowie marnotrawni wracamy ze skruchą, niepewnością do wrót Życia, które były tuż pod naszym nosem, ale burzowe chmury Złości, Smutku i Żalu przysłaniały Nam Je całkowicie..
Panna A.
Autor
Dziewczyna, która na nowo odkrywa smak życia. Stara się zmienić swoje nastawienie, częściej się uśmiechać, myśleć pozytywnie i cieszyć z tych najmniejszych rzeczy. Całym jej życiem jest muzyka, będąca lekarstwem na wszystko.
• 2012-05-06, godz. 0:19
nie ma za co