Musisz nauczyć oddychać się sam, dopiero później możesz zgrać z kimś swoje oddechy...
Słońce próbuje dostać się przez szybę. Nie mam ochoty na słońce. Zasłaniam okna.
Łeb jak sklep, a pustki jak za komuny.
Najłatwiej jest powiedzieć "zapomnij" nie zważając na późniejsze konsekwencje tych słów.
Nie mam weny na życie.
Zrób palcami "pstryk". Tak szybko może minąć cudowna z twoich chwil.
Ta cisza narobiła za dużo hałasu w moim życiu.
Daję ci talerz tego co najlepsze : miłości, dobroci, nadziei i wiary. Najedz się do syta.
Dużo postanowień, trochę mniej chęci, brak pomocy kogokolwiek.
Czasami szczegóły są bardziej istotniejsze niż ogół.
Najlepiej dogadujemy się wtedy, kiedy nawzajem trwamy w milczeniu.
Pamiętnik prywatną formą spowiedzi.
paniX
Autor
Dziecko to nie zdrapka, którą można od tak wyskrobać. Skrobać to sobie możesz syf na twarzy a nie człowieka. Bądź odpowiedzialny za swoją głupotę, a nie naprawiaj jej kosztem czyjegoś życia.
• 2017-04-04, godz. 20:33
• 2017-04-04, godz. 12:57
• 2015-12-18, godz. 23:09
• 2014-02-03, godz. 23:19
• 2014-02-03, godz. 22:44
Można oddychać samemu. Pytanie?
Czy ktoś nasz oddech będzie wspierał , gdy nam go braknie.