Dla Ciebie
Jestem kobietą.
Słabą i wrażliwą, zbyt szybko obdarzam ludzi zaufaniem. Zbyt szybko się zakochuję. Płaczę, cierpię. Boję się tak wielu rzeczy, sytuacji. Boję się ciemności, pająków, krwi, ostrych przedmiotów i samotności która rządzi moim życiem. Staram się przezwyciężyć strach, pokazuję że można. To nic nie daje. Każda minuta ciszy doprowadza mnie do szaleństwa.
Zostałam stworzona w obłędzie i w obłędzie żyję. Mam swoje plany, marzenia, ambicje i milion idiotycznych humorków. Często się nad sobą [...]
płaczę
zwinięta w kłębek
jak kot
cicho pomrukuję z niezadowolenia
przepełniona smutkiem prycham na wszystko
tak, jestem dumna
ale czekam
na Twój ruch Twoją ciepłą dłoń pełną miłości
w nagrodę będę Twoja
tylko Ciebie będę kochać, tylko do Ciebie się łasić
istna wygrana na loterii
Nie chcemy wychylać się ponad to, czego się od nas oczekuje.
Wstajemy, poranna toaleta, 2 łyki gorzkiej herbaty, biegniemy do sklepu- bo bułek zabraknie.
Jemy, w tle słuchając steku bzdur porannych wiadomości.
Idziemy do pracy, by zarobić na siebie, rodzinę, polityków.
Po powrocie do domu odgrzewamy obiad i kładziemy się spać zaraz po wieczornej toalecie, tak bardzo zmęczeni życiem.
Tylko czasem, podczas przeglądania starych zdjęć przypominamy sobie dawne życie.
Budzi się w nas beztroskie dziecko, które umiera wraz z zamknięciem ostatniej strony albumu rodzinnego.
I znowu do życia wkrada się rutyna, która powoli, jednakże skutecznie zabija w nas wszystko, co wybiega poza schemat.
Przyzwyczajenie, achillesowa pięta człowieka.
Życie, nędzny teatr lalek. Nic nie wartych.
Kończących w koszu, albo na półce gnijąc w tonach kurzu.
Moja dusza
hartowana zimnem Twojego serca
wykrzywione rysy
zdeformowane ciało
to moja dusza
zamknięte koło
powoli wchodzę zastanawiając się co robię
na wyjście jest już za późno
krok po kroku
uważnie prowadzę zapis
by nie zagubić się w drogowych sekwencjach
by nie zgubić najistotniejszych części własnego alter ego
tak głęboko we mnie schowana jest moja własna prawda
odwagi tylko trzeba by nazwać kolor po imieniu
z tego labiryntu już nie ma wyjścia
zamknięte koło jeszcze raz potwierdza nieuchronność przeznaczenia
zapis własnego siebie jest czynnością najtrudniejszą
każda próba wyjścia jest skazana na niepowodzenie aż do uduszenia
wiersz jest szubienicą katem toporem
tylko kolor zapisu staje się ważny
wyjścia już nie ma
wychodzi więc na to że koło jest formą najdoskonalszą
idealnie bez wykrętów
zapis w kole jest jedyną prawdą
Zatopione
zatopione myśli
bezkształtnie układam słowa
wypłakałam bagaż żalu
powoli, wstydliwie
zaczynam wszystko od nowa
i tak mnie ciszo pochłoń
wchłoń całego
całuj zmysły
zagłaszcz ego
panikinka
Autor
• 2014-01-08, godz. 1:21
• 2014-01-08, godz. 0:29
• 2014-01-06, godz. 21:27
• 2013-12-19, godz. 18:16
• 2013-12-19, godz. 2:27
• 2013-12-19, godz. 2:22
• 2013-12-18, godz. 21:42
• 2013-12-18, godz. 21:10
• 2013-12-12, godz. 20:10
• 2013-12-07, godz. 13:11
Ładne...Prawdziwe.