6 listopada 2019 roku, godz. 00:25  4,2°C

Imię S(ł)ów

I hu hu...
I hu hu...
Nocy dno,
Nocy, no
Czyli co?
Czy lico
sowiej sowy
imię nosi?
Imię sowy
Imię s(ł)ów
Ów - nie, nie, [...]

sprajtka Ala
 6 listopada 2019 roku, godz. 17:23

sprytnie...

 1 października 2019 roku, godz. 23:17
.
 28 sierpnia 2019 roku, godz. 1:05  7,5°C
Edytowano  28 sierpnia 2019 roku, godz. 1:07

-UJE

Inicjuję, inspiruję, peregrynuję
I nigdy, ale to nigdy nie
kreskuję -uję jako
nie -uję-
-ty w żadnych
ramach obiekt
niepojęty
w zakręty wchodzę
w zaklęcia wchodzę
i nikomu nie
szkodzę [...]

oszi3 Michał
 28 sierpnia 2019 roku, godz. 2:37

Jeszcze H na początku, a będzie można kolonizować Wenus.:P

 6 lipca 2019 roku, godz. 18:04  7,6°C

Miasto Jest Poezją

W no-
-cy Mia(Sto)
jest mi

Poezją (Tysiąca)
neonów w nowiu
widocznych
lepiej, bardziej

W no-
-cy Czy(Sto) [...]

osobliwy Marcin
 7 lipca 2019 roku, godz. 21:59

Dzięki za opinie.

Efekciarstwa osobiście tu nie widzę. Pisze po swojemu, tym bardziej, że ja nawet nie wiem, i się nie dowiem co to znaczy np. funkcja logiczna w wierszu.
Ale jeszcze raz dzięki. :>

 13 maja 2019 roku, godz. 1:32

-44

A może jeszcze słów kilka, by wywołać z lasu wilka, by wywołać z czasu zew natury, zew kultury, że proszę, że dziękuje, bo przepraszam to nie, bo to słowo złe, prawie tak złe jak "kocham". Bo w "przepraszam", bo w "kocham" zaczyna się wojna, konflikt, geneza zmartwień i utrapień, ukatrupień. Więc jak pień być, głuchym, twardym, hardym jak modliszek, jak rosiczek słowo-żerny, słowa gorzkie, słowa słodkie, bo słone to są łzy, co zostawiają ślady na policzku, jak płozy, łzy jak pło-zy na śniegu, na twarzy białej, bladej jak śnieg, taki puchowy.

Dziś temperatura wynosi minus czterdzieści cztery.

 13 maja 2019 roku, godz. 1:22

Me Rytmy

A co jeśli
me rytmy
me gusta
to prze-
-strzeń
Pusta.
Gdzie dym
i lustra
Gdzie rym
i usta
a rytmy się
łamią
arytmie się
kłamią
kłaniają
sercu

bijącemu zza podniesionej gardy
na ogół poniżej pasa

 10 marca 2019 roku, godz. 22:12  1,9°C

Nexus

Punkt przejścia. Między światem jednym a drugim, w połowie lustra, w połowie autostrady donikąd.

Ruch duży. Róży mało. Ciało boli. Powoli zmierzam. Odmierzam kroki. Wyroki feruję. Ha-lu-cy-nu-ję. Za-py-to-wy-wu-ję. Kto tu zgasił światło?

Dzisiejszy wieczór maluję Ja. Ja dobieram pędzle. Ja na siatkówkę swą przyjmuję widoki zewnętrznej świata powłoki. Namaluję smołą najpiękniejszy obraz jaki widziała ziemia, tamta ziemia. Ziemia ziemista, ziemia błotnista, esencja czysta naturalnego podłoża. A na niej obraz, a na nim smoła, a w nim samym smoła. Tak pięknie/brzydko. Tak brzydko/fascynująco. Fascynująco/drwiąco.
To tylko drwina, drwina wujka Marcina. Nie protestuj, nie interpretuj. Płyń z prądem, pod napięciem dwieście dwadzieścia, trzydzieści centymetrów ponad chodnikami, ponad chodzącymi problemami. Ponad głupimi zdaniami i mądrymi książkami. Bądź swoją własną Biblioteką. Bez wioseł płyń. Bez mapy zmierzaj. Przesiadka w połowie, w przepołowionym prasłowie. Autostrada donikąd.

A ta podróż, to za jaką cenę?

Oczywiście za najwyższą.

 26 lutego 2019 roku, godz. 23:34  5,9°C

Prawda zawsze leży
w grobie. I przewraca się z boku na bok, bo nie może zasnąć.

silvershadow __
 28 lutego 2019 roku, godz. 10:49

prawda zawsze się zmienia

 26 lutego 2019 roku, godz. 23:32  4,2°C

Zasypianie Schroedingera

ZASYPIANIE SCHROEDINGERA

Mówi-my
My, nie oni
A słowa
Jak ptaki, jak
plotki
Zrywają się
Lądują do lotu.
Do płotu
Na każdej de-
-sce ptak jak
plotka, blotka
jest i go
nie-ma.

Schroedinger właśnie idzie spać.

fyrfle Mirek
 27 lutego 2019 roku, godz. 14:43

Interesujące, tajemnicze, do odkrywania meandrów zawartej głębi, która pewnie sensem. No no, nie dadzą Ci czarnej polewki.

 17 lutego 2019 roku, godz. 23:49

Abstrakcja i Uncja

Pierwotne fluktuacje, chaotyczne manipulacje. I to wszystko z szaloną gracją łamiącego się na chodniku krzesła, co spada z ósmego piętra w warszawskim bloku w mieście-potworze, w nocnej, w późnonocnej porze.
I są takie momenty, że to nawet jest proste, że jest klarowne i jasne. I nawet ciasny umysł jest w stanie to przyswoić, jest w stanie to zjeść, przetrawić i, częściowo, wydalić. Ale to tylko momenty, chwile ulotne jak ulotka...
A potem znów chaos, znów szaleństwo, meble lecą na chodnik, chwilę potem cegły.

I [...]

 11 lutego 2019 roku, godz. 23:43

Paranormalnie

Wracam do domu po ciężkim dniu nic-nie-robienia. Ona wyskakuje z wielkiej doniczki jak Filip z konopiami:
- Zrobiłam to! - próbuje krzyczeć tym swoim, niesamowicie irytującym, piskliwym głosikiem.
- Co zrobiłaś?
- To! - uśmiecha się durnie jakby za chwilę miała mnie ugryźć. - Popełnilam... ją!
- Ją? Możesz jaśniej?
- Popełniłam... - robi pauzę, w jej mniemaniu, efektowną - ...Fraszkę!
- Znowu? Gdybyś mnie obchodziła, zaczął bym się o ciebie martwić.
Ona zaczyna biegać po pokoju w kółko, wokół stołu, wodzi po nim prawą dłonią popiskując te brednie o fraszkach:
- Znowu ją popełniłam! Tak! Tak!
- Chcesz ciastko?
- Nie. Spadaj. - Zatrzymuje się, marszczy ghroźnie bhrwi. A potem znowu zaczyna biegać wokół stołu wesoło popiskując: - Spadaj! Spadaj!
- Nie chcesz to nie. Idę spać. Dobranoc. - Wchodzę do szafy i zasypiam na wieszaku. A w zasadzie na wiesz-jaku. Bo ja zawsze wiem jak. Ona za to pisze fraszki. Dobrana z nas para. Taka paranormalna para.

 11 lutego 2019 roku, godz. 1:07

Poezja jako choroba górnych dróg umysłowych

Na początku była, powstała Podłoga. I ja, ja we własnej, niewypolerowanej osobie, (chyba) wiem jak ta Podłoga powstała, jak się... podłożyła, ta Podłoga, no.

Ja mam taka teorię, proszę Ciebie, że to komuś sufit spadł się na głowę, (chyba) jednak nie do końca szlachetną. Spadł, spadnął ów sufit i się rozbił. Jak porcelana. I świat się rozmył, jak w zmęczonych oczach widok miasta z rana.

(Wiesz, że z rana miasto kaszle spalinami?)

(Wiem. Wiem też, że poeta, taki prawdziwy, nie jakiś malowany idiota z [...]

osobliwy Marcin
 11 lutego 2019 roku, godz. 22:34

Uderzyłem w nożyce i odezwał(a) się...

(przymrużam oko, o tak)

 3 lutego 2019 roku, godz. 19:57

Bez Dna

Kilka słów. Kilka momentów. Uderzeń obuchem w plecy. Tak sobie, wiesz, spadam. W otchłań. Tu nie ma dna. Panie, panowie

tu nie ma dna.

Houston, Dallas

tu nie ma dna.

Tu brakuje liter, tu ewidetnie nie ma strony w tej książce, jakiś (bydlak) ją wyrwał. No wiesz, siedział pewnie w bibliotece, i żeby się nie zorientowali, zakasłał i stronę tą wyrwał, urwał, zakosił. I jej nie ma, i dna nie ma. Coś tu jest niekompletne, coś tu jest

Niedokończone.

To jest luka, to jest przepaść, to jest błąd w sztuce.

To nieporozumienie, ten błąd, nazywa się

Człowiek.

Tu nie ma dna, Houston, tu nie ma dna...

 12 stycznia 2019 roku, godz. 21:12  19,7°C

Pan Do Kogo

Pan do kogo?

Odpowiadam
- nie wiem,
Jestem cieniem
Słowem jestem
Słowa gestem.

Pan żartuje?
- nie wiem. Może?
O tej porze [...]

yestem yestem
 13 stycznia 2019 roku, godz. 17:37

Fajne.
pozdrawiam. :))

 28 grudnia 2018 roku, godz. 00:53  12,0°C

Zawsze

I widzę wodospady znaczeń i wynaturzeń. To moja druga natura – wynaturzenie, bo trzecią jest

bajdurzenie. Majaczenie, mataczenie, majaczenie. Ukrywanie diabłów.

W szczegółach. W pojedyńczych samo-(to częściej, uśmiech pojawia się na ustach mych jak u tego kota z Alicji W Krainie...) i spółgłoskach. Samoistnie to powstaje, samoistnie tym powstaję. Pozostaję w tym

bezczynnie. Jak kamień na drodze.

Pozostaję w tym

nieczynnie. Jak ciągle zepsuta winda, której nikt nie chce naprawić, której nikt nie chce poprawić, która jest

pusta.

Lubię... zapominać. Czuję się wtedy... człowiekiem.
Nie lubię... chodzić. Kroki są zawsze takie same, i chodź(!?) same(!)
to zawsze do pary. A słowo "zawsze"

zdradza zbyt często, by można było mu ot tak, za darmo zaufać.

yestem yestem
 28 grudnia 2018 roku, godz. 17:51

Dziwaczenie słowem jest zdrowe, ciekawe, nawet zabawne i... bezpieczniejsze od dziwaczenia życiem, ale bardziej skąpe w adrenalinę. ;)
Interesujący tekst.
Pozdrawiam. :))

osobliwy

Autor

Jestem roztańczonym pyłem tego świata.

Konto utworzone  12 stycznia 2016 roku
1 konto
1 konto
marka
1123 teksty
 4 sierpnia 2019 roku
1 konto
1 konto
szpulka
79 tekstów
 3 lutego 2016 roku

Zeszyty

2019-11-06, godz. 19:17

AMA dodał(a) do zeszytu tekst A może jeszcze słów [...] autorstwa osobliwy

2019-11-06, godz. 17:23

sprajtka skomentował(a) tekst I hu hu... I hu hu... [...] autorstwa osobliwy

2019-08-28, godz. 2:37

oszi3 skomentował(a) tekst Inicjuję, inspiruję, [...] autorstwa osobliwy

2019-07-07, godz. 21:59

osobliwy skomentował(a) tekst W no- -cy Mia(Sto) jest [...] swojego autorstwa

2019-07-06, godz. 21:30

fyrfle skomentował(a) tekst W no- -cy Mia(Sto) jest [...] autorstwa osobliwy

2019-07-06, godz. 18:09

Jacob_Filth skomentował(a) tekst W no- -cy Mia(Sto) jest [...] autorstwa osobliwy

2019-07-06, godz. 18:04

2019-05-13, godz. 1:32

2019-05-13, godz. 1:22

2019-05-03, godz. 23:15

osobliwy skomentował(a) tekst nie przejmuj się, bóg [...] autorstwa danioł