23 października 2010 roku, godz. 22:27

Mój plan na życie- zero Ciebie, mnóstwo mnie i szczęście...

torpeda10 Stachu
 11 listopada 2010 roku, godz. 18:50

Życzę powodzenia!:)

 12 października 2010 roku, godz. 22:40

Gdybym wiedziała, że to spotkanie będzie naszym ostatnim, wyglądałoby całkiem inaczej.
Całkiem inaczej bym się z nim pożegnała...

andrea69
 28 października 2010 roku, godz. 22:48

...nie wiesz czy lepiej czy gorzej...widocznie tak miało być...

 11 października 2010 roku, godz. 20:12

Wierzę, że śmierć jest w pewnym sensie końcem i początkiem. Wierzę, że coś jest po drugiej stronie i ta właśnie myśl powstrzymuje mnie od ostatecznego załamania i popadnięcia w otchłań rozpaczy.
Bo jeżeli TAM nie ma nic, to cały mój wysiłek, moja praca, całe moje poświęcenie tracą sens. Więc ja wierzę, że TAM jest brama, a za nią droga, która prowadzi tylko w jedną stronę. I nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to droga przez niebieskie łąki, czy ogniste otchłanie. Ważne, że ona jest i że prowadzi do istnienia: czy będę mrówką, smokiem, czy będę grała na harfie, albo paliła się w kotle... Nieważne. Ważne, by istnieć.

Mamy 38 milionów Polaków, można wybrać 38 milionów rozwiązań... Byleby coś było.

 10 października 2010 roku, godz. 15:00

Dziś odszedł 9 letni chłopczyk... Kilkadziesiąt godzin walczyliśmy o jego życie, nie udało się. Trudno jest o tym mówić... On wyszedł z łazienki, zdążył tylko powiedzieć, że boli go głowa i stracił przytomność. Miał tętniaka mózgu... Matka i ojciec kochający, wspaniałe rodzeństwo... Oni płakali, a ja łykałam łzy.

Nie ma wytłumaczenia dla śmierci, w dalszym ciągu jest zagadką. Należy ją zaakceptować jako wartość, która nas nie ominie. Warto przyzwyczaić się do faktu, że nasze odejście z tego świata jest nieuchronne, a życie należy przeżyć- dając innym jak najwięcej miłości, która może być silniejsza niż śmierć.

Może nie o takie myśli chodzi w tym portalu.
Musiałam- stażystka.

Forsaken Rafał
 25 października 2010 roku, godz. 2:56

Jest nie wiele rzeczy, które łączą ludzi bez względu na wiek w którym żyją, narodowość, czas, miejsce, sposób życia. Śmierć jest od zawsze i wszędzie, nieodłączna towarzyszka naszego bytu na ziemi.

Twoja myśl pasuje dużo bardziej niż wiele innych. Jest szczera i prawdziwa.

 10 października 2010 roku, godz. 1:56

Bardzo się rozczarowałam.
Takie jest życie, a rozczarowania są jego częścią...

 24 sierpnia 2010 roku, godz. 19:14

Był jej ideałem. I wcale nie miał blond włosów i niebieskich oczu, nie był romantykiem i nawet nie był przystojny. Nie wierzył w miłość...
A mimo to w każdej chwili była gotowa oddać mu swoją duszę.
Przy Nim nie pamiętała o tych, którzy byli i nie myślała nad tymi, którzy będą.

Aleksis92 Aleksandra
 24 sierpnia 2010 roku, godz. 19:28

Piękne :)
Duży +
Pozdrawiam ;*

 22 sierpnia 2010 roku, godz. 23:40

Zaczęłam szukać Go w każdym mężczyźnie, którego spotkałam.

bolik blanka
 22 sierpnia 2010 roku, godz. 23:59

Czasem jesteśmy tak silnie związani emocjonalnie z pierwszym lub jakimś kolejnym partnerem, który ugruntował w nas pewne przekonania, razem z nami przecierał pierwsze szlaki w te i we w te...

Wiem o czym mówisz...
Czekam zatem na to większe rozwinięcie.

Miłego wieczoru wszystkim

 22 sierpnia 2010 roku, godz. 1:03

Patrząc na groby, zrozumiałam, że to są i byli ludzie.
Pomyślałam, że oni też kiedyś bawili się, cieszyli, radowali, smucili, zamartwiali.. Teraz została przerwana ich historia życia.
Każdy z nas ma inną historię życia, która i tak kiedyś się skończy.
Lecz zawsze mamy jakiś określony czas na to, aby pozostawić po sobie ślad, który będzie przypominał, że tu byliśmy, tu siedzieliśmy, tego dotykaliśmy...

Nie traćmy czasu.

 5 sierpnia 2010 roku, godz. 3:08

Po raz kolejny ktoś przypomniał jej, ile w dzisiejszym świecie warte jest słowo `kocham`.
Po raz kolejny ktoś uświadomił jej, że prawdziwej miłości nigdy nie było i nigdy nie będzie.
Po raz kolejny... ktoś udowodnił jej, jak potrafi niszczyć ludzka naiwność.

`Obudziła się ze snu. Po raz kolejny się zawiodła.

 2 kwietnia 2010 roku, godz. 13:10

Był jej najciekawszym tematem.
Kochała myśli o Nim, wyobrażenia, marzenia, sny.
Nie mogła nudzić się z myślami o Nim.

 1 kwietnia 2010 roku, godz. 21:11

Tak bardzo mnie już zmęczyło i nadal męczy
największe marzenie.

`jak trudne jest dojście do celu.

andrea69
 28 października 2010 roku, godz. 22:50

Czasem niemożliwe...

onaa.

Autor

Nie znam siebie aż tak.

Konto utworzone 1 kwietnia 2010 roku

Zeszyty