dzisiaj, godz. 14:07  2,1°C

....On i Talisman

wszedłeś w zajętą mną przestrzeń
w oczekiwaniu usiadłeś…
ewakuowałam się natychmiast…
ominęłam oczy
kolory i zapach…
.zero. słów.

nie chciałam sobie tego robić
by udawać normalność
odcięłam się .zanim. cokolwiek…
i tak jest właściwie
tak jest najzdrowiej
umykać mi trzeba. od złego.

przecież od wczoraj mam srebrny Talisman
o mocy nieznanej
a w nim zaklęcie…
choć nie wiem jakie -
skrywam go skrzętnie
.wiem tylko. przyszłe dni chce rozbłyszczać

12.12.2019, czwartek, 13.35 -13.40

Monika Siwek
 dzisiaj, godz. 16:35

No to przykro mi. Lepiej by było, gdyby nie trafio, prawda?

 10 grudnia 2019 roku, godz. 10:52  36,0°C

rzeźba

Puste piety
Dłonie
Schody do nieba -
z niczego - cuda…
wyłaniam się z samej siebie na nowo
jak wszystkie one obok
na nowo przyglądam się sobie
ciebie widzę tylko z oddali…

potem przyśnisz mi się
zamknięty w sobie [...]

yestem yestem
 11 grudnia 2019 roku, godz. 00:02

Amulety, dzieła sztuki, narzędzia zbrodni, błyskotki, przedmioty pożądania, uwierające nas cierpienia, zimne i ponure pomniki naszych nieprawdziwych wielkości...

trzeba kruszyć, rozbijać i żyć pośród nich. :)

 9 grudnia 2019 roku, godz. 9:34  14,8°C

Coś nieprzystającego

czyli nie ma szans
aby zmieszać się myślami
poprzesiewać jak mąki do misy
i każdego dnia o tak…
zamieniać je wspólnym oddechem
w dotykalne marzenia
spełnieniami zwane…

czasem widać tylko przypadkiem
zdarzają się
jak wypadki przy pracy [...]

yestem yestem
 9 grudnia 2019 roku, godz. 22:24

To nie jest wulgaryzm i całkowicie zaprzeczam, że miałbym jakiekolwiek nieprzyzwoite plany. Ja tylko jestem dość spontaniczny. :))

 6 grudnia 2019 roku, godz. 9:20  26,2°C

przedranem obudziłam się sama
wygięłam się łukiem
- gdzie strzała?

6.12.2019, piątek, myśl sprzed 6.00 rano

yestem yestem
 7 grudnia 2019 roku, godz. 00:16

Im nie można ufać. ;)
Też już uciekam.
Dobranoc. :))

 5 grudnia 2019 roku, godz. 14:39  15,9°C

hmm...

wczoraj mocno tak
poczułam żem bez skrzydeł…
ociosywał mi je drwal latami…
a nowe i nowe wbrew wyrastały
w przestworza mnie wzbijały
niestrudzenie…

dzisiaj mocno tak
czuję nasady ich wyschły
wiarą złudną nie chcę ich karmić
nie chcę dłużej nadwyrężać
na kolanach czekać
marnotrawić…

serce zachorowało mi
od uderzeń drwala
prosiło czekało tłumaczyło…
bezdusznym się okazał
szkód naczynił nakłamał
między drzewami znikł…

14.11.2019, czwartek, 11.30-11.35

yestem yestem
 8 grudnia 2019 roku, godz. 00:48

Dr Wal... zardwił... i nabujał...
Szujaaaa...
"Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb" :))

 5 grudnia 2019 roku, godz. 1:45  19,2°C

właśnie przebudziłam się i
do okna podeszłam -
niebo ktoś wypolerował!
gwiazdy błyszczą jak biżuteria w ledowym świetle!

 4 grudnia 2019 roku, godz. 14:28  24,2°C

nie dzieje się nic...

widzisz…
widzisz przecież…
światy nam się poróżniły
odbiły od siebie i mkną
w przeciwnych kierunkach…

znajomymi ścieżkami chodzę
wróble przecinają przede mną powietrze
i wspomnienia rozrzucają…
…niemoją pamięć w sobie noszę
przestrzeń oszałamia mnie… [...]

wojtekp Wojtek
 8 grudnia 2019 roku, godz. 11:57

Wiersz to forma pamiętnika z częściowo zaszyfrowaną treścią.

 1 grudnia 2019 roku, godz. 9:50  6,3°C

grudnie

przecież biegać lubisz
dniami i wieczorami
gdy nie możesz
tęsknisz

biegać potrafisz
ale nie zapobiegasz ciszy
która narasta
gęstnieje

zwyczajnie tak [...]

 26 listopada 2019 roku, godz. 13:23  7,6°C

dzisiaj

szary wtorek
rozciąga się od miasta do miasta
rozwija odcieniami swoje warstwy
tłem staje się dla ubranych wciąż wierzb
co trzymają kurczowo żółtozielone kolory
czai się za zielenią sosnowych igieł
za każdym domem
autem
człowiekiem…
za każdą myślą…

szara wilgotność powietrza
przymyka oczy
do bezruchu zachęca
do zapadnięcia w bezmyśl…
jednak po szynach szarych maszyna mnie niesie
wbrew przesuwa w odwrotność
do działania popycha
każe mi być ptakiem
lotem przecinać szarości
jak nicią zszywać je mam…

26.11.2019, wtorek, 8.15 – 8.20

wojtekp Wojtek
 30 listopada 2019 roku, godz. 18:02

Wiesz, że z wiersza da się wróżyć?
Na podstawie tego o czym nie wspominasz.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:01  6,8°C

złoty piasek

złoty piasek

powiało chłodem
jak zwykle, gdy coś się kończy
poczułam go na skórze
od myśli do stóp
zatrzymał mnie…

potem we własnej osobie się pojawił
przywitał się pięknie - oberka wykręcił
drzwiami trzasnął by oznajmić [...]

tallea asterja
 28 listopada 2019 roku, godz. 11:30

ładne wiersze
takie kobiece :)

Monika Siwek

Autor

sploty słów pozwalają lepiej pamiętać...

Konto utworzone  25 listopada 2019 roku
1 konto
1 konto
Salomon
190 tekstów
 5 grudnia 2019 roku
1 konto
1 konto
giulietka
1285 tekstów
 5 grudnia 2019 roku

Zeszyty

ok. godzinę temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Uciekając od [...] autorstwa ongiś

ok. 2 godziny temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Uciekając od [...] autorstwa ongiś

ok. 3 godziny temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Uciekając od [...] autorstwa ongiś

ok. 5 godzin temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst wszedłeś w zajętą [...] swojego autorstwa

ok. 5 godzin temu

andrea69 skomentował(a) tekst wszedłeś w zajętą [...] autorstwa Monika Siwek

ok. 5 godzin temu

andrea69 dodał(a) do zeszytu tekst wszedłeś w zajętą [...] autorstwa Monika Siwek

dzisiaj, godz. 11:59

Monika Siwek skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 10:32

Monika Siwek skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 10:02

Monika Siwek skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

wczoraj, godz. 18:31

Monika Siwek skomentował(a) tekst życie gdybyś ty [...] autorstwa onejka