5 czerwca 2018 roku, godz. 11:25

Bóg jest ten sam, tylko wszędzie inny.

fyrfle Mirek
 5 czerwca 2018 roku, godz. 18:58

Niestety bogów jak Bogów jest tysiące i wszyscy oni są inaczej niexrozumiani i jeszcze bardziej krwawo podani.

 12 sierpnia 2016 roku, godz. 18:41

Słowiański Beduin

Podróż trwa, lokomotywa ruszyła pięć lat temu i zatrzymać się nie chce, czasem zwalnia, z rzadka ktoś wskakuje, niektórzy wpadają jej pod koła, a ja trwam. Zmieniam tylko miejscówkę, raz pierwsza klasa, raz druga, czasem korytarzowa podłoga, a i w ubikacji ukrywać mi się zdarzało. Można pomyśleć, że użalam się nad sobą, ale nie. Kocham mój pociąg, a wiadomo jak jest [...]

Canaletta Sandra
 3 listopada 2018 roku, godz. 14:23

Znowu zaciekawiłeś. Jak zwykle.

Witam ponownie. Pisz dalej.

 12 maja 2016 roku, godz. 22:07

Od kogoś

……Spragniony czucia miłości……

O tak! Jakże pięknie ubieramy miłość w słowa. Nie tylko ubieramy, ale też serce i dusze wciskamy w nią na siłę. I po co to wszystko? Przecież miłość niczym kobieta najpiękniejsza jest naga. Czemu z takim uporem chcemy ją nasycić jakimiś cechami, zdefiniować, opisać? Czy sama w sobie nie definiuje się wystarczająco? Czy nie można jej czuć bez tej całej otoczki ognia, niepewności i szaleństwa? Przecież jak jest miłość, to jest cały czas w nas w środku. Jak śpimy, jak jemy, oddychamy, pracujemy, pieprzymy, marzymy. Jest z nami do końca i nie podobna gubić jej gdzieś po drodze.

fyrfle Mirek
 13 maja 2016 roku, godz. 15:02

Warto pomyśleć nad Twoim tekstem. Na pierwszy odbiór - fakt, kobieta najpiękniejsza jest naga:)

 12 maja 2016 roku, godz. 00:22

Para Matro III

...Co nieco, o bo­hate­rach już wiemy, wróćmy za­tem na naszą im­prezę w Mar­co­wym.

10 minut zerkali, badali, podpatrywali, myśleli i zaiskrzyło. Zawsze uważałem, że to najtrafniejsze określenie jakie człowiek wymyślił. Żeby coś zapłonęło iskra pojawić się musi. Ułamek sekundy, który wznieca ogień, mniejszy czy większy, wieczny czy chwilowy. Jaki? To okaże się z [...]

 20 marca 2016 roku, godz. 15:45

Para Matro II

...na okres niemal bieżący zarządzana przez jego dwóch synów.

Lola Sikorska. Ah Lola... Połowa warszawy – przynajmniej ta, która kiedykolwiek ją spotkała – marzyła, żeby się z nią przespać. Jedna setna pragnęła lepiej ją poznać i się przespać, a co najmniej jedna pięćset tysięczna chciała spędzić przy niej resztę życia. I nie mówimy tu tylko o męskiej części [...]

fyrfle Mirek
 22 marca 2016 roku, godz. 11:24

Wciągające opowiadanie, lubię takie krwiste i oczywistością życia soczyste! Gratuluję i czekam następnych:)

 13 marca 2016 roku, godz. 22:42

Para Metro.

Opowiem wam dziś historię pewnej pary. Pary dziwnej, bo w zasadzie parą niebędącej. Chociaż parę razy w parze ich widziałem.

Wszystko zaczęło się w najjaśniejszym mieście nadwiślańskiego kraju, to jest naszej aktualnej stolicy – przynajmniej na razie, wiadomo, w Polsce wszystko niepewne. Mowa oczywiście, o Warszawie. Także, jak już mamy krajobraz naszkicowany, to wypadałoby [...]

onejka onejka
 16 marca 2016 roku, godz. 13:05

CDN było trzy dni temu, czekam wciąż ...;)

 9 marca 2016 roku, godz. 20:37

W środku elfa wyobraźni starania

Idę środkiem niekończącego się korytarza, którego zieloność wszelkie kategorie zieloności dawno przekroczyła. W panice, graniczącej z obłędem rozglądam się za twarzą, w której na ten krótki - choć krótkość niepewna w polskich kolejach wszystko niepewne – czas podróży, będę mógł się zakochać, a jak nie zakochać to chociaż zatracić. Niestety nic. Nie, że twarzy [...]

 22 stycznia 2016 roku, godz. 16:32

Obrazoburca w sensie ścisłym cz. 1/?

Maria Paszkowska, data urodzenia 4 grudzień 1992 rok, miejsce urodzenia Kraków, miejsce zamieszkania os. Bohaterów Września, Kraków Nowa Huta, a w zasadzie jej kres, czyli ukres, Ukraków popularny Urów.

W szkole mówili na nią Maria, rodzice Marysia, dla przyjaciół zawsze była Mysią. Kim była dla mnie? Nikim, niemowlęciem drącym się całe noce. Dzieckiem biegającym po [...]

fyrfle Mirek
 23 stycznia 2016 roku, godz. 20:15

Tak trzymaj!:)

 1 stycznia 2016 roku, godz. 21:19

Waga marzeń cz. 1

- A marzenia jak się do tego mają? – zapytał Krzysztof z uśmiechem na wizerunku próżności. Padł sygnał, ustalone hasło, słowo klucz „marzenie” w formie dowolnej, moja rola skrzydłowego zakończona. Przywitałem ten fakt nie bez otuchy, niepojętym jest dla mnie jak facet z obliczem, jakby je sam ‘Michał Anioł dłutem haratał’ może mieć takie problemy w zawiązywaniu [...]

sentymentalna_ sentymentalna
 4 stycznia 2016 roku, godz. 19:40

Popieram! Bardzo umiejętnie.

 26 listopada 2015 roku, godz. 21:26
.
cytlopka Paulina
 26 listopada 2015 roku, godz. 21:41

Wciągające i bardzo przejmujące. Nie wiem czy te zdarzenia miały miejsce, ale gdy to czytam to czuję autentyczność tego ( przygnębiającą autentyczność ) to pewnie przez zastosowanie imion i nazwisk bohaterów, ich indywidualna historia bardzo porusza.

pozdrawiam :)

 6 listopada 2015 roku, godz. 7:03

Arcypogrzeb?

Ciot­ka nie żyje. Pog­rzeb był długi i niez­byt in­te­resujący. Ksiądz młody i opie­szały, przemówienie wu­ja, słabe – suche i bez po­lotu. Tłumaczyłem, że nie na­daje się żeby dek­la­mować, ale nie chcieli mnie słuchać. Nie, że się ze mną nie zgadza­li, bo wiem, że zgadza­li się jed­nogłośnie, w duszy – głośno nie wy­padało. Stał nad trumną i [...]

sentymentalna_ sentymentalna
 16 listopada 2015 roku, godz. 19:46

Nie sądziłam, że mi się spodoba a jednak! Szczególnie rozbawiła mnie końcówka, choć w gruncie rzeczy to dość przykre co opisałeś.

 23 października 2015 roku, godz. 1:06

Ogólmy się!

Nagle, roześmiała się tym rzadkim, subtelnym śmiechem - szczerym.
- Drapiesz - powiedziała patrząc w moje oczy, wystające spomiędzy jej ud
- Ty też - odpowiedziałem

nicola-57 marianna
 6 listopada 2015 roku, godz. 19:42

hmmm....dziennik, a niech będzie :)
idę do łazienki - samokontrola:), a Onemu powiem, żeby trzy razy się ogolił, bo u Niego do trzech razy sztuka..., cokolwiek to znaczy :)
uśmiechnął mnie Twój tekst, dziękuję.
Do miłego :)

 21 października 2015 roku, godz. 19:56

Profanacja Marzenia

Wszystko szare. Bloki i niebo, budynek szkoły z czerwonej cegły, żółta elewacja i okno białe,...szare. Drzewa w parku, brzozy zielone i dęby, buki, jarzębiny, topole i klony,... szare. Szare ławki między nimi i wiewiórka w konarach skacząca, pszczoły bzyczące, kwiaty nektar dające,... szare, dzięcioł robaczywą melodie wystukujący, szary... i melodia szara. Staw różowymi [...]

Michał Kościej Michał
 27 października 2015 roku, godz. 18:01

może w jakimś innym tekście? - bo to w końcu tylko tekst ;)

 20 października 2015 roku, godz. 21:11

Kochana Justyno!

Postanowiłem napisać do Ciebie list, była to chwila natchnienia, której bez zamyślenia się poddałem. Mało, że go pisze, to mam zamiar wysłać, mało, że go wyślę to jeszcze będę czekał na odpowiedź.

Ostatnie dni cierpieniem, Wertera godnym, mi mijają. Cierpieniem najgorszym, bo z tęsknoty zrodzonym. Przemierzam korytarz dwukierunkowo, robiąc kilkadziesiąt kilometrów [...]

Michał Kościej Michał
 23 października 2015 roku, godz. 15:48

Osobiście uważam, że kawał jest nieudany, no może 'nie do końca udany'
Dziękuję, nawet jeśli tylko za P.S. :)

 19 października 2015 roku, godz. 20:24

I plastiku więcej racz nam dać Panie

Sobotni wieczór, w zasadzie noc, pogoda bezwietrzna, wracamy zawiani do domu.
Minęliśmy kobietę proporcji boskich, o miedzianorudych włosach, które tak pięknie odbijają blask ulicznych latarni. Głowy wskutek odruchu bezwarunkowego obróciły się dokładnie o180 stopni – w warunkach normalnych nie jest to możliwe, ale sobotnich nocy, warunkami normalnymi nazwać nie sposób.
- Oto [...]

Michał Kościej Michał
 20 października 2015 roku, godz. 19:23

Dziękuję za słowo 'ważny' to dla mnie bardzo ważne ;)
Nie podzielam tego poglądu w pełni, w pamięci mając ludzi, którzy umiaru nie znają, a których często nasza rodzima telewizja pokazuje. Monstra rodem z horrorów ;)

Michał Kościej

Autor

Obrazoburca sensu ścisłego

Konto utworzone 14 września 2015 roku
1 konto
1 konto
Martwaa
59 tekstów
 17 października 2015 roku
1 konto
1 konto
mechaa
0 tekstów
 21 września 2015 roku

Zeszyty

naMYŚLI

po czasem jedno zdanie bez kontekstu jest warte zapamiętania

Podium

naj danego dnia czytane.

Przeżyjmy to jeszcze raz

Warto wracać, by podziw nie malał, a obraz zawsze jasny pozostał

Wczoraj wieczorem.

Do przeczytania w chwili dłuższej wolności.

2018-11-03, godz. 14:23

Canaletta skomentował(a) tekst Podróż trwa, [...] autorstwa Michał Kościej

2018-06-05, godz. 18:58

2018-06-05, godz. 11:25

2017-09-16, godz. 0:25

chrupcia skomentował(a) tekst Podróż trwa, [...] autorstwa Michał Kościej

2016-05-13, godz. 22:05

Michał Kościej skomentował(a) tekst Nasze spotkanie nie [...] autorstwa nofuture

2016-05-13, godz. 15:02

fyrfle skomentował(a) tekst ……Spragniony czucia [...] autorstwa Michał Kościej

2016-05-13, godz. 2:04

Michał Kościej skomentował(a) tekst ……Spragniony czucia [...] swojego autorstwa

2016-05-13, godz. 2:00

2016-05-13, godz. 1:58

Michał Kościej skomentował(a) tekst ……Spragniony czucia [...] swojego autorstwa

2016-05-13, godz. 1:49