23 października 2013 roku, godz. 10:30  4,0°C

Przemijanie

Chwila wygrywała wczoraj
na strunach nerwów
dźwięki strachu w rozpaczliwej melodii,
krzyk nadziei, a
niepewność rwała je na strzępy o godne jutro.

W godzinie nie pierwszej,
nocne modlitwy ciała drżeń bezsennych,
dziewczęcej twarzy rozmytej wspomnienie szare,
której łzy tłumił w ścianach niesprawiedliwy los.

Minął jeden zły dzień, następny był po nim,
martwe czekanie odbierało apetyt na
niepewne, co lepszym być miało.
Złowroga nieznajomość raniła myśli.
Biło serce w pięść zaciśnięte.

Chwila inna zdawać by się mogło,
wciąż tą samą jednak,
mgła przepływa pod powiekami
przyjemna teraz, bezpieczna w spokoju.
Krótką mają lekcję przyszłe zatroskania i
wygrywać będą jutro na strunach nerwów...

 31 sierpnia 2012 roku, godz. 2:17  20,8°C

Obraca w palcach czarny lok
skradziony
w nagim półksiężycu

 30 sierpnia 2012 roku, godz. 11:57  46,1°C

Oblała usta wina czerwienią,
zacisnął wargi,
ze smakiem

(...Pierwsze...)

Insomniaa Maja
 30 sierpnia 2012 roku, godz. 13:02

subtelne. ;)

 30 stycznia 2012 roku, godz. 4:00  21,4°C

Kolejny taki moment z wielu.

Kupiłam mieszkanie przy uliczce Ślepej.
Okazyjnie, po przecenie bo zabrakło dla mnie klamek w drzwiach.
Na piętrze zero, bez widoku na przyszłość,
po ciemnej stronie życia, w białym kaftanie zatracam sens siebie.
W otchłani martwych ciał przyszło zagrzewać mi miejsca i sama nie wiem
dlaczego wciąż pytam;
Po co nadal jestem tutaj?
Nadaremnie wołałam o pomoc do ludzi za szybą z własnych problemów.
Dziś jestem coraz bliżej gwiazd.

Nie pierwszy i nie ostatni raz.

Vedan Witold Krzysztof
 31 stycznia 2012 roku, godz. 8:44

"Widzieć" szczerość wypowiedzi...to fajne uczucie...I chyba najważniejsze ! Tak trzymaj...!
Oczywiście życzę Tobie więcej możliwości , pozytywnych aspektów wyrażania siebie...!
Myślę że każdy spotyka na swej drodze "doły"...sztuką jest nauczyć się je szybko zasypywać,zanim się w nie wpadnie...!
Serdecznie pozdrawiam.

 22 grudnia 2011 roku, godz. 22:17  24,3°C

Diw

Siwa mgła spowiła niebo u szczytu najwyższej z gór.
Pioruny tną, wśród czarnych kłębów burzowych chmur.
Nieopodal frunie sieć kraczących wron,
niosących na skrzydłach swąd palonej siarki.

Naraz wicher rwie i trzęsie się Ziemia.
Powalona na kolana, ślepo chwytam spadających w otchłań skał.
Śmiech ogłuszający, złowrogi i ludzki skowyt słychać skądś.
Rozstępują się wrota do piekieł.

Czerwony dym się wyłania, przesiąkł zapachem krwi cierpienia
i miota się w nim suknia z czarnej koronki uszyta. [...]

 1 listopada 2011 roku, godz. 23:07  14,9°C

Sercem

Spotkałam go niedawno, w dziadkowych progach,
na kanapie skrzypiącej, w pokoju gościnnym.
Z porcelanową filiżanką w dłoni, pełną gorzkiej herbaty,
co namalowaną miała pamiętam…
Na środku różę czerwoną.

Podobno przed laty na kolanach jego siadywałam,
by pamiętać to byłam za mała.
Niemłody już człowiek z opowieści taty,
co żył z bombą tykającą...
Jeszcze wtedy.

To ten przeklęty skorupiak niszczył go od środka,
więc niewiele też zdołał wymówić .
Słuchał mych słów tylko i w mój wzrok się wpatrywał bo…
Podobno dorosłam strasznie.

Może nie zapisał się w myślach moich jako ktoś bliski,
ważnym też nie był wcale.
Pamiętam tylko ten uśmiech dobrotliwy i głowę siwizną zbrudzoną...

Spotkałam go po raz ostatni.

* Z dedykacją dla Pana Lojzka, który zajął już miejsce w pociągu do nieba.

No_One_ Lee
 2 listopada 2011 roku, godz. 00:31

Nie zawiodłam się.

Momentalnie to widzę...

Po prostu.

 27 września 2011 roku, godz. 21:33  11,9°C

Z perfekcją.

Niechaj słowa wypowiadane będą z taktem.
Niech tańczą na językach z nutką gracji, w rytmie szacunku, po zastanowieniu.
Niech nie dotykają bardziej niż potrzeba.
Z wyczuciem dystansu, do kogo i z kim.
Nie teraz lub teraz, w odpowiedniej chwili.
Asertywnie...
Komunikatywnie...
i najlepiej... Po prostu.

Pstryk!

Inspiracja; Lekcja podstaw przedsiębiorczości.

Albert Jarus Albert
 17 października 2011 roku, godz. 17:13

Pogratulować weny ;)
Lekko i z taktem- świetny wiersz.

 10 września 2011 roku, godz. 12:02  47,2°C

Dla lepszego snu.

Co dzień, późną porą spotykam ją w swym pokoju.
Zaprasza bliżej w troskliwym geście,
widzę jej twarz ciepłym uśmiechem przyozdobioną.

Zmęczona kładę się na prześcieradle, biorąc w ramiona wątłe ciało.
Czerń przysłania niebo.
Przykładam policzek do jej policzka.
Szepczę do jej ucha,
milcząc słucha, nie krytykuje, nie radzi niczego.
Rękoma mnę delikatny materiał kolorowej sukienki.
Zasypiam. [...]

Ewunia3009 Ewela
 1 listopada 2011 roku, godz. 19:35

misiaczka;)
który przyjmuje wszystkie moje łzy

 27 sierpnia 2011 roku, godz. 22:17  13,8°C

Spowiedź hipokrytki.

Tyle nieuzasadnionego zła,
dotyka mnie za dnia.

Nie, ja nie wierzę.
Nie, Boga nie ma.

Nocą, w ciszy objęciach
szepczę w długich rozmowach.
Wszczynam kłótnie w niemych monologach.
Składam zażalenia.
Błagam o wybaczenie. [...]

Albert Jarus Albert
 17 października 2011 roku, godz. 17:16

Dobre.... i mnie zawsze zastanawia....

M.Chocolate

Autor

Jeśli chcielibyście mnie poznać, zapraszam do pisania na PW. Mam na imię Magdalena.

Konto utworzone  8 października 2010 roku
1 konto
1 konto
Ellander
33 teksty
 29 października 2011 roku
1 konto
1 konto
zugimihau
237 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Myśli

Te, które zatrzymuję pod powieką.

Wiersze

Te, które zatrzymuję słowa pod powieką.

2015-05-15, godz. 13:48

2015-03-27, godz. 22:13

Colinas skomentował(a) tekst Wiara to nie [...] autorstwa M.Chocolate

2015-02-11, godz. 23:37

M.Chocolate dodał(a) nowy tekst Wiara to nie [...]

2014-12-02, godz. 22:13

fyrfle skomentował(a) tekst Nie wypełni się [...] autorstwa M.Chocolate

2014-12-01, godz. 13:05

scorpion skomentował(a) tekst Nie wypełni się [...] autorstwa M.Chocolate

2014-11-29, godz. 10:56

2014-11-29, godz. 0:14

2014-11-05, godz. 21:02

2014-11-04, godz. 20:46

2014-11-02, godz. 20:53

M.Chocolate skomentował(a) tekst Musisz sobie pomóc. [...] swojego autorstwa