2 marca 2019 roku, godz. 18:37

Impresja

Są długie korytarze snów
jak jelita spocone
lepkie
i zawiłe
w treści rozwleczone

Oblizał się grymaśnie świt
na ciało w prześcieradło wtopione
promieniem mgły
gładząc płaskorzeźbę
jak mumię

Obumiera rękami zrezygnowanych lip
sypiąc pod umięśnione nogi kwiaty
reszta to wdmuchana do papierowej torebki modlitwa
mowa płuc świszczących
z przerażenia z rana

RozaR Roza
 2 marca 2019 roku, godz. 22:49

A początek obiecujący

 24 lutego 2019 roku, godz. 22:32

Zwykła poranna chwila

Wieje
ale nie mocno
twoja halka na wietrze tańczy
Oberka
na czerwono

Wychodzisz z łazienki
po suszeniu włosów
wycieraniu ciała
w szorstki różowy ręcznik

Piję znienawidzoną kawę
jesz płatki
kot wącha karmę
za oknem
zimowy poranek...

Korneliaa Kornelia
 23 kwietnia 2019 roku, godz. 15:48

Po prostu ładne. Zauważono tutaj w codziennych, zwykłych czynnościach pewnego rodzaju urok, ulotność tych chwil i to jest dobre ;)

 22 lutego 2019 roku, godz. 15:32

Taka migawka z nieba

Bóg po niebie łodzią pływa
i tak sobie patrzy
ten grzeszek
tamten grzeszek
a ta jęczy i za pieniądze
się oddaje

I tak pływa sobie Bóg
a Jezus na ster burcie
obłoki wiosłem przesuwa
tuż pod nimi przeleciał samolot
przewożący do Londynu
siłę roboczą

Bóg spokojny jak księżyc
dłubie słonecznik turecki
w filiżance kawa stygnie
a jest z dodatkiem brandy...

fyrfle Mirek
 23 lutego 2019 roku, godz. 16:49

Bardzo mocny wiersz. Bluźnierczy dla wielu, innym tylko obrazobórczy , a ja pytam, czy ta co się sprzedaje za pieniądze, to robi to uczciwie, czyli, czy ma urodę, dba o ciało i myję waginę, usta i dłonie pomiędzy klientami i może jeszcze zapytam Boga - czy jej sposób zarobkowania, to grzech skoro jest singielką i obrabia kierowców tirów, przecież oni nie mężowie w myśl ludowej mądrości?

 17 lutego 2019 roku, godz. 16:05

Zawsze jest czas

Moi sąsiedzi
mają balangę
a do tego sąsiad
przeraźliwie drze mordę
na to wszystko
patrzy długowłosy Jezus
przemawiający z łodzi na obrazie
w ramie złoconej [...]

yestem yestem
 18 lutego 2019 roku, godz. 2:17

Smutna rzeczywistość czasem przerasta wyobrażenia...

 9 lutego 2019 roku, godz. 8:17

Odchodzącemu

O świcie gołębie
wydziobują noc
z rondla ziemi

Kałuże marszczą czoła
w ciepłym oddechu jesieni
usta im malują liście
odchodzące z latem
w barwnym korowodzie
zapomnienia

Jest jeszcze ławka
na której nikt nie siada
i lepki mrok w powiekach nieba
wijący zmęczenie w ptasich gniazdach
chłód z neseserem na klucz zamkniętym...

 30 stycznia 2019 roku, godz. 14:34

Było...

On przeżył swoje życie
miał jakieś plany
problemy
smutek na twarzy
i butelkę wódki
na popicie porażki

Ksiądz mówił i nim dobrze [...]

yestem yestem
 3 lutego 2019 roku, godz. 23:02

Ładne.
Pozdrawiam.

 21 stycznia 2019 roku, godz. 22:29

Jest jak jest

Rano myję zęby
nie wynoszę śmieci
bo brak na to czasu

Idąc ulicą
mijam te same osoby
o tej samej godzinie
[...]

yestem yestem
 22 stycznia 2019 roku, godz. 17:46

Zgadzam się z Rowerzystką. :))

 9 stycznia 2019 roku, godz. 20:38

W miejskim autobusie

W zaparowanym autobusie
przerażone karpie
chłepcą powietrze

Miasto po szybach
maże latarni palcem
smugi mienią się
perłowymi reklamami

Niekiedy ryby milkną i poruszają ogonami
płyną w miejskim
zimnym stawie
tu czują się bezpiecznie
ale mogą dostać łyżką w łeb
jeszcze przed świętami

Na wyświetlaczu napis

Zostało dziewięć dni
do końca roku...

fyrfle Mirek
 10 stycznia 2019 roku, godz. 12:54

Święta nie wierzą łzom, są Bogiem narodzonym nowo w stajence z karpia, co minę strzelił.

 1 stycznia 2019 roku, godz. 9:28

Pięćset plus i już

Mój znajomy z czwórkę dzieci
nosił smutną twarz
spoglądał w pustą lodówkę
w której drżała rozpacz

Wreszcie niebo pojaśniało
wbito biedzie w plecy nóż
podskoczyły słodka dzieci
Rysiek dostał pięćset plus

Buty kupił dzieciom
i cukierki w czekoladzie
a do tego pierwszy raz
pojechali na wakacje

Już nie chodzi do opieki
bo ma grosza jak cholera
żona znowu jak ten pączek
w ciążę zaszła z tego szczęścia...

szpiek Mariusz
 26 marca 2019 roku, godz. 16:58
 29 grudnia 2018 roku, godz. 17:19

Rewolucji fakt

Aleksandra Kołłontaj
głosiła ewangelię wolnej miłości
"W nowej moralności o klasie robotniczej"
samcom dawała samice
kobiety mogły rodzić i usuwać dzieci
i oddawać namiętności jak leci

Jednak wyrwanie kobiet
z seksualnej pańszczyzny
przyniosło zgryzoty i blizny

W 1918 roku uchwalono dekret
o " upowszechnieniu panienek i pań"
a talon na ich użytkowanie
mógł otrzymać każdy drań

Dzieci rodzone seriami
były własnością narodu
który miał krzewić komunizm
w najdalszych częściach zachodu...

 22 grudnia 2018 roku, godz. 23:28

Za oknem deszcz

Jest taki czajnik
w którym gotuję
wodę na kawę

Niekiedy wrzątkiem
zalewam otwartą trumnę
i patrzę jak unoszą się w niej
różowe nagie zwłoki

Metaliczny kształt
pochlapany tłuszczem
na lśniącej kuchni gazowej
z błękitnymi jęzorami ognia
wydycha parę

Wszystko to ma miejsce
w małej kuchni
gdzie robię
poobiednią kawę...

szpiek Mariusz
 23 grudnia 2018 roku, godz. 10:21

Czas świąt, to dla wielu osób trudny czas, czas depresji

 17 grudnia 2018 roku, godz. 21:44

Piosenka o Bronku S

Bronek dużo pił od rana
i jak na złość
wątroba mu wysiadła

Pamiętam go na klatce schodowej
jak z butelką wina
dumnie unosił głowę
i śmiał się ze starych bab
które psuły mu widok na piękny świat

Któregoś dnia dostał ataku
i przestrzegał go lekarz w szpitalu
uznał go Bronek za fiksata
i nasiąkł jak szmata wisząca na haku

Wczoraj pochowała go rodzina
koledzy od butelki nieśli kwiaty
Bronek odleciał jak kosmita
z butelką poznaje inne światy.

onejka onejka
 18 grudnia 2018 roku, godz. 10:35

alkoholizm kieruje się kosmicznym pojęciem rzeczywistości, dobre porównanie do kosmity :)

 16 grudnia 2018 roku, godz. 20:28

Humoreska niedzielna

Jest taki kant
wystający piętą z nieba
to otyły święty
zbyt dużo jadł
i zapadł się na błękitnych chodnikach

Starsza kobieta
ze znacznym zezem [...]

yestem yestem
 17 grudnia 2018 roku, godz. 22:46

Zostawię tylko uśmiech, cóż mógłbym dodać ponad to, co zostało powiedziane. :)

 14 grudnia 2018 roku, godz. 23:01

Taka oto sytuacja

Wydrapałaś we mnie nów
i jak rogal
kołyszę się sennie
w fotelu bujanym

Zlizałem kolor z jesieni
wczorajszym zdjęciem tak szarym
jak chrystusowy gwóźdź
powleczony rozpaczą

Przestaliśmy spotykać się
spojrzeniami
i tylko ta dzicz
w obrazie
porzuconego cmentarza
z pulchną rewolucyjną gwiazdą
czerwoną
zamiast nadziei zmartwychwstania...

yestem yestem
 14 grudnia 2018 roku, godz. 23:38

Mocne, ale u Ciebie nie można czegoś innego oczekiwać.
Dobranoc. :)

 11 grudnia 2018 roku, godz. 23:05

Gość mało chciany

Na stole leży miś
z zapuszczoną brodą

Uszatku, może poszedłbyś do fryzjera?
życzliwie proponuję
ale on zapala papierosa
siada w fotelu i oponuje

"Chyba Bóg cię opuścił, jasna cholera!"
Odzywa się zuchwale a po czasie dodaje
"Co z ciebie za przyjaciel-?- że flachy
nie postawi na przywitanie
pornosów kolekcji na półce nie ma
ani bitej śmietany do statystycznego chleba

Na tapczanie siedzi miś
z założoną na nogę nogą
siedzi i patrzy w sufit z wielką trwogą...

onejka onejka
 13 grudnia 2018 roku, godz. 9:48

Mistrzem tutaj jesteś bezdyskusyjnie !

marka

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko marka postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 9 marca 2010 roku

wczoraj, godz. 11:52

silvershadow dodał(a) do zeszytu tekst Był wrażliwy jak mak [...] autorstwa marka

wczoraj, godz. 8:18

giulietka dodał(a) do zeszytu tekst Był wrażliwy jak mak [...] autorstwa marka

wczoraj, godz. 8:18

giulietka skomentował(a) tekst Był wrażliwy jak mak [...] autorstwa marka

2019-10-14, godz. 9:28

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst W oczach tęsknoty łzy [...] autorstwa marka

2019-10-13, godz. 14:26

tallea skomentował(a) tekst Świętemu z obrazka [...] autorstwa marka

2019-10-12, godz. 21:15

sprajtka skomentował(a) tekst Zbocza gór porudziały [...] autorstwa marka

2019-10-12, godz. 19:28

MyArczi skomentował(a) tekst Zbocza gór porudziały [...] autorstwa marka

2019-10-12, godz. 19:27

MyArczi dodał(a) do zeszytu tekst Zbocza gór porudziały [...] autorstwa marka

2019-10-12, godz. 7:50

giulietka skomentował(a) tekst Zbocza gór porudziały [...] autorstwa marka

2019-10-10, godz. 21:23

marka skomentował(a) tekst Nie płacz w liście autorstwa Jan Twardowski