9 listopada 2019 roku, godz. 8:56  16,8°C

gustigita paris

to jest dyskretnie rozwiane
zapach łąki pragnienie ciszy
właśnie dopasowałem smak wina
i nie musisz się spieszyć

kilka stron z Paryża
reszta to obłoki z pobliskiej wioski
uniesione stodoły oparami bimbru
i mały Montmartre

z kocią łapką na gardle
i poduszką wybudzonej wiosny
gdy grzechy snu się czerwienią
śpiewam kwiatami w rytmie motyla
melodię paryskiej nocy

Yokho Agata
 9 listopada 2019 roku, godz. 16:24

Podobają mi się kontrasty.

 6 listopada 2019 roku, godz. 8:28  40,1°C

bał tik tik

Pu­kam do drzwi
te­raz wys­tar­czy pozbierać
wszys­tkie ry­by z chmur
rzu­cić słońcem o ziemie
jak szklanką w chwi­li złości
na niedo­kończo­nym horyzoncie
do­malo­wać ra­dos­ne­go Boga

i ma­my chaos nie tyl­ko w pogodzie
a niech pa­da próżny deszcz
w pro­moc­ji są parasole
i gu­mowe wieloryby

Idziemy pustą plażą
dziś nie ma na­wet komorników
sto­py ka­leczą wyrzu­cone muszelki
przy bur­szty­nowej herbacie
up­ragniony pocałunek
lu­bię ten wiatr od morza
o słonym poranku

giulietka M.
 7 listopada 2019 roku, godz. 7:44

Niezwykły, wart wyróżnienia!

 3 listopada 2019 roku, godz. 19:18  1,9°C

Amsterdam

nad kanałem jest pas zieleni
gdzie krasnoludki piją alkohol
owinięci w plasterki sera

w imię wolności rowery
wyzbyły się łańcuchów
kręcąc do woli przemierzamy
chwiejne domy i uliczki

pod czerwoną latarnią ...się koty
w flakonach przytulają kwiaty
zielone lizaczki rozdają
martwi widzowie doktora Tulpa

 31 października 2019 roku, godz. 19:27  11,1°C

Łódź wieczorowo

w rzeźbie wieczoru lampa i kufer
bal roznegliżowanych lal
podąża za korkiem szampana

jak w zwierciadle wspomnień
nie ma ulicy ze złotą podkową
konia oddano Trojanom
batem przegnano media

czas uczty w paszczy lwa
z półlitrówki została ćwiartka
na dokarmienie nocy
porcja mięsa

gdy miasto śpi
kobiety na Piotrkowskiej
wynurzają się z Łodzi
na odległość chwili

Yokho Agata
 31 października 2019 roku, godz. 20:23

Taki... od krawężnika do krawędzi...

 27 października 2019 roku, godz. 8:49  23,1°C

Roma

Na kamiennych schodach
czarny kot
oparty wąsem
o Koloseum
rozłożone niczym dziurawa
muszla pod rzymskim niebem
skropione rdzą czasu
uśpione.
Zmarszczki murów
leniwie tworzą
obraz przemijania
odbity
w kocim spojrzeniu
jak w bezmiarze wieczności

one drop for all Eliza
 27 października 2019 roku, godz. 23:43

Bardzo fajne, ale jednak za malo na marekg. :)

 26 października 2019 roku, godz. 10:01  6,3°C
Edytowano  26 października 2019 roku, godz. 10:01

nieznani sobie rozpoznamy się...

w chmur­ce zapomnienia
do­tyka­my us­ta­mi słów
wkra­damy się w siebie co noc
nie ma tu miej­sca na wstyd
prze­cież wiemy że sny is­tnieją naprawdę
jak pus­ta bu­tel­ka pogrążona w myślach

niezna­ni sobie
dzieląc się sobą uciek­niemy by na­kar­mić nasze zmysły
i nie do­pije­my te­go dziecka
ono tak roz­kosznie pełza
po kieliszku

 24 października 2019 roku, godz. 18:35  4,0°C
.
 20 października 2019 roku, godz. 10:42  72,1°C
Edytowano  20 października 2019 roku, godz. 12:29

niedziela

jest tyl­ko szklanka
łyk słońca opar­ty o usta
i kaszta­nowe włosy cienia
je­sień prze­myka przez las

w od­da­li intercity
mknące ok­na w pośpiechu
zer­kają na
bez­czel­nie kończący się dzień

po­tykam się o ob­jedzo­ne rdzą szyny
mi­jam człowieka i psa

niepos­trzeżenie rzeczy­wis­tość tra­ci kontakt
z człowiekiem
pies prze­myka przez las

cisza...
mimowolne wtrącenie w samotność

Yokho Agata
 20 października 2019 roku, godz. 11:09
Edytowano 20 października 2019 roku, godz. 11:12

Tak fajnie zaskakujący.
Objedzone rdzą szyny - niby oczywiste ale przywołuje skojarzenie tak jakby szyny były syte.

I cała ostatnia zwrotka też fajne ujęcie, tak z innej strony, tak jakby dająca człowiekowi oddech, że to nie on traci kontakt, że chociaż raz nic nie zepsuł...

Ach i na wiele innych sposobów ta ostatnia do interpretacji. :)

 15 października 2019 roku, godz. 9:08  11,5°C

Cyklo cyklista i Rumejki

mi­jam to­ry z których zdjęto po­ciągi
w cza­sie dnia brzęczą już tu tyl­ko puszki po pi­wie
mam sta­le zmien­ne nas­tro­je
dla­tego w tej chwi­li od­wie­dzam cmen­tarz
gdy widzę mo­nument śmier­ci
życie wy­daje się ta­kie piękne
rdza­wa cisza krzyży
pta­ki mają pra­wo tu zaśpiewać

w pow­rotnej drodze przez Ru­mej­ki
na­pije się dob­rej ka­wy
gram słod­kich cias­teczek pop­ra­wi nas­trój
ach prze­jadę jeszcze ro­werem
po sier­pniowych łąkach
za­gubiona zieleń
i te cze­kola­dowe kro­wy
ra­zem z mo­tyla­mi w ko­metkę grające
w od­da­li bo­ciany zos­ta­wiają w gniaz­dach
zmarłe ar­le­kiny

 12 października 2019 roku, godz. 15:22  8,6°C

między stacjami metra

karmisz mnie piersią
anielico z ułamanym skrzydłem
kolejny raz ulegasz ograbionym
wygłodniałym wędrowcom
to takie nieestetyczne
kiedy ktoś gubi twarz i duszę
szczególnie w pędzącym metrze

na pierwszej stacji
latający talerz z powszednim chlebem
głodni odfrunęli w nieznane

w porannym orędziu malujesz słowa
litość zapomni o naszej bluźnierczej nocy
jak niewidoma bogini klękasz przed obrazem

kto zamyka oczy aniołku
zostaje okradziony z własnego sumienia

sprajtka Ala
 12 października 2019 roku, godz. 20:08

Pióro masz dobre...możesz latać;)
Lubię TWÓJ styl...

 7 października 2019 roku, godz. 9:05  12,5°C
Edytowano  7 października 2019 roku, godz. 9:07

Berlin

nie zdejmuj kapelusza
wyczarowaliśmy to miasto na nowo
dziś jesteś już matką
wczoraj tylko nieproszonym gościem

szelest
to jeszcze nie jesień
tylko Kreuzberg w kolorze herbaty
poranni graficiarze malują imago

w mieszkaniu koci wzrok
S-Bahn cieniem wkrada się do okien
wiem lubisz przebudzone książki
spały ze mną w Twoich snach

nie odwracaj się
wczoraj zostało na zdjęciu
był magik i królik
potem zniknęli z Facebooka

Moon G Michaś
 7 października 2019 roku, godz. 9:50

Mieszkałem tam z ponad rok, ale dawno, 16 lat temu ...

 5 października 2019 roku, godz. 14:10  4,0°C

wiślański spleen

krople deszczu grają na fortepianie
koncertuje czerń i biel w Twoich dłoniach
miasto zakryło się w półcieniu murów
malarze dyskutują z uliczną ikoną

to nie wstyd iść za rękę z młodym klerykiem
rozmawiać o grzechu machając butelka szampana
przecież już tyle mówiono o wodzie a tyle o winie
o winie kielicha i winie za grzechy niemocy

teraz krew spływa z dusz naszych do Wisły
ramiona mostu unoszą zatopione łodzie
Bóg nie słucha klimatyzowanych słów
światło dnia dogasa w butelce

 29 września 2019 roku, godz. 9:29  16,0°C

warszawa 24 zero trzy

w oddechu wiatru kilka smaków
późna Warszawa w bielańskim gaju
Bazyl i ja
błąkamy się po stołach kończącego dnia

oliwkowe mrugnięcie gasi miasto
można do woli wybierać
menu jest bogate w kolory nocy

z wirujących talerzy wyskakują
zielone pory
każdego roku na ciepło

tu czas omija wskazówki
wędrowcy kończą bieg
blaszane koty
spadają z tacy

 28 września 2019 roku, godz. 17:59  27,2°C

przeczekalnia

na owdowiałej ulicy
wyżeracz snu
na zdrowie
i po jednym wszyscy

człowiek upada po raz trzeci
pod krzyżem
między rowem a kołem
gospodyń wiejskich

na samotnej stacji
poranny peron
i wciąż ten sam pociąg
do alkoholu

CierpkaWoda Wiola
 28 września 2019 roku, godz. 21:24

Dobre, dobre..

 25 września 2019 roku, godz. 23:52  32,5°C

trybiki

idź już spać
wiersze nie ponoszą odpowiedzialności
za nieprzespaną noc

przeczytam jeszcze kilka uliczek
potem przeliczę baranki
zaczynając od siebie

w sennych podróżach łaszę się do czworonogów
to bardzo bezpieczne nie gryzą koszmarami

jutro obudzimy się na słodko
z niczyjej winy

Yokho Agata
 26 września 2019 roku, godz. 14:51

Dzień noc i wina niczyja...

marekg

Autor

Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność... Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie.

Konto utworzone  15 sierpnia 2012 roku

3 dni temu, godz. 16:24

Yokho skomentował(a) tekst to jest dyskretnie [...] autorstwa marekg

3 dni temu, godz. 10:18

marekg skomentował(a) tekst fotel to jest [...] autorstwa onejka

2019-11-07, godz. 7:44

giulietka skomentował(a) tekst Pu­kam do drzwi te­raz [...] autorstwa marekg

2019-11-06, godz. 9:56

onejka wskazał(a) tekst Pu­kam do drzwi te­raz [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: marekg

2019-11-06, godz. 9:56

onejka skomentował(a) tekst Pu­kam do drzwi te­raz [...] autorstwa marekg

2019-11-06, godz. 8:29

marekg skomentował(a) tekst W kocim hospicjum [...] autorstwa truman

2019-10-31, godz. 20:23

Yokho skomentował(a) tekst w rzeźbie wieczoru [...] autorstwa marekg

2019-10-27, godz. 23:43

one drop for all skomentował(a) tekst Na kamiennych schodach [...] autorstwa marekg

2019-10-27, godz. 9:57

Ewiann dodał(a) do zeszytu tekst na skrawku małej [...] autorstwa marekg

2019-10-20, godz. 11:53

MyArczi dodał(a) do zeszytu tekst jest tyl­ko szklanka [...] autorstwa marekg