19 kwietnia 2019 roku, godz. 00:45

refleksje kwietniowe

święty bezimienny
od spraw zwykłych ludzi zwykłych
słońca z deszczem przeplatanek
od dziś będę cicho
w niemówieniu właśnie
jest lepiej i jaśniej

o niebo

Korneliaa Kornelia
 23 kwietnia 2019 roku, godz. 2:00

Trudno to skomentować. Jest to po prostu tak nieuchwytne... Ma w sobie tyle uroku. Przepiękny tekst

 23 marca 2019 roku, godz. 21:58

o zieleni wpływie zbawiennym

wiosna za chwilę wyrwie się
z chłodnych lędźwi zimy
biel przebiśniegów doda otuchy
autorzy ostatnich listów
zostaną na dłużej

płochą sekundą przycupną na skraju ziemii

płochą sekundą trzymać będą się życia

yestem yestem
 19 kwietnia 2019 roku, godz. 21:39

Tu lipany... :)
Jaśmin ma magiczny zapach... zapach dzieciństwa.
Dawno temu przy domu moich rodziców rósł wielki krzew jaśminu.
Miłego wieczorku. :))

 10 marca 2019 roku, godz. 1:01

ze wszystkich sił do góry

to już ostatni stopień piekła
prawda jak w filmie
dziewczyną przyszła
naga i lepka

to prawie komedia
usta twoją maluje szminką
przymierza dom

kiedyś łzy cierpkie sieroce
dojrzeją jak wino

olbrzymko maleńka

ból to chmury ze strachu
ale ty już masz
w skrzydłach granatowych

początek

luterin luterin
 23 marca 2019 roku, godz. 22:00

Za odwiedziny,
przeczytanie
dziękuję :)

 8 marca 2019 roku, godz. 21:22

noce uparcie bezsenne

zawróć moje niepokoje
porastają brzegi wszystkich dróg
bo zawsze idę w mrok
jakbym znała najlepiej
miejsce do usypiania zmęczonych słów
a kiedy sukienkę zakładam
w jesienne kwiaty
czas mi więdnie na udach
i nie rodzi się nic

w tobie też jest odległość
od tego co się głowie nie mieści
a pod żebrem ma miejsce

i krwawi
i tkwi

luterin luterin
 23 marca 2019 roku, godz. 22:02

Niejedno wierszydlo, przez serca krwawienia i rozterki, nazgrało się :)

 25 lutego 2019 roku, godz. 00:32

minutnik

czekanie jest kroplą słoną
w źrenic pamięci gościem zaczepnym
ręką gotową słowa otwierać 

tkwi w zawieszeniu
a w niepewności myśli o sobie
żeby nie spłoszyć sennej odwagi

kładzie się późno a czasem wcale

dla równowagi
bez równowagi

z wiarą pochopną

buduje mosty

yestem yestem
 26 lutego 2019 roku, godz. 00:14

Mi też się podoba.
Dobranoc. :))

 22 lutego 2019 roku, godz. 22:28

rozważania codziennie

dzień nie był najlepszy
miłość której inną zamienić nie można
połamała mi ufność
na tysiąc i pół pomysłów rozerwało się jutro niepewne wciąż niepewne
i pewnie niepotrzebnie
jak spadochron
rozłożone ramiona

gdy on

duży kot
buntownik
bada życie łapczywie
szturmem i zaczepnie

dziecięcą  łapką

 16 lutego 2019 roku, godz. 19:15

pamiętaj że trzymam cię za rękę

pilnie poszukuję
małego pokoju dla świata
moich i twoich bliskości
ochrony danych i nie danych nam chwil
niech się nie wymkną jak pies
który liznął tort
i pomyślał za słodkie
albo za gorzkie
uciekam

poszukuję rozsądku
na wynos i na miejscu
małżeńskich rozterek śmiesznych

i przed i po

luterin luterin
 21 lutego 2019 roku, godz. 18:37

I ciągle dzi­wią mnie słowa ciepłe, pi­saniu mo­jemu pros­te­mu przychyl­ne... Onejko.
Ro­za, w tę słotę za ok­nem, niech cho­ciaż wier­sz przyjemny.
Yes­tem, rzecz jas­na, że w trak­cie naj­bar­dziej. Źle byłoby gdy­by nie.
:)

 9 lutego 2019 roku, godz. 8:53

o bilansie zysków i strat

odkąd jestem w cieniu widzę wyraźnej
kształty złudzeń przez które
rozpadł się czas

wierzysz w trwałość tęczy
pamięć głupia udręka

wygodniej jest
szczęście śpiewać
bez akordu win

ale powiedz
śpiewa się

kiedy przyjaźń umiera na rękach ?

yestem yestem
 9 lutego 2019 roku, godz. 13:45

śpiewa, już zawsze śpiewa... i płacze...
Miłego dnia:)

 29 stycznia 2019 roku, godz. 21:09

do ciebie tato

nie jest jak być powinno

sad sparszywiał cały
ciebie diabli wzięli
w grudnia garniturach

trudno o równowagę
kiedy dom kulawy [...]

luterin luterin
 4 lutego 2019 roku, godz. 19:15

Roza, dziękuję.
Yestem, dziękuję.
:)

 24 stycznia 2019 roku, godz. 18:08

próśb kilka dla równowagi koniecznych

o poziomki w lutym słodkie i dorodne
do rzeczy wszelkich cierpliwość
o buty wygodne
o spokój matki Polki
w szarżach z latoroślą
o czas bez wyrzutów
żeby mi w cieniu książki
nie więdła herbata

i pomijając inne
żeby się częstochowski
odczepił

wnioskuję do wszechświata

luterin luterin
 29 stycznia 2019 roku, godz. 19:25

Naju, absolutnie nie mam nic przeciwko Twoim ( takim) pięciu groszom :)

I uśmiechnęła się luterinowa zmarszczek siateczka na trumana słowa...:)

yestem, smoku skromny, zbyt srogo i niesprawiedliwie całkiem mowę swoją, ,,toporną,, nazywasz :)

Pozdrawiam wszystkich :)

 21 stycznia 2019 roku, godz. 23:44

makatka smutna

do łabędzi przyszli
ona trzymała zdjęcie w ramce
on tłumaczył
Adasiu Anielko
dziadek wam pokaże jak niewiele trzeba
chęci okruszynkę

miasto westchnęło tylko [...]

kati75 Kati
 27 stycznia 2019 roku, godz. 10:48

piękny wiersz !

 15 stycznia 2019 roku, godz. 17:22

do...(list trzeci)

duszno mi od oparów wojny o kolory Boga
od sporów czyje byś jabłka wybrał
na straganach życia
którą ręką pisał

boję się że stracę pewność
w mrokach codzienności
że mi światła zabraknie [...]

onejka onejka
 16 stycznia 2019 roku, godz. 13:43

Też się boję....

 11 stycznia 2019 roku, godz. 17:07

o słów początku

pewne wiersze wolą kolebki smute
zawsze rodzą się nocą
i wierzgają wersami
na cztery światy
mojej głowy

yestem yestem
 11 stycznia 2019 roku, godz. 21:48

Oj wierzgają.
Fajne. :))

 8 stycznia 2019 roku, godz. 10:02

cokolwiek będzie

chcę się wypisać z konieczności
przebaczeń

bo chyba można nie przyklejać
literek na czoła
wchodzić tylko przez zielone bramy

nie kupować życiorysów jak czereśni
ciemnych i jasnych

chcę bez obaw szeleścić
zgubić czujność
ważki

w sierpnia dojrzałości

zobaczyć czas

luterin luterin
 11 stycznia 2019 roku, godz. 16:51

Kati, miło mi :)
Onejko, a zajadaj, czytelniku uważny :)
Carolina... O zaufaniu też :)
Ama :)

 4 stycznia 2019 roku, godz. 23:05

mikroświaty

w niewiedzy mojej o tobie ciężko mi
wstaję okna przecieram tęsknotą
marszczę się

nie pamiętam

imion
spojrzeń krzywych [...]

luterin luterin
 8 stycznia 2019 roku, godz. 10:29

Giuletko, Onejko dobrze czytać Wasze słowa :)

luterin

Autor

Zabraniam publikowania moich autorskich tekstów w jakiejkolwiek formie, we fragmentach, bądź w całości, bez mojej wyraźnej zgody i wiedzy na podstawie Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83).

Konto utworzone 28 maja 2012 roku

Zeszyty

Kąciki ust w górę

czyli prawdy i nieprawdy w uśmiech ujęte

Cytaty

zeszyt

Költészet

tęcza i deszcz