23 listopada 2011 roku, godz. 21:01

O kwiaciarni, której już tam nie ma

Pośród snów tysiąca ścian
Gdzie cienie róż już dawno śpią
Wewnątrz zapomnienia warg
Serca tętniąc cicho klną
Bezmyślnie stoję w świetle lamp
Na ulicach płoną mgły
Obok opłaconych dam
Pogubiłem własne łzy
Patrzę w przód
Lecz gubię myśl
Gubię umysł
W rytmie drgań
Wiecznie lgnę w pijaną noc
Pośród opłaconych pań
Nie mówi wiatr
Nie mówię ja [...]

giulietka M.
 23 listopada 2011 roku, godz. 22:04

w świetle lamp powraca ten sen
ogród tu był lecz nie ma go już
zaciskam mocniej powieki i chcę
obudzić się nim przyjdzie dzień
i spłyną krwią z palców płatki róż

 22 listopada 2011 roku, godz. 20:42

Nieudana lekcja haftowania porcelanowych głów i nóg oraz szklanej sprężyny


Czuję smak i strach i ból
Między powierzchnią a dnem
Żebym tylko sprawdzić mógł
Co jest prawdą a co snem
Zamknę oczy (raz)
Też spróbuj
Widzę ludzi (raz)
I dwa…
Chodź podejrzeń to nie budzi…
Są bez głów cali ze szkła
To jest sen…
(Tak) wiem na pewno
W tej muzyce szumu tonów
Pośród szklanych ludzi bez głów
I porcelanowych domów
Łapię oddech – tak na [...]

Sylwia Friday Sylwia
 29 listopada 2011 roku, godz. 21:55

czytając to dzieło miałam dreszcze... genialne!

 17 listopada 2011 roku, godz. 22:58

Resztki atramentu na trzech zakrętach uczuć

Chciałbym pisać
Lecz nie mogę
Wiąże mnie przeszłość zawiła
Miłość, której tak pragnąłem
I nienawiść w moich żyłach
Jestem krańcem własnej prawdy
W tylko jednym kadrze życia
Tak niewiele szept się różni…
(Od bólu gniewu i wycia)
Chciałem pisać
Lecz nie mogę
Odebrali mi sumienie
Dali szersze perspektywy
Z których wszystkie są więzieniem
Chciałbym [...]

giulietka M.
 18 listopada 2011 roku, godz. 21:54

Możesz... i pisz... nawet bez atramentu...
Nie lubię zbyt długich wierszy, chyba, że ktoś mnie oczaruje, jak Ty, wtedy nie istnieje takie pojęcie.

 11 listopada 2011 roku, godz. 23:50

Wszystko co wstawimy w cudzysłów brzmi mądrze...Gdzie ma cudzysłów życie pytam się ?

Leid3210 ewa
 10 maja 2012 roku, godz. 13:56

nie ma

trzeba je przezyc bez cudzych slow i znieczulaczy

 6 listopada 2011 roku, godz. 5:03

Będzie trochę o śmierci, ucieczce, krawężnikach...

Trzymam Cię
W milczeniu czystym
Nieuchwytny blask w spojrzeniu
To co miało trwać przez wieki
Skończyło się w oka mgnieniu
Wiem. Bo byłem tam – Ty byłaś
Blada jak dawne wspomnienie
A wiatr wył w ciemności wróżąc
Nieszczęśliwe zakończenie
I spełnienie w dobach godzin
W ciemność ulic sam wyszedłem
Miałem wyjść i wrócić tylko
Miałem wrócić…
Lecz [...]

giulietka M.
 6 listopada 2011 roku, godz. 10:11

Wznieśmy toast !
Za nas wszystkich
Ludzi pustych jak ulice
Za deszcz wino wiatr i zjawy
I dudniące kamienice

Tu mnie masz...

Bardzo bym chciała czytać Cię codziennie, może wydaj tomik...?
Pozdrawiam!

 29 października 2011 roku, godz. 16:12

Eksperymentalne Dotyki i Cięcia na Ustach i Lustrach

W ciszy wstrzymanego czasu
Niemych godzin
prostych siedzeń
Ulotności w świecie świateł
Iluzji niedopowiedzeń
Naga Postać pośród Luster
W frakcjach fikcji i frustracji
Bezczelnej sztućców sztuczności
Anemicznej animacji
Braku gracji w tańcu świateł
Frakcji Postaci i Luster
Fikcji smutnych nagiej prawdy
(Niemej bezbarwnej i pustej)
Wewnątrz czasu inicjacji
Usta w [...]

giulietka M.
 30 października 2011 roku, godz. 9:48

Wciąga ta karuzela z lustrami...
Fajnie znów Cię czytać.
Pozdrawiam;)

 16 lipca 2011 roku, godz. 1:57

Górnolotny brak podziwu dla spadających przedmiotów


Nie wiem co chciałbym usłyszeć
Ani co chciałbym dziś ujrzeć
Problem w tym, że wiem….
Gdy żyć
Ale nie wiem kiedy umrzeć
Mam coś więcej niż butelkę
Ale mniej niż błyskotliwość
Coś pomiędzy „ułożenie”
A brutalną opryskliwość
Skrywam w sobie cienie słońca
Czarne plamy krwi zaschniętej
Moja myśli to labirynt
O prostocie nieprzeciętnej
Mogę palić [...]

 14 lipca 2011 roku, godz. 00:35

Opis podstawowych węzłów z chaosu myśli i kabla od mikrofonu


Mam mikrofon
W który szepczę
Kłamstwa pokręconym włosom
Jęk głośników
Rzędy krzeseł
No i Ja…
Stojący boso
„Nie do końca wiem co chcecie”
(tak się zaczyna pokazy)
Rzędy krzeseł (to widownia)
Która nie czuje odrazy
I obrazy
Proszę bardzo …
Chaos mam…(Schowany w sercu)
(Bezpretensjonalnie krążę
Wokół krzeseł-ludożerców)
Proszę nie jeść… to [...]

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 14 lipca 2011 roku, godz. 2:31

znów powiem A NIE MÓWIŁAM! A ta dziedzina, ta sztuka, ten fraszkowy idealizm mnie powala, nic do śmiechu do płakania, proza rymowana... Chylę czoła, schodzę niżej w końcu dziura była w podłodze, a moje serce nadal liże, smakuje i zapisuje, wers po wersie upragniony. Nie przestawaj, snuj brednie, świat i tak jest spaczony...

Dziękuję.

 11 lipca 2011 roku, godz. 20:27

Urodzinowa zabawa w podrzucanie kartek i zabijanie wspomnień


Dwie sekundy
(pocisk zapłon)
Siedem sekund
(przestrzeń pusta)
pięć i pół sekundy liczą
drżące w niepewności usta
biorę wściekłość między zęby
krew przepływa mi przez dłonie
pokłon oddam światu tylko
strzałem w pulsujące skronie
słyszę szczęk napięcia zamka
czuję jęk poczęcia ciszy
chciałbym wrzeszczeć
lecz nie wrzeszczę ….
Już i tak nikt mnie [...]

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 12 lipca 2011 roku, godz. 15:19

Myśli słowa, w kółko szybciej, już myślałam że się nie wstrzymam gdy rozpoczęłam i ujrzałam te oblicze... wolno, ze spokojem, składając słowa sylabami, z czasem coraz szybciej, umykając przed wystrzałem... Niski ukłon po raz wtóry, strzał trafiony to nie bzdury. Miałam rację w swym złudzeniu, warto dotrwać, nic nie zmienię...

 9 lipca 2011 roku, godz. 12:40

Łazienka z lustrem na półpiętrze


Analizuj moje myśli
W jęku niezdobytych pragnień
W szepcie niespełnionej nocy
Powiedz cicho czego pragniesz
A twój własny głos odpowie
W lustrze zagubionych twarzy
Czego chcesz a czego nie masz ?
O czym śnisz i o czym marzysz ?
Wiem, że patrzysz na mnie nocą
Mierzysz oddech tkwiący w piersiach
Znam tą twarz ty też ją znałaś
Zapisaną w krótkich wersach
Jeden głos [...]

Ewunia3009 Ewela
 9 lipca 2011 roku, godz. 19:21

a mnie oprócz tresci samej w sobie z tego wiersza, bardzo urzekają epitety, takie niezwykłe

:) piękne.

 3 czerwca 2011 roku, godz. 00:20

Trzysta chwil


W cichym miękkim lekkim
Kroku noga stąpa po posadce
Noc nie daje zasnąć zmysłom
Uwięzionym w izolatce
Dwie niebieskie
Cztery białe
Jedna z tym dziwnym napisem
To co jest moim więzieniem
Dzisiaj zwie się kompromisem
Szklanka wody
I wskazówki
Krążą bez celu
(Bez końca)
Osiem minut do zachodu
Trzysta już do wschodu słońca
Potem napad skurczy dreszczy
Zębów [...]

giulietka M.
 3 czerwca 2011 roku, godz. 1:04

trzysta chwil...miliony dreszczy...
nieskończoność przeżyć...

 2 czerwca 2011 roku, godz. 1:28

Idiotyczny taniec pijanych gargulców w brudnych butach i koszuli bez guzika


Piszę chaotyczne listy
Ręką cienkich kłamstw świadomych
Grając nieugiętą duszą
Pośród ciał upokorzonych
Atramentem co nie znika
Tylko łapie chwiejne słowa
Płynąc w szeptach tych co
Szepczą…
Płynąc chwiejnie pośród knowań
Jest nas garstka – nienormalnych
Mknę w przestrzeni wiecznie pustej
Tam gdzie kiedyś zaglądałem
W popękanych dusze luster [...]

giulietka M.
 2 czerwca 2011 roku, godz. 23:40

Te dwa ostatnie wersy mówią najwięcej...

A melodia jak zwykle szalenie wciąga...

 4 maja 2011 roku, godz. 18:06

Obrazek przez Sześć butelek, Osiem stóp i Dwanaście godzin po...

Stoję w łunie swej głupoty
Tam gdzie rock n’ roll mój zgasł
Trzy upadki cztery wzloty
Mierzy fleszy zimny blask
Moje serce na granicy
Kurzu w szklankach białej koki
Płuca pełne chciwych pragnień
Odliczane sceny kroki
Białe struny w srebrnej szacie
Czarne buty w moich rymach
Krzyk i bunt wybity w kracie
Śpiew po świt w butelkach wina
Czarno białe przedstawienia [...]

Sol 8 Ogień
 4 maja 2011 roku, godz. 23:44

Niesamowity nie wiem co myśleć czy to prawda czy cudo . Pozdrawiam , miłego wieczoru . Dobranoc .

 27 kwietnia 2011 roku, godz. 2:03

M jak nicość


„Zgubi cie…” – tak powiedziała
Brak umiaru i brak wiary
Nierząd resztek twojej duszy
Skryty w mglistych szkłach jak z pary
„Zniszczy cie…” Tak mi mówiła
Siła twojej własnej złości
W zamku zbudowanym z ciemnej
Pozbawionej słów bliskości
Nie idź tam bo będziesz nikim
Nikim niczym pustką w sercu
Zagubiony tak jak znaki
Pośród nieczytelnych wersów … [...]

Sol 8 Ogień
 27 kwietnia 2011 roku, godz. 11:51

piękny zabieram :))

 26 kwietnia 2011 roku, godz. 2:14

Sen o czarnej rzece i zagubieniu

Szeptem swojej własnej drogi

W cieniu słów co są wspomnieniem

Od sufitu do podłogi

Pośród wspomnień co są cieniem

W szczycie wzgórz

Kamiennej ciszy

Wietrze skrzypiec burzy bębnom

Chciałem by mnie usłyszała

Chciałem mieć Ją… Tylko jedną

Zawył blask bez ogni ciepła

I zapomniał mnie na wieki

I tak stałem zapomniany

Z pół butelką na dnie rzeki [...]

giulietka M.
 26 kwietnia 2011 roku, godz. 15:08

Alex, Alex, Alex...
Po pierwsze z tym "jak mogłeś?!" to był żart.
Po drugie uwielbiam wiersze LSD jak mało które, mają w sobie rytm, który mnie osobiście urzeka, oprócz rytmu także niezwykły sposób łączenia wyrazów w kontrastową mozaikę obrazów, oraz niebanalny, wyróżniający się styl i mogłabym tak jeszcze długo, bo dla mnie są cholernie DOBRE stąd plus.
A co do towarzystw wzajemnej adoracji, to pudło!
Oceniam wiersze tego Autora/rki dość długo, zawsze pozytywnie, bo czekam na te wiersze, nie na plusy wzajemne, choć muszę przyznać, że po pół roku zawitał u mnie raz i nie pamiętam czy zostawił plusa, ale na pewno opinię:)

Pozdrawiam Cię serdecznie Buntowniku (tym razem bez powodu) i cieszę się, że wróciłeś do nas;)

LSD

Autor

"Może wariaci, to tacy ludzie którzy wszystko widzą tak, jak jest, tylko udało im się znaleźć sposób, żeby z tym żyć "
— William Wharton

Konto utworzone 12 października 2010 roku
Ulubieni

Piekna:)

2015-01-18, godz. 15:31

Myffa90 skomentował(a) tekst Słyszę jak [...] autorstwa LSD

2012-05-10, godz. 13:56

Leid3210 skomentował(a) tekst Wszystko co [...] autorstwa LSD