26 marca 2020 roku, godz. 14:28  11,0°C

Inaczej

Jakoś tak inaczej na ulicach. Jakby niepokój dziwny. Jakaś podniosła sytuacja. Jakby coś w powietrzu wisiało. Uliczna obawa przed czymś. Ale przed czym? Przed czymś, co niewidoczne. Idąc ulicą w rękawiczkach gumowych koloru wrzosowego, skupiam wzrok innych. Nie jestem sama. Mają rękawiczki niebieskiego i białego koloru. Ktoś by rzekł: "Moda nowa w ubiorze nastała czy co?" Znów żyjemy w latach 20. i znów moda na rękawiczki. Klawo! Ludzi na mieście jak na lekarstwo. Ale przed sklepami, bankami, aptekami stoją ludzie. [...]

 14 marca 2020 roku, godz. 13:38  13,8°C

Szkła

Była uśmiechnięta, gdy robiono jej fotografię w Auschwitz. Szkiełko aparatu uchwyciło jej radosną twarz. Sam fotografujący był zdziwiony, skąd uśmiech w tak strasznym miejscu? Pewnie zwariowała ta kobieta. Tak sobie myślał. Uśmiechnięta dziewczyna była świadoma tego miejsca. Wiedziała, co ją czeka. Nie. Nie robiła dobrej miny do złej gry. Uśmiech jej to było po prostu przywitanie na nowy rozdział w jej życiu.

Potem w baraku było przyzwyczajanie i oswajanie z nową sytuacją. Była słaba fizycznie. Psychicznie [...]

kuloodporna kamizelka...kulokropkowa
 14 marca 2020 roku, godz. 23:28

Piękne ....aż mi łezka spłynęła z oka ....

 2 marca 2020 roku, godz. 14:11  8,8°C

Tęcza

Postanowiłam, że wysiądę z autobusu na tym przystanku koło więzienia. Wraz ze mną wysiadł mężczyzna tak szaro ubrany, jak szary był ów dzień.
Ja poszłam swoją drogą, on swoją. Widziałam go, gdy szedł uliczką koło więzienia. Potem skręcił i już go nie widziałam więcej. Zastanawiałam się, co o tym wczesnym poranku i tak brzydkiej pogodzie, mógł robić mężczyzna w tym miejscu. Chciałam wejść w jego umysł. Ale byłam niewolnicą myśli, bo nie mogłam wiedzieć, o czym ten człowiek myślał. Przechodził on [...]

 15 lutego 2020 roku, godz. 16:12  4,0°C

Czarne myśli

Czarny kot
Dziś przebiegł mi przez drogę czarny kot. Od razu pojawiły się przed moimi oczyma czarne myśli. I pytanie, czy ja rzeczywiście w takie zabobony wierzę? Zza krzaków do przebiegnięcia szykował się drugi kot, który chciał po prostu dołączyć do tego pierwszego. O nie, nie dałam się. Jedno nieszczęście mi wystarczy. Po co mi dwa? Drugi kot przebiegł za moimi plecami. Czy liczy się to również jako pech?

Czarna wrona
Na chodniku leżała wrona. Coś z nią było nie tak. Siedziała skulona. Główkę miała [...]

 15 lutego 2020 roku, godz. 16:11  6,3°C

Wyzwolenie. Wyznanie. Wyzwanie.

Co? Wyzwolenie? Nie, ja zostaję. Nie opuszczę mojej pryczy, która mieści się na górze. Nie opuszczę tego mojego małego świata w tym świecie śmierci i pogardy, tej mej ostoi bezpieczeństwa. Moja prycza ma cztery kąty - moje własne cztery kąty. Czym jest wyściełana, tym jest. Trochę brudno tu i śmierdzi, ale nie opuszczę tego miejsca. Ja się boję wyjść do świata. A jeśli tam czeka mnie coś gorszego niż tu? Czuję tu bezpieczeństwo. Pozorne? Tu się przyzwyczaiłam do wszystkiego, tu jest rutyna. A gdy coś wypada z rutyny, wówczas pojawia się lęk. Bo coś nowego nadchodzi, coś czego nie znamy, więc się boimy. Każą mi zejść i zrobić ten pierwszy krok. Krok zejścia z pryczy. Nadeszło więc wyzwolenie. Oto moje wyznanie. Do nowego życia wyzwanie.

 15 lutego 2020 roku, godz. 16:09  6,3°C

Nie mieć, nie być

Wyproszono z galerii chłopaka. Gdy ten ponownie wtargnął do świątyni przepychu, został wyproszony przez ochroniarza ze słowami: "Nie możesz tu wchodzić!" Ochroniarz stał za szklanymi drzwiami w środku galerii, wpatrzony w chłopaka nienawistnym wzrokiem, z rękoma założonymi. Usta miał wygięte w podkówkę. Jakby był zahipnotyzowany przez nienawiść do chłopca. A chłopiec stał sobie oparty o murek i spoglądał w świat, do którego wstępu NIE MIAŁ.

NIE MIAŁ chłopiec wielu rzeczy i był biednie ubrany. A jakże to się [...]

 15 lutego 2020 roku, godz. 16:06  1,9°C

Wielka niewiadoma

Pamiętasz, Krzysztofie, jak uczono cię matematyki? Ciężarem dla ciebie była zwykła tabliczka mnożenia. A wyrażenia algebraiczne, a geometria, a funkcje trygonometryczne, to przyprawiało cię o istny zawrót głowy. Ty celowałeś jednak w humanistycznych przedmiotach. A gdy już napisałeś dobrze kartkówkę z matematyki, matka zabierała cię do cukierni na ciastka. To był wasz taki mały rytuał.
Potem skończyła się matematyka i ciastka z cukierni. Nadejść miała ta wielka niewiadoma, podniesiona do potęgi. Wojna. [...]

 20 stycznia 2020 roku, godz. 11:44

Wizytówka

W tamtych czasach byli ludzie zagubieni. Wojna porozdzielała ludzi i rodziny. Matkom odebrała dzieci, a żonom mężów. Wiesz, że Żyd przed rozmową z innym człowiekiem, musiał poinformować rozmówcę, że jest on właśnie Żydem. To była taka wojenna wizytówka, a może po prostu napiętnowanie. Takie przedstawianie podwójne: siebie i swego pochodzenia.

Dziewczynka w czerwonym płaszczyku była znakiem tamtych czasów. Należała do ludzi, którzy się bali. Wiesz, jak dziecko odbierało tę wojnę? Dzieci się po prostu [...]

 20 stycznia 2020 roku, godz. 11:43

W Nowy Rok

Czerwona zorza zachodzącego Słońca żegnała się z nami w ten ostatni dzień starego roku w sposób szczególny. Przez wielu została sfotografowana ognista łuna na zachodnim niebie. To Słońce tak zabawiało się chmurami. Czerwone plamy rzutowały się na płaszczyźnie nieba. Dla jednych był to zachwyt, a może też jedyna sposobność, by zerknąć w górę. Gdy już odłożyli swoje foto - kamery, zajęli się własnymi przyziemnymi sprawami. A Niebo się rozpierzchło. I stała się noc.

Dziś jest ta ostatnia noc starego roku. [...]

 20 stycznia 2020 roku, godz. 11:41  1,9°C

Gwiazdy w portmonetce

Martę poznałam jakiś czas temu. Od razu wydała mi się sympatyczną osobą. Trochę nieśmiała i spokojna. Ale ten, kto ją bliżej poznał, wiedział, jaka jest cudowna. Zamknięta w sobie, ale swym wnętrzem olśniewająca. Ilekroć ją widziałam, zawsze zajmowała się jedną czynnością - szukaniem czegoś w portfelu czy w torbie. Nigdy nie mogła niczego znaleźć. Gdy słyszało się odgłos spadających monet na podłogę, znaczyło to, że Marcie wyleciały pieniądze z portmonetki. Potem Marta odeszła. Widziałam ją parę [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:14

Oby sobie poszli...

Z podniesioną głową idą ludzie zniewoleni. W milczeniu spoglądają na siebie. Dotykają się wzrokiem. Tak, to ten dzień. Dzień wyjątkowy. Spadł świeży śnieg, widać gwiazdy na niebie. Gwiazdy, które migają i cieszą się wolnością. Zazdrosnym okiem spoglądają na nie ludzie zniewoleni. Idąc tak dają sobie do zrozumienia, że to właśnie ten dzień. Dzień, który jest umiejscowiony w pewnej przestrzeni, do której zło nie ma prawa wkroczyć i sprofanować tej świętości. Idą więc ludzie zniewoleni w swych chodakach i [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:13

Trzy krótkie miniopowiadania

Rośnie brzoza na terenie szkoły. W zasadzie to przed budynkiem. Wita codziennie i żegna dzieci uczęszczające do szkoły. Macha pogodnie swymi listkami. Gdy zima, nie ma czym machać, ale wytrwale kibicuje dzieciakom - "Na pewno napiszesz dobrze ten sprawdzian!" Gdy uczniowie są w klasie, puka swymi gałęźmi w okno, aby pocieszyć na nielubianej matematyce. W końcu drzewa są świadkami wszystkiego, bo widzą tyle, stoją w miejscu i obserwują. Jak trzeba delikatnym drgnięciem listka zareagują. Poszeleszczą, poszumią i się na nas [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:12

Myśli i czyny

Selekcja. "- Du. Du. Du. Du". To dwuliterowe słowo decydowało o wszystkim. Zakwalifikował się do pracy. Jego rodzina nie. Żona, matka i dzieci. Co z nimi będzie? Dokąd teraz pójdą? Reflektory i wciąż ujadające psy. I to zimno, przenikliwe zimno. Teraz jest selekcja, a niedawno była kolacja. Siedzieli przy stole, jedli i rozmawiali. "-Mógłbym poprosić o sos?" "Podaj mi ziemniaki." Były rozmowy. Ostatnie rozmowy. Ostatnie przełykanie ziemniaków, popijanych kompotem z wiśni. "A pamiętasz, jak kupiliśmy skrzynię wiśni?" [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:11  1,9°C

Myśli

Codziennie jedzie autobusem pewien chłopak - blondyn o mocno kręconych włosach. Wsiada do autobusu rano i wraca ze szkoły po południu. Mieszka on w takiej wsi, gdzie jadą tylko dwa autobusy do miasta i trzy, gdy się jedzie z miasta. Są autobusy, które nie jadą przez wieś chłopca. Musi wysiadać on na przystanku w miejscowości, która leży dwa kilometry od jego miejscowości. Idzie sobie wówczas na nogach do domu. Zastanawiam się, jak on pokonuje tę trasę do swego domu i o czym wówczas rozmyśla? Pewnie myśli, co na obiad, bo głodny. Myśli, co dostanie z kartkówki z matematyki oraz o tym, czy rodzice się znów pokłócą. Odprowadzam więc chłopaka swymi oczami i myślami do jego domu. Kibicuję mu, aby miał smaczny obiad, aby dostał szóstkę z matematyki, aby rodzice się nie kłócili. I aby po prostu w życiu mu się wiodło. I żeby towarzyszyły mu jednak te dobre myśli. I nie tylko przez dwa kilometry.

Lila Róż Lila
 3 marca 2020 roku, godz. 15:50

To Paladin :))

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:10  14,1°C
 Tekst dnia 26 grudnia 2019 roku

Wrona

Szłam ulicą Harcerską. Usłyszałam nagle dziwny hałas. To przetoczyło się coś po ulicy. Zauważyłam bowiem osobliwą scenkę. Oto leciała wrona, której wyleciał orzech z dzioba. Orzech przetoczył się na środku ulicy. Wrona zaryzykowała i obniżyła lot, łapiąc turlający się jeszcze orzech. Ryzyko było duże, bowiem z jednej, jak i z drugiej strony jechały samochody. Ptak dał nura i wykorzystał szansę, bo złapał orzech w ostatniej chwili. Dwie sekundy później zostałby niechybnie potrącony. Odważył się, bo mu zależało na orzechu. I gdy coś nam się nie udaje i wymyka spod kontroli, to powinniśmy się nie poddawać i walczyć o to. I nie wierzmy, że gdy coś nam wypadnie z rąk, to jest już to koniec. Mamy wszakże skrzydła, by się unieść.

scorpion Gimli syn Glóina
 26 grudnia 2019 roku, godz. 21:36

Przede wszystkim ta wrona chciała rozłupać orzech o szosę, tak już się nauczyły, więc analogicznie- niech nawet nasze porażki będą zaplanowane :)

Lola Lola

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Lola Lola postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  14 października 2011 roku

Zeszyty

Wszystko...

Każdy utwór jest godny przeczytania i uwagi, jest w nim bowiem myśl człowiecza zawarta.

dzisiaj, godz. 0:06

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Jakoś tak inaczej na [...] autorstwa Lola Lola

2020-03-21, godz. 12:57

Lola Lola wypowiedział(a) się w wątku Czego aktualnie [...], którego autorem jest Radziem

2020-03-14, godz. 23:29

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Była uśmiechnięta, [...] autorstwa Lola Lola

2020-03-14, godz. 23:28

kuloodporna skomentował(a) tekst Była uśmiechnięta, [...] autorstwa Lola Lola

2020-03-14, godz. 16:27

Lola Lola skomentował(a) tekst Jak wygląda życie w [...] autorstwa fyrfle

2020-03-03, godz. 15:53

Lila Róż dodał(a) do zeszytu tekst Przywiązali mnie [...] autorstwa Lola Lola

2020-03-03, godz. 15:53

Lila Róż wskazał(a) tekst Przywiązali mnie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Lola Lola

2020-03-03, godz. 15:50

Lila Róż skomentował(a) tekst Codziennie jedzie [...] autorstwa Lola Lola

2020-02-08, godz. 14:32

Lola Lola skomentował(a) tekst Goowienko ,co nie ma [...] autorstwa fyrfle

2020-01-31, godz. 16:58

Lola Lola skomentował(a) tekst Na tym ono polega, że [...] autorstwa fyrfle