29 grudnia 2015 roku, godz. 21:58  9,7°C

Opowieści świąteczno - noworoczne

Mam w ten zimny dzień ochotę na jazdę rowerową. Niech to będzie starego roku pożegnalny wypad rowerowy. Przez lasy oszczeklińskie. Wtedy pocałowałabym każdą gałązkę świerku. Moja poetycka "Siekierezada".
******
Pewien mężczyzna miał za zadanie rozwiesić lampki w galerii A. w mieście K. Musiał wejść na dach galerii. Nie bał się wcale. Ot, wysokość taka jak zawsze. Nie raz tak pracował. Wprawiony rozwiesił światełka, by inne dusze cieszyły się nadchodzącymi świętami. Nagle człowiek poślizgnął się i [...]

M44G Marjan
 30 grudnia 2015 roku, godz. 18:00

Wszystkiego Najlepszego Lolu w nowym 2016 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=yYP5t91B-TU

 21 listopada 2015 roku, godz. 20:21  9,9°C

Trzy słodko - ciepłe opowieści

Stoi uboga kobieta przed cukiernią. Jest skromnie ubrana. Ma wytarty płaszcz i chustkę na głowie. Wydaje mi się, że nie wie, że stoi przed sklepem. Stoi bowiem odwrócona tyłem do witryny. Ma lekko rozchylone usta. Coś szepcze do siebie. Stoi tak, że nad jej głową na półce we witrynie widnieje ogromny tort z kremem i wiśniami. Tak oto odbyła się jej koronacja na kobietę zamożną. Kobieta wygląda bowiem jakby rzeczywiście miała na sobie koronę z tortu. Symbol bogactwa i przepychu. Ile na świecie chodzi ludzi biednych i [...]

fyrfle Mirek
 30 grudnia 2015 roku, godz. 17:10

Przepraszam, ze znowu ja,ale rozsmakowałem się w Twoich opowiastkach. Będę się od Ciebie uczył ciepła i pozytywnego patrzenia na świat i ludzi. Tak jesteś rodzynkiem...

 20 listopada 2015 roku, godz. 22:51  27,7°C

Cyrk

Szłam ulicą S. w mieście K. Bloki, wszędzie bloki. Po lewo za siatką znajdował się wielki plac ziemi zarośniętej trawą, teren nie zużytkowany. Obszar ten był poza zasięgiem lamp, w mroku. Przypomniałam sobie, że kiedyś (wiele lat temu) na tymże terenie obóz rozbił cyrk. Nie wiem, czemu sobie pomyślałam o nim. Z głębin, otchłani wspomnień pojawiła się myśl ta. Nagle wyczułam duchy. Spojrzałam na plac. Spostrzegłam tam dwie zwierzęce dusze: szympansią i tygrysią. Dusze owe zauważyły mnie i zaczęły opowiadać swą historię. Mówiły, że zostały tu, bo straciły tutaj życie, były źle traktowane przez cyrkowców, bite, poniżane. Cyrk już dawno odjechał. A one zostały tu. Żyją sobie więc na tym placu. Czasem tęsknią za cyrkiem, ale ten już daleko. Dusze zwierząt powiedziały mi, że byłyby w stanie wybaczyć swoim cyrkowym oprawcom. Bo jak stajesz się duszą, przebaczanie staje się łatwiejsze.

fyrfle Mirek
 21 listopada 2015 roku, godz. 14:52

Poruszasz kwestię oczywistą. Nie wolno żadnego zwierzęcia więzić, bo cyrk jest więzieniem, a dodatkowo tresować, zresztą jak nie wolno tego wobec ludzi. Wciąż potrzebny tekst.

 1 listopada 2015 roku, godz. 18:59  32,8°C

*****

Są anioły na tym świecie. Anioły mają piękne oczy i lekko wytartą szminkę na ustach. Gdy stoję na przystanku zamyślona, podchodzą starsze panie i panowie - aniołowie. Mówią coś z przeszłości, o historii. Zapytują mnie o coś, by coś od siebie dodać. Budzą mnie z zadumy. I co z tego, popadam w większą refleksję po rozmowie z nimi.

Jadę porannym autobusem. Oczy mi się same zamykają. Jest wcześnie rano. Zza zakrętu na horyzoncie jawi się ogromny księżyc w pełni. Jestem zachwycona widokiem! W miarę jak posuwamy [...]

fyrfle Mirek
 2 listopada 2015 roku, godz. 14:30

Pierwszy akapit i sobie myślę, że aniołami muszą być ludzie czyli zachowywać się kulturalnie, dawać sobie szczęście i radość, a potem bliskim wreszcie innym przez pomoc w codzienności, tolerancji w
inności.
Drugi akapit, hm, z satysfakcja myślę, że wstaję taki wypoczęty i z taką mocą do życia teraz. Kocham księzyc, gwiazdy, chmury na niebie, jeśli przykrywają nawet ten księżyc, te gwiazdy i jeszcze na dodatek wstaje by robić co chcę - nie muszę pracować.
Tutaj psy wyglądają na szczęśliwe i raczej są, emanuje z nich energia życiowa, przyzwyczajone do życia na dworze - polu śpią ufne na ziemi, wesoło w dzień szczekają, zaczepiając przechodniów, muszę im poświęcić wiersz...może opowiadanie...są ze mną tutaj od mojego nowego początku.
My parzymy jedna porządna angielską herbatę w hyba półtora litrowym czajniczku i jest taka smaczna, potem ewentualnie podgrzewamy ją , no właśnie teraz czytając Twój tekst zagotowała mi się po raz kolejny.
I ostatni akapit - genialny, bo ten najważniejszy płomień jest w nas i wystarczy sie przytulić...Dobrego i pozdrawiam z Raju.

 4 października 2015 roku, godz. 17:35  16,2°C

Chandra

Idzie kot samotną uliczką. Idzie samotny, być może trochę zmęczony. Pytam się go: Kocie, co ci jest? On odpowiada, że życie dało mu w kość. Mówi, że strasznie cierpi i ma spleen, jakiś Weltschmerz, problemy egzystencjalne. Kot idzie ze spuszczoną głową. Wygląda na rzeczywiście przygnębionego. Chce mi opowiedzieć historię swego życia. Pamięta, jak się urodził, był to mglisty poranek. I właśnie tę mgłę pamięta najbardziej. "We mgle szarej, idzie przez łąki i moczary, po trzęsawiskach i rozłogach, po zapomnianych dawno drogach, zaduma polna, Osmętnica..." Dlaczego smutek dopadł kota? Jest wszakże tyle kotów na świecie, a chandra go akurat wzięła. Kot ma też inne problemy, jest on bowiem czarny. Wszyscy go unikają. Stara się nie przechodzić przez ulicę, bo zaraz wszyscy zaczynają mówić o nieszczęściu, jakie rzekomo ma przynieść. Idzie więc sobie kot w swojej depresji. Chciałby dwie jasności w swym życiu: klarowny, czysty od problemów, niczym nie zmącony umysł oraz jasne plamki na swym futerku...

fyrfle Mirek
 5 października 2015 roku, godz. 15:07

Złoto północy.

 26 września 2015 roku, godz. 20:46  12,5°C

Puchowa pierzynka

Wczesny ranek, dziecko śpi w łóżku pod puchową pierzynką. Jest mu dobrze i ciepło. Jest godzina 5.00 rano. Po chwili do pokoju wchodzi matka. Nachyla się nad swym dzieckiem. Troskliwie poprawia kołderkę, narzuca nań na dziecko. Dziecko budzi się, ale jest w półśnie. Matka uśmiecha się. Za chwilę musi wyjść do pracy, pracuje ona w fabryce. Na dworze zima stulecia. Biało, mroźnie, śnieg bez przerwy pada. Kobieta musi iść pieszo dwa kilometry do fabryki. W taką pogodę nosa się nie chce wystawiać, ale ona musi, bo trzeba zarabiać na życie. Jeszcze przed wyjściem zerka na swą pociechę, uśmiechem żegna dziecko. Wychodzi z domu. Dziecko przykryte puchową pierzynką, kobieta przykryta śniegową pierzynką. Bo matka zrobi wszystko dla swojego dziecka, by te miało ciepło. Przykrywa dziecię puchową pierzynką, a sama zakrywa się śniegową kołderką, żeby dziecko miało dobrobyt i by mu nie było zimno. Jej ciężka praca i troska to taka właśnie ochronna pierzynka, pełna gorąca i miłości.

fyrfle Mirek
 30 grudnia 2015 roku, godz. 17:16

Dytyramb na cześć normalnych matek, wiedzących, co jest ważne.

 27 sierpnia 2015 roku, godz. 17:41  5,4°C

Kanał

Dwa światy. Ten przedwojenny i wojenny. Jakże różne oblicza miasta. Świat szczęśliwy i świat skrzywdzony. Świat radością płonący i świat płomieniem płonący. Bo przed wojną nikt nie wiedział, że życie do kanału zejdzie. Tam się przemieści.
W popularnej kawiarni, przy wystawionym na świeżym powietrzu stoliku, siedzą Halinka z Jackiem. Oboje się śmieją i uśmiechają do siebie. Jacek powiedział do Halinki, że jest piękna jak róża, co onieśmieliło dziewczynę. Widać, że się miłują. Po serii zjedzonych [...]

M44G Marjan
 27 sierpnia 2015 roku, godz. 22:39

Jam oglądał coś około z 5 lat temu.

 17 sierpnia 2015 roku, godz. 20:37  9,0°C

Dokąd zmierzasz człowieku?

Byłam u lekarza w mieście K. Było bardzo gorąco. Z przychodni wyszłam podniesiona na duchu. Do przystanku miałam kawałek. Chodnikiem ciągnął tłum ludzi widocznie zmęczonych upałem. Idący i jadący rowerem. Moją uwagę zwrócił pewien starszy mężczyzna. Szedł on chodnikiem po drugiej stronie ulicy. Był on ubrany w koszulę, która była zapięta na jeden guzik. Spod koszuli było widać brzuch i klatkę piersiową. Człowiek ten miał sandały i do tego założone skarpety, strój tak piętnowany przez wielu. Moją uwagę [...]

M44G Marjan
 17 sierpnia 2015 roku, godz. 21:26

Racja. Wielu, zbyt wielu. Wieczór za pasem, niech spokojnym będzie.

https://www.youtube.com/watch?v=dCVhSRfCD1o

 2 sierpnia 2015 roku, godz. 18:47  6,7°C

Fala morska

Mąż kłóci się z żoną. Ale o co? Bo mieli spędzić wakacje w Las Palmas de Gran Canaria. Plany się jednak zmieniły. Ze względów finansowych, nie mogą wyruszyć w tę podróż. Firma męża ma jakieś problemy pieniężne. Skromny budżet nie pozwolił na egzotyczną podróż. Mąż zaproponował żonie, że pojadą nad Bałtyk. Prawie jak w Las Palmas. Woda. Plaża. Słońce. Żona przyzwyczajona do zagranicznych wojaży, nie może ścierpieć, że plany się zmieniły. Co powie koleżankom, którym się pochwaliła, że [...]

Lola Lola Mika
 2 sierpnia 2015 roku, godz. 21:10

Witam, mieszkam 25 km od Kalisza. Ale jest bardzo ciepło. Wróciłam z wycieczki rowerowej. Szły chmury, jakby burzowe, ale sobie gdzieś poszły :)

 30 lipca 2015 roku, godz. 21:43  2,0°C

Owoc

Otworzono bramy kacetu i powiedziano: "Możecie iść, jesteście wolni". - Jak to? Wolni? - powiedziała grupa osób. Niedowierzanie. Poważnie? Że możemy już iść. Wyjść z naszego domu, ot tak sobie. No bo przecież zawsze było - "U nas w Auschwitzu" i tylko tam. - Mamy opuścić nasz wcale cudny dom? Ale nie jesteśmy przygotowani na życie gdzie indziej. Przeprowadzka wszakże to poważny zamiar.

W obozie mieli swe miejsce, swą pracę, rytualnie powtarzające się czynności. Jak to, mają to porzucić? Toteż w wielu powstał [...]

 12 lipca 2015 roku, godz. 22:44  8,4°C

Czy zdążą?

Opowieść pierwsza:
Szły kaczki gęsiego. Chciały dostać się do parku. Od środowiska naturalnego odgradzała je ściana antydźwiękowa oraz ulica. Zdezorientowane kaczki bały się mnie idącej chodnikiem. Rozpaczliwie szukały wyjścia z pułapki. Uciekały przede mną. Ja szłam powoli, żeby one w spokoju sobie poszły. Chciałam już zawrócić. Zastanawiałam się, jak one tu się dostały? Aby dostać się do parku musiały przejść przez pasy, przez ulicę. Wpierw musiały iść kawałek, bo szyba antydźwiękowa ciągnęła [...]

Lola Lola Mika
 13 lipca 2015 roku, godz. 00:53

Kaczka ta była wegetarianką :)

 16 kwietnia 2015 roku, godz. 17:59  4,3°C

Szkiełko

Byłam na cmentarzu. Wiatr wyrządził wiele szkód. Wszędzie bowiem leżały przewrócone wazony z kwiatami i znicze. Moją uwagę przykuło leżące na grobie szkiełko od okularów.

Okazało się, że należy ono do zmarłego, który został pochowany na cmentarzu. A skąd się wzięło? To sam zmarły wstał z grobu, bo nie mógł uwierzyć, że nie żyje. Musiał wyjść z grobu i przeczytać swe imię i nazwisko na nagrobku. Przeczytał i nie wierzył. Z poruszenia zleciały mu okulary, z których wyleciało szkiełko. Podniósł okulary i założył je na nos. Westchnął przygnębiony i wrócił na swe miejsce do grobu. – Taki los – stwierdził. Był ów mężczyzna człowiekiem roztropnym, dlatego wracając do grobu rzekł: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca, szkiełko i oko”.

Lola Lola Mika
 16 kwietnia 2015 roku, godz. 20:38
 15 kwietnia 2015 roku, godz. 15:55  1,9°C

Szepty

Kolejna porzucona uczelnia, kolejne porzucone ideały. I zamiary.
Teraz będzie tam dzianie się i codzienność. Zwykłość. Bez pamiętania o mnie. Zapomnienie. I tak, gdy tam byłam, byłam jakby poza. Czy ktoś mnie znał? W rozmowie nigdy nie uwzględniał. Z czasem daremne stało się odzywanie się. Nie zauważano mnie mówiącej, potem milczącej.

Jadę więc do mego lasu, z którym szepcząc rozmawiam. Otoczona ludzkimi figurami drzew mam większe szanse na wysłuchanie mnie. Są tłumy. Radośnie przywitana, uśmiecham się. Wjeżdżam w tłum drzew.
Wszystkie liście szumiąc naraz rozmawiają. Po kolei. Wysłucham każdego.

 13 kwietnia 2015 roku, godz. 19:56  4,2°C

Ziemniaki

Pewna kobieta wracała ze sklepu do domu. Kupiła ziemniaki na obiad.
Spieszyła się bardzo. Dzieciom trzeba obiad ugotować. Skromny posiłek musi przyszykować dla wygłodniałych brzuchów. Szła chodnikiem, była blisko domu, i nagle pękła jej siatka z zakupami. Rozsypały się po chodniku kartofle. Przerażenie kobiety. Jej niewiara w swe nieszczęście. Pierwsza myśl – brzuchy. Nie wiedziała, co robić, bo zapasowej torby nie miała. Rozpacz.
I nagle stało się coś dziwnego. Kobieta spostrzegła, że ziemniaki ożyły. Zaczęły się poruszać. Chórem orzekły, że potoczą się do domu kobiety, uratują ją i brzuchy. Ziemniaki zaczęły się toczyć w kierunku domu kobiety. W drodze rozmawiały o swej misji ratowania poszkodowanej.
Nie przeszkadzało im nawet to, że zostaną wkrótce w garnek włożone i ugotowane.

Pomagaj, nawet wtedy, gdy nie będziesz miał z tego pożytku.

Lola Lola Mika
 13 kwietnia 2015 roku, godz. 21:55

Dziękuję za miłe słowa. Również życzę wiele dobrego :)

 13 stycznia 2015 roku, godz. 19:36  14,2°C

Choinka

Szłam ulicą. Parę metrów przede mną szła matka z synem. Kobieta niosła drzewko świerkowe zawinięte w folię. Drzewko było średniej wielkości. Nie wiem, czy było prawdziwe czy sztuczne. Uwagę moją przykuł chłopiec, skakał on bowiem wokół matki i prosił ją, gdyż chciał ponieść choinkę. Kobieta uległa i w końcu dała mu drzewko, by je poniósł. Jakże ważne to wydarzenie było dla chłopca. Choinka w święta to przecież nowy gość w domu. A jakże ważnym wydarzeniem będzie jej ustrajanie. Chłopiec znalazł [...]

M44G Marjan
 13 stycznia 2015 roku, godz. 22:34

Lecz powinna być. W smutku przyznać rację CI muszę. Miłych Snów Mirku.

Lola Lola

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Lola Lola postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  14 października 2011 roku

Zeszyty

Wszystko...

Każdy utwór jest godny przeczytania i uwagi, jest w nim bowiem myśl człowiecza zawarta.

2020-02-08, godz. 14:32

Lola Lola skomentował(a) tekst Goowienko ,co nie ma [...] autorstwa fyrfle

2020-01-31, godz. 16:58

Lola Lola skomentował(a) tekst Na tym ono polega, że [...] autorstwa fyrfle

2020-01-24, godz. 18:55

Lola Lola skomentował(a) tekst Człowiek wszystko [...] autorstwa CierpkaWoda

2020-01-18, godz. 11:32

Lola Lola skomentował(a) tekst Szedł z wielkiego [...] autorstwa fyrfle

2019-12-31, godz. 5:55

Lola Lola skomentował(a) tekst Stoi babuszka w śniegu [...] autorstwa mariettka

2019-12-26, godz. 21:36

scorpion skomentował(a) tekst Szłam ulicą [...] autorstwa Lola Lola

2019-12-25, godz. 18:46

mariettka dodał(a) do zeszytu tekst Szłam ulicą [...] autorstwa Lola Lola

2019-12-25, godz. 16:55

PlESCHOPATA wskazał(a) tekst Szłam ulicą [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Lola Lola

2019-12-25, godz. 16:45

Lola Lola skomentował(a) tekst Magią świąt [...] autorstwa mariettka

2019-11-24, godz. 18:26

Lola Lola skomentował(a) tekst Te rozważania nad [...] autorstwa fyrfle