6 sierpnia 2018 roku, godz. 22:44  7,5°C

Dusza

Rosło sobie drzewo na pustkowiu. Drzewo to było bardzo piękne. Wiosną zieleniało i miało białe kwiatki. Latem piękniało swą dojrzałością. Jesienią natomiast zachwycało feerią barw. Zimą bielało przykryte śniegiem. Drzewo to rzucało długi cień. Cień ten stał zawsze w cieniu drzewa, był on bowiem bardzo zazdrosny o drzewo. Cień zazdrościł mu kwiatków i bujnych liści. Któregoś dnia przyszli drwale i ścięli drzewo. Cień pozostał sam. I tak właśnie powstała Dusza. Dusza, której ciało odchodzi. Bez wyjątku, czy jest piękne czy brzydkie. Dawniej cień, gdy stał w cieniu drzewa, nie widział światła słonecznego. Teraz ukazała mu się cała ta jasność. Pokazało mu się Słońce, które okazało się być samym Bogiem...

yestem yestem
 6 sierpnia 2018 roku, godz. 23:54

Mroczna ta dusza. Światłowstręt może wskazywać na zaburzenia depresyjne, wściekliznę, albo... kaca. ;)
Fajne.
Pozdrawiam. :))

 4 sierpnia 2018 roku, godz. 18:44  14,2°C

Pan z pieskiem / Piesek z panem

Stałam pewnego razu na przystanku autobusowym. Przechodził obok mnie pan z pieskiem, takim małym kundelkiem. Postanowiłam wniknąć w ich umysły. I oto, co piesek myślał o swym panu. Zamartwiał się, czy renta pana starczy na bieżące wydatki, czy kupił on w sklepie te banany, o które prosiła jego żona. On czekał przed sklepem uwiązany i nie mógł kontrolować zakupów. Już nie martwił się o karmę dla siebie, ale o te banany. Pies przypomniał sobie, że mieli wstąpić do apteki po leki. Czy pan zapomniał? Pytał się [...]

yestem yestem
 5 sierpnia 2018 roku, godz. 16:21

Fajne, godne Damy z gronostajem. :))

 27 czerwca 2018 roku, godz. 19:02  8,4°C

Kochankowie

Leciał ten piękny Kometa na Niebie. Był jasny wieczór letni, a oni się wtedy kochali, na trawie w tajemnicy się całowali. Pełni śmiechu i radości. Ten Kometa im nie przeszkadzał. Ich uczucie potęgowało raczej pod tym ciałem niebieskim. Kometa pozazdrościł parze. Też zakochać się chciał, ale nie miał w kim, zawsze samotnym był. Wtem zza horyzontu poczęło jaśnieć! Zaczęła wyłaniać się kula jasno świecąca. Coraz bardziej, coraz bardziej. I stała się światłość w sercu i duszy Komety. Zakochał się bowiem [...]

M44G Marjan
 27 czerwca 2018 roku, godz. 21:11
 8 maja 2018 roku, godz. 22:28  2,3°C

Najcenniejszy uśmiech

Byłam na ryneczku w mieście K. Moją uwagę zwróciło pewne stoisko. Zobaczyłam tam bowiem przepastny karton z książkami. Zaświeciły mi się oczy, rozgrzało serce. Euforia niesamowita. Moją uwagę zwróciły dzieła Prusa czy Sienkiewicza. Wszystko stare książki. Poszłam dalej, a tam kolejne sterty książek! Dzieła znane i mniej, ale wszystkie godne przeczytania. Byłam po prostu w swoim królestwie. Nie mogłam jednak zakupić żadnej. Obok znajdowało się znowuż moje królestwo - stoisko z antykami i biżuterią. [...]

zofija zofija
 8 maja 2018 roku, godz. 23:26

usmiech Macieja

 22 kwietnia 2018 roku, godz. 00:47  3,9°C

Autobus

Jeździł trasami długimi kierowca autobusu. Od wielu lat jeździł on tym swym ulubionym autokarem. Nie rozstawał się z nim. A prosił on też w bazie, aby mu nie odbierano tego lubianego przez niego pojazdu. I tak sobie jeździł kierowca i jeździł. Autobus też był przywiązany do swego pana. Kierowca dbał o niego. Jego żona nawet specjalnie uszyła dla autobusu niebieskie firanki. Wyglądał on na zadbany i czysty. Cieszył się pojazd, że ma kto nim się opiekować (Te firanki były naprawdę piękne). Kiedyś kierowca, gdy [...]

kati75 Kati
 24 kwietnia 2018 roku, godz. 12:12

piszesz interesująco zawsze zaglądam do Ciebie;)

 3 kwietnia 2018 roku, godz. 21:44  8,6°C

Pionki w grze

Szłam ulicą Chopina. Było wcześnie rano. Z kamienicy wybiegli dwaj mali chłopcy. Śpieszyli się na autobus. Biegli na przystanek, który mieli blisko od swego domu. Najszybciej biegł najmłodszy chłopiec, starszy ledwo co go doganiał. Z naprzeciwka szedł starszy mężczyzna. Zwrócił uwagę na chłopców. Odwrócił się za nimi i rzekł do mnie: "Biegną, giry sobie tylko połamią". Mężczyzna rzekł to do mnie z uśmiechem, jakby już coś o tym wiedział, jakby już sporo się nabiegał w swym życiu. Ja odpowiedziałam mu [...]

dark smurf default
 3 kwietnia 2018 roku, godz. 21:54

Czytając właśnie takie opowiadania, zastanawiam się nad tą formą.. że też bym chciał ;P ~opowiadanie ma swój urok :)

Ciekawe, pozdrawiam :)

 5 marca 2018 roku, godz. 19:28  4,2°C

Wiatroszept

Starsze małżeństwo siedziało na przystanku. On zmęczony życiem i schorowany, ona wspierająca go w chorobie i opiekuńcza. Ponadto oboje w sobie zakochani, jakby nadal mieli po kilkanaście lat. Mężczyzna zniedołężniały, nie dający sobie rady w życiu codziennym. A żona jego, niczym osobista pielęgniarka, pomagająca mu i ciągle trwająca u jego boku. Siedzieli więc tak na przystankowej ławeczce. Wiał dość spory wiatr. Kobieta naciągnęła mężowi czapkę na uszy. Te uszy, do których kiedyś szeptano słowa: "Kocham..." [...]

M44G Marjan
 5 marca 2018 roku, godz. 21:09

Bardzo bardzo ładnie. Miłych snów.

 31 stycznia 2018 roku, godz. 23:30  9,7°C

Bajka

W piecyku żelaznym dziewczynka się schowała. Odbywała się bowiem selekcja. Schowała się więc w tym piecyku. Cicho, cichuteńko jak myszka siedziała. Oddech swój kontrolowała. Zamknęła ją w piecyku kobieta, która w obozie się nią opiekowała. Dziewczynka zapamiętała wówczas wielkie dłonie kobiety, szorstkie i zniszczone. To były te dłonie, co drzwiczki piecyka zamykały. Czasem jeść dawały. I to chyba właśnie dlatego dłonie staruszki zapamiętała, te dłonie, które jeść dawały. Z jedzeniem się kojarzyły. [...]

kati75 Kati
 1 lutego 2018 roku, godz. 12:01

bardzo ciekawe opowiadanie pozdrawiam serdecznie:-)

 24 stycznia 2018 roku, godz. 20:22  7,4°C

Śliwki

Na cmentarzu był chłopiec. Taki zwyczajny chłopiec. A może nie zwyczajny? Po prostu tam był. Zwrócił moją uwagę. To było wiele lat temu. Był sierpień. Rozbuchana na dobre przyroda. Upał niemiłosierny i ten chłopiec. Czemu zwrócił moją uwagę? Bo był ubrany niechlujnie, ponadto chodził o kuli. I jeszcze jedno - trzymał w ręce reklamówkę ze śliwkami mirabelkami. Szedł przez aleje cmentarne. Nie wiem, co on w tym miejscu robił. Może się schował? Usiadł na ławce przy jakimś grobie i nagle splunął. Myślałam, że [...]

yestem yestem
 28 stycznia 2018 roku, godz. 23:47

Koleżanka z klubu "wózkersów" (młode mamy z dziećmi w wózkach) rzekła kiedyś w upalne lato, gdy spacerując z innymi dziewczynami trafiły na zacieniony cmentarz:
- Tutaj, to jest życie. (autentyk) :)
Fajny tekst.
Pozdrawiam. :))

 23 stycznia 2018 roku, godz. 18:33  12,0°C

O miłości trzy wiersze

Kadzidła dym

Widzę siebie w kadzidła dymie
Z komina dym płynie
Stoję przy oknie
Moja miłość moknie
I co z tego, że ja jestem sucha
Zabrała mi ciebie śmierć kostucha
Jednak ty nadal istniejesz
Dla niej się teraz pięknie śmiejesz
W kadzidła dymie
Czas płynie
Wiatr wieje
A ja też się śmieję
Do swej samotności
Mojej nowej bytności
Żegnaj ukochany
W sercu naszkicowany
Obraz twój we mglę noszę
Kadzidła popiół rozproszę
Nastąpi wówczas wielkie zapomnienie
Od ciebie wieczne uwolnienie.

Jesienny liść

Jesienny [...]

silvershadow __
 24 stycznia 2018 roku, godz. 10:15

Przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam.

 3 stycznia 2018 roku, godz. 20:53  1,9°C

Popiełuszko - trzy wiersze

Słowa

Dobrym być
Powołanie mieć
Innych nauczać
Nieprzekonanych przekonywać
Wiarę wyznawać
Sobie samemu wiernym być
Odważnie przez życie iść
Oto czasowniki – życia wyznaczniki
Trzymanie ich się to z Bogiem bratanie się
Obopólne miłowanie
Z Bogiem wierszy skandowanie
Z Bożą pomocą zasłużone relaksowanie
Spełnione z Bogiem romansowanie
Przez naszego Boga natchnione bytowanie
Oto rzeczowniki – życia wyznaczniki...

Cena miłości ojczyzny

Kochać ojczyznę
nie jest to pójść na łatwiznę
Ojczyzna boli
Gdy się z [...]

 27 grudnia 2017 roku, godz. 23:13  1,1°C

Drzewa i owoce

Długo przed wojną (oj, bardzo długo) był on rolnikiem (zwykłym rolnikiem). Orał pole i sadził ziemniaki. Pracował ciężko i z pasją (tak, to była jego pasja). Rośliny, które uprawiał, milcząc coś do niego mówiły, ale on nie wiedział co, bo nie mógł tego usłyszeć. Ale był dźwięk, jakiś przeraźliwy krzyk wydobywał się z zaoranej ziemi. Wymownie milczący krzyk. Ale ów człowiek nie słyszał tego wołania. Zbyt był zajęty swoją pracą i jej efektami, nie sięgał dalej, głębiej. Bo z ziemi wykopany ziemniak [...]

 15 grudnia 2017 roku, godz. 1:47

Serce

Straż miejska odwiedza pustostany w poszukiwaniu ludzi bezdomnych. Bo zima nie jest czuła. Nad nikim się nie rozczula i nie słucha nikogo. Znaleźli panowie ze straży mężczyznę w jakiejś norze, był okryty kocem termicznym. Spał. Zabrali go do noclegowni. Przeżyje. Ale ilu jest takich, co nie przeżyją? Mężczyzna ten miał koc termiczny. Jedna z desek ratunku. Deską ratunku jest też telefon. Po prostu widząc bezdomnego na mrozie, należy zadzwonić po straż miejską. Jeden mały telefon, a jak pomóc potrafi. Wszystko winniśmy dziękować człowiekowi, który się nazywa: Martin Cooper. On to bowiem wynalazł telefony komórkowe, które łączą ludzi, dosłownie i w przenośni. Alarmują, gdy coś się dzieje, jednoczą ludzi. Warto więc czasem "wyjść" z internetu w komórce i rozejrzeć się dalej. Zadzwonić, gdy widzimy osobę, która potrzebuje pomocy. Trzeba użyć tych małych "mózgów elektronowych". W tej sytuacji jednak nie należy mózgiem operować, tylko serce włączyć...

 5 grudnia 2017 roku, godz. 22:28  5,6°C

Historia gołębia

Stał na chodniku gołąb biały, jak śnieg bieluśki. Patrzy się na mnie z dołu tymi ślepkami. Pytam go się - gołębiu, co ci jest? On odpowiada, że życie dało mu w kość. Dało mu bowiem psychikę inną niż innych gołębi. Ja się pytam, jak to? On mówi, że wszystkim gołębiom idzie lżej. Inni mu zazdroszczą, że ma śnieżnobiałe piórka i jest piękny, ale mówi, że nie wiedzą, co się kryje za tymi piórkami, a kryje się ból i prawdziwe cierpienie. Gołąb mówi, że jak może w tak małej główce, jak jego, kryć [...]

Pomarańczy Adam
 9 grudnia 2017 roku, godz. 19:41

napiszę tylko, że może i gołab myśli, że jest zły, ale czasami można sie miło zaskoczyc, jak wielu osobom (gołębią) na tym gołebiu bedzie zależeć

 24 listopada 2017 roku, godz. 20:03  1,9°C

Bo w partyzantce...

W partyzantce ponoć nie jest źle. W partyzantce wielu chciało być. Młody mężczyzna swoje marzenie o niej spełnił. Siedział w lesie przy ognisku z innymi żołnierzami. Rozmawiało się o wszystkim, o wojnie, o dziewczynach. Śmiano się, że nowe czasy nadejdą, gdzie nie będzie źle... Mężczyzna uniósł głowę do góry, na sklepieniu niebieskim było mnóstwo gwiazd. Młody człowiek odszedł kawałek od swej grupy. Usiadł wśród trawy. Nagle wzmógł się wiatr. Nie był zimny. Księżyc rozświetlał drzewa naokoło, [...]

Lola Lola

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Lola Lola postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  14 października 2011 roku

Zeszyty

Wszystko...

Każdy utwór jest godny przeczytania i uwagi, jest w nim bowiem myśl człowiecza zawarta.

2020-02-08, godz. 14:32

Lola Lola skomentował(a) tekst Goowienko ,co nie ma [...] autorstwa fyrfle

2020-01-31, godz. 16:58

Lola Lola skomentował(a) tekst Na tym ono polega, że [...] autorstwa fyrfle

2020-01-24, godz. 18:55

Lola Lola skomentował(a) tekst Człowiek wszystko [...] autorstwa CierpkaWoda

2020-01-18, godz. 11:32

Lola Lola skomentował(a) tekst Szedł z wielkiego [...] autorstwa fyrfle

2019-12-31, godz. 5:55

Lola Lola skomentował(a) tekst Stoi babuszka w śniegu [...] autorstwa mariettka

2019-12-26, godz. 21:36

scorpion skomentował(a) tekst Szłam ulicą [...] autorstwa Lola Lola

2019-12-25, godz. 18:46

mariettka dodał(a) do zeszytu tekst Szłam ulicą [...] autorstwa Lola Lola

2019-12-25, godz. 16:55

PlESCHOPATA wskazał(a) tekst Szłam ulicą [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Lola Lola

2019-12-25, godz. 16:45

Lola Lola skomentował(a) tekst Magią świąt [...] autorstwa mariettka

2019-11-24, godz. 18:26

Lola Lola skomentował(a) tekst Te rozważania nad [...] autorstwa fyrfle