18 kwietnia 2012 roku, godz. 22:11 45,7°C
motylek96 EwaRozalia
 3 maja 2012 roku, godz. 10:53

Wspomnienie, nieraz rozmyte bywają- te mniej istotne
Te które w sercu schowane z czasem nabierają wielkiej wagi, stają się balsamem gdy nawiedzają nas "gorsze dni"

Pozdrawiam:)

 12 kwietnia 2012 roku, godz. 20:32 83,0°C
motylek96 EwaRozalia
 14 kwietnia 2012 roku, godz. 22:39

zeby oczekiwać najpierw cierpliwości nauczyć trzeba się

pozdrawiam:)

 17 marca 2012 roku, godz. 18:54 82,8°C
sprajtka Ala
 17 marca 2012 roku, godz. 21:00

Ja nie ubolewam, tylko go sobie spokojnie marnuję "kto bogatemu zabroni?"...

 15 marca 2012 roku, godz. 20:38 55,0°C
logun74 ........
 17 marca 2012 roku, godz. 18:44

Nie wiem czy ta niepewność jest piękna i pożądana.

 11 marca 2012 roku, godz. 20:14 52,3°C
logun74 ........
 12 marca 2012 roku, godz. 21:28

Dziękuję za przeczytanie i ocenienie. Pozdrawiam

 6 marca 2012 roku, godz. 14:48 96,2°C
logun74 ........
 8 marca 2012 roku, godz. 19:05

Moje psy martwią się tylko tym czy z rana będzie bułka z mięsem do zjedzenia , i czy ktoś się z nimi pobawi w ciągu dnia(tzn. czy je ktos będzie drapał i głaskał) Pozdrawiam drogie Panie.

 22 lutego 2012 roku, godz. 19:53 78,4°C
logun74 ........
 24 lutego 2012 roku, godz. 7:10

Służę pomocą- czarodziej i czarownik:))))))))))))))))))))))))))

 21 lutego 2012 roku, godz. 18:11 105,4°C
logun74 ........
 21 lutego 2012 roku, godz. 21:08

Ja też go nie lubię, ale życie nie pozostawia wyboru.

 19 lutego 2012 roku, godz. 23:58 22,7°C
logun74 ........
 20 lutego 2012 roku, godz. 20:09

Patrząc na ceny jakie płacą snoby za dzieła Picassa, Rembrandta czy chociaż naszego Chełmońskiego to cena też nie powala.

 17 lutego 2012 roku, godz. 21:12 21,4°C
NieBoska Bogusia
 20 lutego 2012 roku, godz. 20:25

dobry uczynek ;)

 16 lutego 2012 roku, godz. 15:51 105,7°C
motylek96 EwaRozalia
 16 lutego 2012 roku, godz. 21:31

no tak w końcu nie na darmo wymyślona dzień z pączkiem w roli głównej:)

 15 lutego 2012 roku, godz. 6:44 122,1°C
logun74 ........
 16 lutego 2012 roku, godz. 11:11

Mnie nieraz odwiedzają ci nieproszeni goście. Pozdrawiam:))))))))))))))

 14 lutego 2012 roku, godz. 21:28 38,1°C
logun74 ........
 16 lutego 2012 roku, godz. 11:22

Tak , zgadzam się myśl wielka, a dlatego w cudzysłowiu , bo nie moja , ja tylko chylę czoła przed twórcą . Pozdrawiam Logun

 13 lutego 2012 roku, godz. 10:32 43,1°C
M.Chocolate Magdalena
 19 lutego 2012 roku, godz. 15:31

Rozumiem wszystko co zostało napisane.
Inaczej pojmuję tylko samo pojęcie " miłość życia "
.

Pozdrawiam również.

logun74

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko logun74 postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  1 lutego 2012 roku

Zeszyty

prawdziwe

"BIEGNIJ , NIE OGLĄDAJ SIĘ"

Ciemna noc, na drodze gwiezdnej biżuterii księżyc,
a może to ktoś z góry patrzy na nas z przerębli,
nic nie jest pewne, tym bardziej tutaj wierz mi,
gdzie jest dyrygent tej pieprzonej orkiestry,
mgła już opadła, wszyscy zawiedli,
rozczarowanie to chleb powszedni,
nie są możliwe już happy endy,
wszystko jest jasne,

pierdol to biegnij, nie oglądaj się... x3

Mama dobrze mnie wychowała, nigdy tak nie mówię,
Nie jeden pedał by powiedział ,że ma wszystko w dupie,
Stony niesie krupier, z lodem pije setkę,
dwa palce przy skroni, puść w ruch tą ruletkę,
gdybym miał pistolet dawno strzeliłbym już sobie w głowę,
złap tą metaforę, pójdźmy dalej trochę,
stolik obok życie, jak pieprzony poker,
kto zgarnie tą flotę? kto rozbije bank?
Być jak John Malcovic, być jak Donald Trump,
Na szali wszystko co miałem i będę miał,
Kto odwróci pierwszy wzrok, czy runie plan?
To zimny świat, jedynie łzy tu parzą,
Na policzkach ciekły azot,
Człowieka to wewnętrznie niszczy,
na codzień w cztery oczy twarz pokerzysty,
fałszywe mordy ,które były ze mną,
dziś ich uprzejmość jest dla mnie obelgą,
kto jest kto, kto szczery, kto hipokryta,
komu każde słowo jak piasek w zębach zgrzyta,
uciekasz, bierzesz rozbieg, skaczesz ze skały,
modlisz się w duchu, by anioły Cię złapały,
znów zabijasz swego Boga, kryzys wiary,
są rzeczy nad którymi nie mamy władzy

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz,
ludzkich uczuć mur spycha Cię w dół,
serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij /x2

Teraz bierz mnie porządnie, ale przełykaj po trochu,
Mdłe jej soki, miąższ strutego owocu,
smak spłynie na wargi, bukiet pogardy,
czujesz tą chemię, na wprzód tej przyjaźni,
Nie jedna kuszerka straciła do nas serce,
Gdy odbiera poród załamuje ręce,
jutro będzie lepiej, niech tylko minie noc ta,
to filozofia dobra dla małego chłopca,
Proszę mnie zostaw, ze samym sobą,
Rozgrzebany rozdział chce złożyć na nowo,
Mam już odpuścić czy dobrać w black jacku?
Podjąć ryzyko, zapomnieć o pechu?
Pierdolnąć drzwiami, z tamtąd się wynieść?
Uciec z duszą chociaż bez grosza przy niej?
Ludzie zawsze widzą to co chcą widzieć,
Znów się stoczyłeś? spowrotem pijesz?
To obca ziemia, jesteś jak wróg,
Najchętniej by Cię zamkneli, wyrzucili klucz,
Zaciśnij zęby, sam niczego nie zmienisz,
Uśmiechnij się, ręce schowaj do kieszeni...

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz,
ludzkich uczuć mur spycha Cię w dół,
serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij /x2

Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło,
i smucą tym co Ci się udało,
zauważyłeś? te twarze na które już nie możesz patrzeć,
zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko,
przynajmniej na chwilę...
ale to jest życie...
nie zerwiesz się...
nie na długo...
Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia...

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz,
ludzkich uczuć mur spycha Cię w dół,
serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij /x2
teksty.org