2 czerwca 2010 roku, godz. 17:20  4,0°C

Ucieknijmy razem do ogrodu naszych szalonych wyobraźni. Trzymając się za ręce, pobiegnijmy krętą ścieżką naszych słodkich wyznań. Zatrzymajmy się nad przepaścią tajemnic życia. Naszym śmiechem zbudujmy pomost szczęśliwego zakończenia. Ukryjmy się przed czarną rzeczywistością. Zostańmy ofiarami miłości.

 1 czerwca 2010 roku, godz. 19:02  30,0°C

Twoje życie to tylko wyjście z domu na spacer. Może być długi, krótki, w deszczu, w słońcu, radosny, smutny, z przeszkodami i zakrętami, prosty i sielankowy, możesz w połowie wrócić się z powrotem do domu, możesz zabłądzić lub znaleźć całkiem nową drogę, iść na skróty, wybrać drogę okrężną.. Jednak niewiadomo co byś zrobił twój spacer dobiegnie końca. Tak jak twoje życie.

 29 maja 2010 roku, godz. 23:00  17,5°C

ostatnio zauważyłam, że mam w sobie coś ze strusia: może nie chowam głowy w piasek, ale często chodzę z głową w chmurach.

 27 maja 2010 roku, godz. 9:17  17,5°C

no śmiało, zniszcz mnie, złam.
i tak nie unikniesz śladów zbrodni na dłoniach.

 25 maja 2010 roku, godz. 20:25  10,4°C

Julia.

Skrzypienie łóżka doprowadzało ją do szału. Przewróciła się na drugi bok. Wąska smuga światła przenikała przez ciemnozieloną, obskurną zasłonę drzwi balkonowych.
Zaczynała się wiosna.
Julia podniosła się, na wpół przytomna, przecierając oczy. W pokoju panował półmrok. Nagle uderzyło ją wspomnienie. Świeże, krwawe, bolesne jak celnie wymierzony policzek.
Bolało...
Julia wcale nie chciała tego pamiętać. Przecież to sen, nieprawda, okrutne kłamstwo. Gdyby to była prawda, Julii nie byłoby tu, teraz. Nie [...]

pod parasolką Wiktoria
 20 czerwca 2010 roku, godz. 15:17

chciałabym poznać ciąg dalszy. :)
fajnie się czyta.

 23 maja 2010 roku, godz. 1:07  8,7°C

Czarne słońce.

jestem niewidzialna
dla ciebie
wiem
ale spójrz w prawo
o właśnie tu pomiędzy twą dumą
a nieskazitelnym uśmiechem
stoję tutaj
spuściłam mimowolnie głowę
chcąc wtopić się w krajobraz
twojej idealności
ukrywam barwy niespełnionych marzeń
pod maską niepozorności
tu obok ciebie
obracasz się wzruszając ramionami
i zamykasz oczy
by nie patrzeć w czarne słońce
wróć
nie budź mnie

Piłkareczka*
 23 maja 2010 roku, godz. 11:11

Stawiam plusa :) Pozdrawiam.

little selfish.

Autor

“I will always be with you
I'm the anchor of your sorrow
There's no end to what I'll do
'Cause I love you, I love you to death"

Konto utworzone  20 maja 2010 roku

Brak aktywności.