3 grudnia 2010 roku, godz. 1:10  80,4°C

Jestem zwykłym, szarym człowiekiem. Popełniającym nałogowo błędy i proszący o wybaczenie. Jestem w tym artystą.

ona93 ....
 3 grudnia 2010 roku, godz. 1:26

dobree!

 2 grudnia 2010 roku, godz. 19:59  0,1°C

Kiedy widzisz jak się uśmiecha.
Kiedy czujesz bezsilność.
Kiedy z Jej oczu płyną łzy.
Kiedy kołyszesz się, kręcisz głową i powtarzasz: 'nie'.
Kiedy otwiera usta, by coś powiedzieć.
Kiedy widzisz, jak wylatuje z nich dusza.
Kiedy zamykają się Jej oczy.
Kiedy zaczynasz krzyczeć.
Anioły przecież nie umierają...
Pochylasz się nad Jej martwym ciałem.
Całujesz Jej delikatne usta.
Po chwili otwiera oczy.

Sesilia A. Cecylia
 8 maja 2011 roku, godz. 19:42

+

 1 grudnia 2010 roku, godz. 1:21  60,4°C

10 minut do autobusu. Siedzę na ławce na dworcu PKS. Zimno jak diabli. I nagle ogarnia mnie smutek. Oto widzę ognisko. Ognisko, płonące miłością. Przechodzi obok i parzy mnie w twarz. Kilka ławek dalej - ognisko. Że też im tak w dupę nie zimno! Ciężki oddech. Nagle słyszę melodię. Tak... Bo ja chciałbym jedynie być przy Tobie. I rozpalić ognisko...

 30 listopada 2010 roku, godz. 1:49  17,0°C

I nastała noc.
I słońce już nie świeci.
I kwiaty nie kwitną.
I rzeka nie płynie.
I nic nie żyje.
Ktoś się śmieje...
Ktoś...
Oto słyszę szyderczy śmiech.
Zabija mnie od wewnątrz.
Znów to samo!
Nie wytrzymam!
Nie ma już nic.
Głucha cisza.
Mrok.
Chłód.

- On oszalał!
- Nie. On umarł.

_Dzwoneczek_ Alicja
 10 marca 2011 roku, godz. 22:53

Poruszający, fakt.
Jednak mimo to, że nastała noc życie dalej trwa i będzie trwać.

Pozdrawiam serdecznie ;)

 27 listopada 2010 roku, godz. 1:55  15,2°C

Jest pięć stopni cierpienia. Pierwszy: na początku czuję ukłucie w sercu. Podświadomie otwierają mi się usta. W moich oczach pojawia się strach.
Drugi: ból w sercu mija. Zdaję sobie sprawę, że mam otwarte usta, więc je zamykam. Robi mi się słabo. Zaczynam się pocić.
Trzeci: racjonalne myślenie wraca. Powoli zaczynam sobie zdawać sprawę ze wszystkiego. Świat zewnętrzny znów istnieje.
Czwarty: myślami zamieniam się miejscem z cierpiącą osobą. Czuję się jak Ona. Myślę jak Ona. Cierpię jak Ona.
Piąty: dziwne uczucie. Jakby ból brzucha, ale to nie to, coś gorszego. Coś podobnego do zakochania się, do motylków w brzuchu... Ale to przeciwieństwo. Tak jakby... Moja dusza się kurczyła... Jakby się dusiła. Godzinami, dniami, tygodniami... Czasem nie przechodzi.

 26 listopada 2010 roku, godz. 1:11  37,2°C

W tym związku [internetowym] najważniejsze jest, by wierzyć, że się uda. Bo jeśli będziesz wątpić, Twój związek rozpadnie się szybciej, niż myślisz. A później będziesz tylko żałować.

meedea Aleksandra
 9 maja 2011 roku, godz. 18:05

Śmiałam się z Nich.
E-mailowe małżeństwo - powiadali.
Zakochani w wieczornym zasiedzeniu,
w ciszy uśpienia,
w miłosnym stukaniu.

Śmiałam się z Nich.
I mnogość światów.
Jego.
Jej.
Całkiem wspólny. [...]

 25 listopada 2010 roku, godz. 18:32  9,2°C

Upadłem.
Jak złoty, jesienny liść.
Moje serce krwawi
Wylewając czarną krew w najciemniejsze zakątki mojego ciała.
Przestałem oddychać.
Powietrze już nie istnieje.
Umieram.
Czy słyszysz?

Elekla Kinga
 24 lutego 2011 roku, godz. 22:25

Przerost formy nad treścią.
Ale pierwsze dwa wersy urzekające. Nie wiem, co w nich takiego jest, ale mnie poruszają. I to najważniejsze.
Powodzenia.

 24 listopada 2010 roku, godz. 1:42  33,2°C

Jedynie niebo od czasu do czasu płacze. Ale tylko w nocy. Jak nikt nie patrzy. Jak rozmawiam z nim. W dzień zaś ubiera szarą suknię. A może to srebro? Słońce bezradnie stara się przebić przez chmury, jak leśne zwierzę złapane w pułapkę złego kłusownika. Są chwile, kiedy mu się udaje. Ale czy warto? Czy warto tak heroicznie walczyć z chmurami, by po zwycięstwie patrzeć z góry na smutnych, zmęczonych, chorych ludzi, którzy wciąż się spieszą jakby znali datę swojej śmierci i chcieli zdążyć załatwić wszystkie ważne sprawy?

bee katarzyna
 16 maja 2011 roku, godz. 1:11

Piękne Tomaszu, piękne.

 23 listopada 2010 roku, godz. 1:27  4,4°C

To Twoje serce we mnie bije.
To Twoja krew płynie w żyłach mych.
Twoja wiara moją jest.
Swoją siłą napełniłaś mnie.
To Ty podałaś mi swą maleńką dłoń.
To Ty podniosłaś mnie z morza krwi.
Pocałunkiem wybudziłaś mnie ze snu.
Dałaś miecz bym walczyć mógł.

 22 listopada 2010 roku, godz. 2:10  16,0°C

Jestem pełen zła, nienawiści, smutku, cierpienia. Padam na kolana w kałużę krwi i łez. Czy to już? Czy... jestem martwy?

Czuję jak rozdziera mnie w środku. Zło. Zło otaczającego mnie świata. Nie mam siły się bronić. Nie potrafię wstać i walczyć dalej. Czy... jestem martwy?

Zło puka do mych drzwi. Otwieram je. Ono podaje mi rękę. Ściskam ją mocno. Czuję, jak tracę grunt pod nogami. Czuję, jak spadam w niekończącą się przepaść. Czy... jestem martwy?

 21 listopada 2010 roku, godz. 12:23  41,1°C

Kochać to znaczy być. Zawsze. Trwać przy tej osobie. Być dla Niej oparciem. Robić wszystko aby ta osoba była szczęśliwa. Cieszyć się Nią. Dbać. Pożyczać Jej kurtkę. Ocierać łzy. Odprowadzać bezpiecznie do domu. Tańczyć nawet na środku ulicy. Dzielić się swoim optymizmem, radością. Odkrywać wraz z Nią świat. Kłócić się o to, kto bardziej kocha, tęskni, by na końcu poddać się i usłyszeć Jej śmiech. Pragnąć Jej. Jej bliskości. Jej zapachu. Jej smaku. Pomagać w lekcjach. Oddawać drugie śniadanie. Życzyć Jej miłego dnia i starać się, aby taki właśnie był.

PannaDygresja Weronika
 10 stycznia 2013 roku, godz. 19:22

Jest tym prostota,lecz nie jest to trywialne.
Dobrze napisane,pozdrawiam:)

 20 listopada 2010 roku, godz. 1:28  15,7°C

Jesień. Moja piękna Pani nadeszła. I to w jakim stylu! Oświecona blaskiem Słońca, pachnąca deszczem i podniecająco zimna. Czekałem na Ciebie, moja droga.

Monai Monika
 20 listopada 2010 roku, godz. 1:31

Fajna myśl ,kryjąca w sobie to "coś" :)

 19 listopada 2010 roku, godz. 19:44  15,0°C

Bo tylko Ona mi została.
Gdy słyszę Jej głos wraca mi chęć co życia.
Jest jak latarnia oświetlająca moją mroczną drogę życia.
Jest jak łabędź opiekujący się brzydkim kaczątkiem.
Jest każdą gwiazdą na nocnym niebie.
Studnią na pustyni.
Szalupą ratunkową na środku oceanu.
Dobrym słowem.
Śmiechem.
Marzeniem.
Myślami.
Tęsknotą.
Pragnieniem.
Miłością.

anna kowalczyk ~
 30 listopada 2010 roku, godz. 3:31

..piękne...:)

 18 listopada 2010 roku, godz. 19:46  155,4°C

Bo ja już taki jestem. Siedzę pod ścianą, wpatrzony w podłogę, nieodzywający się. Za to w środku krzyczę. W środku śmieję się lub płaczę. W środku lubię, bądź nienawidzę.

paulka. Paulina
 18 listopada 2010 roku, godz. 19:53

ach, utożsamiam się.

 17 listopada 2010 roku, godz. 22:07  56,2°C

Jakże przykry jest fakt, iż ludzie często mylą człowieka z rzeczą.

Leike

Autor

O miłości wiedział więcej niż o życiu.

Konto utworzone  16 listopada 2010 roku
1 konto
1 konto
Seneka 18
1558 tekstów
 2 lutego 2011 roku
1 konto
1 konto
giulietka
1297 tekstów
 18 lutego 2011 roku

2020-01-02, godz. 11:32

Monika Siwek skomentował(a) tekst Ludzie nie są [...] autorstwa Leike

2019-09-06, godz. 19:36

tallea wskazał(a) tekst Romantyczni mężczyźni [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Leike

2015-10-09, godz. 1:39

fyrfle skomentował(a) tekst "Droga Klaro, Nie [...] autorstwa Leike

2015-04-19, godz. 14:14

Canaletta skomentował(a) tekst Wiesz, poznałem kogoś. [...] autorstwa Leike

2015-01-19, godz. 1:34

Dżybril skomentował(a) tekst Wiesz, poznałem kogoś. [...] autorstwa Leike

2015-01-18, godz. 17:46

2015-01-17, godz. 14:42

Leike dodał(a) nowy tekst - Dzień dobry, co [...]

2015-01-15, godz. 14:45

Leike dodał(a) nowy tekst Chyba... jestem w [...]

2015-01-14, godz. 16:23

Leike dodał(a) nowy tekst - Jeszcze raz to samo. [...]

2015-01-13, godz. 20:49

mechaa skomentował(a) tekst Dużo myślę o Tobie. [...] autorstwa Leike