19 października 2013 roku, godz. 4:02
.
mistyczna weronika anastazja
 9 grudnia 2013 roku, godz. 11:17

Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz dojrzałam to opowiadanie!
Ale bardzo się cieszę, że w końcu do niego dotarłam, jest zdecydowanie bardzo dobre! Uwielbiam Twój sposób pisania, a groteskowość sytuacji lepiej ujęta być nie mogła.
Tyle słodzenia, mógłbyś trochę więcej akapitów strzelić:P
Pozdrawiam :)

 16 grudnia 2011 roku, godz. 21:34

Maturalnie:

1. Radość zdawania

2. Radość z dawania

2 > 1!

anotherway Oliwia
 16 grudnia 2011 roku, godz. 22:38

Chyba... Chyba. :D

Czasem natchnieniem jest jedno słowo, które gdzieś przypadkiem usłyszysz.

Dobranoc. ;)

 27 listopada 2011 roku, godz. 3:40

Karczmarz cz. 10

Później Slawon dziesiątki razy próbował odtworzyć w pamięci wydarzenia, które nastąpiły po wejściu strażników, lecz nigdy mu się to nie udało. Opierał się tylko na domysłach i relacjach innych, które jednak również nie były nazbyt rzetelne. Jedno było pewne – działo się dużo, szybko i…krwawo.
Ułamki sekund po tym, jak rozległ się huk otwieranych drzwi, zakładnik [...]

R.A.K. Roman Andrzej
 7 marca 2012 roku, godz. 16:29

Już Cię lubie, Ty Jakubie :)
Trochę doooooogie, ale nie nudzi... fajnie się czyta.
Pozdrawiam.

 10 listopada 2011 roku, godz. 1:04
.
Kadet Jakub
 23 listopada 2011 roku, godz. 20:06

Ojeja...
Dzięki za taką pochlebną opinię!
Ale proszę jeszcze o słowa krytyki... ;-)

PS: Przepraszam, że nie odpisałem wcześniej, ale brak powiadomień o opiniach do opowiadań znów mi się dał we znaki...

 9 listopada 2011 roku, godz. 23:55

Przystanek

Wieczorną porą odwiedzam
Listopadowy przystanek
Na powrót do domu czekam
A w myślach już przyszły ranek.

Zimno doskwiera powoli
Autobus z przyjazdem zwleka
Wtem ktoś się z boku gramoli
Już widzę go - WRAK CZŁOWIEKA

We szmaty stare odziany
Ślina z ust otwartych kapie
Przez los coś nierozpieszczany
Tragicznie do ławki człapie.

Gdy dotarł, do torby sięgnął
Która skarb jego [...]

Kadet Jakub
 2 grudnia 2011 roku, godz. 1:27

Rzeczywiście, celna uwaga Amelio!
Jednak język polski to dla mnie nadal trudne narzędzie... ;-)

Co do rymów, to cieszę się, że "wymuszone" tylko na końcu, a nie w większości... Bo prawda taka, że jestem bardzo wierszoodporny i ten jest sytuacją wyjątkową i prawdopodobnie jednorazową...
Zatem jeśli "jest ok", to ja w pełni usatysfakcjonowany być ;)

Jacku...
Widzę, że podobne obrazy naszym udziałem... Ten mój zakotwiczył bardzo mocno i mimo upływu już 2 miesięcy nadal jest wyraźny i budzi emocje...
A jeśli wywołałem u Ciebie ten Twój - to znaczy, że wiersz nie jest na marne, spełnia swe zadanie...

Pozdrawiam Was serdecznie! :)

 22 października 2011 roku, godz. 21:10

Karczmarz cz.8

Okazało się, że Slawon popełnił błąd, szacując majętność człowieka w poszarpanym płaszczu. Mniej więcej równo z zachodem słońca zjawił się on w głównej izbie i zamówił kolację – nic wykwintnego, za to dość obficie. Karczmarza nawet nie zaskoczył fakt, iż tamten usiadł sobie w tym samym kącie, który tak niedawno opuścili jego dwaj „ulubieńcy”. Wydarzenia [...]

 23 września 2011 roku, godz. 15:56

Karczmarz cz.7

Gdy pierwsze promienie słońca wpadły do pokoju przez otwarte na oścież okno, Slawon wygrzebał się spod kołdry i zwlókł nareszcie z łóżka. Leżałby dłużej, ale parcie na pęcherz było silniejsze od niego. Kiedy już zaspokoił zew natury, wrócił do pokoju i dokładnie go obejrzał. Krzesło między szafą a oknem nadal leżało wywrócone, a sama szafa pozostawała otwarta. [...]

 18 września 2011 roku, godz. 1:20

Karczmarz cz.6

Był na statku. Na wielkim, trzymasztowym okręcie, z ogromnymi żaglami i trzema rzędami wioseł. Wokół rozciągał się bezkresny ocean. Był on jednak bardzo wzburzony, a w połączeniu z szaro granatowym niebem wyglądał przerażająco. Zbierało się na burzę. Stał przy burcie, obserwując żywioły szykujące się demonstracji swej potęgi. Nagle usłyszał dziwne skrzypnięcie, [...]

mistyczna weronika anastazja
 18 września 2011 roku, godz. 17:06

Yeah doczekałam się części 6 :]

 3 września 2011 roku, godz. 3:39

Mówią, że myślenie nic nie kosztuje.

To pewnie dlatego wciąż traci na wartości...

Archangel_Marco Dominik
 11 listopada 2011 roku, godz. 16:42

Dlatego mądrością jest mieć możliwość kierowania innymi, i nie skorzystać z niej.

 1 września 2011 roku, godz. 19:53
.
 9 lipca 2011 roku, godz. 2:51
.
 7 lipca 2011 roku, godz. 21:52
.
 5 lipca 2011 roku, godz. 23:31
.
 4 lipca 2011 roku, godz. 20:04
.
 24 maja 2011 roku, godz. 18:00

Nie wierzmy w intencje, ale w ludzi...

Kadet Jakub
 26 maja 2011 roku, godz. 22:13

hmmm, hmmm...
Ja o swoich rymach mam raczej niewysokie mniemanie, ale oczywiście dziękuję za słowo uprzejme! ;)
Serdecznie pozdrawiam! :)

Kadet

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Kadet postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 17 stycznia 2011 roku

Zeszyty

Człowiek

Istota niezwykła. Tak inteligentna, a tak często popełnia błędy. Ma władzę, ale często to zaprzepaszcza. Posiada niezwykły dar wyrażanie myśli słowem, ale coraz częściej ogranicza słownictwo do kilkudziesięciu wyrazów. Może niemal wszystko, ale często nie robi nic...

Zależności

Wszystko z czegoś wynika i na coś wpływa. Wszechświat to niekończący się łańcuch zależności.
Zasada akcji i reakcji...