27 marca 2012 roku, godz. 22:49 5,7°C 0
.
Shadow_lady E***
 28 marca 2012 roku, godz. 17:49

Racja. Błędów jest naprawdę dużo, staraj się ich nie robić, bo niektóre mogą wynikać po prostu z niedbalstwa. Widzę, że bardzo chciałaś napisać ciekawe opowiadanie, ale niestety nie do końca ci to wyszło. Momentami strasznie ciężko się to czyta, brak jakiegokolwiek polotu. Jednak nie wszystko jeszcze stracone. Temat i sposób, w jaki starałaś się go rozwinąć jest nawet dosyć ciekawy, choć czasem zalatywał mi banałem. Pracuj dalej, a może z tego wyjść niezła historia.;)
Pozdrawiam.

 4 marca 2012 roku, godz. 21:53 13,1°C 0
bajdewind Klaudia
 5 maja 2012 roku, godz. 1:58

Czytam to i płaczę.. płaczę, bo niedawno wręcz tak samo mówiłam mojemu chłopakowi.. to było trudne. ale On, udźwignął ten ciężar. Chciałam zakończyć to co było miedzy mną a nim, bo czułam coś do innego.. za dużo wspólnych przeżyć.. ale.! Kocha mnie, powiedział, że nie ważne co będę mówić, on będzie mnie kochał. Nie pozwoli odejść. - Nie odeszłam.. A o innym.. zapominam, bo będąc w jego ramionach - czuje, że mam już wszystko . Boję się tylko o jedno (chyba będę musiała odwiedzić aptekę...)

 7 listopada 2010 roku, godz. 23:08 56,6°C 13
 18 października 2010 roku, godz. 17:44 82,3°C 4
 11 października 2010 roku, godz. 19:15 91,4°C 59
Marcin005 Marcin
 11 października 2010 roku, godz. 20:01

A księżyc to takie słońce, tylko że nie świeci.

Jukja

Autor

Jestem młoda no i zdolna,
Lubie pisać,bo to moja chwila wolna.
Ładna nie jestem mam sporo wad,
ale zawsze gdy trzeba to pomogę Wam..
Nad książkami siedzę stale,
choć tego po mnie nie widać wcale.
W wolnych chwilach piszę wierszę,
a sprawdzają mi je przyjaciele...
W latach ubiegłych przeżyłam wypadek straszny
i przez niego wdałam się konflikt marny..
Dawniej byłam rozdarta i tapeciara
a dziś jestem mądra i delikatna:)

Konto utworzone  20 maja 2010 roku

Zeszyty

strata przyjaciela

miałam przyjaciela..chociaż mieszkaliśmy daleko od siebie,to zawszy byliśmy szczerzy wobec siebie...
poznałam go na jednym z meczy...
wiec mieliśmy wspólne tematy...
mogłam mu powiedzieć wszystko tak samo jak on mnie....
mieliśmy wspólna passę jaka była siatkówka...
i wczoraj naglę jeden z jego przyjaciół mówi,że mój przyjaciel wyjechał właśnie do Indii...bo niby dostał szanse by być wielkim siatkarzem...
nie mam mu za złe tego,że chce spełniać swoje marzenia,ale o to,że sie ze mną nie pożegnał...wystarczyłby jeden es z wyjaśnieniami..ale nic nie dostałam...
jest mi okropnie przykro,ze tak mnie potraktował...mam zadała mi pytanie czy mogłabym sie dalej z nim przyjaźnić...
szczerze to nie wiem...pojechał bez pożegnania-boli cholernie..ale to przecież przyjaciel i jemu zawdzięczam to,że znów powróciłam do życia...