4 marca 2012 roku, godz. 5:07

Pomiędzy

Cz1
Dziennik Tonnego

-Podaj mi ołówek- powiedziała Jane moja najlepsza przyjaciółka.
Siedziała naprzeciwko mnie i rozwiązywała zadania z matmy. Miała skupioną mine.
Wyciągnąłem piórnik z plecaka i rzuciłem nim w nią.
-Oszalałeś? Przez ciebie nigdy nie zrobię tego zadania.
Lubiłem ją złościć. Chociaż naprawdę nie chciałbym żeby się na mnie obraziła. Byliśmy jak rodzeństwo. Mówiłem jej o swoich sympatiach chociaż to ona przeważnie nawijała w kółko o uczuciach i swoich przygodach milosnych. Czasem [...]

 28 grudnia 2011 roku, godz. 1:29  5,7°C

Itan cz.3

Natasza.
Szybuję. Uderzam w ziemię. Czy może nadal spadam? Uderzam ramieniem i coś łamie się. Jedyną rzeczą o której zdążę pomyśleć jest brak bólu.

Itan
Czy to może anioł? Zrzucony przez niebo by zrobić porządek. By wyplewić chwasty. Podnoszę się. Nieźle oberwałem. Spadła mi wprost na głowę. Śmieję się. To nonsens. Biorę na ręce tą niepozorną istotę i kieruję się do domu.

Chodzenie w kółko po pokoju uspokaja. Muszę się skupić. Od miesięcy nikt mnie nie wytropił. Nie było w moim planie żadnych [...]

Sheldonia Laura
 28 grudnia 2011 roku, godz. 17:47

Naprawdę świetna historia.

 26 grudnia 2011 roku, godz. 1:55  8,1°C

ITAN cz.2

Nikt nie patrzy na mnie tak jak tata. Od paru lat pokazuje mi jak spoglądać na ludzi. Jak rozumieć ich uśmiechy. Jak sprawiać by znikły. Ojciec patrzy na mnie wyjątkowo. To on wszystkiego mnie uczy. Pamiętam pierwszy rok. Odkąd zamieszkałem z nim nic nie wydawało się tak proste. Nauczył mnie wiązać sznurówki. Może to dziwne. Ale zaczął od tego jak tego nie robić. Wskazał mi tyle sposobów jak tego nie robić a następnie najprostszy i najbardziej prosty. Od razu zrozumiałem. Spytałem wtedy:
-Czy tak samo jest z ludźmi [...]

Albert Jarus Albert
 27 grudnia 2011 roku, godz. 13:48

Brak mi słów...

 25 grudnia 2011 roku, godz. 20:07  4,2°C

ITAN cz.1 -Ja ojciec

ENET

Znasz to uczucie, kiedy łapiąc się za głowę zastanawiasz się „co dalej?“
Jest tyle opcji jednak tobie pozostaje tylko czekać. Zżera cię to od środka. Jedyne co przychodzi ci do głowy po jakimś czasie to ucieczka. Ucieczka od problemów, od bólu, od samego siebie. Stajesz się chwilę kimś innym i takim już pozostajesz. Po jakimś czasie urządzasz sobie swój własny teatr. Zmieniasz maski pozostając prawdziwym sobą. W głowie układasz plan przedstawienia. A aktorów zaczerpujesz z życia.

Tak zaczęła się moja [...]

Jago Jago
 26 grudnia 2011 roku, godz. 1:02

Bardzo dziękuję:))

 22 grudnia 2011 roku, godz. 18:27  8,8°C

Bo tylko nie znając miłości możemy w nią wierzyć.

Milka04 Milena
 27 grudnia 2011 roku, godz. 11:28

a no to tak, rzeczywiście :D

 19 grudnia 2011 roku, godz. 18:29  7,8°C

Szarość cz.3

Kolejny dzień. Kolejny raz otwieram szeroko oczy. Czy aby na pewno jest to kolejny dzień. Tu przecież nie ma nocy.
Jest tylko jasność, kolory, mgła. Cholerna, biała mgła. Zaczyna mnie przerażać. Nawet jestem w stanie stwierdzić że tęsknie za ciemnością. Nie pojawia się gdy zamknę oczy.
Czas tutaj leci inaczej. Co się dzieje. Z dnia na dzień coraz bardziej boli mnie głowa. Jednak kolory się wyostrzają jeżeli to w ogóle możliwe. Patrzę w górę i widzę
tylko biała pustkę. Nie wiem który to dzień ale zaczynam [...]

Albert Jarus Albert
 20 grudnia 2011 roku, godz. 15:30

No właśnie, i tym stwierdzeniem potwierdziłeś moją teorie :) dziękuję serdecznie :)
Trzymam kciuki, będzie dobrze.

 21 listopada 2011 roku, godz. 23:36  1,9°C

Oddzielna egzystencja

Nie ma dnia
Nie ma dążeń
Bym myśleć nie przestała

By poprzestać na tym co od życia dostałam
I może to i dobrze
Że wciąż mam dokąd dotrzeć

Lecz po co mi to wszystko
Gdy znika każda iskra
A ja biegnę w tą stronę i coś mi karze przestać

 16 listopada 2011 roku, godz. 20:30  5,7°C

Szarość cz. 2

Widzę kogoś, spomiędzy blasku wyłania się męska sylwetka. Z każdym jego krokiem dochodzą barwy, kolory-wyłania się powoli z mgły.
Jest blisko i uśmiecha się do mnie uwodzicielsko
-będę Twoim przewodnikiem-waha się jedną małą chwilkę- mów mi Sirius
-To Twoje prawdziwe imię?-pytam przenosząc ciężar ciała na lewą nogę
-to imię nadano gwieździe na moją cześć. Jedyne co pamiętam to to, że ocknąłem się na pustkowiu w kraterze pełnym niebieskich kwiatów i niebieskiego szkła.
Nachyla się do mnie i szepce mi na [...]

Sheldonia Laura
 17 listopada 2011 roku, godz. 11:19

Zgadzam się z Dominikiem. Popoprawiaj błędy, bo opowiadanie jest całkiem dobre. Generalnie nie lubię takiej tematyki, jednak Twój tekst jest wyjątkiem:) Pozdrawiam.

 16 listopada 2011 roku, godz. 00:21  1,2°C

Szarość

Mam na imię Laura, jakiś czas temu zostałam wytypowana do badań. Długo nie wiedziałam dlaczego zostałam wybrana.
Kiedy dojechałam na miejsce ludzie po prostu zbadali mnie. Przeszłam badania kontrolne, później jakieś niekończące
się testy. Mieszkałam całkiem niedaleko. Czułam się dość dziwnie. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że przeprowadzili
diagnostyki by wytypować przeciętną osobę która posiada idee i wartości które będą z kolei im odpowiadać. IM znaczy się
ludziom którzy praktycznie nic nie [...]

Sheldonia Laura
 17 listopada 2011 roku, godz. 11:13

Czyta się fajnie, lekko, jednak zauważyłam kilka błędów ortograficznych. Popraw i będzie ok. :)

 2 listopada 2011 roku, godz. 1:10  4,1°C

By cisnąć w nas tchnienie
Musiał dać nam wolność

 26 października 2011 roku, godz. 1:38  2,9°C

Jesienny smutek

Spod ziemi mąż żonę woła nie da rady uciec biedna Persefona.
Matka wylewa smutku żale kolorowych wiatrów owija się szalem
I targa drzewami, czerwienią pąków kiści
Czasu liść z liściem nie dodają korzyści
Wciąż krzyczy i krzyczy
Wiatr słowa w dal niesie
Gdy wszystko przemija
Już mieszka w nas jesień

 16 października 2011 roku, godz. 19:13  8,8°C

Często myślimy tylko o sobie zamiast pomyśleć o 2 osobie

 15 października 2011 roku, godz. 2:23  7,6°C

Biały puch

Biały Cień z nieba spadł
Podszedł do mnie i rzekł "jak?"
Spojrzałam na niego zdumiona tak
Nie wiedziałam co zrobić powtórzyłam "jak?"
Łagodnie tak podniósł wzrok
Z góry na dół przemierzył
Był tylko o krok
Czarne miał skrzydła
Czarne jak ptak
Spojrzał za mnie i powtórzył "jak?"
Wyciągnął rękę nad moim ramieniem
Zamachałam skrzydłem
Zdumienia westchnieniem
Czym byłam, czym jestem
Tak długo samotna dostrzegłam wreszcie
Reszta odeszła a ja zapomniałam
Aniołów wiele tuż przed wiekami
Przeszli stuleciem by zadudnić nogami
Polecieli w niebo by wzbić się wysoko

A on stał tam.
I przeszedł o krok by wzbić się znów
Wiedząc, że po to by znów runąć mógł
Pokazać tęczę takim jak ja i tam kazać rozpościerać swój niebiański ślad

 11 października 2011 roku, godz. 2:41  4,3°C

Jeżeli brak słów jest wystarczającym argumentem to będę krzyczeć głośniej bo boję się milczeć.

Nie pozwólmy by bezmyślne organizmy kazały nam milczeć kiedy wkoło dzieje się źle

 9 października 2011 roku, godz. 20:25  32,6°C

Jeżeli chcesz coś ukryć zakopujesz to głęboko w sobie.
Jeżeli zakopiesz skarb będziesz czekał na człowieka który go wykopie
Jeżeli zakopiesz ból wiedz ,że wygryzie się choćby przez wszystkie organy by wyjść

2018-08-08, godz. 11:57

2018-08-08, godz. 11:54

Jago dodał(a) nowy tekst Wciąż myśle o tym, [...]

2015-09-24, godz. 2:59

Jago dodał(a) nowy tekst Przyjaciele nie [...]

2013-11-24, godz. 2:23

Jago dodał(a) nowy tekst Wszystko w czym zanurzy [...]

2013-08-22, godz. 15:02

Jago skomentował(a) tekst Żeby kogoś zniszczyć [...] autorstwa Caanucha

2013-08-22, godz. 4:19

Jago dodał(a) nowy tekst Po prostu czasem [...]

2013-08-14, godz. 18:55

Jago dodał(a) nowy tekst Patrząc na dmuchawce, [...]

2013-04-28, godz. 16:44

Jago dodał(a) nowy tekst Ludzie wybierają [...]

2013-01-28, godz. 16:42

Jago dodał(a) nowy tekst Może czasem mnie [...]

2012-05-13, godz. 0:47

Jago dodał(a) nowy tekst Łatwiej jest włożyć [...]