28 marca 2020 roku, godz. 18:13  1,9°C

defak?

oscylacja,
uszczypliwe godziny kręcą się wokół globalnych informacji,
powściągliwe słońce spaceruje na skraju rozumu
a cień rzucony pod stopy nie zdaje sobie sprawy z własnego położenia

minimalizm,
świetnie czuje się w cudzej skórze,
świetnie szyje się z włosów twojego łona,
ma perukę z sierści kota,
ma paznokcie z kawałków drewna krzyżowego,

syndromy
zamiast zębów gwoździe,
dlatego, gdy się odezwie
czuje się przybity,

próbuje ci wylizać gniazdko,
szukam zwarcia, iskry, prądu,
ale sztywne ciało, zmęczone od drgawek,
podryguje w rytm kropel deszczu

 29 lutego 2020 roku, godz. 17:26  1,9°C

()*U)(_+

kołyszesz usta, taflo wzburzenia,
słodkiej trwogi dziecię, płacz nieba słychać w oddechu drzewa,
na pomarszczonej korze połyskuje czerwień

nie każdy upadek musi wiązać się z przewrotem
gdy gałęzi głaszczą pośladki, wilgotne od kropel rosy,
jestem jak kropla deszczu, gdy uderza o beton

spojrzenia zdzierają skórę,
jestem naga i oblała,
szczęśliwa,
przeszłam samą siebie,

i wciąż nie doszłam do celu

 22 lutego 2020 roku, godz. 12:46  11,1°C

***

jestem gotowy by stwierdzić — tak właśnie wygląda ideologia

rysują nas słowem na końcu pobrudzą twarze grymasami

o wschodzie słońca i gorącym powietrzu do którego nozdrza

mają trudność z przywyknięciem/psychologia potrafi to wyjaśnić

ale niczym nie różni się od malarstwa nawet najbardziej

realistyczne przedstawienia pozbawione są ruchu zatrzymano je [...]

Jacob_Filth Jot
 22 lutego 2020 roku, godz. 15:43

jest
całkiem dobry

 17 lutego 2020 roku, godz. 3:34  32,4°C

***

/Siedzę posępny, nastroju chorego na rzeczywistość/

Leczą mnie z wierszy. Słowem i spojrzeniem. Wypłatą.

Ciągłym rzucaniem z miejsca na miejsce. Leczą mnie z wiary.

Wydrukiem na poczcie, paragonem ze sklepu,

sięgającym po złotówkę bezdomnym.

Rusza mnie ten widok i sam ruszam szybciej. Chciałoby się rzucić [...]

 19 stycznia 2020 roku, godz. 13:49  16,7°C

- Muchy i kleszcze -

Dlaczego moje życie miałoby mieć sens głębszy, niż światło gwiazdy albo błękit nieba?

Czy nie jestem zadufany, by pragnąć rzeczy, o których nie myślą ptaki, zajęte swym życiem?

Czy nie zabłądziłem, jeśli sądzę, że jest we mnie źródło czystsze, niż strumień w górach i miłość większa niż smukłe drzewa i lasy?

Czy nie żyję złudzeniami, jeśli myślę, że moje uczucia i stany są warte więcej, niż powiew wiatru w upalny dzień? Albo krople deszczu latem, gdy ulewa potrafi wyleczyć spękaną skórę ziemi.

Kim jestem, by myśleć, że życie moje ma większą wartość, niż kamień w polu? Trawy tańczą wesoło i niewzruszone, gdy łzy w oczach szukają drogi, ale wszystko to i inne, wciąż mi nieznane, przeminie jak mchy i liście, roje much, komary i kleszcze.

fyrfle Mirek
 19 stycznia 2020 roku, godz. 14:10

Błękit nieba zwłaszcza ma sens, gdy jest dostępny oczom w wielu odcieniach.

 18 stycznia 2020 roku, godz. 17:23  15,9°C

#stanpoetycki

Z domu wychodzę o szesnastej. Mijam dwie ulice. Nowo powstałą galerię.
Nie jestem pewien, czy można mówić, bym istniał. Są we mnie myśli.
Moje ciało porusza się, ale nie widzę własnego ja. Jest gdzie indziej.

Zmierzam w stronę autobusu. Wyjazd punktualnie o 16.35.
Wbrew pozorom, nocne zmiany, chociaż monotonia pracy męczy umysł,
wydają się poetyckie. O czwartej nad ranem, gdy odbijam się na bramce,
by z szatni zabrać rzeczy, osiągam pełnię stanu literackiego.

Nie wymuszam słowa. Mówię cicho, bądź wcale.
Elastyczne i zmęczone ciało myśli o śnie. Umysł chce spokoju.
W elektrycznym świetle różne obrazy pojawiają się przed oczyma -
maska samochodu jest dwojgiem całujących się ludzi,
drzewa zdają się iść w tą samą stronę, co ja.

Śniadanie i kawa. Papieros na balkonie. Wychodzę cicho,
by nie obudzić ukochanej. Dopiero pod prysznicem uświadamiam sobie
własne istnienie, w strumieniach gorącej wody. Łagodzi spięte ciało.

Wciąż próbuję zmienić coś więcej, niż tylko brudną bieliznę.

/Wrocław, 2017

CierpkaWoda Wiola
 18 stycznia 2020 roku, godz. 19:51

Taaa,
Wrocek i wszystko jasne 😏

 17 stycznia 2020 roku, godz. 11:17  8,8°C

za każdą bylejaką śmierć

za każdą byle jaką
śmierć

bez ryzyka zamachu stanu
ustroju nastroju dwubiegunowej konstrukcji kulistego modelu wszechświata

gdzie brak braku składu
a pionier w dziedzinach sztuki wciąż szuka mistycznej obroży dla dużej niedźwiedzicy
i czas dzieli się jak dżdżownica rozdarta na dwie części
pełznie w przeciwne strony szuka symbiozy ideałów

jedności światła z cieniem
i z cienia próbuje wydobyć języki szelesty i marnotrawiony
przez nasz organizm czas odkłada się zmarszczkami na korach drzew
aż nas dosięgnie lub [...]

 16 stycznia 2020 roku, godz. 20:53  8,8°C

#światopogląd

W światopoglądzie zadartym przez powściągliwe, matczyne pismo
niezgrabnie stawianie na odwrocie paragonów, światopoglądzie
jeszcze dziecka, może nie dziecka z lat wczesnych, młodego,
bełkotliwego niemowy, ale raczej już ciekawskiego świata,
ze światów nieprzychylnych.

Dziecka, które doświadcza całego spektrum emocji w sposób świadomy.
Okazuje je w pełni, za pośrednictwem spontanicznego odruchu, czy raczej impulsu chwili i napływu emocji bądź nie okazuje ich ani trochę, przestraszone i zmęczone, zmartwione być [...]

 15 stycznia 2020 roku, godz. 22:47  16,3°C

pomiędzy wersy wprosiło się nieco prozy

stworzyłeś mnie
na podstawie przypuszczeń
domniemanej wolności ducha

z domieszką grawitacji na ustach
zdziwieniu patrzę w oczy
gdy milknie wewnętrzny hałas

a ty trzymasz mnie
na dystans
w szufladzie z wierszami [...]

Monika Siwek M.
 26 lutego 2020 roku, godz. 11:27

Może to grawitacja słów?
Niektóre są tak ciężkie przecież...

 13 stycznia 2020 roku, godz. 11:30

#muchykochająnajmnocniej

Jesienna aura otwiera strony książek na scenach gwałtu.
Człowiek tuła się pomiędzy krawędziami.

Akt własności wypisany na skórze.
Grawer na ustach. Pocałunki zmieszane z kolcami róży.
Wgryzłeś się w mój język.
Nauczyłeś recytować poezję mową ciała.

Nagły, rozdarty wewnątrz własnej skorupy, pozbawiony sumienia.
Przymiotnik. Element fabuły, bez którego
historia toczy się dalej. Zatacza kręgi. Pozbawia
horyzont złudzeń i piękna. Miliony małych miast
zbudowano w trosce o dobro i czułość.

Depczesz każde z nich. Pozostawiasz milczenie i okaleczone okna.
Szyby pękają. Skóra, podatna na ból, szuka wiatru,
oddechu powietrza zmieszanego z kurzem.

Krzyk eksplodującego miasta.
Pluje krwią mieszkańców,
odłamkami szkła.

Przyszłam ratować cię przed samym sobą.
Ale to jak ratować pająka przed jedną z jego sieci.

 12 stycznia 2020 roku, godz. 18:37  4,2°C

#obleśnik

Każde­go dnia zakładam emoc­jo­nal­ne pre­zer­wa­tywy, sto­sun­ki in­terper­so­nal­ne nie grożą na­wiąza­niem bliższej reak­cji. Nie płodzę kon­taktów, na­wet jeśli doj­dzie do zbliżenia, pod ko­niec dnia ściągam zurzytą gumkę i rzu­cam w niepa­mięć.

A życie toczy się da­lej, le­niwym stru­mieniem jak mocz z pęcherza o trze­ciej nad ranem

kuloodporna kamizelka...kulokropkowa
 12 stycznia 2020 roku, godz. 23:58

I tak trzymać , trzeba "olać wszystko co jest dla nas na NIE ...:)

 10 stycznia 2020 roku, godz. 8:46  11,9°C

Sen zagryza usta

Sen zagryza usta. Kolory więdną, łapczywie uczepione powiek.
Spijam kontur miasta, monotonny obraz przemocy świateł.
Gwałtu halogenów na zaułkach. Zdzierają półmrok z zabrudzonych i ukrytych w cieniu uliczek.

Zawstydzone, próbują ukryć stare mury w chłodzie nocy, ale na czubkach dachów
zawisł bezczelnie księżyc i zerka, zwyrodnialec, na bezpańskie koty, jak przeskakują z kosza na chodnik.

Sen zagryza usta. Sunie palcem po krawężniku jak linii bioder, kręgosłupie.
Wystawia język, oblizuje zabrudzone okna. Zagląda [...]

Jacob_Filth Jot
 10 stycznia 2020 roku, godz. 13:57

wezmę to pod uwagę, ale skąd mam wiedzieć, że nie cierpisz np. na zaniki pamięci?: P albo inne zaburzenia pamięci krótkotrwałej,
a na poważnie, nie wiem, akurat opinie typu "zapominam, o czym czytałem" są jednymi z cięższych żeby się odnieść, skoro czasem, podczas pisania, czyta się tekst tyle razy, że co najmniej połowę można z pamięci powiedzieć

 9 stycznia 2020 roku, godz. 10:05  4,2°C
Edytowano  9 stycznia 2020 roku, godz. 10:05

#pokolenie

Pokolenie Innych Inaczej
Pokolenie zgrywusów i chuji
Pokolenie małp i genitaliów na klawiaturze
Pokolenie zdrowej żywności i chorych ambicji

Pokolenie po fali niezgody, wolności, po fali narkotyków i imprez
Pokolenie wiecznie zagubione pomiędzy drzwiami domu a burdelu

Pokolenie wybite jak okna w instytucjach oświaty
Pokolenie wiary w przyszłość, któremu wydaje się, że wszystko mu się należy

Pokolenie chciwości, zysków, przypływu głupoty i naiwnych
Pokolenie zdrowej amunicji, zdrowych relacji
Pokolenie chore na raka [...]

wojtekp Wojtek
 9 stycznia 2020 roku, godz. 20:35

Jak to? Przecież dookoła rozgłasza się postęp i dobrobyt!

 8 stycznia 2020 roku, godz. 11:52  18,7°C
Edytowano  8 stycznia 2020 roku, godz. 15:03

@znużenia

jasna wstęga światła wsiąka w zasłonę luźno zawieszoną wzdłuż południowego okna
drobinki powietrza zmieszane z kurzem tańczą powoli ospale z naciskiem na meble,
pod które lgną potulnie. cisza.

deszcz zmęczony dniem pracy ustępuje miejsca zachodowi słońca.
chmury rozchodzą się do domów.

świat kurczy się.
zatrzaskuje w horyzoncie. wpada w pułapkę zenitu. zaplątuje w perspektywę
ze znużenia

Jacob_Filth Jot
 8 stycznia 2020 roku, godz. 21:17

dzięki za odwiedziny

 7 stycznia 2020 roku, godz. 22:22  3,0°C

#Gadka

Gadka lubi się kleić. Gadka lubi gubić mnie
między słowami. Zlewa punkt patrzenia z tłem społecznym.
Zaciera wszystko w nic nie znaczący slogan.

Nie pomoże mi ilość przeczytanych książek.
Ich treści pozostają odseparowanym światem.
To jak oglądać tańczącą na rurze, a potem

trzepać ze wzrokiem utkwionym w bezbarwne okna pokoju
zawieszonego w echu miasta, co nigdy nie milknie
i dławi się własnym krzykiem na każdym zakręcie.

dzisiaj, godz. 16:26

wojtekp skomentował(a) tekst (...) - Z wolności od [...] autorstwa Jacob_Filth

dzisiaj, godz. 10:35

wczoraj, godz. 16:24

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Nie lubię witać się z [...] swojego autorstwa

wczoraj, godz. 16:24

Jacob_Filth skomentował(a) tekst niby pustka a ciąży [...] swojego autorstwa

wczoraj, godz. 16:23

wczoraj, godz. 16:21

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Pewien znany biznesmen, [...] autorstwa RozaR

wczoraj, godz. 0:25

3 dni temu, godz. 22:50

Wojtex skomentował(a) tekst niby pustka a ciąży [...] autorstwa Jacob_Filth

3 dni temu, godz. 18:44

3 dni temu, godz. 13:27

tallea skomentował(a) tekst niby pustka a ciąży [...] autorstwa Jacob_Filth