9 października 2019 roku, godz. 10:48
.
Jacob_Filth Jot
 10 października 2019 roku, godz. 14:41

Nie wiem, czy można się mylić lub mieć rację, myślę, że po prostu każdy ma swój sposób kreowania świata, tworzenia bohaterów lirycznych, sięga po różnego rodzaju środki, sposoby i style, może jakoś nie mam dużo poezji o życiu, ale też taka poezja mnie twórczo nie interesuje i nigdy za wiele nie tworzyłem takiego typu rzeczy, a to powyżej - cóż, ma osoby, którym takie pisanie przypada do gustu i takie, którym nie przypada. Na pewno mógłbym to lepiej napisać, ale czy prościej - nie wiem, zawsze mi zależy na jakimś wątku abstrakcyjnym/psychodelicznym i takim, który nie koniecznie będzie do rozumienia, raczej do samego doznania, a takie pisanie bywa trudne, bo wykracza poza samą sferę definicji skojarzeń i mocno ingeruje w lirykę, w samo podłożę takie.... metafizyczne - brzmienie słowa, wydźwięk, także obrazów. Dzięki za opinię pod tekstem

 9 października 2019 roku, godz. 8:27

***

Przestałem patrzeć na Ciebie przez pryzmat konkretnej formy,
twarzy, mimiki, sposobu mówienia;

raczej jak na kawałek rozgrzanego mięsa,
który mogę przytulić, pogłaskać,

przez chwilę mieć własność.

 18 września 2019 roku, godz. 9:08

Czasem

(czasem jestem jak dżdżownica, która
ucieka przed własnym cieniem jak przed ptakiem)

senna miejscowość z przejaśnieniami
nad ostrym wzgórzem wbitym w błękit drzewem iglastym zieleń
wymieszana z szarością życia

pagórki ułożone jak usta do pocałunku
pagórki wijące się jak węże w trakcie godów
pagórki jak piersi polany porośnięte szpiczastą trawą

w dolinie rzeka coraz płytsza jak ludzie płynie
dokąd ma płynąć albo jak jej kazano
jest motylem z dwojgiem wzniesień zamiast skrzydeł

może kiedyś uda jej się odlecieć
już dawno wypchnęli nas na ziemię

/ ze zbioru poetyckiego "Bezczelność Bytu"

 5 września 2019 roku, godz. 17:10
.
 3 września 2019 roku, godz. 17:32
.
 30 sierpnia 2019 roku, godz. 13:42
.
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 3:17
Edytowano 21 sierpnia 2019 roku, godz. 3:18
.
eyesOFsoul Kaś(ka)
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 18:26

Co do wydmuszek:
(wstęp) z drugiego wersu
karmelowy (kolor), bo mógłby tam być jakikolwiek
powtórzenie (zanim) - wielokrotne
(w tak szaro) - (szaro-posępny, czy sam posępny to to samo, ten szary nic też nie wnosi do tej posępności)
dżdżystego deszczu kroplami - też wg mnie zbędne
itd.

Oraz:
"lub o nic" - bez przecinka
ani z kąta na konto ani (z) kąta w kąt - tu chyba brakuje z

Przydałoby się to jeszcze raz przeanalizować, coś poskracać, jakoś inaczej zapisać. Bo w takiej formie to trudno to w ogóle skategoryzować.

U Ciebie w tekście są długie zdania (liźnięte poezją) ,stąd moje stwierdzenie, że powinno być to w prozie poetyckiej - natomiast na cytatach nie ma tej kategorii, więc w sumie nie było tematu.

I to nie tak, że się czepiam. Tak tylko miałam chwilę, zajrzałam, napisałam. Bez spiny. :)

 19 sierpnia 2019 roku, godz. 19:16

***

Zamknięta, w pudełku zapałek, mucha
przypomina butelkę wina
otwartą dawno temu,
o której ktoś zapomniał,

wypił zaledwie dwa łyki,
w cichym brzęczeniu skrzydeł.

 18 sierpnia 2019 roku, godz. 10:26

Pomiędzy wersy wprosiło się trochę prozy

stworzyłeś mnie
na podstawie przypuszczeń
domniemanej wolności ducha

z domieszką grawitacji na ustach
zdziwieniu patrzę w oczy
gdy milknie wewnętrzny hałas
[...]

 15 sierpnia 2019 roku, godz. 21:34

Kobieta psychiczna

Jestem kobietą, cechują mnie emocje,
cechują mnie stany. Stanę się cechą emocji, która w ciszy pobudzi boga do snu.

Jego siwizna stanie w płomieniach, on stanie we mnie składając modły,
we mnie szukając
ukojenia, we mnie niszcząc boski wizerunek wspaniałomyślności.

Czy jestem splądrowana? Może jak piramidy w Egipcie, wciąż ciąży
nade mną klątwa faraona, on również składał
mi obietnice, ja rozkładałam jego słowa na nienawiść.

Bóg słońce patrzy mi przez pośladki, dotyka wzgórka jakby
chciał go poświęcić. To nie czas na rytuał, jesteśmy tylko
odłamkiem lodu. Myślisz, że zmienisz coś promieniami?
Może masz rację, lubię zmieniać się w coś gotowego do zniszczenia.

PetroBlues Świetlik
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 11:37

Taaak...kobiety cechują stany...tylko ku rozpaczy facetów, tak rzadko zjednoczone... :)

 15 sierpnia 2019 roku, godz. 21:20

Pełna kultura

Tak cnotliwa, głaskałem ją napletkie po czole. Ani myślę uważać
to za stosowność, tym bardziej za stosunek elokwencji
z udziałem śliny. Od dziecka przekonany, że plują tylko łobuzy, patrzyłem jak zręcznym siorbaniem zmusza
mięśnie do naprężenia.

Z wyrazem twarzy jakby w gardle
trzymała odkurzacz. Wessie mnie całego, ta dziwna otchłań, która
nie może się
oderwać od prącia. Naładowana, iskrzy włosami ocierając się o podłogę.

Ją też wyfroteruje, mnie oczyści z pożądania. Pełna kultura.
Z pełną buzią nic nie mówi

Jacob_Filth Jot
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 12:56

Petro, dzięki za opinię, nie umiem na tel edytować tekstu, także sory, błąd odnotowany, zostanie usunięty przez grono specjalistów w najbliższym, możliwym terminie;

czy to jest wiersz, czy nie jestem, trudno określać, dla mnie to po prostu krótka forma literacka, która formą graficzną nawiązuje do poezji :)

Dzięki za wgląd

 4 sierpnia 2019 roku, godz. 12:55

W cyberprzestrzeni gwałtu, kanały rodne kobiet nadają, z głównej radiostacji,

świeże niusy, jeszcze wilgotne i ciepłe jak ciała niemowląt wrzucone na

serwery zaśmiecony gownoburzami o aborcji.

Sweter naciągnięty na ciało jak prezerwatywa, chroni przed spojrzeniem

gapiów uczepionych smartfona, niby ostatniej deski ratunku dla człowieka

tonącego w oceanie sprzecznych [...]

 27 lipca 2019 roku, godz. 10:54

bursztynowe miasto

powiedź mi, dlaczego tak na nas patrzą? mój mały rozbójniku, wewnętrzna

mantro, milczę jak drzewa i niosę słodkie nasiona, bez których ludzie zbyt

szybko siwieją, jak płótno wystawiane

na słońce pustyni i nieubłagany wiatr

nigdy nas nie rozumieli, mój bursztynowy świecie, bezimienna

granico pomiędzy warstwami skóry i psychiki, spomiędzy ust

wypływają czerwień miasta [...]

Jacob_Filth Jot
 28 lipca 2019 roku, godz. 23:04

Zapraszam :)

 24 lipca 2019 roku, godz. 11:52

Katakumbizm, powszedni, wczesnoporanny, nieodparty atak zgniłości myślenia, poronnego systemu broniącego stukot w ścianach przed nadmiarem wytężeń słuchu, uchwycenia fali dźwiękowej w lepkie palce,

zakleszczam w sobie pochopny emocjonalizm, stagnację marmuru i chrząstki martwych zwierząt,
w przedziwnym śnie przybieram postać pajęczyny, starannego splotu zdarzeń, naznaczonego krzykiem dzieci,
zapachem porodówek i kału, krwią matek z wybałuszonymi pochwami,

pożera mnie wewnętrzna nicość
ze sklepienia nad głową wystaje kilka par oczu
rzuca we mnie spojrzenia ostre i przenikliwe, chłodne
aż tracę oddech
przyziemność,
odgrzewam raz jeszcze ulotne myśli
złudne i błahe
z nadzieją

że zimą nie będzie już tak dużej różnicy temperatur pomiędzy spojrzeniami a powietrzem

 23 lipca 2019 roku, godz. 17:32

psia krew, błękitna
linia życia
albo ścieżka śnieżka
usypana z kości
droga donikąd

pytasz mnie o rady
wskazówki
nie wziąłem zegarka z domu

i bez niego kręcę się w kółko

ok. 4 godziny temu

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst Patrzę czasem wokoło [...] autorstwa Jacob_Filth

dzisiaj, godz. 20:48

wojtekp skomentował(a) tekst Patrzę czasem wokoło [...] autorstwa Jacob_Filth

dzisiaj, godz. 20:08

piórem2 skomentował(a) tekst Patrzę czasem wokoło [...] autorstwa Jacob_Filth

dzisiaj, godz. 16:57

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Granice tego, co [...] autorstwa MagdalenaM. /M&M/

2 dni temu, godz. 14:41

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Wmówiłaś to sobie. [...] swojego autorstwa

3 dni temu, godz. 18:31

wojtekp skomentował(a) tekst Wmówiłaś to sobie. [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-10-09, godz. 9:02

Jacob_Filth dodał(a) do zeszytu tekst Hałas. Tłum spoconych [...] swojego autorstwa

2019-10-09, godz. 9:02

Jacob_Filth dodał(a) do zeszytu tekst Przychodziłam na ten [...] swojego autorstwa

2019-10-09, godz. 8:03

MagiąPisanaJa skomentował(a) tekst Najpierw mówię: [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-10-09, godz. 7:58