21 sierpnia 2019 roku, godz. 3:17  4,4°C
Edytowano  21 sierpnia 2019 roku, godz. 3:18
.
eyesOFsoul Kaś(ka)
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 18:26

Co do wydmuszek:
(wstęp) z drugiego wersu
karmelowy (kolor), bo mógłby tam być jakikolwiek
powtórzenie (zanim) - wielokrotne
(w tak szaro) - (szaro-posępny, czy sam posępny to to samo, ten szary nic też nie wnosi do tej posępności)
dżdżystego deszczu kroplami - też wg mnie zbędne
itd.

Oraz:
"lub o nic" - bez przecinka
ani z kąta na konto ani (z) kąta w kąt - tu chyba brakuje z

Przydałoby się to jeszcze raz przeanalizować, coś poskracać, jakoś inaczej zapisać. Bo w takiej formie to trudno to w ogóle skategoryzować.

U Ciebie w tekście są długie zdania (liźnięte poezją) ,stąd moje stwierdzenie, że powinno być to w prozie poetyckiej - natomiast na cytatach nie ma tej kategorii, więc w sumie nie było tematu.

I to nie tak, że się czepiam. Tak tylko miałam chwilę, zajrzałam, napisałam. Bez spiny. :)

 19 sierpnia 2019 roku, godz. 19:16  4,0°C

***

Zamknięta, w pudełku zapałek, mucha
przypomina butelkę wina
otwartą dawno temu,
o której ktoś zapomniał,

wypił zaledwie dwa łyki,
w cichym brzęczeniu skrzydeł.

 18 sierpnia 2019 roku, godz. 10:26  1,9°C

Pomiędzy wersy wprosiło się trochę prozy

stworzyłeś mnie
na podstawie przypuszczeń
domniemanej wolności ducha

z domieszką grawitacji na ustach
zdziwieniu patrzę w oczy
gdy milknie wewnętrzny hałas

a ty trzymasz mnie
na dystans
w szufladzie z wierszami [...]

 15 sierpnia 2019 roku, godz. 21:34  14,8°C

Kobieta psychiczna

Jestem kobietą, cechują mnie emocje,
cechują mnie stany. Stanę się cechą emocji, która w ciszy pobudzi boga do snu.

Jego siwizna stanie w płomieniach, on stanie we mnie składając modły,
we mnie szukając
ukojenia, we mnie niszcząc boski wizerunek wspaniałomyślności.

Czy jestem splądrowana? Może jak piramidy w Egipcie, wciąż ciąży
nade mną klątwa faraona, on również składał
mi obietnice, ja rozkładałam jego słowa na nienawiść.

Bóg słońce patrzy mi przez pośladki, dotyka wzgórka jakby
chciał go poświęcić. To nie czas na rytuał, jesteśmy tylko
odłamkiem lodu. Myślisz, że zmienisz coś promieniami?
Może masz rację, lubię zmieniać się w coś gotowego do zniszczenia.

PetroBlues Kociamber
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 11:37

Taaak...kobiety cechują stany...tylko ku rozpaczy facetów, tak rzadko zjednoczone... :)

 15 sierpnia 2019 roku, godz. 21:20  5,1°C

Pełna kultura

Tak cnotliwa, głaskałem ją napletkie po czole. Ani myślę uważać
to za stosowność, tym bardziej za stosunek elokwencji
z udziałem śliny. Od dziecka przekonany, że plują tylko łobuzy, patrzyłem jak zręcznym siorbaniem zmusza
mięśnie do naprężenia.

Z wyrazem twarzy jakby w gardle
trzymała odkurzacz. Wessie mnie całego, ta dziwna otchłań, która
nie może się
oderwać od prącia. Naładowana, iskrzy włosami ocierając się o podłogę.

Ją też wyfroteruje, mnie oczyści z pożądania. Pełna kultura.
Z pełną buzią nic nie mówi

Jacob_Filth Jot
 17 sierpnia 2019 roku, godz. 12:56

Petro, dzięki za opinię, nie umiem na tel edytować tekstu, także sory, błąd odnotowany, zostanie usunięty przez grono specjalistów w najbliższym, możliwym terminie;

czy to jest wiersz, czy nie jestem, trudno określać, dla mnie to po prostu krótka forma literacka, która formą graficzną nawiązuje do poezji :)

Dzięki za wgląd

 4 sierpnia 2019 roku, godz. 12:55

W cyberprzestrzeni gwałtu, kanały rodne kobiet nadają, z głównej radiostacji,

świeże niusy, jeszcze wilgotne i ciepłe jak ciała niemowląt wrzucone na

serwery zaśmiecony gownoburzami o aborcji.

Sweter naciągnięty na ciało jak prezerwatywa, chroni przed spojrzeniem

gapiów uczepionych smartfona, niby ostatniej deski ratunku dla człowieka

tonącego w oceanie sprzecznych informacji.

Mówią o nas w slangu polityki, bilansu zysków i strat, przychodu brutto,

przyrostu naturalnego i ciągłej walki o terytorium wolne od spamu, [...]

 27 lipca 2019 roku, godz. 10:54  6,3°C

bursztynowe miasto

powiedź mi, dlaczego tak na nas patrzą? mój mały rozbójniku, wewnętrzna

mantro, milczę jak drzewa i niosę słodkie nasiona, bez których ludzie zbyt

szybko siwieją, jak płótno wystawiane

na słońce pustyni i nieubłagany wiatr

nigdy nas nie rozumieli, mój bursztynowy świecie, bezimienna

granico pomiędzy warstwami skóry i psychiki, spomiędzy ust

wypływają czerwień miasta pogrążonego we śnie i błękit marzeń

wciąż nienasyconych emocjonalnością człowieka,

jak pulchne i nienażarte dzieci, łapią w tłuste [...]

Jacob_Filth Jot
 28 lipca 2019 roku, godz. 23:04

Zapraszam :)

 24 lipca 2019 roku, godz. 11:52  1,0°C

Katakumbizm, powszedni, wczesnoporanny, nieodparty atak zgniłości myślenia, poronnego systemu broniącego stukot w ścianach przed nadmiarem wytężeń słuchu, uchwycenia fali dźwiękowej w lepkie palce,

zakleszczam w sobie pochopny emocjonalizm, stagnację marmuru i chrząstki martwych zwierząt,
w przedziwnym śnie przybieram postać pajęczyny, starannego splotu zdarzeń, naznaczonego krzykiem dzieci,
zapachem porodówek i kału, krwią matek z wybałuszonymi pochwami,

pożera mnie wewnętrzna nicość
ze sklepienia nad głową wystaje kilka par oczu
rzuca we mnie spojrzenia ostre i przenikliwe, chłodne
aż tracę oddech
przyziemność,
odgrzewam raz jeszcze ulotne myśli
złudne i błahe
z nadzieją

że zimą nie będzie już tak dużej różnicy temperatur pomiędzy spojrzeniami a powietrzem

 23 lipca 2019 roku, godz. 17:32  1,9°C

psia krew, błękitna
linia życia
albo ścieżka śnieżka
usypana z kości
droga donikąd

pytasz mnie o rady
wskazówki
nie wziąłem zegarka z domu

i bez niego kręcę się w kółko

 20 lipca 2019 roku, godz. 10:15  1,9°C

- Zaufać przeznaczeniu -

A zaufać przeznaczeniu? Nie wiem, boję się, kurczę.
Wpełzłem do nory, układam i śpię.
Nic trudnego — pragnąc pożądaniem ułożyć ciało
na rozgrzanym kamieniu. Białej tablicy wyciosanej
z odłamków światła. Z żółci wzmożonej o bliskość.

Ten kamień, jak ziarno, gdzie nim nie rzucę, zapada w myśli.
Te skrawki wiary. Kawałek Jego serca jak brud, paproch na czarno
perlistym obrazie. Kiedyś mówiłem o nim depresja, dzisiaj zaprasza
diabły do tańca. W zimną noc przy ognisku, śpiew skorpionów
budzi wspomnienia. Piasek pod powiekami

 15 lipca 2019 roku, godz. 3:01  4,0°C

Patrzę na ten świat za oknem,
w garści trzymam garść monet,
płoną oczy głodne powiek,
sen zagląda w głowę.

Patrzę na ten świat za oknem,
w garści trzymam garść monet,
płoną oczy głodne powiek,
sen zagląda w głowę.

Płomień całuje serce, [...]

 13 lipca 2019 roku, godz. 13:44

- miasto Lilith -

Prostytutki o długich nogach i krótkim kręgosłupie. W ustach mielą pazury
kotów. Zamiast ust — ogony. Machają nimi na powitaniem
przychodzącym w odwiedziny samolotom.
Każdy ma swoje skrzydła lubiące przelotną znajomość. W szumie powietrza,
gdy ołowiane włosy kobiet opadają na asfalt. Paruje whisky.

Lotnisko ukryte na czubku małego palca
rozdrapuje farbę na tynku, w uderzeniach gorąca. I cicho płacze.
Zgnieciona cudzym wierszem
o podszywaniu lęku emocjami.

A potem zamiera. Lodowacieje. Zmienia konsystencję.
Miliony małych
piekiełek gęsiego na skórze.

 7 lipca 2019 roku, godz. 17:23  9,9°C

- Sen zagryza usta -

Sen zagryza usta. Kolory więdną, łapczywie uczepione powiek.
Spijam kontur miasta, monotonny obraz przemocy świateł.
Gwałtu halogenów na zaułkach. Zdzierają półmrok z zabrudzonych i ukrytych w cieniu uliczek.

Zawstydzone, próbują ukryć stare mury w chłodzie nocy, ale na czubkach dachów
zawisł bezczelnie księżyc i zerka, zwyrodnialec, na bezpańskie koty, jak przeskakują z kosza na chodnik.

Sen zagryza usta. Sunie palcem po krawężniku jak linii bioder, kręgosłupie.
Wystawia język, oblizuje zabrudzone okna. Zagląda [...]

fyrfle Mirek
 7 lipca 2019 roku, godz. 22:25

Oto bezsenności moc.

 6 lipca 2019 roku, godz. 10:55  3,3°C

PopARTy

Rozciągam się szelestem prześcieradeł, ich zwiewność, zwiewność zefiru i morskiej bryzy,
zatopione w siwiźnie czasu, błędnie i bezbronnie wyłuszczam poszczególne myśli,
spomiędzy spienionej kniei żalów tego świata, zatroskanej matki ziemi, sprzed oblicza
przestrzeni, nienazwanej dotychczas ludzkich słowem, sprzed potopu emocji, zalewu chłamem,

zwiewność zefiru i morskiej bryzy, zatopione w siwiźnie czasu, rozgrzane upałem, w obliczu
jasnego słońca, w obliczu gniazda gwiazd, w obliczu nory, do której wpełza księżyc, za dnia,
w obliczu jasnobłękitnej, rozległej, trudnej do ogarnięcia spojrzeniem przestrzeni zawieszonej w przestrzeni,

myśli moje małe, skołatane, każdego dnia te same, powracają jak komary nad ulubioną sadzawkę.

Jacob_Filth Jot
 6 lipca 2019 roku, godz. 22:42

Afff, tego się obawiałem

 4 lipca 2019 roku, godz. 23:05  9,4°C

Lubię wieczorem delektować się szlugiem na balkonie,
a podobno cokolwiek człowiek robi, powinien robić to świadomie,
dlatego staram się zaciągać papierosem w pełni świadomie i podobnie
wypuszczam dym. I jest mi bardzo smutno, gdy tak świadomie pragnę sobie zapalić,
a w trakcie szlugowania odpływam gdzieś myślami i już przy samym filtrze ogarniam,
że wcale nie czułem, że palę. Co prawda, mógłbym odpalić kolejnego ale to już nie to samo.

Zwłaszcza po nocnej pracy, gdy nad ranem śpiew ptaków przebija na
tle mętnego nieba nad dachami bloków. Jest w miarę chłodno i lekki wiaterek
porusza liśćmi drzew rosnących, dość skromnie, na tutejszym parkingu.
Takie szlugi to zawsze szczęśliwe chwile. Trochę jakbym odpalał słońce od peta.

Jacob_Filth Jot
 5 lipca 2019 roku, godz. 12:24

Dzięki :)

przedwczoraj, godz. 15:43

Jacob_Filth skomentował(a) tekst jestem gotowy by [...] swojego autorstwa

przedwczoraj, godz. 15:14

PetroBlues skomentował(a) tekst jestem gotowy by [...] autorstwa Jacob_Filth

2 dni temu, godz. 23:49

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Jestem bardzo goroca [...] autorstwa Oceana Rabiosa

2 dni temu, godz. 21:32

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Jestem bardzo goroca [...] autorstwa Oceana Rabiosa

2 dni temu, godz. 21:09

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Jestem bardzo goroca [...] autorstwa Oceana Rabiosa

2020-02-18, godz. 19:34

tallea skomentował(a) tekst Wiem, że tak naprawdę [...] autorstwa Jacob_Filth

2020-02-18, godz. 19:33

tallea skomentował(a) tekst Można mieć to niemal [...] autorstwa Jacob_Filth

2020-02-18, godz. 19:31

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Można mieć to niemal [...] swojego autorstwa

2020-02-18, godz. 18:33

tallea skomentował(a) tekst Można mieć to niemal [...] autorstwa Jacob_Filth

2020-02-17, godz. 9:19

onejka wskazał(a) tekst /Siedzę posępny, [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Jacob_Filth