25 listopada 2019 roku, godz. 12:46  2,3°C

wpisy/1

Męczy mnie, że automatycznie moje myśli dążą do pozytywnej stymulacji umysłu. Pozytywnej, może to i dobre, ale sztuczne. Kiedyś byłem naturalnie smutny i było mi z tym komfortowo. Teraz wystarczy chwila nieuwagi, bym, chyba na tle nerwicowym, poszukiwał pozytywnej stymulacji, sztucznej ekscytacji, nieważne jak banalnej, prozaicznej, błahej radostki, która w gruncie rzeczy wcale mnie nie rusza. I wiem, że tracę sporo siły na taką stymulację. Nie wiem tylko, po co to robię. Może w głębokiej obawie, że ta stymulacja jakoś trzyma mnie w kupie, a gdy pozwolę jej odejść, cały się rozpadnę.

tallea asterja
 25 listopada 2019 roku, godz. 19:15

radostka

 13 października 2019 roku, godz. 19:21  18,2°C

Nie jestem pewien, czy było to moje marzenie

Patrzę czasem wokoło siebie, na stare zeszyty, porozrzucane notatki, na kilka twardych dysków, po których walają się jakieś zapiski nawet sprzed blisko dziesięciu lat. Wymawianie dat, liczb, określanie upływu czasu, zamknięci tego upływu pomiędzy dwoma punktami, to wszystko powoduje tak wiele emocji. Strach, frustrację, bezradność, kłamstwo. Kłamstwo to dziwna emocja, bardzo subtelna, wyrafinowana i jako, że jestem kłamstwem, zdaje się kłamać, że jest racjonalna, logiczna i w ogóle bierze się z rozumu. Ale kłamstwa, [...]

Jacob_Filth Jot
 16 października 2019 roku, godz. 00:12

dzięki

 14 września 2019 roku, godz. 18:25  1,9°C
.
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 15:16  3,5°C
.
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 23:41
Edytowano  20 sierpnia 2019 roku, godz. 00:45
.
 28 lipca 2019 roku, godz. 22:56  5,3°C
Edytowano  25 listopada 2019 roku, godz. 13:52

Bibliotekarze, Rozdział I

Dziennik wyprawy.

Dzień 37, wedle ludzkiego kalendarza jest dokładnie 23 maja, 2047 roku. Wraz z grupą odkrywców zostaliśmy wysłani do nieznanej Bibliotekarzom książki. Znalezisko, stanowiące nie lada zagadkę, wpadło w ręce Kariszce, głównej Bibliotekarce przy okazji porządków jednego ze skrzydeł Dawnej Biblioteki. Zakurzone, opuszczone, wilgotne, ciemne, cuchnące zgniłym drewnem, namokniętymi kartkami papieru miejsce, od dawna nieodwiedzane przez ludzi, w pierwszych promieniach światła elektrycznego niema skurczyło [...]

Jacob_Filth Jot
 30 lipca 2019 roku, godz. 16:43

Dziękuję, teraz to czuję presję :P także, no. :)

 24 lipca 2019 roku, godz. 21:52

https://www.youtube.com/watch?v=MZjvGiT0fWo

I ty, su ko, spod znaku zodiaku kur wy, zwiastunko cierpienia przeniesionego,
z poparzonego przez słońce garbu pustyni, na wrzody na dłoniach i słowach,
ropiejący język i zamglone od zimnego oddechu umarłych oczy. Święta porażko,
nocny śmiechu ropuchy, grzeszna łuno księżyca, pozbawiona wstydu, złudny
promieniu światła, fałszywy znaku z nieba, skryta w sercu ciemności pamiątko,
nawiedzona histerią, paniką, gniewem, su ko wyrodna, karmiąca dzieci spermą
kochanków,

widziałem dobro twoje serca. Nie umiem teraz przestać płakać.

 18 lipca 2019 roku, godz. 18:31  1,9°C

Ta wsza wasza cycowatość pierdowszędomierna, zagajnikowa,
co z pierwiasnka kobiecego polepiła zołzy chełpliwe, chełpkie,
chraboszczę chroboczące w długich pasemkach górskich,
na tle zielonej krajaniny, że niby wszystko, ale po wsze wszystko,
co wesz jest, to weż weż zabierz ze sobą póki możesz,
bo później możliwości już mieć nie będziesz miał,
bo pierwiasnek kobiecołowości, kształtów bardzo podobniejszey
do chmurów i chmarów ptactwa wszędolotnego, jaskółczan,
i jaskółczanek - podniebnych forever lovers, [...]

 13 lipca 2019 roku, godz. 13:01  12,7°C

Masz te mocno ściśnięte, wąskie usta, które, zdaje się, przywodzą na myśl kobiety oschłe i całkowicie pozbawione zainteresowania seksem. Usta, które lubią głośno wyrażać opinie, nie przepadają za sprzeciwem, kategoryczne, ambitne, ściśnięte usta niby to słodkiej suczki. Ale twoja słodycz musiała zniknąć pomiędzy ostrymi rysami twarzy. Wyraźne kości policzkowe, mocny zarys żuchwy, brak ochoty na seks i ambicje nie uczynią z ciebie kobiety niezależnej.

Jacob_Filth Jot
 13 lipca 2019 roku, godz. 13:26

Skoro tak,
miłego

 12 lipca 2019 roku, godz. 10:09  3,1°C

- Dzienniki zdrojowe -

/list do jednego z obrazów

Mam kryzys tożsamości. Mam depresją pozszywane oczy. Mam usta

zlepione przez gorycz i zazdrość. Mam usta wykrzywione śmiechem

sadysty i brwi wygięte przerażeniem. Mam dwa lica, dwie kończyny i dwa

końce świata uczepione dłoni. I nie wiem, czy jestem marionetką,

czy władcą.

Ale ciało zaczyna rozumieć. A nieświadomość staje się magiczna. Wiem,

że to głupie, ale przejmuję się rzeczami bez znaczenia i codziennie

chowam marzenia pod serce. Zakopuję wspomnienia. Nostalgia zawsze

patrzy w [...]

Jacob_Filth Jot
 16 lipca 2019 roku, godz. 19:29

Kurczę, dziękuję :)

 11 lipca 2019 roku, godz. 14:25  4,0°C

Zostawiłem kilka kartek z wierszami na parapecie, obok doniczki. Pomieszczenie usytuowane od strony południa dobrze naświetlone, chętnie chłonęło światło dnia. Przez chwilę myślałem nad tym, aby zwinąć kartki w rulonik i powsadzać je do ziemi w doniczce. Miałem nadzieję, że w ten sposób może coś wyrośnie z wiersz. Może nawet nie chodziło o wiersze a o same słowa, które tam umieściłem. Dalej żywię tą nadzieję, że są słowa i towarzyszące im stany, w trakcie których właściwie uformowane myśli, odpowiednio [...]

 2 lipca 2019 roku, godz. 20:42  1,9°C

Świetlik miłości, 3

Obłęd wisiał w powietrzu, podobnie jak dym z cygar, zapach pięciodolarówek i brokatu, którym posypywano ciała dziewcząt tańczących na scenie. Gdyby wziąć jeszcze jeden głęboki wdech, dało się wyczuć zapach drogiego whisky, który przebijał się spomiędzy mieszanki męskich perfum, zapachu butów wykonanych ze skóry, metalowych sprzączek pasków. Idąc głębiej za nozdrzami, skrywał się zapach kilkudziesięciu rozgrzanych ciał mężczyzn. Na samym dnie mogłem wyczuć zapach tancerek. Subtelne perfumy, zapach [...]

 1 lipca 2019 roku, godz. 19:17  7,6°C

Jestem tylko zwykłym, je/ba/nym śmieciem. Powiesz, że to śmieszne.
Pewnie. Nawet nie wiem, co miałbym pomyśleć, by zmienić w sobie to myślenie.

Jestem tylko gestem złudzenia, jak wszystkie leszcze, które pełzną miastem,
tak sam sobie zawieszę obrazek z najlepszym w życiu momentem, gdy będzie mi
wszystko jedno.

Nie trafiam w sedno, bo musiałbym trafić w czułe miejsca. Musiałbym raz jeszcze przecierpieć,
czego nie docierpiałem i raz jeszcze przeboleć, czego wolałem nie doświadczyć.

I wku/rwia mnie, gdy mięknie mi [...]

Jacob_Filth Jot
 2 lipca 2019 roku, godz. 11:10

Miałem gdzieś w tytule wpleść takie słowo "kompleksy"
aby tekst był bardziej kompatybilny, bo cóż, każdy kto pisze, również dotyka samego siebie,
a każdy też ma możliwość bazować na współczesnej sobie wiedzy, formach językowych,
a przede wszystkim zbiorze prywatnych doświadczeń, z którym żyję.

Ja żyję, z jakim żyję, a że zawsze czuję się bardziej artystyczny, niż ludzki, staram się przekształcić własne doświadczenia, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej szczerości uczuć i szczerości względem siebie, w formy literackie, z uwzględnieniem właściwości estetycznych, co bywa trudne, bo wymaga sporo pracy na gruncie własnej podświadomości.

Niemniej, dziękuję za komnetarze

 29 czerwca 2019 roku, godz. 17:30  6,3°C

Świetliki miłości, 2

Pościel jak śpiew pająka. Zaplątana, w muchowate kończyny, rytmiczna melodia, której wtóruje monotonne przędzenie sieci.

Pamiętam rzęsy. Długie, miękkie, opadające na twarz rzęsy, białe jak siwizna staruszków. Spomiędzy nich przebijała się źrenica. Ale też nie czarna. Raczej miedziana źrenica, skryta za siwizną opadających na blade policzki rzęsów. Język wcale nie był języczny, ale coś bardziej podobny do rurki a lepiej powiem - do igły. Brakowało jej zębów.Wystawały natomiast dwa, ostre, szpiczaste kły, z [...]

 29 czerwca 2019 roku, godz. 14:38  26,4°C

Słyszysz? Jeszcze rozbrzmiewają wilgotne słowa. A szorstkie palce strachu
rysują skórę w idealną geometrię ciała. Zażyłość pomiędzy
ciałem a duszą tnie krajobraz w górskie fałdy, ucieczki doliną rzeki.

Pierwsza, czysta noc. Odłamki wieczoru leżą obok łóżka. Jest ich wiele,
ale nie kaleczą nieśmiałej stopy. Resztki świata łaskoczą, całują półcieniem
badający grunt palec. W ciele kobiety kwitną historie. Nieznane ludziom.

Z uczucia i śpiewu, rytmicznego
ruchu ramion i bioder, jak w tańcu. Lekkość ruchów.
Wszystko zmienia się w pył jak w rysunku pastelą. Rozmazane smugi
wracają do pierwotnej formy kruchej kredki. Zanikają ślady. Kształt gubi
znaczenie. Zacieram granice.

Lekko zmieszana, przez wszystkie barwy, całuję ostatnie, chłodne podmuchy
wiatru, pod oczyma skrywam bliki gwiazd.

I zasypiam w ulubionym swetrze, utkanym z trawy. Z kubkiem rosy
obok dłoni. Młoda dziewczyna z gniazdem
szerszeni zamiast serca. Posłuszna nocy, przed którą
uciekam do świata bez imion. Zamieniam się w rzekę.

Płynę. Zanikam. Faluję.

Jacob_Filth Jot
 29 czerwca 2019 roku, godz. 19:41

w sumie to jestem zaskoczony, bo mało kto tak odbiera moje teksty, aż miło, że niektórym udaje się to dostrzec

(pomijam sytuacje, kiedy szydera jest wysuwa się na pierwszy plan)

ok. 2 godziny temu

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

Yokho skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] autorstwa Jacob_Filth

ok. 4 godziny temu

fyrfle skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-27, godz. 22:27

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Ucichłam, bo jesteś [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-25, godz. 19:15

tallea skomentował(a) tekst Męczy mnie, że [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-20, godz. 15:11

Jacob_Filth skomentował(a) tekst i będą cię martwym [...] autorstwa Yokho

2019-11-12, godz. 23:44

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Czasem , są takie dni, [...] autorstwa mojko

2019-10-26, godz. 14:13

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Pan z kolonialnego [...] autorstwa marka

2019-10-25, godz. 13:24

Niusza skomentował(a) tekst Być otwartym na samego [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-10-23, godz. 16:26

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Mam poczucie, że [...] swojego autorstwa