12 grudnia 2019 roku, godz. 1:05

- Na ostatniej stronie -

2.

Więzienie Dusz. Subtelny, smukły, wysoki, błękitny i przejrzysty kamień wyrastający spomiędzy niczym niewzruszonej wody. Równie jasnej i błękitnej, co topaz pośrodku niczego. Świat oderwany od materii. Skostniały i zastygły w piękne bezruchu, dumny. Widywałem go wcześniej. Z oddali. W snach, które przychodziły znienacka. Oblany potem otwierałem oczy w momencie, gdy zadziorny okrąg słońca wystawiał rozpalone oblicze nad horyzont. Światło, w niemym krzyku wdzierało się ponad pagórki, prosto w obojętne okna [...]

 11 grudnia 2019 roku, godz. 13:14  9,1°C

Prawda nie istnieje, tylko interpretacje

kuloodporna KAMIzELKA ;)
 11 grudnia 2019 roku, godz. 22:54

Myślę , że bywa iż każdy chce znać inną prawdę a prawda jest tylko jedna....prawdziwa....:)

 10 grudnia 2019 roku, godz. 23:30
Edytowano  11 grudnia 2019 roku, godz. 1:20

- Na ostatniej stronie -

1.

Byłem osrany. Nie przerażony. Nie wątpiący w nieskazitelną moc boskiego istnienia. To nie było żadne, egzystencjalne załamanie wiary, żaden wyższy, emocjonalny stan, który próbował zasiać słabość, zwątpienie, brak pewności, zabrać oparcie, które odczuwałem w Bogu. To było coś materialnego, co przemawia bezpośrednio przez zwierzęcy instynkt, przemawia przez zmysły, przez układ nerwowy, neurony, przemawia przez skórę, przez włosy, paznokcie. To coś fizycznego, co można poczuć i każda, metafizyczna wiara, [...]

 27 listopada 2019 roku, godz. 12:29  1,9°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 12:29

w/2

Ucichłam, bo jesteś tylko nieznośnym fabrykantem. Plastikowe włosy szeleszczą. Plastikowe włosy żuję ustami z braku wiary, kilku, drobnych porażek, które w oczach pesymisty rosną jak pod szkłem powiększającym, do rangi bóstwa, miana losu, ewoluują w rodzaj przeznaczenia, odgórny zapis, przez który każdy człowiek jest zdefiniowany.

Ucichłam, żuję plastikowe włosy. Nie boję się krztusić.

 25 listopada 2019 roku, godz. 12:46  2,3°C

wpisy/1

Męczy mnie, że automatycznie moje myśli dążą do pozytywnej stymulacji umysłu. Pozytywnej, może to i dobre, ale sztuczne. Kiedyś byłem naturalnie smutny i było mi z tym komfortowo. Teraz wystarczy chwila nieuwagi, bym, chyba na tle nerwicowym, poszukiwał pozytywnej stymulacji, sztucznej ekscytacji, nieważne jak banalnej, prozaicznej, błahej radostki, która w gruncie rzeczy wcale mnie nie rusza. I wiem, że tracę sporo siły na taką stymulację. Nie wiem tylko, po co to robię. Może w głębokiej obawie, że ta stymulacja jakoś trzyma mnie w kupie, a gdy pozwolę jej odejść, cały się rozpadnę.

tallea asterja
 25 listopada 2019 roku, godz. 19:15

radostka

 21 listopada 2019 roku, godz. 14:15

Z dzienników Asamryjskich

Napotkałem pewne trudności w drodze rozwoju duchowego. Problematyczne okazały się słowa, ich znaczenie, niejednokrotnie puste oraz umowne, bez żadnej, emocjonalnej więzi z duchem, dla którego słowa niejednokrotnie są obojętne, stanowią bowiem, może nie tyle materialny, co namiastkę świata materialnego, który Duchowi jawi się jako forma przejścia pomiędzy jednym stanem a innym, dlatego słowo, z tej perspektywy, również stanowi tylko i wyłącznie formę przejścia, a raczej, by sprecyzować ten sposób myślenia - formę [...]

 19 listopada 2019 roku, godz. 10:01  8,8°C

- zerwane, w trakcie przesyłu informacji, wiersze z drzewa poznania -

Wiatr miesza w neuronach. Aura publikuje ciemne obrazki na horyzoncie.
Klikam refresh. Pasek ładowania szczęścia utknął w połowie ściągania plików z boskiej chmury.

Gdzie jest administrator tej planety? Podobno przejechał motocyklem drogę mleczną.
Wessał niejedną ścieżkę usypaną z gwiazd i wyruchał wszystkie, czarne dziury w okolicy.
Teraz poszukuje taniej siły roboczej. Ktoś musi odbudować dobrą opinię o nim.

Na forach sypią płatki śniegu. W domach pada popiół jak muchy po zetknięciu z packą.
Prąd kopie groby. Składa w nich prośby. Wrzuca do dołu zbędne dane. Zasypuje spamem modlitewnym.

Informacje 18+, którymi karmi nas codzienność, przerastają powoli zdolność adaptacji, przyswajania.
Ludziom, w ich perspektywę, wmontowano projektory. Nikt nie pyta o zdanie.
I tak wszyscy zwracają się do siebie w cudzysłowie albo po prostu - odwracają plecami.

 15 listopada 2019 roku, godz. 12:08  2,6°C
.
 15 listopada 2019 roku, godz. 11:53  2,6°C

Obleśny żart

fragment tłumaczenia wiersza autorstwa Patrici Lookwood "The rape joke"

Obleśnym żartem jest, że miałaś dziewiętnaście lat.
Obleśnym żartem jest, że było twoim chłopakiem.
Obleśny żart miał kozią bródkę. Kozią bródkę.

Wyobraź sobie obleśny żart wpatrzony w lustro idealnie
oddającego jego wyraz, który przygotowuje siebie, by jeszcze bardziej przypominać obleśny żart.
"Ahhhh" myśli sobie. "Taak, kozia bródka"

Bez urazy.

Obleśnym żartem jest, że był o siedem lat starszy.
Obleśnym żartem jest, że [...]

 15 listopada 2019 roku, godz. 1:22  4,0°C

przemyślenie do wrażenia

Życie. Cisza i spokój. Wytrwałe serce,
rezultaty. Bez oczekiwań względem jutra,
skąd miałbym wiedzieć, co świt ukaże?
Nie zamykam już życia w spojrzeniu.

Taniec na krańcu psychiki jak kwiaty na deszczu.
Miłość. Dlatego przestałem uczyć się
na pamięć rzeczy i ludzi. Stanów i uczuć.

Poznaję rzeczy od nowa, chociaż widziałem je
wczoraj i wcześniej, i nigdy dotychczas.

 9 listopada 2019 roku, godz. 12:18  3,0°C

Pierwotny instynkt

Pośród śmierci i zawieruchy, w deszczu, we mgle,
korytarzem strachu, wśród echa wspomnień, przeszłości wyrytej na skórze,
podążam, ślepy, kulawy język człowieka, zmarnotrawiony.

Przepadły - talent i rozum, rozkosz jawi się niby
gorzkie soki owocu o twardej skórce i egzotycznej nazwie.

Zerkaj we mnie, podglądaj, dokuczaj, mroku pierwotny,
świątynio zapomnienia, szczycie rozpalonej góry, jak twarz dziecka
po raz pierwszy ogarnięta ekscytacją, jak ogień szału, który wypala
policzki, sumienie i resztki rozsądku rzuca pod stopy obłędu.

Jestem twoim zniszczeniem, nucą mnie kości ogarnięte paniką,
nikt nie wierzył, że można istnieć jako dusza rozdarta na dwoje,
aż w rozdarciu znalazłem swoje bóstwo, którego imienia, nikt nie pamiętał.

 5 listopada 2019 roku, godz. 13:19  8,8°C

Złuszczenia

Miłosna fantazji. Opisana ruchem dłoni po skroniach czasu,
tętna, które bije ze wspomnień jak strumień (wysycha każdego dnia i z chłodem każdej, rozebranej do gwiazd nocy,
z cienkiego jak pończochy światła księżyca,
wybiera przebłyski dawnego życia, tchnienia uczuć)

Miłosna fantazji, niedopatrzenie, chwilowa słabości,
nieuważny szepcie, nierozważnie wpatrzony wzroku,
chciałam cię mieć ze śliną na ustach,

a jesteś jak plama na sukience, dziura w rajstopach,
złamany obcas, złuszczony lakier, jak siwe odrosty,
które co chwilę staram się zafarbować kolorem innych oczu.

 29 października 2019 roku, godz. 22:41  6,3°C
Edytowano  29 października 2019 roku, godz. 22:42

Czasem docenianie pracy innych osób to pokrętny i perfidny sposób dowartościowania samego siebie.

 25 października 2019 roku, godz. 12:34  13,8°C

Być otwartym na samego siebie to trawić rzeczy "niedoprzełknięcia"

Niusza Daria
 25 października 2019 roku, godz. 13:24

Sedno.

 23 października 2019 roku, godz. 14:18  4,2°C

Mam poczucie, że codzienność to ciągłe, wielkie deja vu, związane z naszym sposobem myślenia i reagowania. Wszystko kręci się wokół tych samych rzeczy i uchwycenie momentu obrotowego pozwala na wprowadzenie zmiany w życiu. Trwanie w tym deja vu, to trwanie w letargu, brak refleksji, ograniczenie własnego potencjału.

Jacob_Filth Jot
 23 października 2019 roku, godz. 16:26

Pewnie tak, ale tak jest, że doświadczenie truizmu na własnej skórze nieraz przypomina odkrycie Ameryki, bo otwiera człowieka na nowe perspektywy

wczoraj, godz. 22:54

kuloodporna skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] autorstwa Jacob_Filth

wczoraj, godz. 19:57

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] swojego autorstwa

wczoraj, godz. 19:09

Yokho skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] autorstwa Jacob_Filth

wczoraj, godz. 17:42

fyrfle skomentował(a) tekst Prawda nie istnieje, [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-27, godz. 22:27

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Ucichłam, bo jesteś [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-25, godz. 19:15

tallea skomentował(a) tekst Męczy mnie, że [...] autorstwa Jacob_Filth

2019-11-20, godz. 15:11

Jacob_Filth skomentował(a) tekst i będą cię martwym [...] autorstwa Yokho

2019-11-12, godz. 23:44

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Czasem , są takie dni, [...] autorstwa mojko

2019-10-26, godz. 14:13

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Pan z kolonialnego [...] autorstwa marka

2019-10-25, godz. 13:24

Niusza skomentował(a) tekst Być otwartym na samego [...] autorstwa Jacob_Filth