6 listopada 2017 roku, godz. 1:52

Nienawidzę

Nienawidzę kłamstwa.
Głównie tego jednego.
"Jestem dla Ciebie".

Kobieta, która nienawidzi mężczyzn

Nienawidzę jak ktoś otwiera hermetycznie zamkniętą mnie, wciska wypowiedziane słowa. Dusząc kłamstwami.
[...]

yestem yestem
 6 listopada 2017 roku, godz. 22:46

Poniedziałek, jako efekt brutalnego gwałtu na weekendowym wypoczynku mógłby liczyć na aborcję, ale nie pozwala na to... klauzula sumienia. ;)

 23 sierpnia 2017 roku, godz. 21:09

23.08

- Kochana, błyszczysz się.
- Nie, ja płonę.

Ciche rozmowy z sobą to już nic, ostatnio już nawet wytykam sobie brak racji. Yin i Yang. Co się dzieje...

 18 lipca 2017 roku, godz. 18:23

18.07

Czasami wpadam w nicość. Średnio dwadzieścia siedem dni w miesiącu. Każda noc to taka nicość.
Czasami żałuję, że stworzyłam siebie w taki sposób, ale nie widzę lepszego sposobu... Nieświadomość dawałaby szczęście. Zastanawiam się każdej nocnej nicości. Chaos układam muzyką. Wcześniej robiłam to Twoim szeptem. Przepiękne zgubne mruczenie, które przeminęło. Zabiłam Ciebie w mojej głowie.
Czasem nicość przemawia. Nie pozwól nikomu być ponad Tobą. To Ty jesteś swoim stwórcą, Ty układasz swoją bestię.

https://www.youtube.com/watch?v=RkZDsTsOZZs

 6 lipca 2017 roku, godz. 1:35

5.07 noc tych samych myśli innej nocy

Przelicznik strat i zysków, ilości zabić i zmartwychwstań. Czuję się jak wąż, czuję się jak kot. Zastanawiam się kolejną "inną" noc z rzędu, ile jeszcze zostało mi skór do ściągnięcia swoich emocji bez odsłonięcia nagości bestii, ile jeszcze mam kocich żyć. Padłaś powstań? Nie mam dźwięku, a tak bardzo go potrzebuję. Głos leczy. Chcę milczeć i słuchać... Tak, grzecznie zamknąć oczy, czuć jak dźwięk tego głosu uspokaja wulkan we mnie.. Bo znów zabiję swojego kotka, skóra zapłonie ogniem... Widzę iskry. Destrukcja

yestem yestem
 6 lipca 2017 roku, godz. 3:00

Tak i mają paski, jak zebra, albo stonka. ;)
Dobranoc. :))

 6 czerwca 2017 roku, godz. 22:35

66 i moje 36,6

Hmm...co za dzień, ktokolwiek widział ktokolwiek wie... Gdzie jest moja bestia? Wstałam bez niej. Bez emocji, bez agresji, bez uczuć. Znów "nie żyję"? A może... wyuczony psychopatyzm ulitował się kolejny raz przed pokracznym światem, którego nienawidziłam wczoraj bardziej i mocniej.
No to...cześć, jestem IZ, będę mówiła "dzień dobry", "do widzenia", bo to kulturalne i każdy chce by było konformistycznie.
Tylko nie rozmawiajmy o odczuwaniu emocji, bo obudzimy bestię. Niech śpi. Umęczona.
A Ty ile znasz sposobów zabijania?

yestem yestem
 23 czerwca 2017 roku, godz. 18:19

To przyczajone dobro, w totalnej destrukcji... cicho mruczy kołysankę... ;)
Moja ulubiona Specjalistka od Demolki. :D
Pikantnego dnia. :))

 4 lutego 2017 roku, godz. 1:43

Luty

IZSZ, IZ, połamane kwiaty, justIZ, Banitka, (She)Blosterio, Blosterine, Psychopatka, Sick Girl, Sick IZ, Nieciepliwa, Nie, Sweet IZ, Słodka IZSZ.... Ile Znajdziesz Ironii, Ile Znajdziesz Prawdy, Ile Znajdziesz Sarkazmu, Ile jeszcze będzie imion?

yestem yestem
 4 lutego 2017 roku, godz. 21:28

Ile ich potrzeba, by poznać te prawdziwe, własne?
Pozdrawiam. :)

 21 marca 2015 roku, godz. 15:24

Kolekcjonerka gwoździ

Gwoździe do trumny. Spełniają wiadome funkcje. Nikt nie powie, że są zbędne. Można ich "nie lubić", ale to nie sprawi, że przestaną istnieć.
Skrupuły - mój pierwszy gwóźdź. Wiem, że się ich nie pozbędę i sukcesywnie będą brały udział w moim zabijaniu.
Na razie mam jeden. Wiem, że nie ucieknę. Będą następne.

Ile jest potrzebnych gwoździ do mojej śmierci?

Kolejne z pytań na końcu drogi.

 11 marca 2015 roku, godz. 00:56

10.03.

"Pierwszy dzień wiosny", ludzie wariują, latają z gołymi odwłokami i kostkami. Ciężko stwerdzić czy to przyczyna pierwszego słońca, czy taki "okazyjny prezent". Inwazja aptek za dni parę.
Kolejny raz się przekonuję, że kobieta nie może być tworem analitycznym. To jest wbrew jej logice. A z naturą nie wygrasz.

Akcja facebook i przesyłanie szczerych wiadomościo - życzeń, w [...]

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. polamane.kwiaty
 11 marca 2015 roku, godz. 2:19

Twoje zdanie, Twoje życie.

 27 lutego 2015 roku, godz. 23:02

27.02.

Cały tydzień zawalony robotą, najgorsze jest chyba to, że jeszcze zostały dwa dni.
Pewnie dlatego cierpliwość skończyła się już we wtorek.
Żałosny okres, kiedy wiosna nie potrafi się przebić, a zima jak ostatni dziad czeka pod sklepem na twój ostatni grosz.
Sabotażowy organizm, który sam siebie unieszkodliwia. Zbyt dużo duchów w jednym ciele.
Każdym dniem przesypiam życie. Pozostaje tylko czekać na wiosnę.

Internety kolejny raz mnie urzekły - pozytywnie
medal, flaszkę - nie wiem co jeszcze byłoby można dać tej pani za zawarcie uniwersalnych prawd z naszym "what the hell is happening in the world"

***

https://www.youtube.com/watch?v=NKl0MTW-dtk

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. polamane.kwiaty
 2 marca 2015 roku, godz. 22:02

Piosenka - dokładnie, genialna.
Pogoda kiedyś byłą faktycznie "normalnie" normalna.
Pozdrawiam

 7 lutego 2015 roku, godz. 2:17

18.01. z dziennika chwilowej bezsilności

Są takie chwile, że pęka w Tobie każda komórka, patrzenie na najbliższych sprawia Ci ból, gdy dochodzisz do wniosku, że nie znaczysz tak wiele jak sobie wyobrażałeś. Co z tego, że śnieg dawno zniknął. Cały syf pozostał. Niby nocna samotność to nie nowość. Po prostu świat, którym się otaczasz czasami trawi Ci wnętrzności. Ponoć alkohol nie załatwi niczego, ale czy zaszkodzi? Jedno, dwa "ciemne" nie zasypią tego pęknięcia, ale i go nie powiększą.

***

Nawet jak emocje opadną nutka goryczy pozostaje.
A słowa brzmią tak samo.
Niezmiennie.

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. polamane.kwiaty
 7 lutego 2015 roku, godz. 21:23

...najsmaczniejsza w ulicznych ciemnościach

 6 lutego 2015 roku, godz. 19:39

06.02.

Kolejny dzień z życia studenta. Budzik na 5.00 "bo trzeba się uczyć, bo sesja"... szybki ruch ręką i spokój.
Ech życie, trzeba wstawać, a trzy teoretyczne godziny nauki już nie powrócą... może w następnym semestrze się uda? Któż to wie. Na pewno nie ja. Jakoś wstać, coś zjeść... i dalej patrzeć na książki, ale po nie sięgać, nie ma takiej opcji... jakbym od tego miała [...]

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. polamane.kwiaty
 6 lutego 2015 roku, godz. 20:46

Dobra ta magia :). Plany na życie studenckie są do 26 r.ż., nie wiem czy tej magii starczy na wymarzone podyplomówki.

 8 grudnia 2014 roku, godz. 21:37

wysypisko z dnia 08.12

Tydzień z głowy (322) Orbitowski

Ostatni akapit - taki prawdziwy do bólu. Masochistycznego bólu.

Czasami zastanawiam się, czy warto walczyć z naszą naturą. Puścić to wszystko jeziorem, niech płynie.

Przeraża mnie ta myśl, ale czuję potrzebę "zakreślania" głębokich słów bardziej niż kiedykolwiek. Jakby mi miały pomóc w chwili zwątpienia. Najwidoczniej testamentowe przypowieści nie robią za natchnienie do oddychania, wstawania, czy innych tandetnie ważnych czynności.
Jeszcze chwila i jak jakiś psycholowy stalker, zrobię mapę mentalną i zacznę pojedyncze zdania powtarzać sobie jak mantrę, każdego dnia. Aby wstać, aby iść, aby żyć.

Ponoć do wielu rzeczy trzeba po prostu dojrzeć, hmmm, co nie przeszkadza być zawsze trzy kroki przed, albo za. Czy zbyt analityczne myślenie to (taki Boży) żart za poprzednie bezmyślne uczynki? Całe życie cierpieniem... w takim razie, życzę każdemu bycia masochistą.

 27 września 2014 roku, godz. 20:21

27.09.

* * * Młodzieńczy Alzheimer * * *
Mam mętlik. Zaprzeczanie własnym słowom, nic trudnego, prawdopodobnie już ich nie pamiętam.

"... Wiele świetnych poległo, pozostaje mieć tylko nadzieję, że życiowa małpa śmieszka odda Ci czas, chęci i wenę do nieskrępowanego pisania..."

Powiedzenie "czegoś" enigmatycznie? Nie ma problemu. Za tydzień i tak o tym [...]

 19 września 2014 roku, godz. 23:49

15-19.09.

Co wyniosłam z prób do spektakli?

- Nie potrafisz się zdziwić, bo jesteś pieprzonym psycholem... - ...w sumie racja.
- Masz nieodgadniony wyraz twarzy, na niej nic się nie dzieje... - ...może i jestem kimś więcej niż pospolitym psycholem.
- Masz spojrzenie psychopaty i robisz takie wielkie oczy... - ...żeby dzieci w ostatnich rzędach mogły mnie lepiej widzieć.
- Nie potrafisz [...]

 27 maja 2014 roku, godz. 2:43

24.06.

I weź wytłumacz sześciolatce, że to nie są ocieplane buty i frontside to coś więcej niż angielsko brzmiące slowo.
Kiedy praca i czas wolny zazębiają się z sobą, trzeba łapać tyle srok za ogon ile wlezie, rozczarowanie i tak nie pójdzie bokiem.
Sen po śmierci, nie ma czasu. Deadline bliżej i bliżej.
Na wariata - pozycja życia uprawiana siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery na dobę. Gdzie urlop?

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania.

Autor

Jest więcej niewiadomych od wiadomych... życie uczy nas tego, że nic nie jest pewne, nic nie jest wieczne.
Nie jestem wieczna, nie jestem pewna, że będę tak długo jak chcę.

Konto utworzone 19 sierpnia 2012 roku
1 konto
1 konto
PetroBlues
496 tekstów
 5 lutego 2015 roku
1 konto
1 konto
yestem
687 tekstów
 8 marca 2015 roku

Zeszyty

Bóg

potrzebny od zaraz na teraz

Ból

Ponoć uszlachetnia

Dusza w słowach

tylko nielicznym udaje się ją zamknąć

Miłość

czy jest, czy nie i tak jest źle

Muzyka

Lek na całe zło tego świata?

Pasja

Nie jest przeznaczona dla każdego

Pożądanie

czy one kieruje nami

Przyjaźń

Lepsza niż jakaś tam miłość

Samotność

Połamane kwiaty żyją samotnie

Śmierć

I tak nic na to nie poradzisz

Sprzeczności

Podobne nie oznacza takiego samego

Strach

I co, masz szybsze bicie serca

Tęsknota

wyrwa w sercu, której nie zasypiesz uśmiechami

Urzekła mnie Twoja historia

śmieszne, niedorzeczne, żarty miesiąca

Wiosenne uczucia i pogoda

Nie mogę się doczekać

Zdrada

Nóż w plecach by mniej przeszkadzał

Zima i mroźne przemyślenia

brrrr, jeszcze trochę śniegu i zamarznę

Życie

Tak wiadome a jednak nie do opisania

2017-11-13, godz. 1:45

2017-11-13, godz. 1:33

2017-11-12, godz. 16:44

2017-11-06, godz. 22:46

2017-11-06, godz. 21:52

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. skomentował(a) tekst Nienawidzę kłamstwa. [...] swojego autorstwa

2017-11-06, godz. 7:37

2017-11-06, godz. 4:35

Ile.Znasz.Sposobow.Zabijania. skomentował(a) tekst Nienawidzę kłamstwa. [...] swojego autorstwa

2017-11-06, godz. 2:02

2017-11-06, godz. 1:52

2017-07-30, godz. 10:43