21 stycznia 2022 roku, godz. 9:03 248,9°C
 Tekst dnia 22 stycznia 2022 roku
Adnachiel M.
 21 stycznia 2022 roku, godz. 17:34

W powrotach chodzi o to, aby ktoś nas czekał. Albo nie wraca się nigdzie i do nikogo, idzie się dalej... Bo wracać to odnajdywać.

"Najważniejsze jest, aby gdzieś istniało to czym się żyło. I zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień".

Nie mógłbym się powstrzymać aby nie dodać tu Mistrza: https://youtu.be/WyBcLh-fF_8

Przewspaniałe to Twoje tam i z powrotem! :)
Très magnifique!

 14 stycznia 2022 roku, godz. 8:55 78,5°C
Adnachiel M.
 20 stycznia 2022 roku, godz. 13:47
Edytowano 20 stycznia 2022 roku, godz. 13:49

Ostatni wers to najpiękniejszy Akt Wiary.
Pewien ksiądz kiedyś mi powiedział, że wszyscy jesteśmy bogami, bo czyż nie jesteśmy dziećmi Najwyższego?
A ten kawałek drewna - korzeń, z którego ku niebu wyrastamy.

Dobrego popłudnia :)

 3 stycznia 2022 roku, godz. 10:06 82,4°C
 Tekst dnia 4 stycznia 2022 roku
Adnachiel M.
 6 stycznia 2022 roku, godz. 17:35

To najostrzejsze ukłucie bólu, gdy wiem, że nie będę się już z nimi śmiał, nie będę czekał na odgłos ich kroków, nie poderwę się, by wybiec naprzeciw, gdy usłyszę, jak otwierają drzwi...
Lecz choć jest zima przeklęta, ja będę słońce pamiętać.

"W jednej z gwiazd będę żył, w jednej z nich będę się śmiał, i tak będzie, jakby wszystkie gwiazdy śmiały się, kiedy patrzysz w niebo w nocy... Ty, tylko ty... Będziesz mieć gwiazdy, które mogą się śmiać!"
Antoine de Saint-Exupér

 4 września 2021 roku, godz. 9:57 62,0°C
piotrmaj piotr
 9 października 2021 roku, godz. 16:43

Piękny wiersz, a zwłaszcza jego zakończenie. Właśnie takie lubię 😉
Ps. Też kiedyś zamieszczałem swoje na tej stronie. Ale jakoś wena się ulotniła że mnie.
Właśnie czytałem swoje i dużo bym w nich zmienił.
Pozdrawiam Piotr

 3 września 2021 roku, godz. 10:00 41,5°C
Adnachiel M.
 4 września 2021 roku, godz. 13:38

To moja ukochana pora roku, choć nieloty stronią od chłodu, a noce lubią ciepłe i świetliste, to mgły poranne - jak wskrzeszone dusze - snują się przy ławce w moim ogrodzie. A ja odmówić im towarzystwa nie śmiem :)
Wplotłaś w ten wiersz wszystko, co najpiękniejsze, co cenię i czego doszukuję się w obliczu gwiazd.
Jest przepiękny, magnifique!

 26 sierpnia 2021 roku, godz. 9:48 38,0°C
Adnachiel M.
 26 sierpnia 2021 roku, godz. 17:34

Dawno chciałem napisać taki wiersz, ale moje słowa o Częstochowskiej Pani od zawsze wydają mi się zbyt małe. Być może dlatego, że mam o Niej tylko jedno, bardzo dalekie wspomnienie. Za to Tobie udało się przywołać obraz i podobieństwo. I oczy Jej wszechmądre, wszechwidzące, przesmutne, a przedobre...

Serce mi przeniknęłaś.

 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:23 28,6°C
Adnachiel M.
 22 sierpnia 2021 roku, godz. 14:30

Tak wiele myśli, emocji i słów napływa mi do głowy i do serca, gdy czytam ten wiersz. I zupełnie nie wiem, od czego zacząć...
Nad rzeką naszych czasów, nad dziejów falami, Niebo odcisnęło Swe wszechpiękno. A Twoje słowa tylko pogłębiają blask Tego Słońca, które nigdy nie dozna zaćmienia.
Jestem zachwycony i urzeczony tym tekstem.
I teraz oczy muszę otrząsnąć z gwiazd! :)

 19 sierpnia 2021 roku, godz. 9:24 123,6°C
 Tekst dnia 20 sierpnia 2021 roku
giulietka M.
 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:29
Edytowano 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:31

Cieszę się, że jeszcze to czytasz, a skoro moje wersy wzruszają samego Nielota, to mimo upływu czasu, nie jest tak źle😉
Wszystko wokół i w nas się zmienia jak pory roku, drzewo jednak zrzuca tylko liście, pień i korzenie pozostają niezmienne.
A skoro przekroczyłeś próg, to ten dom już nie jest pusty...
Dziękuję za odwiedziny!

 14 kwietnia 2021 roku, godz. 7:58 51,5°C
 Tekst dnia 15 kwietnia 2021 roku
Adnachiel M.
 14 kwietnia 2021 roku, godz. 10:32

Jakby przekroczyć próg, za którym odnaleźć można sens istnienia - poza sobą. Lub jakby tęsknoty nie można było zaspokoić, aż do nasycenia jej modlitwą i wspomnieniem.

I znów poruszyłaś niewzruszonego nielota :)

 11 kwietnia 2021 roku, godz. 12:18
Odys syn Laertesa dandeLion
 11 kwietnia 2021 roku, godz. 13:03

Z bliźnim prosta sprawa... 77 razy (co oznacza zawsze)
Jeśli idzie o siebie, to tu raczej trzeba patrzeć z perspektywy ciągłej poprawy. Dopiero wtedy wybaczanie sobie w nieskończoność ma sens. Inaczej mamy do czynienia z pobłażaniem sobie i raczej coraz gorszym uwikłaniem jak uwolnieniem.
Pozdrawiam ✋

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

1 konto
giulietka
901 tekstów
Wszystkie wiersze