17 grudnia 2010 roku, godz. 19:15  66,4°C

Pociemnieje nagle błękit nad nami
Niebo myśli popiołem oprószy
A nocy bezgwiezdnych aksamit
Kirem okryje nieboskłony duszy

Umilknie dawnej melodii refren
Z rozpaczy urywanych oddechów
Sumienie opowiadać będzie szeptem
Litanię wymazanych grzechów

Zastygną żagle słów na mieliźnie życia
Obietnicy przystań fala czasu zmyje
Przetrwa tylko pamięci tajemnicza wyspa
I skrawek serca, które nie chce być niczyje

Papillondenuit marie
 20 grudnia 2010 roku, godz. 15:09

"skrawek serca, które nie chce być niczyje"

Niezwykłe słowa jak zwykle sercem dyktowane...

Zabieram cichutko i pozdrawiam:)

 13 grudnia 2010 roku, godz. 18:17  46,1°C

Wieża

Popatrz za powiek bramą
Wznosi się tęsknot wieża
W której przepastnej celi
Czas swe zagadki kryje
I słychać w oddali kroki
Które śmiertelność odmierza
Ich głuchy dźwięk na posadzce
Gdy łzy upadają niczyje

I tylko w komnacie serca
Wiatr w okiennice uderza
Jakby chciał nagłym powiewem
Z mroku gwiazd iskry rozrzucić
Wieczności miarowym rytmem
Ciemności godziny odmierza
Na progu między nocą a świtem
Jest przysięgą, że słońce wróci

giulietka M.
 26 grudnia 2010 roku, godz. 11:32

Dziękuję Aniu:)

Pozdrawiam Świątecznie;)

 11 grudnia 2010 roku, godz. 11:56  62,4°C

Okruch lodu

Staniesz na skraju miasta co w śniegach zatopione
Wzrok po horyzont wybiegnie i w bieli bezkresnej utonie
Iskry gwiazd spadających wśród nocy pogubione
Spadając tysiącem sztyletów poranią otwarte dłonie

Nie znajdziesz na mapach serca dróg jasno wytyczonych
Dotrzesz tam po omacku kalecząc ręce i stopy
Oczy bolesnym spojrzeniem do światła nieprzyzwyczajone
Na niebie próżno wyglądać będą znaków gwiazd złotych

Lecz sekret świetlistym odłamkiem w sercu zatopiony
Szeptem gorącym wśród chłodu pieśń zapomnianą przyniesie
Mały skrzący diament z gwiazdy polarnej korony
Zawsze wskaże Ci drogę przez białej pustyni zamiecie

giulietka M.
 21 grudnia 2010 roku, godz. 17:20

Gregor,wzruszenie i zmieszanie powoduje, że nie wiem co mam napisać pod takim komentarzem... Twoje opinie przeszywają serce na wskroś swoją przenikliwością i wrażliwością dostrzegania tego, co dla wielu pozostaje ukryte...
Jesteś najlepszym dowodem na to, że nie masy, a wyjątkowi indywidualiści czytają moje wiersze, co jest dla mnie wielkim zaszczytem i radością.
Dziękuję.

 9 grudnia 2010 roku, godz. 16:05  46,0°C

I przyjdą posłańcy zwątpienia
U bramy ogrodu staną
Nie będą pokornie czekać
Aż furtkę im otworzysz
Wyrosną myśli złych bluszcze
A słowa będą im ścianą
Na której chłodnych ramionach
Uścisk zdradziecki położą.

Witar wyrwie z objęć ziemi
Drzewa tęsknoty korzenie [...]

giulietka M.
 12 grudnia 2010 roku, godz. 12:49

Dziękuję Motylku, Tobie również przyjemnego dnia życzę:))

 4 grudnia 2010 roku, godz. 10:11  62,5°C

Jezioro

Jezioro ludzkich oczu
Nie musi być głębokie
Byleby dno rozpaczy
Woda życia przykryła
Byleby kamień tęsknoty
Na dnie tym dał się zatopić
A fala uczuć minionych
Na brzeg go nie wyrzuciła

Jezioro ludzkich oczu
Nie musi być dalekie [...]

giulietka M.
 5 grudnia 2010 roku, godz. 9:47

Marie, dla takich słów warto tu jeszcze coś dodawać:)

Pozdrawiam ciepło i uśmiechu życzę:)

 3 grudnia 2010 roku, godz. 10:55  26,5°C

Gdzie dni rzeka kręgi zatacza
Pomiędzy ramion obcych przepaścią
Anioł miejsca spotkań wyznacza
U stóp góry zwanej samotnością

Tam gdzie po horyzont wzruszenia
drży w powietrzu żar jednej nocy
I oddycha tobą jeszcze ta ziemia
A nad nią błękit swe królestwo roztoczył

Tam gdzie twej duszy ślady
Fala mej tęsknoty zmyła
I ląd duszy nagle zbyt obcy
i ziemia serca niczyja...

giulietka M.
 8 grudnia 2010 roku, godz. 17:24

Romku, taka opinia najwyższym wyróżnieniem...
Dziękuję, cieszę się, że czytacie moje wiersze:)

 1 grudnia 2010 roku, godz. 12:15  67,2°C

Rachunek życia

Na końcu staniesz drogi
Zdziwiony, że to już tu.
Odwrócisz za siebie głowę,
Szukając śladów stóp

Lecz droga będzie pusta,
Jakby dla innych gotowa.
Zastygną łzy żalu na ustach
I niewypowiedziane słowa.

Policzysz dni dobrych okruchy
I smutnych lat pełne skrzynie,
A serce ci doda otuchy,
Bo to co w nim nie przeminie.

Zatrzyma się zegar dni złotych.
Zalśni w oknie znajomych łez srebro.
Rachunek życia będzie prosty,
Jeśli zdołasz ocalić dobro.

giulietka M.
 3 grudnia 2010 roku, godz. 10:12

Ech Damianku, jak miło zaczynać dzień od takich słów:)
Pozdrawiam cieplutko:)

 28 listopada 2010 roku, godz. 11:01  27,4°C

W płatku śniegu jesteś
łzą poranną rosy
Co latem z oczu nocy
świtaniem spłynęła
Teraz już nie pieści
stóp bezbronnie bosych
Lecz na progu ust
pocałunkiem
przysięgę złożyła

W mgły porannej kadzidłach [...]

giulietka M.
 29 listopada 2010 roku, godz. 10:05

Damianku dziękuję i pozdrawiam gorąco w ten zimowy poranek:)

Marie, jak zwykle rozpieszczacie mnie z Damiankiem;)
Również pozdrawiam serdecznie:)

 26 listopada 2010 roku, godz. 11:26  56,6°C

Sztorm serca

Można być w burzy ramionach falą uczuć wzburzoną.
Rozbijać myśli pianę o skalisty brzeg.
Zatapiać smutku odmęty hordą wód spienioną
I szumem gniewu zagłuszać serca swego szept.

Można być w głębi oceanu skałą niewzruszoną.
Otaczać ramion potęgą ukochane miejsca.
Przyjmować fal uderzenia z głową podniesioną
I trwać na przekór sztormom na skrawku ziemi serca.

giulietka M.
 1 grudnia 2010 roku, godz. 20:58

Ellander, to wielkie szczęście móc dzielić się z kimś tą wiarą, która tli się gdzieś w nas samych.
Dziękuję za opinie i pozdrawiam serdecznie:)

 24 listopada 2010 roku, godz. 13:55  54,9°C

Tańczy we mnie jeszcze promień tego brzasku.
Słyszę ciągle echo kroków wytańczonych,
Ale nikt nie odda pociemniałym oczom blasku
Nieba, dni po brzegi słońcem wypełnionych.

Nikt nie wróci mi uśmiechu co odleciał,
jak ptak nagłym trwogi gestem wypłoszony.
Nie powrócą kryształowej fali dźwięki,
W morzu kroplą łzy goryczy przepełnionym.

Nikt nie odda mi tej ciepłej cząstki duszy,
której mgła nade mną nagle się rozwiała.
Lecz nikt także woli serca dziś nie skruszy,
które swym przysięgom wierne, będzie trwało.

Ellander Grzegorz
 1 grudnia 2010 roku, godz. 20:12

Chciałbym, żeby następne pokolenie zamiast oklepanych mistrzów, odnalazło słowa prawdziwej mistrzyni.

 21 listopada 2010 roku, godz. 10:07  61,2°C

Krajobraz duszy

Jest ogień grzechu we mnie
i świętości jasny płomień.
Jest duszy biel i serca czerwień
i myśli pokusą splamione.
Jest popiół spalonych marzeń
I przysiąg mych święta ziemia.
Jest wir rzeki zwykłych zdarzeń
I źródło świadomości strumienia.
Jest we mnie oddech wieczności
I chłodny wiatr zwątpienia.
Jest studnia wyczerpanej miłości
I jezioro łez zapomnienia.
Gubię się wśród tego codziennie.
Nie odróżniam od prawdy złudzenia,
Bo bez przewy szukam daremnie
Tego, czego we mnie już nie ma.

giulietka M.
 22 grudnia 2010 roku, godz. 22:18

Dziękuję Aniu za tak miłe słowa i za chwilę w moim świecie wierszy:)
Pozdrawiam:)

 19 listopada 2010 roku, godz. 12:40  35,3°C

Tam gdzie wzrok tęskny biegnie za szarości horyzont
W odmęcie srebrnym błękitów tli się obietnica,
Wieczności, co się w sercu już tu narodziła,
Która wciąż ścieżki przenika doczesnego życia.

A tu, gdzie wzrok powraca niknąc w pyle drogi
Z trwogą opuszczam oczy widokiem krzyża zdumiona.
Przyklękam przed tą prawdą, co mi otwiera oczy
Widząc gdzie tylko znajdę zawsze otwarte ramiona.

Słyszę dźwięk życia melodii, co rwie się ciągle i gubi,
Samotność do tanga gestem czułym znów zaprasza.
I nie ma już wokoło żadnych bliskich ludzi,
Gdzie pryzmat krzyża nagle światło dnia rozprasza.

motylek96 EwaRozalia
 20 listopada 2010 roku, godz. 13:52

"...Słyszę dźwięk życia melodii, co rwie się ciągle i gubi,..."

 16 listopada 2010 roku, godz. 11:52  55,6°C

A jeśli kiedyś jednak spotkamy się przypadkiem,
Na schodach gmachu świątyni doczesnego życia,
Twarz mą rozpoznasz wtedy nawet po omacku,
Bo serce mieć nie będzie przed tobą nic do ukrycia.

Przypomnę wtedy nagle wszystkie ścieżki nieba,
Po których mleczną drogą biegłeś nocami do mnie,
Niczego więcej do szczęścia nam nie będzie trzeba,
Prócz roziskrzonych świateł komet naszych spojrzeń.

A gdy noc nagłym mrokiem powieki mi przysłoni
I pójdę dalej samotnie dawnych cieni śladem,
W ciemności będę szukać uparcie twojej dłoni,
Która wplatała we włosy gwiezdnych nocy diadem.

A jeśli nasze drogi nigdy tu się nie zbiegną,
jak linie brzegów tworząc dwie proste równoległe,
Tam gdzieś za horyzontem będziemy znowu jedną
Linią co złączy brzegi, choć dziś są tak odległe.

giulietka M.
 16 listopada 2010 roku, godz. 21:37

Dziękuję Wam:)
Kochani jesteście... aż czasem trudno uwierzyć w tyle miłych słów...:) Pozdrawiam ciepło:)

 13 listopada 2010 roku, godz. 9:58  50,1°C

Ostatnia piosenka

Gdy wiatr na duszy firankach
ostatnią melodię zagra,
i delikatnym tchnieniem
ostatnią łzę osuszy,
biedne zmęczone serce w podróż ostatnią wyruszy

Nie będzie przy nim nikogo,
choć za nim tyle oczu osnutych żałobą.
I nic ze sobą zabrać nie będzie potrzeba,
Prócz jednego wspomnienia błękitnego nieba.

I jeszcze tylko światła ten maleńki promień,
Co przeprowadzi cichutko przez dolinę wspomnień
Twoje samotnością przekreślone serce,
I świt co będzie tlił się w zgubionych dni iskierce.

Lecz nim stanę przed Panem na progu domu mej duszy
Chcę, by ostatni szept wiatru łzy na ziemi osuszył,
By Bóg promieniem jasnym tęczę namalował
Dla tych, którym po mnie pozostaną te słowa.

giulietka M.
 26 listopada 2010 roku, godz. 23:17

Dziękuję za tyle ciepłych słów i kolorowych snów życzę:)

 11 listopada 2010 roku, godz. 9:20  71,4°C

Pomiędzy nami a snem
Jest nieodgadniona przestrzeń.
Jest w niej niebo zepsute dniem
i w gwiazd wspomnieniu ty jesteś.

Pomiędzy serca uderzeniami,
A nocy bezsennych ciszą
Jest szept zaklęty między nami,
Który tylko aniołowie słyszą.

Pomiędzy przedświtu szarością,
A blasku dnia rozkwitem
Jest takie tajemne przejście,
Gdzie marzenia żyją swym życiem.

Pomiędzy ziemią a niebem
Błękitnych zasłon granice
Są znakiem, że nasze istnienie
Dopiero tam będzie życiem.

giulietka M.
 26 listopada 2010 roku, godz. 23:14

Dziękuję Marie, za to, że poświęciłaś dziś tyle cennych chwil między moimi wersami... Pozdrawiam:)

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku
1 konto
1 konto
Antonio
192 teksty
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
sciezkazawila
328 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

ok. 2 godziny temu

Adnachiel wskazał(a) tekst Jezu konający w [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

2020-03-24, godz. 12:45

fyrfle skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-24, godz. 9:46

giulietka skomentował(a) tekst uczepiłam się imienia [...] autorstwa motylek96

2020-03-24, godz. 8:40

motylek96 skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-06, godz. 16:58

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst gdziekolwiek jesteś gdy [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:24

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem czy czasem [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:22

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst przypływy uczuć nie [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:19

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst ten błękit nie zaczyna [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:17

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst zapomniałam już jak [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:13

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst lubię kiedy przed [...] autorstwa giulietka