17 października 2019 roku, godz. 7:56  22,0°C
Edytowano  8 listopada 2019 roku, godz. 10:42

z prochu

utkałeś mnie z łez i powietrza
ukryłeś w szczelinie serca
nosiłeś jak ziarnko piasku
w swojej najgłębszej ranie

dziś jestem drzewem oliwnym
chwiejącym się na wietrze

choć ciężar win mnie przygniata
nie złamiesz trzciny wygiętej
pochylasz się nad moim nieszczęściem
leczysz każde złamanie

giulietka M.
 28 października 2019 roku, godz. 7:52

Najtrudniej wyrazić niewyrażalne, miło, że Ty potrafisz słyszeć szepty niewypowiedzianych modlitw. :)

 16 października 2019 roku, godz. 12:29  25,3°C
Edytowano  16 października 2019 roku, godz. 20:04

moja złota

snujesz się mgłami pod oknem
choć nikt na ciebie nie czeka
od stóp do głów przemoknięta
strącasz gwiazdy czekaniem

pochylasz się nad nad nami
złotych liści litanią

a kiedy samotnie o zmierzchu
ścinasz szronem róże w ogrodzie
zamykamy się
przed twoim chłodem
i naszym przemijaniem

yestem yestem
 20 października 2019 roku, godz. 00:00

Też uważam, że mogłaś zostawić i... napisać drugi... :)
Dobranoc. :))

 12 października 2019 roku, godz. 9:23  27,2°C
Edytowano  12 października 2019 roku, godz. 12:53

(prze)trwanie

jesień się ciśnie na usta
dopisuje nam zmarszczki
a Ty
młodniejesz mi w oczach
a przecież
najlepiej się widzi przez łzy

rozbity kubek
i dni
popękane jak ściany

a jednak jestem
bo nikt
nie trzymał mnie przy życiu jak ty
na kolanach zatrzymałeś mnie tutaj
bezsilnymi rękami

kati75 Kati
 12 października 2019 roku, godz. 10:53

Zgadzam się z Alą;-)

 8 października 2019 roku, godz. 8:24  16,0°C
Edytowano  8 października 2019 roku, godz. 13:09

historia (nie)jednej filiżanki

pachnie snami i kawą
eteryczność poranków
kiedy pajęczą nicią
tkałeś mi z mgieł piosenkę

dziś mieszam słowa rzęsami
w sklejonej filiżance

zostawiam uśmiech na szybie
jeszcze będzie przepięknie...

 7 października 2019 roku, godz. 10:53  16,0°C
Edytowano  7 października 2019 roku, godz. 14:29

Madre del rosario

klękam na progu nocy
gdy chwieją się moje stopy
chwytam się sznura z ziarnkami
jak żebrak miłosiernej dłoni

przesuwam wytarte paciorki
w obolałych palcach
choć serce mam pokaleczone

przychodzisz ciszej niż świt
stąpając ostrożnie po gwiazdach
żeby nie spłoszyć snów
wyjmujesz mi ciernie ze skroni

CierpkaWoda Wiola
 8 października 2019 roku, godz. 00:02

Przepięknie..

 21 września 2019 roku, godz. 10:00  29,2°C
Edytowano  21 września 2019 roku, godz. 11:26

zza firanki

do werandy tulą się astry
skazane na pierwszy chłód

ćmy kołaczą o litość do okien
fioletowymi skrzydłami

między nami kładzie się szronem
kolejna koronkowa jesień

a ja układam pasjanse
z wakacyjnych obietnic

czajnik gwiżdże
zmierzch się łasi do stóp

a ja słucham cię
tak
jak pisze się wiersze
z zamkniętymi oczami

giulietka M.
 8 października 2019 roku, godz. 8:29

Miło to czytać, od razu zapachniało kawą!:)
Zwykłe chwile codzienności mają wiele uroku, ale zaczynamy go dostrzegać dopiero, gdy zamkniemy oczy na to, co nie ważne... ;)
Dobrego dnia!:)

 19 września 2019 roku, godz. 12:58  37,9°C
Edytowano  19 września 2019 roku, godz. 14:49

z zamkniętymi oczami

budzą mnie spłoszone szpaki
a może to we mnie ten łopot
codzienność przeszywa skronie
srebrnoszarym strumieniem

kolejny dzień jak odpowiedź
na listy pisane do kosza
nocne sekwencje modlitw

szukam w ciemności Twej dłoni
zanim zaufam stopom

jeżeli Ty jesteś Drogą
ja przydrożnym kamieniem

Adnachiel M.
 4 października 2019 roku, godz. 13:54

Wiara nawet w zimnym kamieniu potrafi dostrzec żywą duszę.
Delikatność, czar oraz wnikliwość.
Piękny modlitewnik!

https://www.youtube.com/watch?v=asY3ru8DIGc&list=RDasY3ru8DIGc&start_radio=1

 17 września 2019 roku, godz. 9:32  53,5°C
Edytowano  19 września 2019 roku, godz. 14:39

klęska urodzaju

świt się przebija przez mgły
kalecząc serca pajęczyn
kolejna jesień
a my
dopiero rozkwitamy

zegar się zatrzymał na progu
a może
czas tylko nam się śni

gdy budzę się na twojej poduszce
mniej boli
że przemijamy

Adnachiel M.
 20 września 2019 roku, godz. 11:06

Co więcej, to najbardziej skuteczna opcja :))

Nawzajem :) :*

 16 września 2019 roku, godz. 11:00  21,1°C
Edytowano  19 września 2019 roku, godz. 14:38

Znak czasów

świat się chwieje
i zapada w nas
wieża złudzeń w posadach drży
błysk jak rozpacz
i w ciemności spadam

czyichś ramion się chwytam
to krzyż

stoi tutaj niewzruszony
i trwa

nie trzeba go bronić
to On ochrania nas
i podtrzymuje na barkach
gdy wszystko się wokół rozpada

14.09.2019 PPK Włocławek

giulietka M.
 16 września 2019 roku, godz. 13:56

Bardzo korespondują.:) Dzięki, Nicole!;)

 10 września 2019 roku, godz. 10:37  154,4°C
Edytowano  19 września 2019 roku, godz. 14:40
 Tekst dnia 11 września 2019 roku

a conto

nie wiem jaki
wschodów słońca mam debet
ani ile mi kroków zostało
ale wiem, że niebo jest bliżej
o niebo
niż stąd do gwiazd

życie to cienka linia
między ramionami a krzyżem

przyglądam się tańczącym żurawiom
i wiem już jak Ci dziękować
za dłoń, która mnie budzi o świcie
i że spod ciężaru powiek
znowu pozwalasz mi wstać

Malusia_035 Malusia
 13 września 2019 roku, godz. 11:27

Piękny ,Bravo Madź i gratulacje troszkę spóźnione ale szczere :)

Pozdrawiam :)

 29 sierpnia 2019 roku, godz. 7:51  63,7°C
Edytowano  29 sierpnia 2019 roku, godz. 12:06

Poddasze

nie liczę spalonych świec
ani rękawiczek od pary

pogubiłam się już
ile trosk
na sznurkach nerwów się suszy

nocą wychodzę z siebie
schodami wspomnień na dach

czasem niepostrzeżenie
pod rzęsami uśmiech przemknie
jak kot
zabłąkany gwieździstą nocą
na peryferiach duszy

marka piotr
 12 września 2019 roku, godz. 18:10

Piękne te peryferie duszy...

 22 sierpnia 2019 roku, godz. 10:45  84,2°C
Edytowano  22 sierpnia 2019 roku, godz. 10:45
 Tekst dnia 25 sierpnia 2019 roku

lawendowy

na polach ścierniska i mgły
poranki pachną kawą i chlebem

wieczorem na poręczach werandy
plączą się sny fioletowe

i jakieś znajome szepty
chodzą mi od rana po głowie

takie w pajęczynach i mgle

to muszą być (zw)idy sierpniowe

marka piotr
 12 września 2019 roku, godz. 18:19

Piękny wiersz.

 20 sierpnia 2019 roku, godz. 10:41  43,7°C
Edytowano  20 sierpnia 2019 roku, godz. 11:12

łzy świętego Wawrzyńca

są takie szare godziny
gdy dzień jest czekaniem na noc
minuty spadają cichutko
na drewniane schody

stoję na szczycie tęsknoty
za plecami mam świat

czekam aż niebo się wzruszy
zadrży w oknach świeczkami gwiazd
zrzucając pył złoty pod stopy
wędrowcom szukającym drogi

giulietka M.
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 8:33

Kati, a wszystkie prowadzą do domu w niebie i nawet, kiedy czasem gubimy kierunek, Pan Bóg stawia nam na drodze drogowskazy, raz spadającą gwiazdę, innym razem uśmiech dziecka, a jeszcze innym dłoń drugiego człowieka... Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

Alice, jak miło Cię widzieć, od razu się uśmiecham:)

M., jak zwykle artyzm komentarza przerósł wiersz:)
Czasami ciemności są tak nieprzeniknione, że wydaje się, iż nie istnieją gwiazdy, ale ufność rozpala je nam pod powiekami i sprawia, że wracają prosto z nieba.
Ps. Ten św. Franciszek zostanie ze mną na cały dzień. :)
Ps.2 Dobrego dnia!:)

 9 sierpnia 2019 roku, godz. 9:54  23,1°C
Edytowano  20 sierpnia 2019 roku, godz. 8:43

niezgłębiony

ta cisza jest jak mgła
a pod nią drzemie ocean
na długo zapomniałam
jak się pisze wiersze

w myślach powtarzam słowa
w których nic się nie mieści
jak w dłoniach

dotykamy tylko powierzchni
a głębia wciąż niezmierzona
na dnie kamienie i perły
czy rozpoznasz to miejsce?

09.08.2011

giulietka M.
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 11:05

Malusiu, i z wzajemnością... ;)

Kati, lubię te Twoje muzyczne tła... :)

M., cóż mam napisać, jak zawsze trafiasz w sedno. Miło Cię 'widzieć':)

 22 czerwca 2019 roku, godz. 16:41  32,5°C

Blizny

leżę w prochu i pyle
świat znowu stanął na głowie
patrzę na Ciebie bezradna
choć to Ty masz przebite ręce

wpatrując się w Twoje rany
przestałam dbać o drzazgi

śnił mi się kiedyś w dzieciństwie
szelest anielskich skrzydeł
miałam być perłą w koronie
a jestem tylko cierniem

giulietka M.
 9 sierpnia 2019 roku, godz. 10:43

Przyznaję, trochę podróżowałam, trochę leniuchowałam, ale teraz wracam ze zdwojoną mocą:)
Kawa zawsze się znajdzie, gorzej z weną, ale jak tu trochę pobędę, kto wie... :)
Pozdrawiam Cię serdecznie M.;)

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku
1 konto
1 konto
Antonio
192 teksty
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
sciezkazawila
328 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

ok. 2 godziny temu

Adnachiel wskazał(a) tekst Jezu konający w [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

2020-03-24, godz. 12:45

fyrfle skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-24, godz. 9:46

giulietka skomentował(a) tekst uczepiłam się imienia [...] autorstwa motylek96

2020-03-24, godz. 8:40

motylek96 skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-06, godz. 16:58

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst gdziekolwiek jesteś gdy [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:24

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem czy czasem [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:22

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst przypływy uczuć nie [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:19

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst ten błękit nie zaczyna [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:17

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst zapomniałam już jak [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:13

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst lubię kiedy przed [...] autorstwa giulietka