4 września 2021 roku, godz. 9:57 62,0°C
piotrmaj piotr
 9 października 2021 roku, godz. 16:43

Piękny wiersz, a zwłaszcza jego zakończenie. Właśnie takie lubię 😉
Ps. Też kiedyś zamieszczałem swoje na tej stronie. Ale jakoś wena się ulotniła że mnie.
Właśnie czytałem swoje i dużo bym w nich zmienił.
Pozdrawiam Piotr

 3 września 2021 roku, godz. 10:00 41,5°C
Adnachiel M.
 4 września 2021 roku, godz. 13:38

To moja ukochana pora roku, choć nieloty stronią od chłodu, a noce lubią ciepłe i świetliste, to mgły poranne - jak wskrzeszone dusze - snują się przy ławce w moim ogrodzie. A ja odmówić im towarzystwa nie śmiem :)
Wplotłaś w ten wiersz wszystko, co najpiękniejsze, co cenię i czego doszukuję się w obliczu gwiazd.
Jest przepiękny, magnifique!

 26 sierpnia 2021 roku, godz. 9:48 38,0°C
Adnachiel M.
 26 sierpnia 2021 roku, godz. 17:34

Dawno chciałem napisać taki wiersz, ale moje słowa o Częstochowskiej Pani od zawsze wydają mi się zbyt małe. Być może dlatego, że mam o Niej tylko jedno, bardzo dalekie wspomnienie. Za to Tobie udało się przywołać obraz i podobieństwo. I oczy Jej wszechmądre, wszechwidzące, przesmutne, a przedobre...

Serce mi przeniknęłaś.

 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:23 28,6°C
Adnachiel M.
 22 sierpnia 2021 roku, godz. 14:30

Tak wiele myśli, emocji i słów napływa mi do głowy i do serca, gdy czytam ten wiersz. I zupełnie nie wiem, od czego zacząć...
Nad rzeką naszych czasów, nad dziejów falami, Niebo odcisnęło Swe wszechpiękno. A Twoje słowa tylko pogłębiają blask Tego Słońca, które nigdy nie dozna zaćmienia.
Jestem zachwycony i urzeczony tym tekstem.
I teraz oczy muszę otrząsnąć z gwiazd! :)

 19 sierpnia 2021 roku, godz. 9:24 123,6°C
 Tekst dnia 20 sierpnia 2021 roku
giulietka M.
 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:29
Edytowano 21 sierpnia 2021 roku, godz. 12:31

Cieszę się, że jeszcze to czytasz, a skoro moje wersy wzruszają samego Nielota, to mimo upływu czasu, nie jest tak źle😉
Wszystko wokół i w nas się zmienia jak pory roku, drzewo jednak zrzuca tylko liście, pień i korzenie pozostają niezmienne.
A skoro przekroczyłeś próg, to ten dom już nie jest pusty...
Dziękuję za odwiedziny!

 14 kwietnia 2021 roku, godz. 7:58 51,5°C
 Tekst dnia 15 kwietnia 2021 roku
Adnachiel M.
 14 kwietnia 2021 roku, godz. 10:32

Jakby przekroczyć próg, za którym odnaleźć można sens istnienia - poza sobą. Lub jakby tęsknoty nie można było zaspokoić, aż do nasycenia jej modlitwą i wspomnieniem.

I znów poruszyłaś niewzruszonego nielota :)

 11 kwietnia 2021 roku, godz. 12:18
Odys syn Laertesa dandeLion
 11 kwietnia 2021 roku, godz. 13:03

Z bliźnim prosta sprawa... 77 razy (co oznacza zawsze)
Jeśli idzie o siebie, to tu raczej trzeba patrzeć z perspektywy ciągłej poprawy. Dopiero wtedy wybaczanie sobie w nieskończoność ma sens. Inaczej mamy do czynienia z pobłażaniem sobie i raczej coraz gorszym uwikłaniem jak uwolnieniem.
Pozdrawiam ✋

 31 marca 2021 roku, godz. 11:15
Odys syn Laertesa dandeLion
 31 marca 2021 roku, godz. 12:06

Dziś o "synu zatracenia" w liturgii...
Postać tragiczna. Dylemat nierozwiązany do tej pory w Kościele, "kontrowersyjny", i wielka tajemnica. Zdrada z całą pewnością niegodna naśladowania, choć podobna pod pewnymi względami do Piotrowej... W jednej zawiedzione ambicje, w drugiej "zwykły" strach o własne życie. Historie tak często doświadczane w życiu każdego człowieka.
Piotr ostatecznie pokonał i wytrzymał swój wstyd, który potem nad Jeziorem Jezus pozwolił mu trzy razy odwołać, by stać się odtąd zapowiadaną [...]

 15 lutego 2021 roku, godz. 9:34
 Tekst dnia 16 lutego 2021 roku
giulietka M.
 16 lutego 2021 roku, godz. 9:00
Edytowano 16 lutego 2021 roku, godz. 12:45

Jacku, dziękuję, ale to sacrum jest w Was, czytających, inaczej nie dałoby się go zamknąć w moich biednych słowach, zatem dziękuję!:)

Tak, Oney, nie da się ukryć, że biblijne sceny, a zwłaszcza posatcie poruszają mnie coraz bardziej, im bliżej je odkrywam. Cieszę się, jeśli ktoś to widzi i czuje podobnie. Dzięki!

Mirku, dla mnie jeden z najbliższych mi świętych! :)

M. cóż mogę dodać, może tylko tyle, że Ty przyczyniłeś się jego publikacji.
Dziękuję, ale przewspaniały wiersz to ten, o którym dziś pisałam u Ciebie;)

Kłaniam się nisko, dziękując za Wasze słowa i serce, które tu pozostawiacie, współtworząc klimat moich wierszy:*

 2 lutego 2021 roku, godz. 13:31
 Tekst dnia 5 lutego 2021 roku
Adnachiel M.
 2 lutego 2021 roku, godz. 14:16

Chapeau bas!
Pod TAKIM wierszem, podczas TAKIEJ modlitwy, każde słowa zamieniają się w milczenie.
Jako dziecko często mówiłem do Niej, klęcząc na potłuczonych kolanach :)
I tak w tedy pomyślałem, że człowiek woła do Boga, a Ona do Syna... Synu mój, czemuś mnie opuścił.
Bo przecież miłość całego wszechświata przybita została do jednego drzewa.
Wycisnęłaś łzy, z mojego serca.

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

1 konto
giulietka
1 336 tekstów 71 346
Wszystkie teksty