24 marca 2020 roku, godz. 8:39  28,2°C

rachunek sumienia

Jezu konający w Ogrójcu
zamkniętej kamienicy

przybity do łóżka boleści
samotności gwoździami

szukający Cyrenejczyka
zmęczonym wzrokiem siostry
na szpitalnej Kalwarii

płaczący łzami Matki Bolesnej
w opustoszałej kaplicy

ślepą włócznią niewiary
w białej hostii przebity

zmiłuj się
nad nami

i przebacz
nie tak
jak my odpuszczamy

fyrfle Mirek
 24 marca 2020 roku, godz. 12:45

te ostatnie trzy wersy powodują, że rozważam je. Pozdrawiam.

 25 lutego 2020 roku, godz. 11:10  49,9°C
Edytowano  25 lutego 2020 roku, godz. 13:41

DNA

czasem widuję jej cień
jak się pochyla nad kwiatkiem
ale go nigdy nie dotknie
żeby słońce nadal pieściło
jego nadłamane ramię

a potem jakaś nić niewidzialna
cienka jak babie lato
snuje się w moich snach
i łączy mnie z tamtą dziewczynką

ale gdy wieje zły wiatr
coś w środku jak trzcina się gnie
patrzę na nią jak w wieczność
bo wiem
że nic jej nie złamie

giulietka M.
 26 lutego 2020 roku, godz. 7:32

Dziękuję, miło to 'słyszeć" zwłaszcza od Ciebie, Kamil, choć pisany jak zawsze "na kolanie". ;)

Naja, dokładnie tak, celna puenta, dzięki!:)

Miło, że się zatrzymaliście, pozdrawiam serdecznie.

 20 lutego 2020 roku, godz. 7:43  45,2°C

jaskółka

zbyt długo czekałam w progu
gdy uchyliłeś drzwi
ale odkąd mnie nauczyłeś odchodzić
znam tysiące powodów do rozstań

raz tylko się chciałam osiedlić
na skraju twoich brwi

już nigdy się tam nie zatrzymam
kiedy powiesz mi 'idź'
albo już nie odejdę
na jedno twoje 'zostań'

Adnachiel M.
 23 lutego 2020 roku, godz. 18:35

Tysiące powodów do rozstań, a tylko jedno - "zostań"...
W ikonie Adnachiel'a jest jaskółka :) Tym mocniej odczuwam ten wiersz.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że spotykając w swoim życiu ukochanych ludzi, bardziej niż ich samych, poznajemy siebie więcej.
Nawet, gdy nauczymy się tracić, pozostaje świadomość, że gdzieś jest ktoś...
Przepiękne zatęsknienie, M.

 12 lutego 2020 roku, godz. 11:00  47,7°C

cienki lód

wybacz że każdym spojrzeniem
rzucałam ci kłody pod nogi
w twoich oczach odbija się świat
ale tam
nie ma już mnie

chciałam dotknąć palcami tej blizny
ukrytej pod butonierką
ale jest przyszyta do serca

jestem zimą
co przy chłodnej szybie
topnieje na twoich policzkach

i tylko ja jedna
nie wierzę że to śnieg

marka piotr
 20 lutego 2020 roku, godz. 20:57

Piękny wiersz.

 10 lutego 2020 roku, godz. 10:09  49,1°C

między nami

czekałam na ciebie na skraju świata
ale ty byłeś jego granicą

obiecałeś mi wszystkie poranki
a ja nie mogłam ich udźwignąć
od tej pory gdy słońce wschodzi
przygniata nas ramionami do ziemi

choćby przyszło mi iść na kolanach
nie zapomnę
że nauczyłeś mnie latać

i jeśli się kiedyś zatrzymam
to tylko na progu twych dłoni

yestem yestem
 17 lutego 2020 roku, godz. 00:46

Możę troszeczkę. ;)
Ale to baaardzo nieładnie usprawiedliwiać swe mordercze pasje "pierunem" z nieba. :D I Madź i Ty... jesteście seryjni... biedne moje serce... ;)
Dobrej nocki. :))

 6 lutego 2020 roku, godz. 8:16  53,1°C

nie płaczcie nade mną

potknęłam się o drzazgę w oku
a miałam dosięgnąć gwiazd
przybity moją niewiarą
czekałeś bezwzajemnie

kiedy spadałam na dno
dźwigałeś mnie i mój krzyż

kalecząc palce w ciemności
uparcie pytałam "gdzie jesteś?!"
opłakując rozbite kolano
i lamentując nad cierniem

Adnachiel M.
 7 lutego 2020 roku, godz. 9:28

Ależ oczywiście, że przejściowe! :)
Właśnie piję "kawę szefa" :)
Musiałem zwolnić bieg. Wymusiła to na mnie Siła Wyższa. Z resztą, żadna inna nie miałaby szans... :)
Jest dobrze. Zmierzyłem temperaturę i widzę poprawę :))

Spokojnego piątku.

 3 lutego 2020 roku, godz. 7:54  18,8°C
Edytowano  3 lutego 2020 roku, godz. 9:47

zaniki niepamięci

zapomnieć o tobie jak zima
zapomniała o śniegu
jak trawa co palców szronu
dotyku już nie pamięta

dopóki pod skórą nadgarstków
pulsujesz w moich w żyłach

i nawet liście na drodze
nie zatrą naszych śladów

gdy niebo zamknie mi oczy
ostatnim płatkiem śniegu

pod zamarzniętą rzeką
nawet na drugim brzegu
nadal będę pamiętać

Adnachiel M.
 7 lutego 2020 roku, godz. 10:25

Ta historia... zwierciadło błękitu.

 30 stycznia 2020 roku, godz. 8:44  158,3°C
Edytowano  30 stycznia 2020 roku, godz. 11:25
 Tekst dnia 1 lutego 2020 roku

nie żałuję

byłeś tym co we mnie najlepsze
ale nigdy nie chciałam cię mieć
gdy pytasz czego mi żal
największą zbrodnią pamiętać

nie mogłam ciebie zatrzymać
żebyś nie nazwał mnie cierniem na drodze

myśleć o tobie przekleństwo
patrzeć na ciebie grzech
dotykać stokrotnie grzech

kiedy miłość się rodzi
jest czysta jak pierwszy śnieg
aż się boisz oddychać
i tak niemożliwa
że święta

giulietka M.
 3 lutego 2020 roku, godz. 8:45

Art, że niby słaba płeć?;))

Kamil, rozwaliłeś system!:))

Miłego poniedziałku Wszystkim!

Kłaniajmy się drzewom, żeby nie dostać po głowie.
CierpkaWoda Wiola
 28 marca 2020 roku, godz. 22:16

Zawsze się przytulałam bez uprzedniego ukłonu.
Chyba czas cos zmienić .. 🤔😃

 28 stycznia 2020 roku, godz. 9:06  40,7°C
Edytowano  28 stycznia 2020 roku, godz. 9:18

Bez upadków nie można nauczyć się chodzić, a przecież chcieliśmy latać.

yestem yestem
 8 lutego 2020 roku, godz. 19:57

Madź, zaprzeczam jakoby miałbym grzebać, pozostawiłem niepogrzebanych. ;) :P
Czy zimna, jak lód? Może nie, ale ten termofor może wskazywać, że coś jest na rzeczy. :D
Miłego wieczorku. :))

 27 stycznia 2020 roku, godz. 11:11  48,9°C
Edytowano  29 stycznia 2020 roku, godz. 14:02

nieśmiertelność

nikt nie wie jak w jednym ręku
utrzymać dwa światy
a jednak
dano nam jedno serce
dwa ciała
różne adresy
i odesłano na ziemię

twoje imię jak ból w nieskończoność
wypisane na moich nadgarstkach

odchodziłeś stąd tak zwyczajnie
otwierając szeroko ramiona
tak jak do domu się wraca

chciałeś rzucić mi do stóp cały świat

ale po co mi on
jeśli nie ma tu ciebie

Adnachiel M.
 6 lutego 2020 roku, godz. 14:46

Nie mogę się zgodzić ze zdaniem, że wiersze Twoje są proste.
Łatwo trafiają do serca, ale to dlatego, że dobrze znają doń drogę...

Mój przyjaciel powiedział mi kiedyś, że niektóre rzeczy są niebieskie nie z powodu koloru, lecz poprzez pochodzenie z nieba :)
Tak samo jest z Twoją poezją.

 24 stycznia 2020 roku, godz. 11:21  105,2°C
Edytowano  24 stycznia 2020 roku, godz. 13:53
 Tekst dnia 25 stycznia 2020 roku

bez powietrza

nie mówcie mi
że nadal kręci się ziemia
(to jakieś nieporozumienie)

dotykam twoich powiek na zdjęciach
zaglądam majakom w oczy
ale ciebie tu nie ma

byłam perłą w koronie
w twoich rękach
bez ciebie jestem jak jałmużna

nie zostawiaj mnie obcym dłoniom

kładę głowę na na pustej poduszce
jak los na twoich kolanach
gdy obudzę się uboższa o twój uśmiech
będę już tylko z kamienia

zapach_bzu bez łez
 15 lutego 2020 roku, godz. 21:34

Uwielbiam...

 23 stycznia 2020 roku, godz. 11:38  77,3°C
Edytowano  3 lutego 2020 roku, godz. 8:43

bezduszność

bez serca też można żyć
na pochylonych ramionach
dźwigać czyjeś skrzydła jak krzyż

rozmienić swój żal
za twój uśmiech
choć pod żebrami coś gniecie

a nocą odejść na palcach
w bezsenność na jednym bezdechu
zamykając snom okiennice
żebyś ty miał powietrze

Adnachiel M.
 24 stycznia 2020 roku, godz. 9:20

Zaparło mi dech...
Całościowo wiersz jest bardzo przemyślany, ale te ostatnie wersy przyprawiły moje serce o zakłopotanie.
Czasem być dla kogoś, nie oznacza uporczywego trwania w jego życiu, lecz istnienia - ledwo w zasięgu wzroku.
Tak odczytuję Twój wiersz... Że jesteś, i to wystarcza.
Cóż, zadumałaś mnie... :)

 14 stycznia 2020 roku, godz. 9:02  33,2°C
Edytowano  15 stycznia 2020 roku, godz. 11:36

przejaśnienia

na palcach jednej ręki
zapisałam twój uśmiech
tupotem bosych stóp
wystukane kredo

mogę nie wierzyć w siebie
ale pięknieję na zewnątrz
gdy twoje ufne spojrzenie
osiada mi na policzku

i te bezchmurne oczy
wpatrzone we mnie
jak w niebo

giulietka M.
 20 stycznia 2020 roku, godz. 10:20

Smoczy uśmiech na policzku, chyba się zarumienię jak zorza.;))

Michel, nic się przed Tobą nie ukryje, nawet między wierszami, nawet jeśli nie było Cię zbyt długo... :)

Nic nie jest wieczne, jeśli czas istnieje.
Monika Siwek M.
 1 lutego 2020 roku, godz. 9:40

Widać coś w tej kawie Jest:)!

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku
1 konto
1 konto
Antonio
192 teksty
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
sciezkazawila
328 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

2020-03-24, godz. 12:45

fyrfle skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-24, godz. 9:46

giulietka skomentował(a) tekst uczepiłam się imienia [...] autorstwa motylek96

2020-03-24, godz. 8:40

motylek96 skomentował(a) tekst Jezu konający w [...] autorstwa giulietka

2020-03-06, godz. 16:58

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst gdziekolwiek jesteś gdy [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:24

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem czy czasem [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:22

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst przypływy uczuć nie [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:19

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst ten błękit nie zaczyna [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:17

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst zapomniałam już jak [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 22:13

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst lubię kiedy przed [...] autorstwa giulietka

2020-03-05, godz. 19:18

Ephrom dodał(a) do zeszytu tekst są takie szare godziny [...] autorstwa giulietka