13 stycznia 2017 roku, godz. 9:56

najpiękniejsza dziewczyna wszechświata

patrzysz tak zwyczajnie
z czułością
najpiękniejszym ze spojrzeń
a serce przy Tobie jak motyl
zamknięty w kokonie

chciałabyś nas utulić nim noc przyjdzie
ale ciągle jeszcze zbyt pusta
Twoich ramion kołyska

płaczesz ludzkimi łzami
na naszych ciernistych ścieżkach
zamiast po łąkach niebieskich
przechadzać się w gwiazd koronie

https://www.youtube.com/watch?v=_qucpAQxfY4

Adnachiel Adnachiel
 13 stycznia 2017 roku, godz. 12:34

Bardzo mnie poruszył ten jakże czuły obraz współcierpiącej z człowiekiem, Najświętszej Matki, która nie chlebem, lecz własnym sercem karmi sieroty i jest nadzieją całego świata.
Ale słów mi nie starcza, więc dusza ugina się w pokłonie.
Wiersz jak błękitne pióro, pośród skrzydeł bieli.
Pisany sercem, nie słowem.

 5 stycznia 2017 roku, godz. 8:34

dalej pójdziesz już sam

jaskółki odlatują tak nagle
przecież nikt nie lubi pożegnań
przecinając czarnych skrzydeł grafitem
niebieski horyzont miast

mijają się z wdziękiem baletnic
dostojne żurawie i czaple

a nas nikt nie uczy odchodzić

spadamy jak szare kruki w nieba bezdenne kałuże
na przekór złotym smugom
umierających gwiazd

giulietka M.
 11 stycznia 2017 roku, godz. 8:30

Drogi M., tak rzadko ostatnio rozmawiamy, a Ty nadal mnie czytasz jak z nut. To niezwykłe i niezwykle miłe, dziękuję!

Onejko, to życie mnie zaskakuje, a czasem też otwiera oczy, dziękuję, że czytasz.

Mirku, chętnie, ale może jednak zaczekam do wiosny, aż same wrócą;)

Art, tym razem wierzę Ci bezdyskusyjnie;) Dzięki!

 31 grudnia 2016 roku, godz. 15:47
 Tekst dnia 3 stycznia 2017 roku

bez fajerwerków

nasze dni jak lampiony w powietrzu
rozniecają się przez moment na wietrze
by gasnąć powoli w oddali

zamiast noworocznych życzeń
zostawiam ci tych parę wersów
i słowa
jak ślady na piasku

byśmy w zmęczonych oczach
mimo ciężaru nieba
nowych gwiazd na nowo szukali

giulietka M.
 4 stycznia 2017 roku, godz. 8:21

Nicola, to ja Ci bardzo dziękuję i gratuluję sobie takich ludzi i życzliwości pod wierszem:)

Art, miało być bez... ale jeśli są też yest pięknie;)

Dziękuję wszystkim za wpisy i życzę Wam wspaniałych pomysłów do opisania Waszych tegorocznych historii, na które z niecierpliwością czekam!

 28 grudnia 2016 roku, godz. 10:49

wielki wiatr

"Mario czy Ty wiesz, że te stópki dwie po wodzie będą kroczyć,
czy Ty wiesz, że ta mała dłoń powstrzyma wielki wiatr..."

pogasił betlejemskie światła
zamiótł wigilijne okruchy
po cichej świętej nocy
nie ma już śladu na świecie

podnosi wzburzone fale
sypie nam piaskiem w oczy

przeszywającym chłodem
przenika ściany stajenki
mizernej lichej
a przecież
przez ludzi nazywanej sercem

https://www.youtube.com/watch?v=LFhTMa8dav4

yestem yestem
 28 grudnia 2016 roku, godz. 20:01

Pewne rzeczy inaczej wyglądają tu, a inaczej na ziemi, po której stąpał, ale tego się nam nie tłumaczy, nie wiem dlaczego. Kiedyś w jakiejś niemyśli poruszyłem problem tzw. czystości, ale widocznie nie była to genialna myśl. ;)
Madź, Twoje słowa sercem malowane pozostaną w nas.
Miłego wieczoru. :))

 24 grudnia 2016 roku, godz. 13:36

Niewypowiedziane

biały obrus jak dawniejsza zima
drżąca dłoń co zapala świecę
święta cisza unosi się wszędzie

szklanym wzrokiem dotykam gwiazd
jakbym chciała wybiec na przeciw
tym najbardziej dziś nieobecnym

tylko serce drży jak bławatek
zostawiony na grudniowym śniegu

czekam na ciebie od lat
jak okruch na pustym talerzu
przełamując żal jak opłatek

nawet jeśli Ty nie przybędziesz...

Wszystkim, którzy tutaj dzielą się sobą każdego dnia życzę dziś, by tajemnica wigilijnej nocy objawiła się Wam radością, miłością i pokojem. Wesołych świąt Bożego Narodzenia!

giulietka M.
 5 stycznia 2017 roku, godz. 8:18

Nie, nie spóźniłaś się i ja, mam nadzieję, też nie.
Uwielbiam ten cytat, bo dzięki niemu zrozumiałam całkiem niedawno czym jest Boże Narodzenie.
Bardzo dziękuje Ci za to przypomnienie, Nicola!

 20 grudnia 2016 roku, godz. 14:04

dzisiaj w Betlejem

przygasły światła lampionów
łzy na szybach
krew na ulicach
nawet śnieg nie chce tutaj spaść z nieba

czy przyjdziesz do nas
mimo zamkniętych drzwi?

jest adwent
a jakby nikt nie czekał

ustawiono stajenki
na placach wielkich miast
załamała ręce Maryja
że znowu w żadnym z nich
nie znajdzie dla Ciebie miejsca

giulietka M.
 21 grudnia 2016 roku, godz. 8:56

Sebek, nie dość, że świetnie piszesz, to jeszcze całkiem nieźle czytasz... między wierszami;) Dzięki!

Tomasz, czasami otwiera nawet okna u sąsiadów;)

Dziękuję za zatrzymanie się u mnie, Panowie, miłego dnia!

 18 grudnia 2016 roku, godz. 10:21

stokrotka w śniegu

to nieprawda
że można zapomnieć

tylko idąc nocą po śniegu
nie słyszymy już innych kroków
zasłuchani we własne skrzypienia

a jednak myśl o tobie
jest jak ten płatek z nieba
co spada na czubek nosa

jakby wiedział
że biegnąc przed siebie
dalej już wzrokiem nie sięgam

https://www.youtube.com/watch?v=Gyk4pEWZddU

giulietka M.
 27 stycznia 2018 roku, godz. 11:09

Faktycznie jakoś tu pusto..., ale to bardzo miłe, że jakiś Elf czuwa i zapala świeczki, tam, gdzie nikogo już dawno nie było.
Dziękuję:)

 15 grudnia 2016 roku, godz. 9:19

ułomna skrzydlatość

wybiegałam za tobą wzrokiem
jakbym szła boso po śladach
wypłukałam szyby tęsknotą
do ostatniej kropli błękitu

od cierpliwości nie przybyło mi piór
tylko czasem bolały kolana

nawet nie wiesz ile trzeba zapomnieć
kiedy uczysz się kochać
czasem gdy czekasz zbyt długo
nie odróżniasz już zmierzchu od świtu

yestem yestem
 17 grudnia 2016 roku, godz. 3:38

Madź, tylko smoki wiedzą, że zimne jest w środku rozpalone. ;)
Cała przyjemność po mojej stronie. :P
Dobrej nocki. :))

 11 grudnia 2016 roku, godz. 10:00

kasztanowiec

czasem coś we mnie pęka
i wąską szczeliną serca
do środka wdziera się niebo
ale to jeszcze za mało

trudno opuścić kokon
w którym można przeczekać
każdą niechcianą miłość
i inne ludzkie nieszczęścia

chyba
że ktoś cię podniesie
jak perłę
której szukał po świecie
schowa w serdecznej kieszeni
poczeka aż opadnie skorupa
i będzie tak jak być miało

Adnachiel Adnachiel
 13 grudnia 2016 roku, godz. 14:29

Na długo zabrakło mi słów, by móc wyrazić jakie wrażenie wywarł na mnie ten wiersz.
Poza tym, czytając go wylałem na siebie kawę :)
Chciałbym przede wszystkim podziękować, ponieważ dzięki Twojej poezji mam możliwość przeżywania i doznawania twórczych natchnień.
Mam wrażenie, że w tym wierszu jest pewna utajona tęsknota, a także przesłanie, by po każdym upadku znaleźć w sobie siłę, którą się podźwigniemy.
A ludzie dzisiejsi i jutrzejsi powinni umieć podejmować to wyzwanie.
Dla mnie zaś, Twoje wiersze to taka przydrożna kapliczka, przy której mogę zatrzymać się i lepiej poznać swoją własną drogę.
Czekam na następny :))
Twój M. :)

 3 grudnia 2016 roku, godz. 8:52

ozimina

przyszła zima z bielonymi krukami
i nagle straciłeś mnie z oczu
a może i z serca
nie wiem

w zbyt długie zimowe wieczory
stoję jak świeca w oknie
kto wie
ile wyznań lipcowych
przetrwa pod grudniowym śniegiem

yestem yestem
 7 grudnia 2016 roku, godz. 18:00

Madź - poskromicielka mojego nieokiełznanego nietaktu... :)
Miłego popołudnia. :))

 27 listopada 2016 roku, godz. 10:31

spod skrzydeł

jeszcze chwila
otworzą się drzwi
zostawisz mi uśmiech za progiem
dłoń co poprawiała ci czapkę
i jeszcze to serca drżenie

uśmiechem oszukać chcę łzy
a jednak coś ściska w gardle
gdy patrzę znowu po latach
jak uczysz się stawiać pierwsze kroki
coraz dalej ode mnie

synkowi w dniu urodzin

Adnachiel Adnachiel
 5 grudnia 2016 roku, godz. 21:28

Czasem trzeba się na chwilę zatrzymać i złapać za rękę kogoś, kto zawsze na nas czeka.
Więc tak, to była udana niespodzianka :)

 25 listopada 2016 roku, godz. 11:00

Pocztówka

Drobne ślady
Klucz wiolinowy pod wycieraczką
Gwiazdami wyściełane okiennice
Na serwetce zostawione listy
Pióro znalezione pod stołem

Ktoś z daleka uśmiecha się
Gdy śpię
I wiem że to już ktoś bliski

Tyle razy pisałam wiersze
Zamiast odpowiadać na listy
I znów nie wiem od czego zacząć
Ale tylko przy tobie tak milczę
Jakbym rozmawiała z aniołem

giulietka M.
 25 listopada 2016 roku, godz. 20:34

Adnachiel, w takim dniu jak ten chciałoby się wyrazić więcej, ale słowa są takie nieporadne w obliczu uczuć... Cieszę się ogromnie, że trafił do Ciebie ten wiersz, bardzo się starałam :-)

 24 listopada 2016 roku, godz. 11:10

to nie mógł być sen

znam tę drogę na pamięć
wysokie schody kończące się niebem
niewidome na niejedno okno
staruszki kamienice

biegłam twoimi śladami
ale nie podałeś mi dłoni
zostawiając jak buty przed progiem

nie możesz iść dalej
mówiłeś

na chodnikach dudniły już kroki
mruczały przebudzone tramwaje
tuż za rogiem zaczynało się życie

natalia(__ups Natalia
 28 listopada 2016 roku, godz. 16:40

Bardzo ładny i taki smutny zarazem
zezowate szczęście nieoszlifowanym bursztynem przekupione
''tuż za rogiem buczały tramwaje "

 23 listopada 2016 roku, godz. 9:12

okruchy codzienności

uśmiecham się do ciebie
przez sny
nim jeszcze dzień zajrzy w okna
mijamy się na ulicy dwóch światów
przemijając
każdego poranka

w blasku ulicznych latarni
czasem mignie mi jasna twarz

w nocy spadł pierwszy śnieg
pod nogi zabieganym ludziom
nie zatrzymują się
czystej bieli nie dziwią
nie wiedzą
że to miała być manna

giulietka M.
 23 listopada 2016 roku, godz. 14:10

Bardzo ciekawa interpretacja Natalio, a w onej dowolności Waszych skojarzeń cała przyjemność po mojej stronie;)

Dziękuję, Michel, myślę jednak, że tak głębia zaczyna się w oczach tego, który czyta i prowadzi do jego serca.

 21 listopada 2016 roku, godz. 10:46

nieobliczalna

czasem w bezgwiezdne noce
śnią mi się lampiony na świerkach
przyprószone śniegiem latarnie
i uliczki całe na biało

z bezcielesną lekkością
przez przez próg mnie przenosisz na rękach

na szczycie niewidzialnych schodów
przez ramię się do mnie uśmiechasz
jakbyś całą wieczność tu czekał

wyciągam rękę i znikasz
kiedy kochasz
wieczność to mało

Cris Cris
 22 listopada 2016 roku, godz. 10:35

Przyjemnie czytać Cię Giuli :)

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=x4FVLfaKZig

Konto utworzone 18 marca 2010 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

dzisiaj, godz. 19:54

Adnachiel wskazał(a) tekst Czasem najtrudniej [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

dzisiaj, godz. 19:32

nicola-57 dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:28

giulietka skomentował(a) tekst ileż trzeba przejść [...] autorstwa truman

przedwczoraj, godz. 11:27

Malusia_035 skomentował(a) tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:26

Malusia_035 dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:17

giulietka skomentował(a) tekst codziennie [...] autorstwa yestem

2 dni temu, godz. 18:19

marka skomentował(a) tekst na polach ścierniska i [...] autorstwa giulietka

2 dni temu, godz. 18:10

marka skomentował(a) tekst nie liczę spalonych [...] autorstwa giulietka

2 dni temu, godz. 11:16

giulietka skomentował(a) tekst w krzyżów usłych [...] autorstwa Adnachiel

2 dni temu, godz. 11:12

giulietka dodał(a) do zeszytu tekst w krzyżów usłych [...] autorstwa Adnachiel