21 listopada 2017 roku, godz. 8:46  33,6°C

przesilenie jesienne

dogasające astry
fioletem mamią nas w nocy
i nieśmiertelne wrzosy
kładą się miękko pod drzwiami

a potem
długo długo
jest zima

a może zbyt późna jesień

a my za pierwszym śniegiem
wypatrujemy oczy
i częściej niż na grypę
z tęsknoty
tu umieramy

giulietka M.
 22 listopada 2017 roku, godz. 9:04

To niezwykłe czytać takie komentarze, Iwonko. Cieplej się robi na sercu, gdy ogrzewa je myśl, że można spotkać zrozumienie i uznanie w oczach drugiego człowieka.
Tak jak pisałam pod jednym z Twoich komentarzy, sekret piękna tkwi we wrażliwości czytającego, a Tobie jej nie brakuje, pewnie dlatego tak wiele potrafiłaś odnaleźć w moich tekstach, które są takie zwyczajne. Ale tym bardziej chce się tu być i pisać nadal, gdy spotyka się takich ludzi jak Ty!
Z serca dziękuję za czas poświęcony mojej pisaninie i słowa, które pod nią zostawiasz.
Pozdrawiam cieplutko i miłego dnia Ci życzę:)

 14 listopada 2017 roku, godz. 11:33  51,5°C

od rzeczy

jesienią jest jakoś inaczej
w kuchni jasno
zmrok się skrada pod oknem

nad parującym czajnikiem
odprawiam powszednie czary

powłóczystym spojrzeniem
omiatam twój profil nad motkiem

znów plotę
od rzeczy
trzy po trzy

i zatwardziały samotnik
może być czasem do pary

mill hann
 4 lutego 2018 roku, godz. 20:31

...dziękuję Madziu za te piękne chwile spędzone z Twoimi wierszami ....:* ....wrócę za jakiś czas ;)....

 13 listopada 2017 roku, godz. 9:37  74,0°C

rękopis

czasami noc trwa zbyt długo
choć dawno wyblakły gwiazdy
chyba że w moich oczach
wyczerpał już los wschody słońca

a może staruszek wiatr
zapomniał otworzyć okiennic

więc kiedy znów zacznę wątpić
połóż mi palec na ustach

nie chcę wiedzieć co jest nam pisane
aż do ostatniej strony

dopóki trwa w nas opowieść
nie wolno mówić o końcach

fyrfle Mirek
 16 listopada 2017 roku, godz. 13:23

Ja wiem czy gniotów, ja Ci zazdroszczę poetyki do końca, braku złośliwości. Więc sam czasem robię podjazdy pod Twoją poezję dość ostre.

 10 listopada 2017 roku, godz. 12:19  31,8°C

iskra

bez względu na kolor nieba
patrzę w górę z tym samym uśmiechem

a może nie całkiem przypadkiem
spadamy tak daleko od gwiazd

jak dzieci
pod gołym niebem
szukamy wśród nich odpowiedzi

a Bóg tak pięknie wymyślił
że cały sekret tkwi w nas

yestem yestem
 16 listopada 2017 roku, godz. 17:07

Uważaj, niektóre miękkie typy potrafią upolować rekina. ;)
Smoki się nie otwierają, są skryte i nieśmiałe. :P
Miłego. :))

 25 października 2017 roku, godz. 9:22  17,5°C

kobieca logika

znów biją dzwony
a czas
tak cicho pod oknami przemyka

miałam szczęście nie nosić zegarka
i nie domykać drzwi

za pięć dwunasta
zaraz wrócą anioły
odwinę je jak prezenty
z zaplątanego szalika

pół życia
całe szczęście
dwa światy
cały ty

I.Anna Iwona
 15 listopada 2017 roku, godz. 13:32

ten Twój wiersz jest tak piękny, że aż serce mocniej bije... dziękuje ci za Twoje światełko M.

 21 października 2017 roku, godz. 14:13  51,6°C

prośba

nie zamykaj okiennic
nie spędzaj im z powiek snu
dopóki noc się tli
jak łza przebita na rzęsie

nie zatrzymuj cieni pod oknem
życie jest tam
nie tu

choć na ustach czujemy już przedsmak
po drugiej stronie trwa uczta

nie czekaj na mnie zbyt długo
gdy któregoś dnia nie przybędę

yestem yestem
 23 października 2017 roku, godz. 23:38

M. pomyślałem o dźwięku, który qusi serca Niewiast, chyba że... to te rajtuzy były nieodpartym impulsem? :D
Miłego wieczorku Wszystkim. :))

 19 października 2017 roku, godz. 10:26  26,9°C

ściernisko

wiesz
zgubiłam się wierszach
spadła na nas tak nagle ta jesień
okręcił mnie wokół palca
zawrócił w głowie październik

na liściach wiatr pozawijał
złotych snów papiloty

a ja tu plączę się w słowach
jak pochowany w trawie
strażnik snów nocy letniej
przyjaciel mój
nieśmiertelnik

giulietka M.
 23 października 2017 roku, godz. 14:26

:)

 18 października 2017 roku, godz. 11:48  53,9°C

rosa na szybie

nie płacz
cień to stróż słońca
a krzyż to taki drogowskaz
że trzeba się z drogą oswoić

słońce na kilka dni zaszło
lecz nim oczy z rozpaczy obetrzesz
któregoś poranka znów wstanie

kiedy zniknę ci z oczu
nie gaś w oknach błękitu

rozłąka wpisana jest w miłość
jak mgły nad łąkami w świtanie

yestem yestem
 21 października 2017 roku, godz. 16:02

;)

 13 października 2017 roku, godz. 15:09  29,1°C

sezon na astry

światła w domu po drugiej stronie ulicy
zawsze są jakby cieplejsze

nawet wrzosy
przekwitają najpiękniej
na przeciwległym balkonie

pytasz mnie
jak to się stało
że ciągle przy tobie jestem

nie mówię nic
przecież życie pisze najlepsze wiersze

chowam się w twoich objęciach
jak niedokończony list

tej zimy znów sobie nie kupię
ciepłych rękawiczek
bo od tamtej jesieni
nigdy nie marzną mi dłonie

mojemu mężowi

giulietka M.
 21 października 2017 roku, godz. 11:02

zapach_bzu... to fakt można mu tylko współczuć, albo zazdrościć, zależy jak na to spojrzeć;)

Art., jak to co, fruwać i straszyć;) Zapraszam częściej;)

 9 października 2017 roku, godz. 11:24  62,7°C
 Tekst dnia 11 października 2017 roku

list w butonierce

biały jak płatki wiśni
co z nieba spadły
ten ślub

i słowa waszej przysięgi
pieczęcią są dziś pieczęci

niech wasza piękna miłość
lśni w szarym pyle dróg
i bezsłonecznych dni

i niechaj jak chleb powszedni
każdego dnia się święci

Naja Ela
 24 października 2017 roku, godz. 14:13

Dziękuję bardzo Giuli :-)))
Chciałabym, żeby szczęście, które teraz w sobie noszą towarzyszyło Im przez całe życie...

 2 października 2017 roku, godz. 14:48  66,9°C

mówiłam
do zobaczenia
wiedziałeś jak nie lubię pożegnań
patrzyłeś wtedy bezradnie
chyba chciałeś już wrócić do siebie

dziś wypadła mi z rąk słuchawka
potoczyły się łzy po podłodze

znów mamy piękny październik
w sam raz na daleką podróż

zobacz
żegnają cię łąki
mgieł porannych chusteczką

słońce zajdzie dziś wcześniej

do zobaczenia
w niebie

natalia(__ups Natalia
 4 października 2017 roku, godz. 21:32

Twoje wiersze są wyjątkowe , trudno by było nie zostawić pod nimi śladu
Dobranoc:)

 30 września 2017 roku, godz. 12:09  49,3°C

na progu dni moich

noc panoszy się na arrasach gwiazd
nim świt
na mgły ołtarzach
hostię słońca w górę uniesie

dni są krótsze
te przede mną i we mnie

a kiedy ostatni z nich pęknie
jak serce dzwonu ze szkła

weź mnie na ręce i zanieś do domu
Ojcze nasz
któryś jest w niebie

yestem yestem
 30 września 2017 roku, godz. 22:01

Madź, Ty nie masz sumienia... znów... ;) :))
Dołączam się do słów Panów.
Miłego wieczoru. :))

 29 września 2017 roku, godz. 10:40  17,2°C

imię nadane sercu

jest w tobie cisza skoszonych łąk
i kormoranów wrzask
jest sekret porannych mgieł
i kropel szept na ulicy

przychodzisz nagle jak świt
i znikasz niepostrzeżenie jak zmierzch

ale jesteś wciąż tą samą melodią
która gdzieś we mnie gra
i tańczy znów wokół świat
choć nikt jej
prócz ciebie
nie słyszy

yestem yestem
 2 października 2017 roku, godz. 1:32

Ooo, a ja ostatnio yestem ostatni...
Spóźnione, ale szczere uściski przyklejam do tekstu Autorki.
Dobranoc. :))

 21 września 2017 roku, godz. 12:24  28,6°C

przed słowikami

rozwidlają się drogi za domem
coraz dalej jedna od drugiej
znikła mi twoja sylwetka
nawet ze wspomnień ścieżek

pochylam się nad kartki pustynią
ale słowa nie chcą popłynąć

zatrzasnęłam na klucz złotą klatkę
ale skrzydła są po to by fruwać
więc wymykam się ze snów każdej nocy
pod twoich okien wybrzeże

Adnachiel M.
 29 września 2017 roku, godz. 13:18

Cztery boginie na jednego smoka, to i tak niesprawiedliwe :)
Ależ nie możesz się spóźnić M.! O północy fajerwerki, a coś czuję, że to będzie idealna chwila, bym mógł się zgubić :))
Poza tym, pod przymusem uczyłem się tych wszystkich tanecznych sztuczek i oto dziś nie zawaham się ich użyć :)

 20 września 2017 roku, godz. 15:12  34,9°C

głucho nie-my

tej jesieni nie słyszę twych kroków
na liściastej posadzce ogrodu
choć wciąż jesteś fragmentem melodii
która stale przepływa przeze mnie

ale jest taka cisza pod żebrem
która drży
gdy jej nikt nie kołysze

jeśli też ją kiedyś usłyszysz
opowie ci o mnie najwięcej

Adnachiel M.
 28 września 2017 roku, godz. 16:10

No tak, ale czyżbyś nie słyszała, że miał być koniec świata?
Musiałem zrobić z tym porządek :)
Przy okazji okazało się, iż negocjacje na najwyższym szczeblu zwykle trwają dłuższy kawałek wieczności, ale obyło się bez rękoczynów :))

Znałem kiedyś taki wiersz...
.... tylko twój głos zawsze mnie dowoła
i z mroków przepaści
przyjdę
poprzez szum kwitnących traw
przystrojony w człowieczą twarz
oczy mając
pełne drżących łez

Jakoś tak :)

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku
1 konto
1 konto
zugimihau
236 tekstów
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
knutschkugel
79 tekstów
 19 sierpnia 2010 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

ok. pół godziny temu

kati75 skomentował(a) tekst ta twarz w lustrze to [...] autorstwa giulietka

ok. 2 godziny temu

giulietka wskazał(a) tekst “Walcz, bo ja nie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: eyesOFsoul

ok. 2 godziny temu

giulietka skomentował(a) tekst Francjo! na innej ziemi [...] autorstwa Adnachiel

ok. 3 godziny temu

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst ta twarz w lustrze to [...] autorstwa giulietka

ok. 3 godziny temu

giulietka dodał(a) do zeszytu tekst Francjo! na innej ziemi [...] autorstwa Adnachiel

ok. 5 godzin temu

giulietka skomentował(a) tekst skoro już umiem [...] autorstwa .Rodia

dzisiaj, godz. 22:29

kati75 skomentował(a) tekst lubię gdy odprowadza [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 20:52

yestem skomentował(a) tekst lubię gdy odprowadza [...] autorstwa giulietka

wczoraj, godz. 11:36

giulietka skomentował(a) tekst “Walcz, bo ja nie [...] autorstwa eyesOFsoul

wczoraj, godz. 11:32

giulietka skomentował(a) tekst Morze to dla Małego [...] autorstwa truman