29 sierpnia 2017 roku, godz. 10:41

lilie polne i ptaki niebieskie

powieki jeszcze tańczą z ciemnością
przecieram oczy zdumiona
koronki mgieł się wieszają na opuszkach słońca

dzień się chmurzy
lecz się nie lękaj
świat naprawdę jest w dobrych rękach

jesteś cenniejszy od źdźbła
i ważniejszy od ptactwa
zamknij oczy by się obudzić
w najczulszych ramionach Ojca

Adnachiel Adnachiel
 31 sierpnia 2017 roku, godz. 9:49

Wiersz - sacrum, zdający się wręcz poręczeniem, dającym nadzieję na przezwyciężenie obaw człowieka względem świata zewnętrznego i tego świata, istniejącym ponoć w każdym z nas.
A estetyka kontemplacji tylko pogłębia tę pewność, że im noc mroczniejsza, tym jaśniejszy po niej świt nastaje.
Nie wiem czy dobrze odczytałem, ale kawa z Twoją poezją zawsze jest najlepszym początkiem dnia :))
Pozdrawiam :)

 27 sierpnia 2017 roku, godz. 10:19

Przystań

jeszcze gwiazdy trzymają się nieba
ale świt już się skrada po rosie
zerwie je
w mgieł warkocze powplata
otuli pudrowym szalem

nie pytaj mnie
jak głęboka
dzieli nas od siebie rzeka

noc jest przecież po to by tęsknić
o świcie trzeba iść dalej

giulietka M.
 30 sierpnia 2017 roku, godz. 14:11

Ta kałuża to na pewno Borys, mój pies, masz mocne alibi odkąd mam szczeniaka:)
Dziękuję:)
Dobrego popołudnia pod niebem lazurowym;)

 26 sierpnia 2017 roku, godz. 12:30

latarnik

na moim brzegu cisza
na twoim rozmyte ślady
dywany mgieł między nami
rozścieliłio niebo

topi w morzu resztki nadziei
płacząc rzewnymi gwiazdami

zapalam słów lampiony
w starych modlitw latarni

jeśli ufasz nauczysz się czekać
nie pytając dlaczego

Adnachiel Adnachiel
 28 sierpnia 2017 roku, godz. 9:30

Chwyciłbym i zapewne chwycę, ale nie chcę sobie jeszcze psuć dobrego nastroju :)
Czasem to i dobra kawa nic nie da, gdy zaglądam na cytaty, a normalności tego miejsca już dostrzec mi nie dane.
Wbrew narzekaniom, wczoraj dodałem świeżutki, pourlopowy tekst :))
I nie żebym coś sugerował, ale Ciebie jeszcze tam nie widzę :))
Czekam! :)

 24 sierpnia 2017 roku, godz. 11:11

bliźni(ak)

stoisz na dachu świata
pochylony nad mapą nieba
powieki masz ciężkie i blade
jak posypane popiołem hortensje

nikły uśmiech
jak cień w moim oknie
nić tęsknoty w wieczności kokonie

chwytasz poręcz
jakbyś czekał na kogoś

zapatrzony i wciąż nieobecny
kiedy przychodzi szczęście

giulietka M.
 25 sierpnia 2017 roku, godz. 12:11

Joanno, jeśli to prawda, to dla mnie wielkie wyróżnienie, ale Ty wiesz najlepiej, że wiersze przychodzą bez powodu, ale jeśli pisane z serca, trafiają w serce. Dziękuję i pozdrawiam.

Arczi, mi też miło Cię spotkać, dawno nie pisałam;)

 15 lipca 2017 roku, godz. 10:06

akacje

jest taki dziwny ogród
za furtką zapomnienia
to tutaj niebieski bluszcz
oplata wspomnień drzewa

na kwitnących nadziejach
osiadł pudrowy róż
i drobinkami szczęścia
osiada na powiekach

gdy kiedyś zniknę na dłużej
z twoich niebieskich snów
pod jednym z takich drzew
będę na ciebie czekać

giulietka M.
 24 lipca 2017 roku, godz. 15:14

Bardzo Wam dziękuję za komentarze:)
I za to, że jak wracam, nigdy nie jest tu pusto.
Bez was ten ogród byłby bezludny;)

 12 lipca 2017 roku, godz. 9:48

paź królowej

jest jakaś kruchość w nas
którą tak łatwo dotknąć
mimo że trudno uchwycić
a potem ująć ją w dłonie

słyszę jak bije ci serce
lecz pod nim coś musi być

jak motyl co rozwinie skrzydła
gdy życia melodia umilknie

a teraz tłucze się w nas
wszystkimi barwami tęczy
na klucz niedowiarstwa zamknięty
w codzienności kokonie

inspiracja:
Adnachiel

fyrfle Mirek
 25 maja 2018 roku, godz. 11:16

Też serdecznie pozdrawiam :)

 4 lipca 2017 roku, godz. 9:37

z głową w (ch)murach

łzy to taka zagadka
że trudno być tylko człowiekiem
serce nam dano w debecie
więc czasem musi boleć

niedopałkiem nadziei
zapalam w oknie świece

a gwiazdy spadają z nieba
jak dojrzałe czereśnie
i tak pięknie kłamią nam w oczy
że jeszcze nie nasza kolej

giulietka M.
 26 sierpnia 2017 roku, godz. 9:51

Witaj, Natalio:)
Miło Cię 'widzieć', to już osiem lat???
Muszę zapytać Admina od ilu emerytura:))
Miłego dnia, pozdrawiam serdecznie;)

 30 czerwca 2017 roku, godz. 9:40

Jeśli życie jest drogą, to przyjaźnie są mostami zbudowanymi, by przejść bezpiecznie na drugą stronę. Ale nie wolno nam się na nich nie zatrzymywać na dłużej. Trzeba iść dalej, by innym nie tarasować drogi. I może kiedyś dla kogoś znowu być takim mostem.

yestem yestem
 4 lipca 2017 roku, godz. 13:47

Jak się czyta Ciebie, Madź... to aż kłuje coś pod mostkiem...
Nie masz sumienia dla smoków. :))

 23 czerwca 2017 roku, godz. 10:50

coś na drogę

nie bój się
gdy się zgubisz
mapę wpisaną masz w serce
może nie dano ci skrzydeł
byś nie dał zapomnieć stopom

wiara jest silniejsza od strachu
pozwala latać najwyżej

jeśli zaufasz do końca
możesz iść dokąd oczy poniosą

.Rodia marek
 27 czerwca 2017 roku, godz. 15:41

z mojej wypowiedzi wynika że się podoba bardzo oraz się podoba Marianno

 20 czerwca 2017 roku, godz. 9:44

śladami człowieka

stopy prowadzą do ludzi
ręce są by je wyciągać
samotność w czterech ścianach się rodzi
więc nie narzekaj na drogę

nawet w najkrótszej podróży
zawsze o prawdę się potkniesz

więc idź jakbyś znał każdy kamień
każde trawy źdźbło
każdy uśmiech

i daj się prowadzić jak dziecko
każda podróż zaczyna się w sercu
a niebo jest tuż za rogiem

giulietka M.
 23 czerwca 2017 roku, godz. 10:06

Art, taki tam szwędacz mi się włączył:)
Dzięki, a że wciąż się mijamy to: dobrego dnia!
;)

 15 czerwca 2017 roku, godz. 11:28

Procesja

wyścielone rumiankami ołtarze
zawieszona w locie nieważka
klęka przed tajemnicą
pochyliły głowy konwalie
cały świat przystrojony na biało

drżą z radości listki brzozowe
Wszechmogący w kromce chleba ukryty
żeby być nas jak najbliżej

tylko człowiek taki powszedni
idzie ze zwieszoną głową
potykając się co krok o cuda
nie rozumie
że dla niego to wszystko
niepojęty gest
Boże Ciało

giulietka M.
 18 czerwca 2017 roku, godz. 12:11

To Światło przybiera rożne podtacie i odcienie blasku, ale ten kto je raz ujrzy i się nim zachwyci rozpozna je wszędzie i odnajdzie w najciemniejszą noc.
Dziękuję, że przyszedłeś, żeby posiedzieć ze mną na ławce wśród świetlików, od razu jaśniej się zrobiło wokół i błękit pobłękitniał

 14 czerwca 2017 roku, godz. 12:45

c.d.n.

nie płacz
rozpacz to kłamstwo
życie to sen co się nie śni
a między niebem a ziemią
jest tylko mgła niepewności

wybacz mi
że skłamałam
że nie opuszczę do śmierci

nie wiedziałam jeszcze wtedy
że ona
tak naprawdę
niczego nie kończy

Malusia_035 Malusia
 19 czerwca 2017 roku, godz. 11:15

wzruszyłam się ... pięknie układasz myśli :)

Pozdrawiam M :)

 12 czerwca 2017 roku, godz. 14:10

ofiarowanie

gdybym mogła przychylić ci nieba
wyprostować drogi zbyt kręte
pousuwać kamienie i ciernie
na wszystkich życiowych matniach

to i tak nie byłoby więcej
niż dziś
gdy cię zostawiam jak pisklę
pod skrzydłami białego ołtarza
i mogę już tylko patrzeć

jak zatapiasz się cały z ufnością
w ramionach dobrego Boga
jak śnieżnobiała hostia
wtulona w dłonie Światła

Synkowi w dniu Pierwszej Komunii Świętej 11.06.2017

fyrfle Mirek
 19 czerwca 2017 roku, godz. 11:01

Dir M, aleś hiperbolę tłumaczącą napisała, może i tak jest, że to kwestia wiary, a może tłumaczysz sobie ... pokorę, a może faktycznie dostajemy jak wierzymy.

 26 maja 2017 roku, godz. 12:14

dobroć jest zielonooka

chciałaś mnie tyle nauczyć
za rękę prowadziłaś ostrożnie
a u mnie wszystko na opak
stopy same szły w drugą stronę

ale dziś wiem dzięki tobie
że wszystko co zdołasz pokochać
stanie się kiedyś dobre

że zieleń to ciepła barwa
bo przecież ma Twoje oczy

i że masz takie ciepłe ręce
bo zawsze miałaś serce na dłoni

mojej Mamie

yestem yestem
 27 maja 2017 roku, godz. 12:57

A już myślałem, że to... dla smoka... :P
Piękny wiersz, do wyróżnienia.
Miłego dnia. :))

 24 maja 2017 roku, godz. 11:19

P.S.

wołałeś mnie więc przychodzę
z litanią wiatru we włosach
i wzruszeń nicią wplecioną
w obrączki z kwitnących traw

wiem że długo czekałeś
wyśpiewały mi majowe świerszcze

ale czasem mi daleko do ludzi
i tylko ty tak potrafisz
z bezludnej mnie ścieżki zawrócić
nawet jeśli odejdę
daleko
jak stąd do gwiazd

yestem yestem
 27 maja 2017 roku, godz. 2:21

On i tak cały w kawie... będzie świeżo palona. ;)
Wzajemnie, nocki. :))

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=x4FVLfaKZig

Konto utworzone 18 marca 2010 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

dzisiaj, godz. 19:54

Adnachiel wskazał(a) tekst Czasem najtrudniej [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

dzisiaj, godz. 19:32

nicola-57 dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:28

giulietka skomentował(a) tekst ileż trzeba przejść [...] autorstwa truman

przedwczoraj, godz. 11:27

Malusia_035 skomentował(a) tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:26

Malusia_035 dodał(a) do zeszytu tekst nie wiem jaki wschodów [...] autorstwa giulietka

przedwczoraj, godz. 11:17

giulietka skomentował(a) tekst codziennie [...] autorstwa yestem

2 dni temu, godz. 18:19

marka skomentował(a) tekst na polach ścierniska i [...] autorstwa giulietka

2 dni temu, godz. 18:10

marka skomentował(a) tekst nie liczę spalonych [...] autorstwa giulietka

2 dni temu, godz. 11:16

giulietka skomentował(a) tekst w krzyżów usłych [...] autorstwa Adnachiel

2 dni temu, godz. 11:12

giulietka dodał(a) do zeszytu tekst w krzyżów usłych [...] autorstwa Adnachiel