5 grudnia 2019 roku, godz. 11:09  1,4°C
Edytowano  dzisiaj, godz. 9:30

GŁĘBOKI FIOLET

Przychodzimy na świat, rodzimy się na Ziemi, aby żyć w szczęściu i dawać drugiemu kochanemu człowiekowi szczęście oraz jeszcze w miarę możliwości innym ludziom. Stąd też to pakowanie plecaka. Dwie pary skarpet, dwie pary majtek, dwie koszulki, dwie szczoteczki do zębów, tabletki przeciwgrypowe i przeciwbólowe, w tym na ból duszy, jeszcze kanapki, woda, słodycze i w drogę po sprawdzeniu elektryków i wyłączeniu tego i tamtego.

Na polu nie jest źle. Może dwa milimetry śniegu, który utrzymuje się, więc ziemia jest [...]

fyrfle Mirek
 dzisiaj, godz. 9:32

A dziękuje, ależ to był odlot... Pozdrawiamy!:)

 3 grudnia 2019 roku, godz. 11:22

EMIGRACYJNE PRZYJĘCIE NA TRZYNAŚCIE OSÓB PLUS SIEDEM CZ. 3

Emeryt siedział spokojnie, otworzył piwo amerykańskie i przyglądał się, słuchał, rozważał jakość pitego piwa. Ale się doczekał. Niestety dwudziestopięcioletni emigrant spod Kalwarii dojrzał i jego, więc zapytał:
- A pan panie Hirku, jak pan uważa?
- W którym temacie Bernardzie?
- No jak pan uważa panie Hirku, wieś ma rację czy miasto?
- Powiem ci w ten sposób. Dla mnie zdecydowanie lepsze warunki do życia istnieją w mieście.
- Jak to?
- Dostęp do kultury drogi Bernardzie. Kino, teatr, sport, stadiony, mecze, [...]

 2 grudnia 2019 roku, godz. 11:30  4,0°C
Edytowano  2 grudnia 2019 roku, godz. 11:40

Ołowiany odcień czerni

Adwent i szary kolor przeciętnego grudniowego dnia sprzyjają takim oczyszczeniom.

To było gdzieś w drugiej połowie pierwszej dekady nowego stulecia w nowym millenium. Służyłem wtedy narodowi i Ojczyźnie. Jeździłem 35 kilometrów do miasta powiatowego nad rzeką na dwunastogodzinne zmiany. W dzień od siódmej do dziewiętnastej. Potem miałem 24 godziny przerwy i wracałem na nocną dwunastogodzinną zmianę od dziewiętnastej do siódmej. Po tej zmianie spokojnie wracałem do domu i żeby się odstresować przechadzałem się po [...]

 29 listopada 2019 roku, godz. 11:00  1,0°C

Krótkie opowiadanie o człowieku

Skąd wziął się na wschodzie Polski? Z ziem odzyskanych zasadniczo się wziął. W zasadzie mieszkał u zbiegu dzisiejszych województw Dolnośląskiego, Wielkopolskiego i Opolskiego. 500 metrów od granicy z II Rzeczypospolitą. W ósmej klasie szkoły podstawowej zaciągnął się do kopalni na Górnym Śląsku. Tu skończył górniczą zawodówkę, a potem technikum górnicze dla pracujących, a pracował pod ziemią. Po technikum poszedł na AGH i skończył kierunek górniczy. W końcu poszedł na wcześniejszą emeryturę jak Bóg [...]

 27 listopada 2019 roku, godz. 15:04
Edytowano  29 listopada 2019 roku, godz. 11:14

EMIGRACYJNE PRZYJĘCIE NA TRZYNAŚCIE OSÓB PLUS SIEDEM CZ. 2

W pewnym momencie po kilku mocnych drinkach do dyskusji włączył się dwudziestopięciolatek - emigrant ze wsi gdzieś pod Beskidami.
- Bo jest konflikt między wsią, a miastem, słowo przeciw słowu. Mówią, że w mieście jest lepiej i są mądrzejsi, a to nieprawda, nie! We wsi ludzie wiedzą i robią swoje i wychodzą na ludzi. Mój brat uczciwie wybudował dom, to znaczy z uczciwej pracy i jeszcze ma kilka samochodów. Naprawdę na wsi żyje się lepiej i spokojniej, i ludzie głupi nie są. Choć my na wsi nie mamy takich samych [...]

 27 listopada 2019 roku, godz. 10:02  1,9°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 12:10

EMIGRACYJNE PRZYJĘCIE NA TRZYNAŚCIE OSÓB PLUS SIEDEM

Religia katolicka wymusza rodzinne spotkania i dobrze. Można się spotkać 2000 tysiące kilometrów od domu i pobiesiadować, a zatem porozmawiać, podyskutować, pośmiać się, pojeść, popić, obnażyć się, poprzyglądać się drugim, pomyśleć, przemyśleć, osądzać albo może tylko mieć swój ogląd i pogląd. W centralnym miejscu owalnego stołu siedziała prababcia. Przyleciała z Polski. Wybudowała dom wielorodzinny, w którym prócz niej mieszkają jej dwoje dzieci z małżonkami. Jest niezależna. Oddzieliła się. Ma [...]

 12 listopada 2019 roku, godz. 10:00
Edytowano  12 listopada 2019 roku, godz. 10:01

OBERŻA POD SKRZYPIĄCĄ STRZECHĄ

Nazywali go, bo tutaj wszyscy mieli szpicmiano. Jemu przypadł przydomek Mister Frajdej. Wyjechał we wczesnej bardzo młodości do Stanów Zjednoczonych, co było chyba wtedy głównym marzeniem beskidzkich Górali. Tam zarobił grosz na start zakładu. Wrócił, co stało się udziałem nie wielu. W większości zostawali i tęsknili, zasklepiając się polskich gettach i nicości życia emigrantów. Górale bez Beskidów, to żywe trupy. W Polsce Mister Frajdej ożenił się z Królową Życia, kimś w rodzaju księżniczki na ziarnku [...]

 10 listopada 2019 roku, godz. 21:52
.
 9 listopada 2019 roku, godz. 14:47

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:46

Trzeci listopada cz. II

Tak jak nauczyciel powinien surowo wychowywać nasze dzieci, czasem na nie krzycząc i karcąc je, tak wyborca musi surowo pociągać za uzdę swojego radnego, sołtysa, wójta czy urzędnika. Czasem krzyknąć, czasem wykpić, żeby zmobilizować do myślenia perspektywicznego, do rodzenia w sobie wizji małej ojczyzny, do rozglądania się dookoła siebie i dostrzegania niedociągnięć i natychmiastowego działania w celu likwidacji tych utrapień dla ludności i taki radny, to musi czasem kopnąć w tyłek kolegę, rodzinę, bo działają [...]

 9 listopada 2019 roku, godz. 14:42  1,0°C

Trzeci listopada cz. I

Spacer ścieżką dydaktyczno-przyrodniczą prowadzącą wzdłuż Koszarawy, Soły i Jeziora Żywieckiego, czyli przez Żywiec, ale zacznijmy z innej beczki, czyli od wczorajszego spaceru na wiejską pocztę w celu nadania poleconego, a przy okazji znowu życie okazało się nerwowym obcowaniem z aniołem śmierci, więc mój anioł stróż miał znowu pracowite prawie dwie godziny, bo zszedłem jeszcze do Dino. Mam nadzieję, że felieton ten przeczytają moi radni powiatowi, bo droga przez wieś czyli ulice Główna i Marcina do skrętu na [...]

 8 listopada 2019 roku, godz. 9:49
Edytowano  8 listopada 2019 roku, godz. 9:58

5182*

Pan doktor już chyba od 1999 roku namawiał mnie do wyjazdu do Mosznej. Choroba zżerała mnie i coraz bardziej i coraz częściej pogrążałem się w wielotygodniowych odlotach w lęk i natręctwa. Jedź mówił, ci lekarze nie są z mojej bajki, ale wiem od innych pacjentów, że po zamku chcą żyć i sama perspektywa powrotu do cesarskich komnat, do parku, do koni sprawia, że trzymają się życia i starają się je organizować, aby ogień nie przygasał, i żeby w zamku stał się wielką watrą.

Opierałem się, bo jednak CTN [...]

 7 listopada 2019 roku, godz. 12:08

mikroopowiadanie dwieście czterdzieste szóste

Poszedł do wiejskiego sklepu po śledzie gilowickie i krówki żywieckie. Śledzie na obiad z ziemniakami i grecką, a krówki polecą do Irlandii. W zasadzie niezłym pomysłem by było być na wyspach dystrybutorem tych smaczności. Biznes mógłby się udać.

Zbierają selektywne. U sąsiada widać, że był pogrzeb. Łóżko prababci zdemontowane, jeszcze wiele ciuchów i jej szpargałów czeka na ostatnią drogę. Była stypa. To też widać. Kilkanaście worków ze szkłem, plastikiem, papierem i metalem. Koniec kogoś i czegoś. Czy [...]

 6 listopada 2019 roku, godz. 14:06

Czas, w którym wybiło źródło.

Pamiętacie to bardzo upalne lato roku dwa tysiące piętnastego, potem jesień, która była również ciepła, choć śnieg na Ogrodowej spadł już rocznicę bitwy pod Lenino. Przy trakcie kolejowym z Lublińca do Katowic tak pięknymi lichtarzami były ogromne dziewanny połyskujące swoimi złotymi punkcikami kwietnymi, a we wrześniu to było, w pierwszym dniu jesieni. Przetaczała się wtedy dyskusja o emigracji. Muzułmanie i ilu. Wyszło, że żaden. W Polsce jest tylu wewnętrznych emigrantów czy tam raczej uchodźców. Ludzi i [...]

 6 listopada 2019 roku, godz. 14:06

Czas, w którym wybiło źródło.

Pamiętacie to bardzo upalne lato roku dwa tysiące piętnastego, potem jesień, która była również ciepła, choć śnieg na Ogrodowej spadł już rocznicę bitwy pod Lenino. Przy trakcie kolejowym z Lublińca do Katowic tak pięknymi lichtarzami były ogromne dziewanny połyskujące swoimi złotymi punkcikami kwietnymi, a we wrześniu to było, w pierwszym dniu jesieni. Przetaczała się wtedy dyskusja o emigracji. Muzułmanie i ilu. Wyszło, że żaden. W Polsce jest tylu wewnętrznych emigrantów czy tam raczej uchodźców. Ludzi i [...]

fyrfle

Autor

Człowiek.Wiem,że woda życia nie istnieje ale zawsze będę po nią szedł.Polakom chce powiedzieć pracujcie u podstaw.Sam uprawiam Wypierd Człowieczy Kosmiczny w
Marzenia Strzeliste.

Konto utworzone  10 sierpnia 2011 roku
1 konto
Albert Jarus
111 tekstów
 28 października 2013 roku
krysta
813 tekstów
 7 października 2015 roku

Zeszyty

Życiowe i mobilizujące

Wiersze, myśli i inne , które trafiły do mojego serca.

ok. godzinę temu

fyrfle skomentował(a) tekst Przychodzimy na świat, [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 23:09

kuloodporna skomentował(a) tekst Przychodzimy na świat, [...] autorstwa fyrfle

dzisiaj, godz. 23:07

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Przychodzimy na świat, [...] autorstwa fyrfle

dzisiaj, godz. 19:04

fyrfle wskazał(a) tekst W miarę upływu czasu [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Spettro

dzisiaj, godz. 19:03

fyrfle skomentował(a) tekst W miarę upływu czasu [...] autorstwa Spettro

dzisiaj, godz. 19:00

fyrfle skomentował(a) tekst wczoraj mocno tak [...] autorstwa Monika Siwek

dzisiaj, godz. 18:42

fyrfle skomentował(a) tekst A wieczorem podziękuj [...] autorstwa CierpkaWoda

dzisiaj, godz. 18:41

fyrfle skomentował(a) tekst Stoimy My i "100" innych [...] autorstwa sprajtka

dzisiaj, godz. 18:29

fyrfle skomentował(a) tekst Porzuć to, co minęło. [...] autorstwa Wojtex

dzisiaj, godz. 12:31

fyrfle skomentował(a) tekst zima za rogiem jak [...] autorstwa tallea