31.08.2019r. - 09.09.2019r.cz. 6
Czemu jedziemy autokarem, a nie lecimy samolotem? Bo tak jest taniej i zarazem ten autokar będzie nas obwoził po bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego, a zatem jest to wycieczka objazdowo pobytowa, która naszym zdaniem jest lepszą formą wypoczynku, niż plażowanie.
Kiedy wszedłem do autokaru, to powiedziałem dzień dobry, nawet nie patrząc specjalnie w głąb autokaru. Potem dopiero na postojach przyglądałem się kto jedzie. Ale staliśmy z boku i cały czas trzymaliśmy dystans. Tak jak już to gdzieś pisałem, czyliż są [...]
31.08.2019r. - 09.09.2019r. cz. 5
Wysikani i napełnieni sikotwórczą kawą widzimy,że podjeżdża autokar z biura podróży z trójramienną gwiazdą, czyli będzie bardzo wygodnie. I tu zaraz mała dygresja, bo ja oglądałem film "Niebieskie jak Morze Czarne" i zastanawiam się jakimi twardzielami byli nasi rodzice, którzy "Ogórkiem" podróżowali nad Morze Czarne. Nasze dzieci narzekają, że muszą 4 godziny lecieć lub sześć na jakąś hiszpańską wyspę przy Afryce.
Bagaże odbiera od nas piękny i młody kierowca, który po 15 latach powrócił z Anglii. [...]
15.09.2019r.
Pomidory w ogrodzie przy ulicy Ogrodowej utraciły kolor zielony liści na rzecz zgniłej szarzyzny. Czasem całkowicie utraciły swoją zieleń,czasem szarość je dominująco opstrokaciła plamami zwiastującymi koniec życia. Jeszcze na nich tlą się niczym rdzenie żarówek pod niewystarczającym napięciem i natężeniem, kule i kuleczki pomidorów - parę krakowskich, kilkanaście malinowych i kilkadziesiąt, może nawet ponad sto koktajlowych. Dały swoim życiem piękne chwile i niezapomniane smaki, że są alegorią życia babć i [...]
31.08.2019r. - 09.09.20119r. cz. 4
WOŻĄC DRZEWO DO LASU
Pewnego wrześniowego dnia poszliśmy w Bułgarii wgłąb miasta, aby kupić sobie porządnego, mięsistego, słodkiego i soczystego pomidora do kanapek na drogę powrotną do Polski. Oczywiście musieliśmy się udać wgłąb miasta, bo w części kurortowej warzywniaka nie uświadczysz. Znaleźliśmy i wybieramy. Już sięgamy, ale coś nam mignęło na skrzynce i po chwili eureka, a za nią szok. Pomidory są jak najbardziej z Polski. Na skrzynce hasło - DOBRE BO POLSKIE i dalej nazwa producenta z imienia i nazwiska [...]
31.08.2019r. - 09.09.2019r. cz. 3
Cudze chwalicie swego nie znacie,to spełniając wolę tej zasady wziąłem jako podróżną lekturę Stasiuka. Jestem prawie monodietyczny i czytam prozę wyłącznie Pilcha, z rzadka jeszcze sięgając do Rybowicza i Stachury, ale ostatnio świetny film widziałem według Bator, to sobie pomyślałem - spróbuję.
W "Osiołkiem" Stasiuk wyimaginował sobie taką rozmowę z Ruskim, w której Ruski zarzuca mu, że my Paliaki śmy egocentryczni, choćby temu, że modlimy się najpierw o zdrowie, czyli o siebie. Zastanawiałem się potem nad [...]
31.08.2019r. - 09.09.2019r. cz. 2
SPACER DO SŁONECZNEGO BRZEGU
Jedna z najsłynniejszych plaż socjalizmu. Spacerujemy trzykilometrowym bulwarem nadmorskim, a potem do wewnątrz kurortu. Tu powstaje aforyzm aforyzmów kochanej ŻONY - "Im bliżej, tym drożej", który moim zdaniem jest esencją współczesnej ludzkości. A widoki przepiękne. No i w nich przecudnej urody MY. Trzeci wiek - słoneczny czas! Dużo z nas już to uczyniło - przeniosło starość do Hellady. Słońce, góry i górale. Fabryka dudków, bez męczeństwa koni. Morze czarne, a szmaragdowe tak [...]
Edytowano 10 września 2019 roku, godz. 12:47
14.09.2014r.
W ubiegłą sobotę Ciocia Zosia postanowiła przejść się opłotkami jednej z pod namysłowskich wsi i też potem skręcić w pola. Było słonecznie i prawie upalnie. Miło było patrzeć na różnego rodzaju pnącza, które wiją się po płotach, jak wisterie, miliny, bluszcze czy powoje, które kwitły sobie na biało, niebiesko, fioletowo, różowo, rudo i pomarańczowo, a i ich liście już zaczynają zmieniać odcienie zieleni i wkrótce przejdą w żółć(ale nie teściowej), pomarańcz, róże, brązy, beże i czerwienie. Opłotki [...]
Tekst dnia 14 września 2019 roku
26.08.2019r.
Północny balkon ma swój niepowtarzalny klimat. Lubię na nim żyć i obserwować na nim życie i z niego. Pelargonie. Nie tak dawno zaobserwowałem go jak był malutkim wyrostkiem gdzieś na jednej z łodyg. Wydawał się kruszyną. Kruszyną składającą się z kilku spiczastych mikro wyrostków w kolorze zielonym. Potem dostał jakby króciutkiej i cieniutkiej szyi, na której przechylił się w dół i zdał się obserwować, życie mikroflory w ziemi wypełniającej doniczkę. Kilkanaście dni później szyja ma z trzy milimetry [...]
17.08.2019r.
Mgły. Powiedziałaś, że zaczęła się jesień. O dziewiątej rano 12 stopni Celsjusza. Chłód bez powiewu wiatru. Aż się dziwię wróblom chce się latać, a kosom brodzić w trawie oszronionej zimną rosą. Głowy grzywiastozłote słoneczników w słońcu, a sercoliściaste tułowie jeszcze w chłodnym cieniu. Mucha jest kulturalna. Poszła do pustego talerza po owsiance, a nie do mojego, w którym jeszcze czekają mnie dwie jej łyżki, jedzenie której przerwałem na pokaz zdjęć i filmów z pobytu na Islandii. Zdjęcia to [...]
15.08.2019r.
Przemijamy celebrując bądź nie kolejne rocznice urodzin. Czasem ktoś o tym pamięta i siłą rzeczy przyjdzie, złoży życzenia, wręczy kwiaty i prezent. Wtedy rozpalamy ognisko na chwilę przed zmierzchem, przynosimy polowy stolik, polowe krzesła. Na stoliku kładziemy chleb, czosnek, masło, kieliszki i otwieramy wino. Do ogniska dajemy przygotowane we folii aluminiowej ziemniaki. Świętujemy, a świętowanie przy ognisku, to może i najlepszy ze sposobów świętowania. Nie msza, nie SPA, nie droga knajpa, a ognisko. I ktoś szczery [...]
13.08.2019r.
Kraków, czyli sobie myślę, że pewna Maria została wzięta do nieba, to dogmat teoretyczny, a to, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, to dogmat praktyczny. Oczywiście, że nie zawsze i nie w każdej sytuacji, oczywiście, że są wyjątki od reguły, tylko, że ja rodzinę, która mi zaszła za skórę na przykład chciwością i komentowaniem mojego życia prywatnego odrzucam definitywnie i raz i na zawsze.
Rodzinne spotkanie u notariusza,czyli pięciogodzinne spory w sprawie ugody majątkowej po śmierci członka [...]
12.08.2019r.cz.2
Relacje z ludźmi, jak widać z pierwszej części dziennika są trudne. Ma się swoje zdanie, ma się swój ogląd i pogląd i się go stosuje w życiu albo nie stosuje z różnych powodów, czyli czasem trzeba grać na kilka frontów lub mieć twardą zadnią część ciała, ale czasem warto być uczciwym i wyrabia się tak pozycję i autorytet.
Bezpieczniej jest wydaje się w domu i we własnym ogrodzie, gdzie łatwiej jest pewne rzeczy prowadzić właściwie, a zatem jak się zrobiło stosowne podpory z elementów z których miała być [...]
fyrfle
Autor
Człowiek.Wiem,że woda życia nie istnieje ale zawsze będę po nią szedł.Polakom chce powiedzieć pracujcie u podstaw.Sam uprawiam Wypierd Człowieczy Kosmiczny w
Marzenia Strzeliste.
• dzisiaj, godz. 11:13
• dzisiaj, godz. 11:07
• przedwczoraj, godz. 0:56
• 2 dni temu, godz. 14:43
• 2 dni temu, godz. 14:41
• 2 dni temu, godz. 14:38
• 2 dni temu, godz. 14:36
• 2 dni temu, godz. 14:35
• 2 dni temu, godz. 14:33
• 2 dni temu, godz. 14:32
Nie ma za co! W koncu to ja czytam i mam z tego przyjemnosc :)