08.02.2014 A.D
Poszedłem do Kauflanda po udrożniacz do rur. Wszystkie udrożniacze do rur nazywają się "KRET" i wszystkie są jedyne i prawdziwe. Prawda jest relatywna jak zawsze. Dla Młynarskiej i Tadli jedynym i prawdziwym kretem, pewnie jest Jarosław, a dla mnie ten z czeskiej bajki Ach Jooo". Bez pewnych dwóch Cytatowiczek wiele brakuje na tym portalu, Marianna ratuje sytuacje, ale róża wiatrów powinna mieć cztery strony, jak Światowid cztery twarze. Nawet nie chciało mi sie wprowadzać tekstów bez nich, choć prawda też jest taka, że [...]
22.12.2014r.
Spacerowałem sobie wczoraj w porze "rozlewiska" z psem po osiedlu, gdy usłyszałem - Kurcze niemożliwe Mirek! Wyskoczyła ze starego czinkłeczento, jak gdyby zobaczyła kogoś kogo wiele dni nie widziała i nie słyszała, a za kim tęskniła. I tak też było. Potem rozmowa potoczyła się tak, że czułem, że jest szczęśliwa, że jestem jej prawdziwym prezentem gwiazdkowym. Kilkanaście lat młodsza, ale jest porozumienie między nami od pierwszej wspólnej medytacji, a nawet od pierwszego słowa, bo łączy nas dystans do świata i [...]
Będę wciąż pytał w Twoim imieniu!
Chcę i dziękuję pracownikom Namysłowskiego Ośrodka Kultury, a zwłaszcza załodze Biblioteki Publicznej w Namysłowie za organizacje spotkania promującego książkę Cioci Zosi, Wuja Stacha, Jonatana Fyrfla i Bonifacego Gulgewanca. Dziękuję za kapitalna oprawę wokalną i muzyczną Małgosi Pasznickiej, Mariuszowi Buczkowi wraz z Małżonką , Bartkowi Mikluszce i Staszkowi Młynarskiemu. Dziękuję przybyłym członkom i członkiniom KMT WENA, którzy czytali teksty heretyckiego kwartetu: Ilonie, Wilhelmowi Karudowi, Ewie Kacy, [...]
mam pytanie co autor chce lub chciał przedstawić w treści tej książki? brak ciągłości w tekstach jak również zmiana tematyczna .Najlepiej wychodzi autorowi przeklinanie używanie wulgaryzmów i wracanie do erotyki czy aż tak bardzo brak mu tego ? może nie doświadczył prawdziwego współżycia , może tu opisuje jedynie swe pragnienia ? ile lat ma autor i czy jest w związku ??? bo jak tak to biedna ta kobieta z którą dzieli łoże.Warto by Panie autor pomyśleć o wizycie tam może by pomogli na takie dolegliwości. W dalszej lekturze można doczytać iż poeta ma związek ze służbami mundurowymi //nie mylić formacji// może warto zwrócić się o pomoc ??? nie wyobrażam sobie takiego człowieka w radiowozie to chore pozdrawiam
Święto Odrodzenia Polski cz.6
Powoli szliśmy dalej w kierunku zamku. Na asfaltowej drodze biegały kury, a pozostała ich część grzebała w ściółce leśnej. Zrobiło się słonecznie, ale temperatura była raczej wczesno wiosenna. Przykuwały nasz wzrok wysokie, może sto pięćdziesięcioletnie dęby otaczające jezioro. Ich liście były ciemno zielone, natomiast między nimi był jaśniejszy odcień zieleni, to tysiące gwiazd z żołędzi, które upiękniały je swoim mrowiem, świecącym jak miliardy gwiazd na niebie, ale wszystkie były jaśniejszą zielenią [...]
Święto Odrodzenia Polski cz.5
Wyszliśmy z powrotem na aleję dębową. Była piękna i zarazem wyczuwało się w niej majestat. Wielkie dęby posadzone w dwóch szeregach z każdej strony drogi zachwycały i pobudzały wyobraźnię. To musiały byc ekscytujące momenty, kiedy tędy przejeżdżał cesarz wraz ze świtą. Tymczasem obok przechodzili młodzi ludzie, około trzydziestki, wraz z małą córeczką, która domagała się koników.
- Wiesz, że zbliża się światowe święto orgazmu? - nagle wypowiedziała Halszka.
- Nie, nie wiem, a czemu ty w ogóle o tym?
- [...]
Święto Odrodzenia Polski cz.4
Potem jakiś czas szliśmy w milczeniu, napawając się i sycąc łanami zbóż i barwami ziół. Tak doszliśmy spacerkiem do rozwidlenia dróg na Łącznik i Ogiernicze, gdzie stoi polna kapliczka. Kapliczki na Śląsku Opolskim, to temat na co najmniej pracę magisterską. Są wszędzie! Na polach, w sadach, w lasach, w ogrodach, przy drogach wszelkiego rodzaju, na górskich szlakach i w naprawdę różnych, dziwnych i zaskakujących miejscach. Są kiczem architektonicznym i artystycznym. Przypomniałem sobie jak jeden z socjologów na [...]
Święto Odrodzenia Polski cz.2
Jechaliśmy spokojnie, mijając pola, stawy, lasy stobrawskiego parku krajobrazowego. Halszka przeglądnęła płyty jakie miałem na półce w samochodzie i wybrała Mysplace Chidhood zespołu Marillion - jeszcze z Fischem i zaraz popłynęły Kayligh i Lavenders Blue.
- Zgadzam się z tobą, co do oceny Manifestu Lipcowego i Polski Ludowej - powiedziała. Generalnie dla Polaków czas socjalizmu to był świetlany skok cywilizacyjny, a że w dupe dostali magnaci, ziemiaństwo, szlachta, to bardzo dobrze, dzięki temu u nas nie ma takiej [...]
Święto Odrodzenia Polski cz.1
Dla mnie zakamuflowana część Opolszczyzny(nawiązując do prezesa PIS), do całkiem niedawna, nic nie znaczyła. Ze szklarki, wyruszaliśmy na zakupy w dni targowe, to jest we wtorek i w piątek, najdalej do Namysłowa. Dalej to (utarło się) tereny niemieckie. Urok i piękno jednego z tych miejsc, tej części zakazanej, odkryłem dopiero w 2007 roku, kiedy to trafiłem do zamku w Mosznej jako znerwicowany policjant. To była miłość od pierwszego wejrzenia, i co zaskakujące miłość ta narodziła się przez ludzi, których mój [...]
Wigilia Zielonych Świąt cz.6
Skręciliśmy na wysokości ogromnego buka do parku. Szliśmy obok niego i pod nim, podziwiając jego szerokie i grube konary z mnóstwem buraczkowo - borowych liści. Wuj Stach przytula się do niego i nasyca się jego energią życia, a pozostawia mu swoje troski i negatywne obciążenia ciała, umysłu i duszy. Ja zachwycam się bluszczem, który wyścieła ziemie wkoło buka i tworzy na niej zielony i gęsto tkany kobierzec. Zaraz za tym kobiercem dywan utworzony przez wijące się i czepliwe przytulie, też majstersztyk Matki Natury. za [...]
Wigilia Zielonych Świąt cz.5
Sycyliśmy się tymi widokami dłuższą chwilę, starając się nie przeszkadzać dwóm chłopcom, którzy wędkowali sobie w tym uroczym miejscu. Potem łąką poszliśmy wzdłuż kolorowej ściany parku w kierunku zamku. Łąka i po lewej jej strony park, a po prawej las, razem stanowiły cudowną perspektywę, którą zwieńczał zamek i jego wieże. Trawa i zioła wypełniające treść łąki były jeszcze nie skoszone, a w wysokich kwiatostanach traw i szczawiu, na kocu, beż jakiejkolwiek krępacji. para jakiś [...]
Wigilia Zielonych Świąt cz.3
Ściana rododendronów, wchodząca w tym miejscu nad wodę, daje tej zatoczce takie piękno, że zostawiam sobie ją jeszcze raz na kliszy. Na mostku odkrywamy po raz już chyba trzeci - nową świecką tradycje. Poprzednio było to we Wrocławiu i Jarnołtówku. Kłódki przytwierdzone do balustrady z imionami zakochanych. Ta kłódka ma im dać dzogonną miłość, zgodność, namiętność, radość, szczęście i pewnie poparcie bogów i Matki Ziemi dla ich marzeń i próśb. Tu ma być ich wieczne źródło. Dobre miejsce na takie [...]
fyrfle
Autor
Człowiek.Wiem,że woda życia nie istnieje ale zawsze będę po nią szedł.Polakom chce powiedzieć pracujcie u podstaw.Sam uprawiam Wypierd Człowieczy Kosmiczny w
Marzenia Strzeliste.
• dzisiaj, godz. 11:13
• dzisiaj, godz. 11:07
• przedwczoraj, godz. 0:56
• 2 dni temu, godz. 14:43
• 2 dni temu, godz. 14:41
• 2 dni temu, godz. 14:38
• 2 dni temu, godz. 14:36
• 2 dni temu, godz. 14:35
• 2 dni temu, godz. 14:33
• 2 dni temu, godz. 14:32
"...że z człowiekiem jesteś obcością. .." - ten fragment zakończenia dał mi do myślenia...A może ten dworek w Woli Żelazowej być? A samotność tych obdarza, których myśli chadzaja dalej niż utarte szlaki. Coś jak Twoje. Świetny tekst . Część o kretach mnie ujawniła . A hej !