20 listopada 2018 roku, godz. 11:03  15,7°C

Musiałem płynąć. Po prostu.
Nie byłem sobie sterem, żeglarzem.
Zieleń wody szumiała miłością
Strach wyciągał dłonie z głębiny
Nie mając nic z młodzieńczych marzeń.
Rozplótł ramiona przestwór siny.

Płynąłem w noc zimną jak słowo,
Które się rzuca na pożegnanie.
Gnałem w otchłań bezdennie lodową –
Coś blaskiem obiecały plejady
Biły o kadłub obłąkane fale
Lustro ucałował księżyc blady.

Bez szalupy, bez szans, bez opamiętania.

Płynąłem w Ciebie na oślep, na zawsze
Lecz twe serce – góra lodowa
Moje – statek właśnie,
Który w ocean ciężar żalu chowa.

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:24

słowa...nie wiem co mam powiedzieć...słowa..wiem..wiersz nie jest taktem , czasem wiersz przybiera zwykły przekaz..a te ubarwienia są zbędne

 19 listopada 2018 roku, godz. 1:06  4,3°C

Jesteśmy młodzi i już
nocami pieką nas zgrzybiałe oczy
bolą przeciążone połamane serca
usychają jak stare konary dłonie

Młodzi jesteśmy, tacy nowocześnie obrotni
I nie mamy czasu dla własnych marzeń
Ulatują wielkie banie z mydła
By roztrzaskać się o byle suchą gałąź

Łapiemy okazje, promocje i autobusy
Wiemy, co grafik podpowiada na jutro
Rozdeptujemy mrówki, stare kapsle, biedronki
Nie zrywamy kwiatów, które rosną teraz
Nic przecież nie widzimy

Młodzi jesteśmy i już
wiemy więcej niż wszystko
Błogosławiony ten, który mądrość spił z memów
Przeklęty, co umie myśleć sam

Jesteśmy młodzi i martwi
Jak przystało na modłę dzisiejszych czasów.

piórem2 magdalena
 19 listopada 2018 roku, godz. 8:44

Fajnie że piszesz
brakuje tu subtelnej retoryki.

 12 listopada 2018 roku, godz. 00:21  7,2°C

Za krótko mnie trzymasz, za krótko.
Jeszcze ręka od zimna boli i piecze.
Choć dawno przestałem być melodią smutną,
To nadal tłumię pragnienia człowiecze.

Czy potrzebuję igieł słońca – nie potrafię rzec.
Chyba usta mi ścisnął zwątpienia mróz.
Tak pragnę oślepły w twe ramiona wbiec
I nie umiem już.

Może częściej tę dłoń lodowatą tul.
Niczego wszak nie obiecuję…
Nieprędko odchodzi przyjaciel ból,
Który na co dzień po kątach się snuje.

Może pogasły wszystkie świece.
Może nie pragniesz niczego mi przyrzec?
A może zechcesz poczuć te ręce
Zwrócone ku tobie – jak w ciszę?

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:26

nie podoba mi się...naciągane to wszystko i zakamuflowane...

 23 października 2018 roku, godz. 23:23  17,2°C

Narcyz

Tak blisko, że prawie całuje lustro wody
Słychać w nim głos,
głos,
głos...
Jak dzwon bije mu serce o białych płatkach
I czarnych myślach.
A obok tęcza rozlewa blaski i cienie
Padają z cyprysów na chłodne ramiona.

Tak blisko, jakby podsłuchiwał
O czym szepczą sąsiedzi za ścianą
Usta w usta i oko w oko
Z kłamstwem odlanym na rzecznym płótnie.

Ćmo, która przylgnęła do płomienia,
Kochanko, która przywarła do łona,
Chłopcze o duszy rzeźbionej z kamienia,
Wpatrzony - nie widzisz, że -
konasz?

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:27

nie można normalnie pisać ...nie chodzi o rytmy

 29 września 2018 roku, godz. 23:38  22,3°C

Pachnie trawą, co w oddali dogasa,
Chłodem pachnie, co chwyta za szyję,
I dym wężykiem po niebie się wije
Cisza spacerem wędruje po lasach.

Jabłkami pachnie, rozpalanym piecem,
Zwożonym grabem i młodą dębiną.
Liście pod płotem jak powstańcy giną,
Choć dla nich nigdy nie zapłoną świece.

W starą czereśnię wplątane struny
Pieśń grają ciężkie z monotonii
Ostatni koral wypadł z rąk aronii,
Tocząc się w czarne głębiny zagonu.

Tak idzie pani – wielka, dostojna, dumna –
Kroczy, łzy wirującym liściem ociera,
Sinoobłoczna – na sioło spoziera,
Do snu układa głowę na gumnach…

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:29

udawać, że mamy zasób wyobraźni słowa???? jakiś chaos

 23 września 2018 roku, godz. 00:43  14,5°C

Zawsze będę o krok, o mały włos,
O jedną myśl bardziej niewidoczny,
O spojrzenie, które ci umknie,
O dwa słowa za dużo.

Będziesz mnie śledzić –
W sieci, w niebie, na ziemi,
Na drzewie, na targu, w piekle.
Powiesz, jakiego koloru nosiłem dziś sweter
I o której godzinie spadł mi liść na głowę.
[...]

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:32

do "nie poznasz mnie" było warte zagłębienia...końcówką..upadła

 25 kwietnia 2018 roku, godz. 3:20  2,1°C

Dobrze już, dobrze... ochłońcie, szeleszczące drzewa
I ty, śnieżyco, rozpędź się na cztery wiatry.
Zgaśnij promieniu, lilio - nie omdlewaj -
Nikt nie jest tego roztrzęsienia warty...

Trawo niegdyś zeschła - w proch się obracaj,
Rzeko porywcza - tężej czerwono w korytach,
Nie budźcie, słowiki, o ciężkich przedświtach
I noc niech odchodzi, gdy poranek wraca...

...i niech przepadnie w przeszłości orkanie,
Twoje warte tej burzy - kochanie

 17 lutego 2018 roku, godz. 21:16  7,0°C

tak mi zimno nie od dziś ten chłód
gnie dłonie opadają ręce milknie krew
zastygłe myśli w korytach narzeczach bryły lodowe
ten chłód to ze mnie

może się kończę
dogasła łuna
struna zerwana

może to minie mi
nie wróżą wschodów słońca
choć wierzę w roztopy

tężeję na twoich oczach którymi nie widzisz
zamarzam jak na zaciśniętej dłoni
szron na ustach wiąże mowę
me śmierci zimowe

najgorętszym latem

carolyna Karolina
 19 lutego 2018 roku, godz. 16:38

piękny tekst- mimo , że tyle tu zimy, ze aż zamarza serce

 28 stycznia 2018 roku, godz. 2:06  12,0°C

Tożsamość

Składniki:
1/2 szkl. obywatelstwa
90 kg wyglądu
1/4 łyżeczki popędów
189 cm wiedzy
łyżka stołowa rozczarowania
szczypta polskości
męskość, kobiecość do smaku
Składniki ubić na jednolitą masę. Odstawić na dwadzieścia pięć lat w chłodne miejsce. Chronić przed samym sobą. Mieszać w głowie powoli. Pozostawić do wyrośnięcia z ideałów.

piórem2 magdalena
 28 stycznia 2018 roku, godz. 16:39

A to ciekawe. Ja muszę sobie zapisać go na ścianie.

 14 sierpnia 2017 roku, godz. 2:00  1,0°C

Tobie

Myśli moje - z pól spłoszone wrony,
Stada wspomnień łopoczących w głowie,
Marzeń zastygłych cienie w parowie
I bezkresny żal nieuciszony.

Myśli moje - opadłe w zagony
Gwiazdy, osnute pajęczyną mgły.
Myśli me - po błękicie niegdyś szły,
Strojne w rubinu ciężkie korony.

Myśli moje - naszych dni odbicie,
Chwil stlałych, obaw pełne jeziora,
Widma smutku o wieczornych porach -

Hukiem skrzydeł nadzieję ranicie,
Nadzieję, co pola opromienia
I serca w kamień jeszcze nie zmienia.

 2 lipca 2017 roku, godz. 00:24  4,0°C

Samotnia

przyrzekałem nam:
będę miłował ciebie z całego serca mego
z całej duszy mojej
z całej myśli mojej
i ze wszystkich sił moich
a kiedy przyszła samotnia
to ciężko w przyszłość rzucić okiem
bo nie ma w niej ciebie za twoim rozkazem
to serce moje całe zasycha
i niezdolnym widzieć duszy mojej
to sił mi braknie
na myśli
w których królowałeś uparcie

 15 kwietnia 2017 roku, godz. 12:05  6,0°C

Mgła

Daję zamiast kwiecistych mów
Krótkie, żołnierskie zdania.
Ty dałaś szereg białych snów
W gorzkich godzinach czekania.

Wargi moje, zimowy sad
Objęty martwym chłodem.
Na usta pocałunek spadł
I zamarł skuty lodem.

Gubisz się, dziecko we mgle,
Bo jestem inny niż trzeba.
Pytasz: "Co robię źle?"
Spojrzenia rzucając do nieba.

"Wszystko dobrze, wszystko gra" -
Przycichłym tonem rzeknę.

Nad nami rośnie blada mgła.
W mgłę kiedyś - milcząc - ucieknę.

funeralofheart Sebastien
 18 kwietnia 2017 roku, godz. 1:25

Dziękuję za odwiedziny

 7 kwietnia 2017 roku, godz. 2:37  2,7°C

Tyle w tym pokoju pustki bolącej, co cięży -
Ile martwoty i niepokoju po kątach zamieszkało.
Coś wewnątrz, coś poza skórą gnębi i mitręży
Jak piecze ta koszula skóry, to przeklęte ciało!

Gdyby się mogło to, co by się chciało -
Bez krzywdy dla ludzi iść po szczęście swoje,
Rozewrzeć życia zaklęte podwoje…
Lecz czegoś we mnie i poza mną za mało….za mało!

Zrzucić z siebie ten płaszcz od natury -
Wejść w swoją naturę, własną, nie naddaną!
Odrzucić rysy nie mojej postury…
Tak wiele mi trzeba, a jednak tak mało.

Świat nową twarzą przywitać, nowymi dłońmi badać,
Patrzeć oczyma, których nikt nie weźmie za przeklęte…
To winno być, a jednak niepojęte,
Bym sobą mógł - tak jak pragnę - władać!

 5 lutego 2017 roku, godz. 23:47  12,8°C

To zszarzała, jerychońska róża,
Wtulona w gorąc pustynnych ziaren,
Umiera, zwarzona czerwonym skwarem,
To w niej się mąci południowy pożar.

Leci zmartwychwstanka nieduża...
Gnana nicością i bezmiarem -
To huknęła płowych piasków burza
I minie - jak wszystko - za chwil parę...

A ty pędzisz! wytrwała i krucha
W oazy fruniesz, do fatamorgany,
Bo zwabił cię sen pięknem pijany,

Choć tobie dana ciężka i twarda posucha!
Rozmarzona, jerychońska różo
Wstań - moja drżąca i spragniona Duszo...

natalia(__ups Natalia
 6 lutego 2017 roku, godz. 10:36

Właśnie to zrobiłam . Dzięki , tylko ten żwir może zaszkodzić w doczytywaniu się podtekstu

 5 lutego 2017 roku, godz. 15:38  5,3°C

Myśl lekko, ale nie bądź lekkomyślny.

funeralofheart

Autor

https://www.facebook.com/biadun.rysuje/?fref=ts
Zapraszam również do oglądania moich prac :)

Konto utworzone  19 grudnia 2012 roku
1 konto
1 konto
VioletEye
54 teksty
 8 lipca 2015 roku
1 konto
1 konto
szpulka
79 tekstów
 16 grudnia 2015 roku

Zeszyty

2019-11-05, godz. 18:32

Pytia skomentował(a) tekst Zawsze będę o krok, o [...] autorstwa funeralofheart

2019-11-05, godz. 18:29

Pytia skomentował(a) tekst Pachnie trawą, co w [...] autorstwa funeralofheart

2019-11-05, godz. 18:27

Pytia skomentował(a) tekst Tak blisko, że prawie [...] autorstwa funeralofheart

2019-11-05, godz. 18:26

Pytia skomentował(a) tekst Za krótko mnie [...] autorstwa funeralofheart

2019-11-05, godz. 18:24

Pytia skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] autorstwa funeralofheart

2018-12-20, godz. 21:54

funeralofheart skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] swojego autorstwa

2018-12-20, godz. 12:37

fyrfle skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] autorstwa funeralofheart

2018-11-21, godz. 17:16

funeralofheart skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] swojego autorstwa

2018-11-21, godz. 11:42

carolyna skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] autorstwa funeralofheart

2018-11-20, godz. 22:02

AMA skomentował(a) tekst Musiałem płynąć. Po [...] autorstwa funeralofheart