27 kwietnia 2010 roku, godz. 22:35  7,6°C
.
eyesOFsoul Kaś(ka)
 6 maja 2010 roku, godz. 15:48

:)) dziękuję...

 19 marca 2010 roku, godz. 18:48  0,0°C

Magia człowieka

Miniatura stworzona z potrzeby przypadku przypadkiem szczęśliwego.
eyesOFsoul feat. bystry76

Urok soboty i kobiety siedzącej naprzeciw. Muzyka puszczona ze starego gramofonu. Blask świeczek, odbijających swój płomień w kieliszkach z czerwonym winem. Uśmiech na twarzy obojga kochanków. Czujesz?
Skupione spojrzenia zbliżają ku sobie. Prowadzą grę wstępną, niesieni utworami płynącymi z winylowych płyt. Wstydliwie ukrywają za powiekami żar, wydobywający się z oczu. Ona... lękliwie odsuwa głowę, bojąc się ciągu [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 20 maja 2010 roku, godz. 22:20

:))
Wspomnienia - dobra rzecz.

 9 marca 2010 roku, godz. 15:55  12,2°C
.
Aza Aza
 20 czerwca 2010 roku, godz. 18:40

Zazdroszczę Ci umiejętnego konstruowania zdań, może jeszcze zdołam się czegoś od Ciebie nauczyć:)

 7 marca 2010 roku, godz. 12:21  1,8°C

ucieczka w nieznane

część 5 (ostatnia)

Świat niczym globalny syf, którego nie da się wycisnąć. Na którego, żadne kremy nie mają celnej amunicji. To tu znajduje się zbiorowisko ludzi, którzy wsiadają do metra, przemieszczając się z punktu A do punktu B. To tu człowiek zabija człowieka. To tu niewinna krew nienarodzonych dzieci przelewa się przez ręce wyrodnych matek. To tu zamiast oczu błyskają monety. To tu pudło podłączone do sieci zastępuje przyjaciół. To tu...
Ale ten świat, został za drzwiami. Bo czasem wystarczy krok, by [...]

majowywiatr.
 4 września 2010 roku, godz. 12:39

Zwariowałam? Zwariowałam.

(już nie myślę na stołeczku z policzkiem w dłoni).

Wylatuję w kosmos, dziękuję.

 5 marca 2010 roku, godz. 15:06

ucieczka w nieznane

część 4 (przedostatnia)

Zarówno Wigilia, jak i Nowy Rok przebiegły w miłym klimacie. Każdy odczuł tę magię. Pani Wiesia z synem, Andrzej i Ania, Tomek z przyjaciółką i kilku gości będących w tym czasie w zajeździe. Każdy. Wspólne ubieranie choinki, przystrajanie stołówki, pomoc właścicielce w kuchni, fajerwerki, zabawa do białego rana... Wszyscy ze sobą bardzo się zżyli, że aż nie chciano stamtąd wyjeżdżać.
Ania opuściła zajazd na początku stycznia. Na ten czas, gdy Andrzej pomagał pani Wiesi w pracy, Anka [...]

 3 marca 2010 roku, godz. 12:24  0,0°C

ucieczka w nieznane

część 3

Nagle zobaczyła snob białego światła. Biała sala, w której znajdowała się jeszcze przed momentem, znikła bezpowrotnie. Słyszała jak ktoś do niej mówi, lecz nie do końca rozumiała sens słów. Nie potrafiła jeszcze rozpoznać kształtów. Trwało chwilę zanim wróciła w pełni świadoma do rzeczywistości.
- Pani Anno, czy pani mnie słyszy?
Ktoś nagle dotknął jej dłoni. Chciała coś powiedzieć, lecz nie miała sił wydobyć głosu.
- Proszę ścisnąć moją dłoń, jeśli pani mnie rozumie.
Rozumiała. [...]

 2 marca 2010 roku, godz. 17:43  16,3°C

ucieczka w nieznane

część 1 http://www.cytaty.info/opowiadanie/czesc2/1

część 2

Sezon zaczyna się już za kilka dni. Teraz po pierwszych opadach śniegu i gdy temperatura spadła tak mocno poniżej zera, mogą pracować armatki śnieżne.
- Myślę, że już w następną sobotę będziemy mieli pierwszych gości - mówiła pani Wiesia, mocniej otulając się puszystym kocem z wizerunkiem milutkich kociaków.
Andrzejowi też zrobiło się chłodno. Teraz dopiero zauważył, że szyby w zajeździe są całkiem zamarznięte. Podszedł do okna i dotknął [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 3 marca 2010 roku, godz. 14:02

Ależ proszę mi pisać przez "Ty".

A zamieszczony tekst - znam. Koleżanka kiedyś przyniosła mi go (chyba trochę w szerszej wersji), pamiętam, że wtedy chodziłam po szkole taka... Osowiała.
Bo to było inne. Szlachetne.
Człowiek zastanawiał się - jak to możliwe. Jak wielka musiała być ta miłość.

A teraz ta historia znów porusza, ale rozważam ją w innym świetle. Jak czuła się ta dziewczyna...

Dziękuję za komentarz.

 1 marca 2010 roku, godz. 16:55  5,7°C

ucieczka w nieznane

część 1

- Gdy brakowało mu słów, podchodził do okna i na zaparowanej szybie rysował dla mnie serce. Robił to każdej zimy - pomyślała, patrząc w okno w sypialni.
Szczęśliwe, zgrane małżeństwo. Któż mógł przypuszczać, że ich losem zawładnie przypadek? Ona... Pełna szyku i elegancji. O uwodzicielskim spojrzeniu. Nie widziała świata poza swoim mężem. Do czasu. A ten płynął nieubłaganie i przynosił niespodzianki. Nie zawsze najszczęśliwsze. Podróżując koleją losów, człowiek nuży się [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 10 czerwca 2010 roku, godz. 23:10

:)))

 15 grudnia 2009 roku, godz. 17:40  26,5°C

Jak to się stało, że znalazła się w białej sali? Nie wiedziała. Tak jak nie potrafiła sobie przypomnieć ostatnich 24godzin. Czuła się dziwnie lekko. Jakby nie istniała. Słyszała jakieś głosy. Niewyobrażalnie dużo głosów. Zewsząd. Lecz z trudem rozpoznawała słowa. Nic nie układało się w zdania. Stała tak pośrodku niczego, nie wiedząc co ma zrobić.
Zaczęła ogarniać ją panika. Bo to co się działo, to nie był sen. Gdzie była? Kim była? Jak tu się znalazła?
Pytania rodziły się z każdą minioną sekundą, [...]

Black_smilee Marta
 15 grudnia 2009 roku, godz. 22:21

Nie rozumiem dlaczego - -,-

Bo dopiero w skrajnych sytuacjach uświadamiamy sobie jak było pięknie.
Tylko czy jak mąż wyzdrowieje to nie będzie popełniać dalej tych samych błędów?

 21 listopada 2009 roku, godz. 18:27  101,5°C

Znam ją niemal od zawsze. Kiedyś była inna niż teraz. Pogodna, wesoła, pełna życia. Dziś? Dziś patrzę jak umiera. Każdego dnia blednie. Jej uśmiech niegdyś promienny, teraz tylko dla świętego spokoju można zobaczyć na jej twarzy. Wymuszony, teatralny. Mimo to dobrze odgrywa swoją rolę. Nikt oprócz mnie nie spostrzegł tej zmiany. Chyba, że się mylę?
Gdy do mnie dzwoni, mam wrażenie, że robi to z jakiegoś przymusu. Stara się być promienna, lecz nie potrafi nie brzmieć smutno. I nawet jeśli wtedy mam dobry dzień, [...]

Palulusia Paulina
 7 czerwca 2010 roku, godz. 20:49

To niewiarygodne ile siły potrzeba by nie zrobić tego ostatniego kroku. To jest tak piękne, że brak słów, aby opisać to jak trafiła do mnie. Pozdrawiam ;)

 17 listopada 2009 roku, godz. 17:53  67,8°C
.
ani101 Anna
 17 listopada 2009 roku, godz. 22:26

Czasem nasze DLACZEGO?!
Pozostaje bez echa...odpowiedzi...
To jest chyba ten tzw."boski plan"...
I nie pozostaje nam w obliczu takich tragedii nic,jak pogodzić się z nim...
Współczuję.

 3 października 2009 roku, godz. 14:07  18,5°C

Po raz kolejny tego dnia czytał jej słowa: "Nie bądź samotny. Bądź szczęśliwy." Tylko tyle po sobie zostawiła. Te dwa zdania, które tak wiele mówiły o niej samej. Kiedy wpatrywał się w jej drobne pismo, wyobrażał sobie jak pisała ten liścik do niego. Zapewne siadła przy swoim zagraconym biurku, z cappuccino w kubku. Spod stery papierzysk wygrzebała swój ulubiony długopis, do którego wkłady można było kupić tylko w jednym sklepie w Krakowie i zastygła w bezruchu myśląc, co napisać. Być może włączyła przy tym [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 10 grudnia 2011 roku, godz. 22:24

Dwie godziny temu otarła się o śmierć. A teraz siedzi z kubkiem herbaty i wpatruje się w słowa, które napisała dwa lata temu. Już nie czuje ich tak mocno, jak wtedy. Nie ma łez w oczach. Nie tęskni. Może to skutek paraliżu, jaki doznała wracając do domu. A może... Zapomniała. Zwyczajnie w świecie zapomniała, że po pierwszej miłości wyszła tak bardzo poobijana. Siniak na sercu znikł. Oddycha miarowo.
I tylko przy słowach: "Nie bądź samotny. Bądź szczęśliwy." Uśmiecha się szczerze. Bo nadal tego mu właśnie życzy.

 18 września 2009 roku, godz. 10:08  77,7°C

-Kasiek?!- znała ten głos. Znała ten ton. Znała to imię. Bo tylko on tak do niej mówił. Tylko on tak akcentował ten wyraz. I tylko on miał ten głos. Wiele razy odtwarzała jego dźwięk w pamięci. Naciskała play, przewijała... Puszczała od nowa. Niczym masochistka karmiła się resztkami wspomnień jakie jej pozostały. Było ich wiele. Lecz z upływem czasu i pamięć zubożała. Na początku, gdy się rozstali stanęła w miejscu. Chciała zatrzymać każde wspomnienie, każde słowo, każdą fotografię. Potem jednak ruszyła [...]

RinaAndUmbrella Rina
 25 maja 2014 roku, godz. 23:57

Też mam na imię Kasia, a ten tekst idealnie opisuje moją obecną sytuację. Aktualnie jestem na "I z tym ok­re­sem znów przyszły łzy.[...]Szu­kała wte­dy po­mocy w zdjęciach."

 12 września 2009 roku, godz. 13:01  23,9°C

Ktoś puka do drzwi. Najpierw delikatnie powtarza stukot dwa razy. Następnie używa większej ilości siły, by nadać temu dźwiękowi donośniejszy ton. Po ciszy jaka atakuje niespodziewanego gościa, następuje milczenie. Jakaś chwila wahania przemyka bezgłośnie za drzwiami. Poczym ktoś oddala się sądząc, że w mieszkaniu nie ma nikogo.
Z wewnątrz mieszkania ulga zostaje wypuszczona z wydychanym powietrzem. Strach jaki czaił się w oczach mieszkańca schował się wraz zamykanymi powiekami. On natomiast siedzi na starym, [...]

 8 września 2009 roku, godz. 23:46  60,2°C

Od czego ma się przyjaciół

Wpadłam do niej przelotem. Jak zwykle biegnąc z jednego miejsca w drugie. Dzwoniąc do jej drzwi myślami byłam w kolejce w Urzędzie Skarbowym czekając na durny świstek, jaki pani w okienku nr 7 powinna mi wystawić tydzień temu. Ale oczywiście owa pani była wtedy na urlopie. I okienko było na ten czas nieczynne.
Ona. Otworzyła po 4 dzwonku. W jej mieszkaniu jak zwykle panował twórczy chaos. Stosy kartek porozrzucane były w każdym koncie pokoju. Natomiast w jej mini biurze piętrzył się stos kubków po kawie, herbacie i Bóg [...]

sand ann
 10 września 2009 roku, godz. 00:13

..przpomniałaś mi pewną historie z mojego życia, oczy same się zaszkliły.. jak dobrze mieć kogoś, kto w takich sytuacjach "da kopa", i wie co w nas siedzi, pozdrawiam

eyesOFsoul

Autor

Czytam, piszę, zwiedzam, oglądam i fotografuję.

Najwięcej mnie tu: https://www.facebook.com/Recenzencki/ https://recenzencki.wordpress.com/ https://www.instagram.com/recenzencki/

Konto utworzone  29 listopada 2008 roku
1 konto
1 konto
Albert Jarus
111 tekstów
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
sherst
72 teksty
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

alles

Przepisałam, przepisuję, będę przepisywać.

coś dłuższego

Tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. ~Wiesław Myśliwski (Traktat o łuskaniu fasoli)

cry

...

cytaty

Autor przez duże A

I am

Zabij mnie za łzy, w których utopię swoją autobiografię.

inne

Sklasyfikowane inaczej.

labirynt

Jeśli moja poezja ma jakiś cel, to jest nim ocalenie ludzi od postrzegania i czucia w ograniczony sposób. ~Jim Morrison

pamiętliwy nonsens

Pomóż mi uciec.

the best

Najlepszy sposób na to, aby nie dać łopotać sobą jak chorągwią - być wiatrem.
~Radziem ©

wrócę tu

Rozmyślam...

dzisiaj, godz. 3:37

dekerka dodał(a) do zeszytu tekst Czasami mi się wydaje, [...] autorstwa eyesOFsoul

2019-11-07, godz. 17:52

Cris wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

2019-11-05, godz. 22:10

scorpion wypowiedział(a) się w wątku Zapytam, odpowiem [...], którego autorem jest eyesOFsoul

2019-11-05, godz. 17:44

.Rodia wypowiedział(a) się w wątku Zapytam, odpowiem [...], którego autorem jest eyesOFsoul

2019-11-05, godz. 11:18

eyesOFsoul wskazał(a) tekst Zła kawa tylko trochę [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Stephen King

2019-11-04, godz. 21:37

eyesOFsoul skomentował(a) tekst Facet nie kura, nie po [...] autorstwa szpiek

2019-10-31, godz. 15:27

eyesOFsoul skomentował(a) tekst Człowiek jest [...] autorstwa sherst

2019-10-31, godz. 15:25

eyesOFsoul wskazał(a) tekst Byłam na cmentarzu, aby [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Lola Lola

2019-10-29, godz. 22:07

scorpion wypowiedział(a) się w wątku Zapytam, odpowiem [...], którego autorem jest eyesOFsoul

2019-10-28, godz. 12:47

rudolf88 wypowiedział(a) się w wątku Co ostatnio [...], którego autorem jest eyesOFsoul