17 listopada 2009 roku, godz. 17:53  67,8°C
.
ani101 Anna
 17 listopada 2009 roku, godz. 22:26

Czasem nasze DLACZEGO?!
Pozostaje bez echa...odpowiedzi...
To jest chyba ten tzw."boski plan"...
I nie pozostaje nam w obliczu takich tragedii nic,jak pogodzić się z nim...
Współczuję.

 16 listopada 2009 roku, godz. 22:24  62,8°C

I nawet, gdy pokłócę się z szefem i będę musiała przełożyć spotkanie z koleżankami na inny termin.
I nawet jeśli spóźnię się na autobus i do domu będę wracać pieszo.
I nawet gdy po drodze dopadnie mnie ulewa, a ja przypomnę sobie, że mój parasol leży suchy na komodzie.
I nawet...
Kocham wracać do domu. Kocham wieczory, gdy mogę spokojnie wziąć kąpiel i zmyć z siebie codzienny stres, bieg, monotonnie, kłótnie, sprzeczki, porażki zawodowe, nieudane zakupy, zaległe sprawozdania.
Wtedy nawet ta ciemna, grafitowa noc, nie jest już taka straszna.

Bo zapominamy przecież, że każdy mrok, cień, ciemność - wszystko wywodzi się od światła. Wszystko...

sand ann
 16 listopada 2009 roku, godz. 23:12

..ZESZYT!!
plus to za mało..

 14 listopada 2009 roku, godz. 19:04  26,7°C

Im dłużej jestem samotna, tym bardziej odczuwam czyjś brak. Gdybym nie miała tego porównania...
Ale mam.
I choć jeszcze nie jestem gotowa, by zapełnić tą pustkę. Wiem, że obrałam dobrą drogę.

Voyage Arti
 23 listopada 2010 roku, godz. 18:29

Droga samotności nigdy nie jest dobrą drogą

 14 listopada 2009 roku, godz. 00:31  55,0°C

To już nawet nie była modlitwa do Boga. Nie prośba. Nie błaganie. Nie rozpacz. Nie zarzut. Nie oskarżenie. Nie ironia rzucana znienacka. I nie dziękuję rzucone w przelocie.
To był rozkaz. Pełen bólu. Cierpienia. Nienawiści. Smutku. Stanowczości.
"- Chcę śmierci!" - jeszcze w powietrzu czuć było wibrujące dźwięki, konające przy 3 przecznicy.
Wysyczane słowa. Pełne jadu. Wrogości. Niesione przez powietrze. Milknące kilka metrów dalej. Pozostawiły pustkę. Przyniosły ciszę.
Bo Bóg znowu milczał, nie dając żadnej odpowiedzi.

Voyage Arti
 2 grudnia 2010 roku, godz. 13:13

Pamiętnikom mówię NIE

 12 listopada 2009 roku, godz. 21:33  79,5°C

I czasami żałuję, że nirwana* jest tylko moim wymysłem, a nie rzeczywistością, w której mogłabym się utopić.

nirwana* - czyt. jako ucieczka w niebyt, nieistnienie

likiputka Anka
 16 listopada 2009 roku, godz. 22:07

ja również, ale momentami to może i lepiej ;-)

 11 listopada 2009 roku, godz. 19:30  53,6°C

Ona tylko chciała, bym położył swe serce na jej drobnej dłoni. A ja nie mogłem. Nie potrafiłem. Albo po prostu nie chciałem, by patrzyła na te wszystkie blizny.
Odeszła. Nie miała żalu. Pretensji. Nie nękała mnie wiadomościami. Nie dzwoniła.
Chociaż wiem, że cierpiała. Zawiodłem ją. Zbyt mocno.
Tamtego dnia czas dla mnie się zatrzymał. Poczułem pustkę, która wdarła w każdy najdrobniejszy zakamarek. Istniałem, ale nie było we mnie życia. Bezradność drapała w szyby. A problemy pojawiające się znikąd, zaczęły mnie przytłaczać.
Ogarnęła mnie nicość, w której każdego ranka zatracałem się bez pamięci.
Byłem głodny wrażeń. Więc zacząłem z precyzją perfekcjonisty usypiać sumienie.
Stałem się nikim. Obdarty z uczuć stąpałem po linii zawieszonej nad przepaścią . Bawiłem się kobietami. Doznania zmysłowe stały się narkotykiem. Uzależniony. Zabiłem swoją duszę.

Dejka Patrycja
 23 listopada 2009 roku, godz. 22:08

Uwielbiam Twoje myśli ;)))

 10 listopada 2009 roku, godz. 14:48  28,0°C

Wokół mnie? "Wszystko" się zmienia. Zaczynając od pogody, kończąc na moich humorach. Zmieniają się ludzie. Ceny. Moda. To co dawniej było kiczowate dziś uważa się za wielką sztukę. Zmienny bywa system oceniania. Wszystko bowiem zależy od okoliczności, kiedy spotka się człowieka. I miłość inaczej się czuje niż na początku. I związki bywają trwalsze. I zaufanie się traci lub zyskuje. Tak jak zyskuje się nowe kwalifikacje, doświadczenie. I punkt odniesienia się zmienia. Raz stać nas na samochód wart 90 tysięcy. A innym razem musimy zadowolić się tym co mamy.
(…)
I tylko ten smak kawy... Niezmienny. Taki jak na początku.

ani101 Anna
 11 listopada 2009 roku, godz. 00:38

ja miło...jak zwyczajnie...życiowo...
:)
A kawa ...mmmm...faktycznie wciąż ten sam...bezpieczny;) smak :)

 9 listopada 2009 roku, godz. 17:31  52,9°C

Tęsknota po rozstaniu z nim przychodziła nagle.
Będąc w pracy. Robiąc zakupy. Odpisując na krótkie "cześć" na gadu. Jedząc śniadanie. Rozmawiając przez telefon. Czytając książkę, czy też wracając do domu.
Zjawiała się nad ranem, kiedy kot po raz kolejny stłukł wazon. I w nocy, kiedy nawet horrory nie potrafiły odegnać go z moich myśli. Czasami trwała sekundy. Czasami długie godziny.
Przedzierała się przez codzienność, powodując wewnętrzne krwawienie duszy.

Dziś? Nie. Nie mogę powiedzieć, że znikła. Skurczyła się niczym ulubiona bluzka w praniu. Została obdarta z żalu i pretensji. Ale ciągle istnieje w mojej podświadomości.

tusiaaaa Marta
 9 października 2014 roku, godz. 23:27

Może i kiedyś u mnie nastąpi "dziś"..
Pozdrawiam.

 8 listopada 2009 roku, godz. 00:05  93,6°C

On? Po prostu uczynił mnie piękniejszą. I wiesz, że nie chodzi mi o wygląd. Inni, którzy zabiegali o moje względy chcieli od razu odkryć wszystkie kart. Poukładać puzzle i prosić o rękę. On tego nie robi. Zadaje pytania, których nikt inny nigdy mi nie zadał. Jego w istocie interesuje to co myślę, mówię, robię, dokąd idę. Kiedy czytam książkę, on chce wiedzieć co czuję po pierwszym rozdziale. Co mi się nie podobało… Co bym zmieniła… Kiedy płaczę nie próbuje mnie rozśmieszyć. Po prostu jest. Tak samo, gdy jestem smutna. Robi mi herbatę, siada naprzeciw mnie po turecku i wpatruję się we mnie tymi swoimi piwnymi oczami. Polubiłam jego obecność. Stał się częścią tego mojego chaosu w którym żyję.

Smurf007 Tomek
 8 sierpnia 2015 roku, godz. 22:41

prawie nic ;)

 6 listopada 2009 roku, godz. 14:15  38,4°C

To jest moją ucieczką. Ucieczką od rzeczywistości. W świat nie do końca znany, ale bliższy niż codzienność. Tam jestem sobą. Ale nie tą z zewnątrz, jaką wszyscy postrzegają. I nie tą ze środka, którą zdążyłeś zinterpretować. Jestem tym kimś, kogo jeszcze nie odkryłeś. Kimś, kogo noszę w sercu, a nie potrafię wydobyć na światło dzienne.
Mówisz, że piszę tylko słowa. Gdybyś zmienił tylko na aż, może zauważyłbyś, że w tych słowach jestem ja. Zbyt krucha, zbyt nieśmiała i zbyt poraniona, by wznieść się ponad otaczające mnie problemy.

1988 Damian
 6 listopada 2009 roku, godz. 14:40

bardzo dobre...

 4 listopada 2009 roku, godz. 18:04  293,8°C
 Tekst dnia 5 listopada 2009 roku

Tak, kiedyś Ci wybaczę. Gdy przestaniesz traktować "przepraszam" jak gumki do mazania.

Quelle Aneta
 20 listopada 2009 roku, godz. 19:43

Śliczne;)

 2 listopada 2009 roku, godz. 23:25  104,0°C

Dziś zrozumiałam, że jej nie kochasz. Grasz uczuciami. Tylko pamiętaj, że to "Życie" ma asy w rękawie. Ono się w końcu na Tobie odegra.

bolik blanka
 3 listopada 2009 roku, godz. 00:15

bomba:)
dokladnie.
zycie zaskakuje wlasnie wtedy, kiedy najmniej sie tego spodziewamy i odbiera kilkakrotnie wiecej, niz samym udalo nam sie zdobyc:)

piekna mysl:)

 1 listopada 2009 roku, godz. 22:29  31,8°C

Zasadnicze pytanie jest takie:
- Być czy mieć?
Większość powie być, a będzie robić wszystko, by mieć.
W życiu nie chodzi o to, by podążać ścieżką, którą wyznacza tłum. Mój sąsiad ma porsche, to ja będę pracować dzień i noc, aż w końcu kupię sobie lepszy samochód, tylko po to, by pokazać – mnie też stać na takie cudo.
Nie chodzi też o to, by pokazać miłość poprzez prezenty.
Pieniądze? Owszem są ważne. Ważne bo bez nich nie zaspokoisz swoich podstawowych potrzeb. Ale nie są na tyle ważne, by patrzeć "dolarami".
Pracujesz tam, gdzie lepiej płacą, czy robisz w życiu to co jest Twoją pasją?
Ja wybieram pasję. Tak samo jak wybieram piknik zamiast randki w drogiej restauracji i bukiet stokrotek zerwanych z łąki, niż róże z kwiaciarni. Wybieram szczęście, a nie pogoń za szczęściem.
I wiesz o co chodzi w życiu? By żyć w zgodzie z samym sobą - i to jest ta niewydeptana ścieżka, którą można podążać.

Tylko czy chcesz? Czy potrafisz?

Forsaken Rafał
 13 czerwca 2011 roku, godz. 00:11

Brunatna rzeczywistość świata współczesnego

 29 października 2009 roku, godz. 22:06  49,7°C

Ma serce. Czuję jak bije pod moimi palcami, gdy dotykam jego nagiego torsu. Tylko, że to wciąż za mało. Wciąż za mało, by mnie kochać.

Bloou Ola
 12 stycznia 2010 roku, godz. 19:41

O i Kasiu, tą też użyłam, tyle, żeby bez "nagiego" :)
Tutaj możesz na to spojrzeć jak chcesz: http://www.przygaszone-slowa.blog.onet.pl :)
O i jeszcze tego z Asami użyłam, bo jednak łoma kiedyś indziej :D

 27 października 2009 roku, godz. 21:09  18,1°C

- Wtedy poczułam, że jestem dla kogoś ważna. Ot tak. Po prostu. Bo jestem. Bo nie trzeba było nic więcej udowadniać. Wiesz, co to dla mnie znaczyło? Jakbym na ciemnym, grafitowym niebie ujrzała oddalaną o setki mil gwiazdkę. Jedną jedyną, ale moją… Gwiazdkę. Z nim chciało się żyć. - w jej spojrzeniu dostrzegłam przygaszoną radość. Ja natomiast milczałam. Cóż można powiedzieć w takiej chwili? Przykro mi?
- Ceniłam każdą sekundę spędzoną razem. Już wtedy wiedziałam, że ten sen się kiedyś skończy. Zbudzę [...]

klaudynka klaudia
 28 października 2009 roku, godz. 00:51

Piekne!!!
Jak czytałam to widziałam siebie, może dlatego, że teraz jestem własnie w takiej sytłacji....

eyesOFsoul

Autor

Czytam, piszę, zwiedzam, oglądam i fotografuję.

Najwięcej mnie tu: https://www.facebook.com/Recenzencki/ https://recenzencki.wordpress.com/ https://www.instagram.com/recenzencki/

"When you feel my heat, look into my eyes -
It's where my demons hide. (...)
Don't get too close, it's dark inside." https://www.youtube.com/watch?v=mWRsgZuwf_8&list=PL9LUD5Kp855IUocbAjUd6Du9UmvZrbKk7&index=3

Konto utworzone  29 listopada 2008 roku
1 konto
1 konto
Vort
150 tekstów
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
Albert Jarus
111 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

alles

Przepisałam, przepisuję, będę przepisywać.

coś dłuższego

Tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. ~Wiesław Myśliwski (Traktat o łuskaniu fasoli)

cry

...

cytaty

Autor przez duże A

I am

Zabij mnie za łzy, w których utopię swoją autobiografię.

inne

Sklasyfikowane inaczej.

labirynt

Jeśli moja poezja ma jakiś cel, to jest nim ocalenie ludzi od postrzegania i czucia w ograniczony sposób. ~Jim Morrison

pamiętliwy nonsens

Pomóż mi uciec.

the best

Najlepszy sposób na to, aby nie dać łopotać sobą jak chorągwią - być wiatrem.
~Radziem ©

wrócę tu

Rozmyślam...

ZŁE DATY

wiersze, które powstały dużo wcześniej niż to zapisano

dzisiaj, godz. 18:10

Naja wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

wczoraj, godz. 19:52

scorpion wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

2019-12-03, godz. 10:39

eyesOFsoul skomentował(a) tekst to co robisz tato jest [...] swojego autorstwa

2019-12-03, godz. 1:52

yestem skomentował(a) tekst to co robisz tato jest [...] autorstwa eyesOFsoul

2019-12-02, godz. 22:32

eyesOFsoul dodał(a) na półkę Przeczytane książkę Chłopiec, Kret, Lis I Koń autorstwa Charlie Mackesy

2019-12-02, godz. 16:19

eyesOFsoul skomentował(a) tekst Jest mi bardzo [...] autorstwa Aktualności

2019-12-02, godz. 10:32

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst to co robisz tato jest [...] autorstwa eyesOFsoul

2019-12-02, godz. 10:29

stepbyson dodał(a) do zeszytu tekst to co robisz tato jest [...] autorstwa eyesOFsoul

2019-11-27, godz. 22:13

Naja wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

2019-11-24, godz. 20:19

eyesOFsoul wskazał(a) tekst Z czasem deszcz nie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: truman