27 października 2009 roku, godz. 21:09

- Wtedy poczułam, że jestem dla kogoś ważna. Ot tak. Po prostu. Bo jestem. Bo nie trzeba było nic więcej udowadniać. Wiesz, co to dla mnie znaczyło? Jakbym na ciemnym, grafitowym niebie ujrzała oddalaną o setki mil gwiazdkę. Jedną jedyną, ale moją… Gwiazdkę. Z nim chciało się żyć. - w jej spojrzeniu dostrzegłam przygaszoną radość. Ja natomiast milczałam. Cóż można [...]

klaudynka klaudia
 28 października 2009 roku, godz. 00:51

Piekne!!!
Jak czytałam to widziałam siebie, może dlatego, że teraz jestem własnie w takiej sytłacji....

 24 października 2009 roku, godz. 13:42
.
 23 października 2009 roku, godz. 23:15

Podarował jej bukiet stokrotek z płatków śniegu, a na jej smutnej twarzy zaczął rodzić się delikatny uśmiech. Jeden z tych uśmiechów, które czuje się w głębi serca.

Ann. Anna
 23 października 2009 roku, godz. 23:18

;)

 22 października 2009 roku, godz. 19:56

I dziś, kiedy pragnę byś mnie przytulił.

Odchodzisz...
...bez pożegnania.

 21 października 2009 roku, godz. 18:49

- Kim jestem? - patrzę w lustro próbując odpowiedzieć sobie na to pytanie. - Skoro mam odbicie, to jestem. Ale kim? Ile mnie jest we mnie? - próbuję wyczytać prawdę w mych zielonych oczach, ale wśród intensywnej zieleni nie widzę odpowiedzi. - Sobą... - gdzieś w głowie zaszeleściła myśl, uniosła się ponad i znów zaczęła opadać. - Co to znaczy być sobą? - teraz już pełna obaw wpatruję się w swe odbicie. - Człowiekiem... - podpowiada serce lecz wątpliwości znów mnie oplatają. - Cóż to znaczy być człowiekiem? Kim jest człowiek? - każda odpowiedź niesie ze sobą pewne niedomówienie.
- Kim ja właściwie jestem? - pytam siebie ponownie i milczę, bo sama już nie wiem.

anomalia Anna Maria
 21 października 2009 roku, godz. 20:52

Taki brylancik!

(p.s. staję się fanką :D )

 19 października 2009 roku, godz. 18:02

Bo bez Ciebie jest zimno.
Tak przesadnie zimno.
Nawet w upalne lato.

 18 października 2009 roku, godz. 2:10

Dziś doszczętnie zburzyłeś nasz domek z kart, budowany ostatkiem sił.

 17 października 2009 roku, godz. 12:36

Czasami tak mam, że popadam z jednej skrajności w drugą.
Tylko cholera, naprawdę nie wiem - dlaczego żyję w pomiędzy.
Ani to czarne, ani białe.
Ni to horror, ni komedia.
Takie pośrodku zmierzające niewiadomo dokąd!

 17 października 2009 roku, godz. 1:55

Chciałabym znów być małą dziewczynką, która potrafi rozmawiać z kamieniami...

Vort ...
 20 października 2009 roku, godz. 22:25

To jest to! Fajna myśl.

 16 października 2009 roku, godz. 1:02

Wszystko jest ważne, gdy mówię o tym z Tobą.

Omena Daria
 5 listopada 2009 roku, godz. 22:43

Prawdziwe.
+

 14 października 2009 roku, godz. 22:05

Kiedy był ze mną...
Wtedy zawsze było jutro.

eyesOFsoul Kathaireo
 14 marca 2010 roku, godz. 21:42

To jest takie przekierowanie myśli.
Nagle z "nas" jest "ja i on".
Nagle zamiast "my idziemy", jest "ja pójdę".
I mimo wszystko trudno było zobaczyć jutro.
Bo wolało się patrzeć w "wczoraj" = w przeszłość.

 13 października 2009 roku, godz. 22:24

Nie wiem, co ona miała w sobie. Ale wśród kilku postaci, które w tamtym momencie przeszły obok mnie, to ją zapamiętałem w każdym szczególe. Niepozorna. Nie rzucająca się w oczy. Zagadka. Szukająca. Tylko czego? To pytanie zadawałem sobie za każdym razem, kiedy przechodziłem obok miejsca, w którym spostrzegłem ją owego dnia. Czy była piękna? Nie wiem. Na swój sposób z [...]

 13 października 2009 roku, godz. 00:47

Rzuciła kamyk do wody. Na spokojnej tafli pojawiły się okręgi. Najpierw mały. Potem większy. I jeszcze większy. I... Wpatrywała się w te okręgi jak zahipnotyzowana. Jakby ten niepozorny rzut kamieniem otworzył bramy do wyobraźni. Wydawało mi się wtedy, że jest jakby w jakimś zawieszeniu. Była tu ciałem, ale nie duchem. Taka podróż w nieznane.
Kiedy chwilę później coś spłoszyło jej koncentrację, zauważyła, że przypatruję jej się z boku. Uśmiechnęła się do mnie. Znów zobaczyłam te iskierki w jej oczach. Wróciła.

I czasem tak sobie myślę, że warto opuścić rzeczywistość. Ot tak. Na chwilę. By zebrać siły.

darkness wioleta
 13 października 2009 roku, godz. 1:02

śliczne...

 6 października 2009 roku, godz. 19:41

Nie zdąrzył nawet zapytać, jak on się czuje. Zobaczył odpowiedź w jej oczach. Były smutne, niesamowicie smutne. A wszystko w okół, jakby na tą jedną chwilę stanęło w bezruchu.
Umarł...

Przechodziłam obok nich przypadkiem. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy: "oni na pewno są parą". Jednak nie byli. W tamtej chwili, gdy on do niej podszedł - miał coś powiedzieć. Jeszcze moment temu widziałam na jego twarzy uśmiech, który zgasł gdy ją zobaczył. A ona? Piękna kobieta. Tylko te oczy... zaszklone. I ta rozpacz, którą czuć było w powietrzu. Aż zatykała.

Wyszła z sali. W uszach brzęczał jej tylko dźwięk kardiogramu, który nie odnotował żadnego ruchu serca. 5 minut temu po raz ostatni ścisnął jej dłoń. Po raz ostatni... Nie wiedziała dokąd idzie. Szła przed siebie. Na ślepo. Chciała krzyczeć - lecz nie mogła.

 5 października 2009 roku, godz. 22:46

Ktokolwiek bądź cokolwiek pisało scenariusz mojego życia, powiem wam jedno - spieprzyło je.
Na początku zdeptano moje marzenia. Kurcze! Gdybym była jedynakiem, mogłabym zarzucić sobie, że za wiele wymagam - w końcu przyjęło się, że Ci jedynacy są tacy rozpuszczeni. Ale nie. Nie jestem jedynakiem, choć przyznam szczerze, czasami moi dwaj młodsi bracia dają tak w kość, że [...]

Ivelios Paweł
 5 października 2009 roku, godz. 22:58

Może i scenariusz jest zły, ale dobry aktor potrafi z niczego zrobić arcydzieło. ;]
Postaraj się, znajdź pozytywy i stosuj to co daje życie do własnych potrzeb.
Wiem daje głupie rady, sam mam życie na które nie mogę narzekać, ale... no właśnie ale jak ktoś nawet nie próbuje dać rady, to po co w ogóle ma otwierać usta?

eyesOFsoul

Autor

I'm surrounded by Idiots.https://www.youtube.com/watch?v=ay_jssFs7pc
Uzależniona od kawy i liter. Marzycielka. Ma swój hamak, zły dzień i rzuca gromami bez ostrzeżenia. Jest jak kot – ma zielone oczy, chodzi swoimi ścieżkami i zawsze spada na cztery łapy. Uwielbia słuchać ludzi. I ciągle coś pisze.

Konto utworzone 29 listopada 2008 roku

Zeszyty

alles

Przepisałam, przepisuję, będę przepisywać.

coś dłuższego

Tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. ~Wiesław Myśliwski (Traktat o łuskaniu fasoli)

cry

...

cytaty

Autor przez duże A

I am

Zabij mnie za łzy, w których utopię swoją autobiografię.

inne

Sklasyfikowane inaczej.

labirynt

Jeśli moja poezja ma jakiś cel, to jest nim ocalenie ludzi od postrzegania i czucia w ograniczony sposób. ~Jim Morrison

pamiętliwy nonsens

Pomóż mi uciec.

the best

Najlepszy sposób na to, aby nie dać łopotać sobą jak chorągwią - być wiatrem.
~Radziem ©

wrócę tu

Rozmyślam...