3 stycznia 2011 roku, godz. 14:26

Tam, po drugiej stronie lustra, wpatrzony w nas cały świat... złudzeń.

 2 stycznia 2011 roku, godz. 21:29

Pustynią samotności są… fatamorgany miłości.

finder Finder
 19 stycznia 2011 roku, godz. 1:21

Złudzie może się okazać prawdziwsze od rzeczywistości wystarczy że całkowicie w nie uwierzymy. Tylko pozostaje pytanie czy później odróżnimy co jest złudzeniem a co rzeczywistością? wiem coś o tym... :/

 25 grudnia 2010 roku, godz. 12:23

Łatwo jest sięgnąć Gwiazdy…która tak często okazuje się być płatkiem śniegu. Trudniej - nawet podczas największej zamieci śnieżnej - nie stracić z oczu tej właściwej, jedynej spośród Ciał Astralnych.

Jadzia_poem Jadzia
 25 grudnia 2010 roku, godz. 15:08

Ciekawa myśl... :)

 24 grudnia 2010 roku, godz. 1:58

Najbardziej dotknie mnie…. brak Twojego dotyku
Najbardziej oślepi…mgła, zza której nie widać Ciebie
Przestanę słyszeć… gdy krzyczysz,
Stracę z oczu drogę… kiedy odejdziesz.

Czasem nie warto oddawać komuś wszystkich zmysłów.

 22 grudnia 2010 roku, godz. 20:07

Nie wystarczy śnić, by noc była Wędrówką do lepszego Jutra.

 21 grudnia 2010 roku, godz. 3:20

Choćby zgasły wszystkie gwiazdy… jeszcze przez kilka lat świetlnych nasycę serce ich blaskiem, jeśli odnajdę w nich Ciebie.

 12 grudnia 2010 roku, godz. 21:10

Być Panem Siebie – znać galaktykę wszystkich bezdroży i umieć wybrać najlepszą z dróg?.... Burzyć mur własnych ograniczeń, jakby był bańką mydlaną, której istnienie zależy od naszej woli?…. Czy więc nasze życie jest NASZE naprawdę? Czy ono tylko nam się śni?...

 10 grudnia 2010 roku, godz. 00:55

Nas nauczono – wierzyć… a wiara nauce zaprzecza

Eufemia Ayame
 11 stycznia 2012 roku, godz. 00:03

to nie tak - owszem, interpretacja że chodzi o religię całkiem trafna, ogólnie chodzi o wiarę czy ideologię którą nam się wpaja.... jednocześnie OCZEKUJĄC, że będziemy RACJONALNI, że będziemy posługiwać się w życiu rozsądkiem. A wiara temu często zaprzecza - wymagając od nas pokory, wymagając byśmy czuli i kierowali się sercem... - zaprzeczają sami sobie nasi Moralizatorzy, wychowawcy, czasem rodzice - oczekując że nabędziemy jakąś uniwersalną mądrość wpojoną przed edukację i rozsądek - a wiara nieraz temu musi zaprzeczać, inaczej nie byłaby wiarą.... To bardziej nawołanie do autorefleksji naszych "Przewodników", wychowawców.... - aby byli bardziej konsekwentni w tym czego "wymagają", oczekują, i nie oceniali nas przez ten pryzmat, przez który im w danej chwili wygodniej.... Pozdrawiam.

 5 grudnia 2010 roku, godz. 1:06

Nie jest łatwo umieć wyjąć z serca ból i napisać mu epitafium… tak, by przy tym nieopatrznie nie pogrzebać serca, które nadal chce bić.

 4 grudnia 2010 roku, godz. 4:42

Zaufaj…. - zbuduj dom na lodzie i czekaj na słońce

Eufemia

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Eufemia postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 4 grudnia 2010 roku

Zeszyty