4 września 2011 roku, godz. 16:41  57,1°C

Czasami w naszym życiu pojawiają się postaci, których role zatopią się w pamięci na całe życie...

 21 listopada 2010 roku, godz. 17:47  27,0°C

Fetysz

czerwony krwotok ust
rozchylonych
napięte oczekiwaniem
ciało
błodzące w dolinach nicości
myśli
uderzający w mury prastare
rozsądek

gasząc rozedrgane ciało
płomieniem [...]

ettebella xxx
 21 listopada 2010 roku, godz. 18:57

Dzięki ogromne, pozdrawiam ciepło :)

 14 listopada 2010 roku, godz. 00:02  21,3°C

Współuczestniku tej chwili
Kiedy leżę tu obok
Taka niekłamana
Wolna

Ciało frywolne
W znak zapytania formuję
Ręce do modliwy składam
Uświęcam sekundy
Miąższem zdobytym

Trzymam w pięści fałdę kołdry
Zganiatam ją
Otulam się powietrzem

Rozkoszy pełne wargi rozchylam
Przelewam uniesienia
Dygoczę rzęsami palców

 12 listopada 2010 roku, godz. 19:21  31,3°C

W brzmieniu liści
Cyklicznym tykaniu zegara
Uśmiechu dziecka

Zatracam się
Odnajduję Twoje spojrzenie
Rozproszone

Krzyczę oddechem
Opętanym
Wyzwolonym

Tęsknotą się okrywam
Błądzę po horyzoncie
Niknę

Uczuciowa Dominika
 30 grudnia 2010 roku, godz. 15:25

Na prawdę świetny wiersz.
Co tu więcej mówić?

 1 listopada 2010 roku, godz. 19:28  16,0°C

nienazwana

oto jest
uparcie i wzniośle
śladem na kołnierzu
strużką krwi spływającą po palcu

nienazwana
niezdefiniowana
ofiara własnych słabości
banał nad wszelkie banały
żywy i niedoskonały

wzięła kuchenny nóż do pewnej ręki
zatańczyła ostrzem po nadgarstku
przygryzła wargi
splunęła

 20 października 2010 roku, godz. 18:35  13,2°C

20.10

osieroconym palcem po niepewnym ciele błądzę
oblizuję wargi tęsknoty spierzchnięte

wskrzeszam mdlejące uparcie ciało
wyswobadzam splątane ręcę
chcę biec ku krańcowi

zapadając w niebyt o Ciebie się ocieram
za mało by poczuć...
w opustoszałych świątyniach
zapalam znicze

 1 września 2010 roku, godz. 19:16  11,5°C

I kiedy ostatnia łza sucha ściekać po pochyłości policzka przestanie
I kiedy na stukot serca rwącego do Ciebie głucha się stanę
Czy świat dookoła mnie inne barwy przybierze?
Czy okrutniejszy wtedy się stanie?
Bez jednej pary splecionych dłoni.
Czule wyostrzonych spojrzeń.

awatar awatar
 2 września 2010 roku, godz. 3:24

przeczytałem początek, przewracam kartkę a na następnej stronie pusto, pozdrawiam

 31 sierpnia 2010 roku, godz. 15:37  117,7°C

Nie powinno się generować niekorzystnych przywiązań - my ludzie łatwo się oswiajamy, więc uważam, że dobór znajomych i ludzi wokół siebie jest bardzo ważny, bo przesiąkamy...

Zielona15 Gosia
 31 sierpnia 2010 roku, godz. 20:55

W stu procentach się z Tobą zgadzam. Wiem to z własnego doświadczenia.

 29 sierpnia 2010 roku, godz. 18:38  116,8°C

Podobno uświadomienie sobie samotności jest czymś wyjątkowym...

Szalony Tomasz
 17 stycznia 2011 roku, godz. 12:32

Wyjątkowym z pewnością, jednak jak większość istotnych, jest to przykra prawda.
Bycie świadomym to kolejna butelka rozbita na drodze, kalecząca stopy.

 28 sierpnia 2010 roku, godz. 13:01  106,1°C

Osamotnienie to tęsknota za innymi, dopominanie się o nich.

 27 sierpnia 2010 roku, godz. 18:36  157,3°C

Jesteśmy tym, czego doświadczyliśmy. Na pytanie, kim jestem odpowiadam - sumą.

ettebella xxx
 29 sierpnia 2010 roku, godz. 18:39

Cieszę się, że poczułeś się zaintrygowany tą odpowiedzią

 26 sierpnia 2010 roku, godz. 12:37  76,6°C

Odchodząc uświadomiłeś mi, że zanim stanąłeś na mej drodze byłam samotna do granic obłędu. Teraz wracam do tego stanu, jest przyjemnie empiryczny. Czuję się wolna, ponieważ nie mam nic, co mogłabym utracić, poza paczką papierosów i gipsowym aniołkiem.

 23 sierpnia 2010 roku, godz. 13:07  82,7°C

Dawkuję sobie nadzieję jak ulubiony gatunek śroków przeciwbólowych. Świadoma efektów ubocznych i doraźnej, otumaniającej umysł pomocy, jakiej mi te zielone kapsułki nadziei dostarczą...

 21 sierpnia 2010 roku, godz. 17:50  26,9°C

Niczyje

niczyje

Jak kawałki kalki na wiatr rzucone
Ich oczy puste świątynie obłudy
Ciała drżące i wonne niczym konwalie
Na głuchej polanie zielonej
Czekające na deszczu płomienie
Na łzy kalekie, które spadną by zrosić ciało

awatar awatar
 21 sierpnia 2010 roku, godz. 18:12

dobrze skupione, pozdrawiam +

/ głucha polana, na co głucha ? albo czemu głucha ? /

 19 sierpnia 2010 roku, godz. 12:39  252,7°C

Przewidywalność nie zawsze oznacza nudę.

Leid3210 ewa
 19 sierpnia 2010 roku, godz. 12:40

to sie zgadza.
Czasami bezpieczenstwo

ettebella

Autor

Przerost duszy nad rozumem.

Konto utworzone  27 lipca 2010 roku
1 konto
1 konto
Seneka 18
1558 tekstów
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
Bloou
40 tekstów
 21 listopada 2010 roku