27 września 2015 roku, godz. 20:50

Masz tak wiele pięknych wad.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

A gdy odszedł, była już tylko ciemność. Nie słyszałam już Jego aksamitnego głosu. Nie czułam Jego zapierającego dech w piersiach, delikatnego zapachu. Nie mogłam odnaleźć Jego zimnej dłoni. Przez brak jakiegokolwiek światła nie dostrzegałam Jego zabijającej urody. I najważniejsze... Nie widziałam Jego zielonych oczu. A On? Razem ze sobą zabrał moje serce, na zawsze.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Stojąc tutaj, nie potrafię pogodzić się z przeszłością.

kkasiulek162 Kasia
 3 lipca 2009 roku, godz. 13:55
 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Walcz, walcz! Mówi serce. Żegnaj, podpowiada rozum. Więc, żegnaj.

jendza Madzialena
 30 maja 2009 roku, godz. 19:14

a nie lepiej powiedzieć "Żegnaj.. rozumie" .?

ale niestyty my zazwyczaj słuchamy rozumu nie serca, zamiast poprostu żyć pełnią życia:P

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Rzekami płyną moje łzy.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Wierzę, że miłość nigdy nie odchodzi.
Tak samotna proszę o wolność,
ale przeznaczenie zdecydowało kolejny raz.
W krótkim czasie uczucie, które było wszystkim dla mnie.

Nie potrafię wspominać Twojego imienia,
wiedzieć, że jestem tutaj!
Ja, bez Twojej miłości.
Byłam w punkcie pójścia Cię szukać
i oddać od nowa serce.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Moje serce umarło, żegnaj.

Mara .
 5 lipca 2009 roku, godz. 15:02

Moje też...

Piękna myśl.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

miłość? bezczelna dziwka.

vinci hmmm....
 30 czerwca 2009 roku, godz. 00:49

? !

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

- Przestańcie mi mówić, że Moja Miłość umarła! - krzyknęła płacząc.
- Kochasz Go?
- Najbardziej na świecie - szepnęła.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Pamiętasz słowa, które obiecywały trwać wiecznie?

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

- Ja już nie żyję - szepnęła uśmiechnięta.
- Dobrze, to ja też nie żyję , jesteśmy razem w niebie.
- Ja jestem w piekle - dodała nadal się uśmiechając.
- Nie rozumiem - rzekła zdezorientowana przyjaciółka.
- Mnie zabiła miłość, sama się zakochałam, więc jestem samobójcą, samobójcy idą do piekła - wytłumaczyła,
a po jej policzku spłynęła łza, która pachniała Nim i tylko Nim.

NatalisaS Natalia
 21 sierpnia 2009 roku, godz. 15:26

Bardzo podoba mi się Twoja myśl. Jest taka prawdziwa.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14

Pachniał wczesną wiosną, księżycem, unoszącymi się pyłkami kwiatów. Był moim niebem.

Demonekpaulinka Paula
 23 listopada 2010 roku, godz. 17:58

Piękne!... :))

 19 lipca 2011 roku, godz. 16:32

Tak namacalna jest ta pusta przestrzeń! Nie chce przeniknąć przez palce! Nie odchodzi! Wsiąka w szczeliny ludzkiej anatomii i zachłannie szlifuje każde wspomnienie. Pusta przestrzeń... Serce? Marzenie? Dusza? Czym jest?! Pusta przestrzeń - życie po utracie ukochanej osoby.

(*)

 18 kwietnia 2011 roku, godz. 18:46

Och samotność! Jakże ty bardzo jesteś niepojęta! Och samotność! Jakże ty bardzo jesteś niekochana! Och samotność! Jakże ty bardzo jesteś samotna! Kimże byłaś w poprzednim życiu? Miłością, powiadasz.

 7 lutego 2011 roku, godz. 00:07

Tęsknota? Wstajesz i czujesz niewyobrażalny żal, smutek i ten ogromny brak. To jest tak, jakby odebrano ci marzenia, jakby wyrwano ci serce, wydłubano oczy, przerwano struny głosowe, zatkano uszy, wyssano wszystkie myśli... Nie masz już nic, a czujesz jakby cały czas ktoś ci coś odbierał. To taki stan, w którym możesz oszaleć. Dziecko tęskni za matką, ptak za wiatrem w skrzydłach, ryś za poczuciem ściółki pod łapami, sucha ziemia za deszczem, rybka w akwarium za rozległym oceanem, a tęsknota za ukochanym jest jak te wszystkie razem wzięte i jeszcze więcej. Jest to uczucie, którego nie da się opisać, wyrazić słowami, chociaż tak bardzo by się chciało, bo czasami nie trzeba dużo mówić, chociaż nie możemy przestać szukać odpowiednich słów... Czasami te słowa stają się zbędne, wystarczy czyjaś obecność, aby to nieopisane i niewypowiedziane stało się zrozumiałe dla wszystkich. Najgorsze jest jednak to, że tej obecności nie ma.

Eliara

Autor

Zagubiona jestem
i uwielbiam stokrotki.

Konto utworzone 20 lutego 2010 roku

Zeszyty