10 kwietnia 2016 roku, godz. 00:06  6,7°C

Dokonajmy zmiany

Nieznajomy panie X
Widziałeś może tą zieleń, która zaczyna ogarniać świat?
Znalazłeś czas, żeby zatrzymać się i przyjrzeć się dokładnie jakie zmiany następują?
Zawsze pan mi powtarzał, że jestem marzycielką, teraz stałam się nią większa niż byłam poprzedniej wiosny,
Muszę coś wyznać... Przebaczyłam.
Och jest pan pewnie bardzo zdziwiony, ale tak wybaczyłam..
Ten mur milczenia, który razem zbudowaliśmy z cegieł nieporozumienia, próbuję to zburzyć, bo już przebaczyłam i nie chcę go budować..
Czy dołączy się pan do mnie? Bo mur jest i tak już zbyt wielki, jednak razem - damy radę.
Wystarczy tylko chcieć..
Prawda?
Przecież zawsze tak pan mówił .

wdech wydech
 10 kwietnia 2016 roku, godz. 23:10

:P
bo to ma być wietrzone a nie sprzątane

cóż począć... itd.

 3 kwietnia 2016 roku, godz. 18:36  0,1°C

Przyjacielu - gdzie jesteś?

Kochany Przyjacielu
Pamiętasz jak obiecywaliśmy sobie, że będziemy razem jeździć pociągiem i śmiać się do upadłego?
Pamiętasz jak byliśmy mali i wszystko było naturalne? Nie było mowy o zakochaniu, mogliśmy dawać sobie buziaki w policzki i trzymać się za ręce, a wszystko było całkiem naturalne i nikt nie podejrzewał nas o zakochanie..
Nasze drogi się rozeszły. Udajemy, że zapomnieliśmy o obietnicach. Przecież tak łatwiej.
Chcę zapomnieć o tym, że kiedyś razem bawiliśmy się w rodzinę i tak miało już być na zawsze. Pamiętasz jak wtedy było cudownie?
Przechodzę terapię zapomnienia. Udaję przy najbliższych, że już nic nie znaczysz.
Nie wychodzi mi to.
A Ty radzisz sobie?
Kochany przyjacielu - pamiętaj, że o takich osobach jak Ty nie da się zapomnieć.

chrupcia Ania
 3 kwietnia 2016 roku, godz. 19:19

Dziękuję :)

 17 marca 2016 roku, godz. 21:09  5,3°C

Magia mija

Witam Pana
Minęliśmy się bez słowa. Tylko z delikatnym uśmiechem.
Nie było tak jak w marzeniach. Nie było tak jak mi pan obiecywał. Był tylko uśmiech.
Słowa wypowiadane przez pańskie usta są niczym zwykłe kamienie, które na nic się nie przydadzą, a są precyzyjnie rzucane na drogę mojego życia.
Kiedyś je zbierałam i chowałam w złotej szkatułce, jednak teraz omijam je i o nich zapominam.
Bo przecież nie warto trzymać czegoś co sprawia, że miejsce prawdziwych diamentów zastępowane są przez zwykłe kamyki.
Więc niech pan mnie zrozumie, że pięknie dobrane słowa, które mi pan tak uroczo mówi na mnie nie działają.
Kiedyś tak wiele byłabym w stanie dla pana uczynić jednak dzisiaj nie jestem tego pewna.
Po prostu magia z czasem mija.

Michał Kościej Michał
 19 marca 2016 roku, godz. 19:27

Ciekawy tekst, nawet bardzo ciekawy

Pozdrawiam MK

 17 stycznia 2016 roku, godz. 18:59  47,6°C

Do pana

Witam Pana
Chciałabym się pana zapytać, jak to jest bawić się moimi uczuciami?
Wchodzić butami w życie i deptać najważniejsze wartości.
Sprawić, że się człowiek przywiążę, a potem nożycami obciąć tą nić, która nas łączyła.
I być zimnym.
Zimnym jak lód.
Jakie to uczucie zostawić osobę krwawiącą na drodze zwanej życiem.
Jeśli chce pan wiedzieć, chętnie wyjaśnię.

chrupcia Ania
 18 stycznia 2016 roku, godz. 00:57

No masz racje :)
Ja też mówię, ale zawsze zwalam winę na moją blondynowatość :D

 5 stycznia 2016 roku, godz. 00:51  4,0°C

Co to miłość?

Witam Pana..
Zastanawiam się często czy wie pan co to prawdziwa miłość... Przyśpieszone bicie serca, motyle w brzuchu czy rumieńce..
Czy to może oznaczać prawdziwą miłość?
Każdego dnia człowiek zastanawia się czy spotka w końcu tego/ tą jedyną.. Życie podkłada mu różne osoby. Niektóre z nich zapamiętujemy na długą, inne przychodzą i ślad po nich zanika..
Dowiedziałam się dzisiaj, że nie jestem zakochana... I wie pan co.. Nie zaprzeczyłam...
Czekam, aż ktoś sprawi, że zapomnę o rzeczywistości, a zatracę się całkowicie w miłości.

 11 grudnia 2015 roku, godz. 23:35  2,0°C

Potrzebuję pana..

Witam Pana..
Ostatnio się mnie Pan pytał czego potrzebuję.. Postanowiłam panu wyznać..
Potrzebuję rozmowy..
Drugiej osoby..
Ciepłego uśmiechu
Perlistego śmiechu
Jego oczu
I jego uścisku..
Kakałka i kocyka
Długiej rozmowy telefonicznej
I dużo śmiechu
Potrzebuję czuć się kochana i być kochana
Potrzebuję słońca, który oświetli mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą.
Potrzebuję Pana..
Tak, właśnie pana..

 9 grudnia 2015 roku, godz. 23:00  7,6°C

Do nieznajomego

Witam Cię nieznajomy..
Kroczysz dumnie ulicami miasta, głowę masz wysoko podniesioną. Na głowie kolorowa czapka, a szalik zawiązany wokół szyi.
Patrzę na Ciebie i nie mogę odwrócić wzroku od Ciebie..
Uśmiechnięty .. o tak to mi się w Tobie podoba..
Pewny krok - widać, że nikt Tobie się nie może sprzeciwić.
Włosy niedbale, ale perfekcyjnie ułożone i męski zarost, który przyciąga każdą kobietę.
Dzwoni telefon. Odbierasz go i mówisz:
Tak kochanie kupiłem Ci masło.
Cały czar pryska.
Idę znowu samotnie ulicami i dzwonię do domu mówiąc smutno:
Tak mamo kupiłam Ci masło.
Nieznajomy łączy nas AŻ masło, a myślałam, że miłość na całe życie..

 30 listopada 2015 roku, godz. 23:06  1,9°C

Pożegnanie

Kiedyś nasze pożegnanie będzie już tym ostatnim, bo potem już nie będziemy się żegnać.
Będziesz ze mną już na zawsze. Chwycimy się za rękę i pójdziemy razem przez życie.
Będziesz ze mną w zimowe wieczory, wiosenne poranki, letnie wschody i jesienne popołudnia.
Będziemy ze sobą tak długo, aż nie przyjdzie ona - nasza nieprzyjaciółka - śmierć, która i tak zabierze nas razem.
Bo nie będziemy się już żegnać.

 30 listopada 2015 roku, godz. 00:29  4,0°C

Dziękuje.

Drogi Boże
Dziękuje.
Dziękuję Ci za to, że dałeś mi życie.
Podarowałeś mi wiarę, nadzieję, miłość. Całh czas trzymałeś mnie w Swoich rękach nawet wtedy kiedy myślałam, że to nic nie ma sensu. Pokazałeś mi czym jest życie. Czym jest radość. Dla mnie zaśpiewały ptaki i pokazały jak je doskonale stworzyłeś.
Bo ty jesteś doskonały i w Tobie ja jestem doskonała.
Dziękuję za wszystko.
Twoja córka.

 23 listopada 2015 roku, godz. 22:31  4,0°C

Włosy

Jak fala oceanu, tak dzisiaj moje włosy spływają mi po plecach. Długie blond włosy. Pamiętasz jeszcze ich kolor.. Zawsze uwielbiałeś się nimi bawić. Dla Ciebie często nosiłam je rozpuszczone. Pod Twoim dotykiem stawały się lepsze, bardziej miękkie. Nie byłeś może fryzjerem, ale z dumą chodziłam w krzywym warkoczu, który tak nieudolnie splotłeś.
Pamiętam siłę Twoich ramion, które obejmowały mnie kiedy się czegoś bałam. Byłeś wtedy ze mną. Kiedy razem wyruszaliśmy w podróż troszczyłeś się o mnie, żeby zawsze było mi wygodnie.
Kochany gdzie to się podziało...
Może jeszcze znajdziemy siebie nawzajem pośród tego zagubionego świata.

 20 listopada 2015 roku, godz. 23:55  14,5°C

Niezapominajki

Pokochałam ten bukiet polnych kwiatków.
Niezapominajek, które pachniały tak pięknie i łaskotały moją twarz kiedy je wąchałam. Takie delikatne, niewinne. Kiedyś mi powiedziałeś, że jestem Twoją niezapominajką. Niebieskim delikatnym kwiatuszkiem, którym trzeba się opiekować, żeby nie zwiądł.
Miałeś być moim słońcem, który będzie mnie ogrzewał. Deszczem, który ugasi moje pragnienie, kiedy będę spragniona.
Miałeś być moim prywatnym ogrodnikiem, który będzie się mną opiekował. Doglądał, ochraniał i otaczał miłością.
A ja dałabym Ci to piękno, którego tak chciałeś.
Miałeś być wszystkim czego potrzebowałam.
Miałeś nie zapomnieć, a jednak...
Zapomniałeś.

WilceeQ` Di.
 21 listopada 2015 roku, godz. 20:14

Uśmiechnęłam się przez wybór kwiaru; bo... brakuje mi czegoś między tymi słowami.

 15 listopada 2015 roku, godz. 22:12  33,4°C

Herbatka

Zawsze mi powtarzałeś, że uwielbiasz pić ze mną herbatki. Pamiętasz jak robiliśmy sobie herbatkę z cytrynką i miodem? Ciebie już nie ma, jednak ja dalej piję tą samą herbatę.
Trzymam w ręku kubek parującej cieczy i przypominam sobie o Tobie. Uwielbialiśmy ją pić przy kominku, otuleni kocem i marzyć o naszej przyszłości. Ta herbata smakowała jakoś inaczej.. Była lepsza.Może dlatego, że robiliśmy ją razem... ?
Na stole stoi drugi kubek zimnej już herbaty... Czeka na Ciebie..
Może przyjedziesz, bo pewnie Tobie też mniej smakuje herbatka, którą robiliśmy razem.

chrupcia Ania
 15 listopada 2015 roku, godz. 23:08

A widzisz nawet nie zauważyłam :D

 6 listopada 2015 roku, godz. 21:48  15,8°C

Zatańczymy

Kochany..
Dzisiaj tak pięknie święcą gwiazdy, chodźmy razem i zatańczmy pod nimi walca. Ubiorę balową suknie i będzie ona wirować. Gwiazdy i księżyc będą oświetlać nasze twarze. Śmiejąc się do siebie zatańczymy w rytm muzyki, którą grać będą nam świerszcze.
Każdy nasz ruch będzie spójny i doskonały tak jakbyśmy tańczyli go cały czas.
I będzie pięknie. Jak w bajce o kopciuszku.
Tylko, że ja nie chcę Ci uciekać, nie chcę gubić pantofelka.
Chcę banalne, szczęśliwe zakończenie.

chrupcia Ania
 11 listopada 2015 roku, godz. 16:25

Dziękuję :)

 4 listopada 2015 roku, godz. 21:11  25,7°C

Ulica samotności

Widziałam dzisiaj Ciebie.
Znajdowałeś się na tej samej ulicy co ja.
Ulica samotności.
Zdziwiłam się. Przecież mówiłeś, że ten stan Ciebie nie dotyczy.
100 tysięcy myśli. Chciałam krzyknąć, jednak mój głos do Ciebie nie doszedł. Odbił się o mur obojętności.
Kroczyłeś powoli, co chwile się zatrzymując i oglądając się na boki. Coś się w Tobie zmieniło. Twój krok był chwiejny i pozbawiony tej energii co zawsze.
Gdzie zostawiłeś prawdziwego siebie?
Czasami zastanawiam się czy oboje nie zgubiliśmy się w tym samym miejscu, tylko żadne z nas nie chce się do tego przyznać.
Jednak może się mylę.

chrupcia Ania
 4 listopada 2015 roku, godz. 23:26

No i może nie wnikaj :P
Dzięki :D

 31 października 2015 roku, godz. 00:16  4,1°C

***

Proszę Pana
Spacerowałam dzisiaj po mieście. Na chodnikach pełno było liści. W końcu to jesień. Moje buty deptały złote duże liście. Wie pan co? One przypominały trochę mnie. Były piękne. Jednak kiedy spotkały się z moimi butami straciły swoją delikatność, piękność, świeżość. Stały się pomarszczone, brzydkie, brudne. Tak samo stało się z moim sercem. Było ono piękne. Zdolne do kochania, otwarte i świeże. Nie złamane. Jednak to PAN wtargnął. Nie. Przepraszam. Pan delikatnie wkroczył i robił aluzje. Omijał moje serce. Chodził tak, żeby na niego nie nadepnąć.. Jednak po pewnym czasie już się pan nie cackał.
Zniszczył mi pan je. Zdeptał, pobrudził, pomarszczył i sprawił, że już nie jest takie sprawne.
Gdy tak chodziłam ulicami mojego miasta zobaczyłam smutny widok. Ludzie garbili liście i je wyrzucali, a potem palili.
Czy to stanie się i z moim sercem?
Zostanie spalone .. Spali je tęsknota?

fyrfle Mirek
 1 listopada 2015 roku, godz. 17:37

Z tęsknoty zrodzi się prawdziwa miłość, bo tą należy spalić i posłać z pamięci do diabła. A sam tekst rodzzi takie mysli jak pierwsze zdanie i jeszcze inne i o to chodzi.

chrupcia

Autor
Konto utworzone  6 września 2014 roku
1 konto
1 konto
marfot
107 tekstów
 20 października 2014 roku
1 konto
1 konto
grafomanka
61 tekstów
 16 listopada 2014 roku

Zeszyty

życie

Wszystko co nam tak bliskie, ale również tak dalekie

2 dni temu, godz. 20:18

yestem skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho i ciemno [...] autorstwa chrupcia

2020-01-14, godz. 11:00

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho i ciemno [...] swojego autorstwa

2020-01-14, godz. 7:37

Lemonchild skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho i ciemno [...] autorstwa chrupcia

2019-12-28, godz. 15:43

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Gdybym miała [...] swojego autorstwa

2019-12-28, godz. 15:14

yestem skomentował(a) tekst Do Ciebie Gdybym miała [...] autorstwa chrupcia

2019-12-11, godz. 16:47

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Gdzieś [...] swojego autorstwa

2019-12-11, godz. 6:11

Strange one skomentował(a) tekst Do Ciebie Gdzieś [...] autorstwa chrupcia

2019-12-09, godz. 20:30

yestem skomentował(a) tekst Do Ciebie Znasz to [...] autorstwa chrupcia

2019-11-27, godz. 0:48

yestem skomentował(a) tekst Do Ciebie To nic, że [...] autorstwa chrupcia

2019-11-14, godz. 9:56

sprajtka skomentował(a) tekst Do Ciebie Powiedz mi [...] autorstwa chrupcia