11 maja 2016 roku, godz. 22:53

Do Ciebie

Chciałam usłyszeć kilka prostych słów. Zobaczyć jeden niby zwykły, ale dla mnie niezwykły uśmiech. Poczuć ciepło bijące z Twojego ciała i usłyszeć jak bije Twoje serce.
Chciałam tak wiele, znowu się śmiać i wspólnie zwiedzać świat. Poznawać na nowo jak cudownie żyje się z kimś takim jak Ty.
Żyję jak zawsze. Nie będę kłamać trochę mi Ciebie brakuje.
Brakuje mi Ciebie może nie jak powietrza, ale jak wody. Wody dzięki, której mój organizm nie był wycieńczony.
I jest inaczej, ale czegoś się nauczyłam. Być dalej sobą. Nauczyłam się żyć bez Ciebie, bo przecież nikt wiecznie nie zostanie, każdy kiedyś odejdzie.
Tym razem przyszła kolej na Ciebie.
Przysyłam to co najbardziej uwielbiałeś - uśmiech, którym zakrywam to co mnie boli.

Rikitikitawi Daniel
 11 maja 2016 roku, godz. 23:21

Proste a ciekawe...

Nie tylko ja na pechu widzę...
I pech też mnie tego co Ciebie nauczył...

Przykra sprawa, ale żyć cza dalej ;)

Pozdrawiam :)

 10 maja 2016 roku, godz. 18:45

Do przyjaciela

Dogi przyjacielu
Wyruszam w podróż. Daleko od teraźniejszości. Do kraju, w którym łzy nie będę toczyć się po moim policzku. Najpierw odwiedzę drewniany domek wysoko w górach i twarz obmyję zimnym górskim strumykiem. Z górskich niezapominajek uplotę wianek, który pasować będzie do mojej sukienki z kwiatkami. I tam będę szczęśliwa. Przy ognisku o zmroku na samotnej skale z [...]

krysta krystyna
 10 maja 2016 roku, godz. 23:57

shulag...piękno również wzrusza.
mogę omijać...milczeć.

 9 maja 2016 roku, godz. 00:26

Do nieznajomego

Nieznajomy
Kiedyś ktoś widząc, że piszę taki list zapytał się mnie " Dlaczego piszesz "Nieznajomy" przecież to On, osoba, która jest Ci bliska" Wiesz wtedy ją poprawiłam i powiedziałam "była".
Przez minione lata.. Coś się stało. Staliśmy się budowlańcami. Brak zaufania cementowaliśmy niedomówieniami. I tak nasza praca trwa już 3 lata. Powstał solidny budynek. Pewnie to zauważyłeś. Nie chcesz go zburzyć, a ja pomimo tego, że mam tak wielka ochotę zniszczyć coś co było przeze mnie tworzone nie mam odwagi. Boję się użyć magii słów i zniszczyć to co zabiera nam światło i tlen.
Ten ciemny budynek zabrał nam wszystko. Radość ze wspólnego przebywania, słowa, które znaczyły tak wiele, wspólny czas, który był jak lekarstwo.
Co nam zostaje nieznajomy?
Czekać?
Tylko to znowu ja muszę czekać, bo Ty nie masz odwagi, żeby wydostać nas razem na światło, gdzie świat jest piękniejszy.

chrupcia Ania
 10 maja 2016 roku, godz. 00:47

Jejku dziękuję..
Może i się nie mylisz z tym uśmiechem..

 10 kwietnia 2016 roku, godz. 00:06

Dokonajmy zmiany

Nieznajomy panie X
Widziałeś może tą zieleń, która zaczyna ogarniać świat?
Znalazłeś czas, żeby zatrzymać się i przyjrzeć się dokładnie jakie zmiany następują?
Zawsze pan mi powtarzał, że jestem marzycielką, teraz stałam się nią większa niż byłam poprzedniej wiosny,
Muszę coś wyznać... Przebaczyłam.
Och jest pan pewnie bardzo zdziwiony, ale tak wybaczyłam..
Ten mur milczenia, który razem zbudowaliśmy z cegieł nieporozumienia, próbuję to zburzyć, bo już przebaczyłam i nie chcę go budować..
Czy dołączy się pan do mnie? Bo mur jest i tak już zbyt wielki, jednak razem - damy radę.
Wystarczy tylko chcieć..
Prawda?
Przecież zawsze tak pan mówił .

wdech wydech
 10 kwietnia 2016 roku, godz. 23:10

:P
bo to ma być wietrzone a nie sprzątane

cóż począć... itd.

 3 kwietnia 2016 roku, godz. 18:36

Przyjacielu - gdzie jesteś?

Kochany Przyjacielu
Pamiętasz jak obiecywaliśmy sobie, że będziemy razem jeździć pociągiem i śmiać się do upadłego?
Pamiętasz jak byliśmy mali i wszystko było naturalne? Nie było mowy o zakochaniu, mogliśmy dawać sobie buziaki w policzki i trzymać się za ręce, a wszystko było całkiem naturalne i nikt nie podejrzewał nas o zakochanie..
Nasze drogi się rozeszły. Udajemy, że zapomnieliśmy o obietnicach. Przecież tak łatwiej.
Chcę zapomnieć o tym, że kiedyś razem bawiliśmy się w rodzinę i tak miało już być na zawsze. Pamiętasz jak wtedy było cudownie?
Przechodzę terapię zapomnienia. Udaję przy najbliższych, że już nic nie znaczysz.
Nie wychodzi mi to.
A Ty radzisz sobie?
Kochany przyjacielu - pamiętaj, że o takich osobach jak Ty nie da się zapomnieć.

chrupcia Ania
 3 kwietnia 2016 roku, godz. 19:19

Dziękuję :)

 17 marca 2016 roku, godz. 21:09

Magia mija

Witam Pana
Minęliśmy się bez słowa. Tylko z delikatnym uśmiechem.
Nie było tak jak w marzeniach. Nie było tak jak mi pan obiecywał. Był tylko uśmiech.
Słowa wypowiadane przez pańskie usta są niczym zwykłe kamienie, które na nic się nie przydadzą, a są precyzyjnie rzucane na drogę mojego życia.
Kiedyś je zbierałam i chowałam w złotej szkatułce, jednak teraz omijam je i o nich zapominam.
Bo przecież nie warto trzymać czegoś co sprawia, że miejsce prawdziwych diamentów zastępowane są przez zwykłe kamyki.
Więc niech pan mnie zrozumie, że pięknie dobrane słowa, które mi pan tak uroczo mówi na mnie nie działają.
Kiedyś tak wiele byłabym w stanie dla pana uczynić jednak dzisiaj nie jestem tego pewna.
Po prostu magia z czasem mija.

Michał Kościej Michał
 19 marca 2016 roku, godz. 19:27

Ciekawy tekst, nawet bardzo ciekawy

Pozdrawiam MK

 17 stycznia 2016 roku, godz. 18:59

Do pana

Witam Pana
Chciałabym się pana zapytać, jak to jest bawić się moimi uczuciami?
Wchodzić butami w życie i deptać najważniejsze wartości.
Sprawić, że się człowiek przywiążę, a potem nożycami obciąć tą nić, która nas łączyła.
I być zimnym.
Zimnym jak lód.
Jakie to uczucie zostawić osobę krwawiącą na drodze zwanej życiem.
Jeśli chce pan wiedzieć, chętnie wyjaśnię.

chrupcia Ania
 18 stycznia 2016 roku, godz. 00:57

No masz racje :)
Ja też mówię, ale zawsze zwalam winę na moją blondynowatość :D

 5 stycznia 2016 roku, godz. 00:51

Co to miłość?

Witam Pana..
Zastanawiam się często czy wie pan co to prawdziwa miłość... Przyśpieszone bicie serca, motyle w brzuchu czy rumieńce..
Czy to może oznaczać prawdziwą miłość?
Każdego dnia człowiek zastanawia się czy spotka w końcu tego/ tą jedyną.. Życie podkłada mu różne osoby. Niektóre z nich zapamiętujemy na długą, inne przychodzą i ślad po nich zanika..
Dowiedziałam się dzisiaj, że nie jestem zakochana... I wie pan co.. Nie zaprzeczyłam...
Czekam, aż ktoś sprawi, że zapomnę o rzeczywistości, a zatracę się całkowicie w miłości.

 11 grudnia 2015 roku, godz. 23:35

Potrzebuję pana..

Witam Pana..
Ostatnio się mnie Pan pytał czego potrzebuję.. Postanowiłam panu wyznać..
Potrzebuję rozmowy..
Drugiej osoby..
Ciepłego uśmiechu
Perlistego śmiechu
Jego oczu
I jego uścisku..
Kakałka i kocyka
Długiej rozmowy telefonicznej
I dużo śmiechu
Potrzebuję czuć się kochana i być kochana
Potrzebuję słońca, który oświetli mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą.
Potrzebuję Pana..
Tak, właśnie pana..

 9 grudnia 2015 roku, godz. 23:00

Do nieznajomego

Witam Cię nieznajomy..
Kroczysz dumnie ulicami miasta, głowę masz wysoko podniesioną. Na głowie kolorowa czapka, a szalik zawiązany wokół szyi.
Patrzę na Ciebie i nie mogę odwrócić wzroku od Ciebie..
Uśmiechnięty .. o tak to mi się w Tobie podoba..
Pewny krok - widać, że nikt Tobie się nie może sprzeciwić.
Włosy niedbale, ale perfekcyjnie ułożone i męski zarost, który przyciąga każdą kobietę.
Dzwoni telefon. Odbierasz go i mówisz:
Tak kochanie kupiłem Ci masło.
Cały czar pryska.
Idę znowu samotnie ulicami i dzwonię do domu mówiąc smutno:
Tak mamo kupiłam Ci masło.
Nieznajomy łączy nas AŻ masło, a myślałam, że miłość na całe życie..

 30 listopada 2015 roku, godz. 23:06

Pożegnanie

Kiedyś nasze pożegnanie będzie już tym ostatnim, bo potem już nie będziemy się żegnać.
Będziesz ze mną już na zawsze. Chwycimy się za rękę i pójdziemy razem przez życie.
Będziesz ze mną w zimowe wieczory, wiosenne poranki, letnie wschody i jesienne popołudnia.
Będziemy ze sobą tak długo, aż nie przyjdzie ona - nasza nieprzyjaciółka - śmierć, która i tak zabierze nas razem.
Bo nie będziemy się już żegnać.

 30 listopada 2015 roku, godz. 00:29

Dziękuje.

Drogi Boże
Dziękuje.
Dziękuję Ci za to, że dałeś mi życie.
Podarowałeś mi wiarę, nadzieję, miłość. Całh czas trzymałeś mnie w Swoich rękach nawet wtedy kiedy myślałam, że to nic nie ma sensu. Pokazałeś mi czym jest życie. Czym jest radość. Dla mnie zaśpiewały ptaki i pokazały jak je doskonale stworzyłeś.
Bo ty jesteś doskonały i w Tobie ja jestem doskonała.
Dziękuję za wszystko.
Twoja córka.

 23 listopada 2015 roku, godz. 22:31

Włosy

Jak fala oceanu, tak dzisiaj moje włosy spływają mi po plecach. Długie blond włosy. Pamiętasz jeszcze ich kolor.. Zawsze uwielbiałeś się nimi bawić. Dla Ciebie często nosiłam je rozpuszczone. Pod Twoim dotykiem stawały się lepsze, bardziej miękkie. Nie byłeś może fryzjerem, ale z dumą chodziłam w krzywym warkoczu, który tak nieudolnie splotłeś.
Pamiętam siłę Twoich ramion, które obejmowały mnie kiedy się czegoś bałam. Byłeś wtedy ze mną. Kiedy razem wyruszaliśmy w podróż troszczyłeś się o mnie, żeby zawsze było mi wygodnie.
Kochany gdzie to się podziało...
Może jeszcze znajdziemy siebie nawzajem pośród tego zagubionego świata.

 20 listopada 2015 roku, godz. 23:55

Niezapominajki

Pokochałam ten bukiet polnych kwiatków.
Niezapominajek, które pachniały tak pięknie i łaskotały moją twarz kiedy je wąchałam. Takie delikatne, niewinne. Kiedyś mi powiedziałeś, że jestem Twoją niezapominajką. Niebieskim delikatnym kwiatuszkiem, którym trzeba się opiekować, żeby nie zwiądł.
Miałeś być moim słońcem, który będzie mnie ogrzewał. Deszczem, który ugasi moje pragnienie, kiedy będę spragniona.
Miałeś być moim prywatnym ogrodnikiem, który będzie się mną opiekował. Doglądał, ochraniał i otaczał miłością.
A ja dałabym Ci to piękno, którego tak chciałeś.
Miałeś być wszystkim czego potrzebowałam.
Miałeś nie zapomnieć, a jednak...
Zapomniałeś.

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 21 listopada 2015 roku, godz. 20:14

Uśmiechnęłam się przez wybór kwiaru; bo... brakuje mi czegoś między tymi słowami.

 15 listopada 2015 roku, godz. 22:12

Herbatka

Zawsze mi powtarzałeś, że uwielbiasz pić ze mną herbatki. Pamiętasz jak robiliśmy sobie herbatkę z cytrynką i miodem? Ciebie już nie ma, jednak ja dalej piję tą samą herbatę.
Trzymam w ręku kubek parującej cieczy i przypominam sobie o Tobie. Uwielbialiśmy ją pić przy kominku, otuleni kocem i marzyć o naszej przyszłości. Ta herbata smakowała jakoś inaczej.. Była lepsza.Może dlatego, że robiliśmy ją razem... ?
Na stole stoi drugi kubek zimnej już herbaty... Czeka na Ciebie..
Może przyjedziesz, bo pewnie Tobie też mniej smakuje herbatka, którą robiliśmy razem.

chrupcia Ania
 15 listopada 2015 roku, godz. 23:08

A widzisz nawet nie zauważyłam :D

chrupcia

Autor
Konto utworzone 6 września 2014 roku

Zeszyty

życie

Wszystko co nam tak bliskie, ale również tak dalekie

przedwczoraj, godz. 8:39

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] swojego autorstwa

przedwczoraj, godz. 7:45

Golomp skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] autorstwa chrupcia

przedwczoraj, godz. 21:50

Whitename skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] autorstwa chrupcia

przedwczoraj, godz. 21:49

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] swojego autorstwa

przedwczoraj, godz. 21:45

Whitename skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] autorstwa chrupcia

przedwczoraj, godz. 21:37

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] swojego autorstwa

przedwczoraj, godz. 21:19

Whitename skomentował(a) tekst Do Ciebie Cicho ostatnio [...] autorstwa chrupcia

2 dni temu, godz. 7:53

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Do Ciebie Chciałabym [...] autorstwa chrupcia

2 dni temu, godz. 0:57

chrupcia skomentował(a) tekst Do Ciebie Chciałabym [...] swojego autorstwa

3 dni temu, godz. 21:59

yestem skomentował(a) tekst Do Ciebie Chciałabym [...] autorstwa chrupcia