25 listopada 2012 roku, godz. 1:06  23,2°C

Na bezweniu i brak weną

Rozpacz bo słów mi brakuje
Nie wiem co teraz myśleć
Natchnienia nie czuję
Najlepiej to prześpię
Przeczekam leniwie
Może to przejdzie
Może odpłynie
A jak zostanie
Zadam pytanie
Jak to powstało
Przecież nie samo
Przez szparę w oknie
Natchnienie przybyło
Wyraźnie sobie ze mnie
Zakpiło i śmieje się jeszcze…

czarna mamba Hanna
 25 listopada 2012 roku, godz. 11:15

i znowu ide za MIska:)sory ale podpisuje sie pod tym jej tekstem:)

 1 października 2012 roku, godz. 10:59  32,9°C

„Spowiedź”

Nie umiem rozmawiać z Aniołami
Z ludźmi też nie zawsze wychodzi.
Obce są mi wielkie mądrości świata.
A moja wiara jest wątłym płomykiem.
Nie wyrzekam się siebie dla dobra innym.
Nie pokutuje. Nie przepraszam, że żyję…
A jednak znam coś ponad to wszystko,
Coś bez czego człowiek jest niczym.
Mam w sercu Miłość i to wystarczy.
Na nic by były mi mądrość, wiara i dobroć,
Gdybym nigdy nie miała poznać Miłości.
***
Miłość cierpliwa jest…
Lecz ja nie zawsze potrafię czekać,
Targają mną emocje, chcę wszystko tu [...]

misiek45 agnieszka
 1 października 2012 roku, godz. 12:55

Gdy serce otwierasz anioł słucha i nie trzeba nic mówic,podoba mi się Twój wiersz -pozdrawiam;)

 30 czerwca 2012 roku, godz. 14:53  2,3°C

Zamknięcie

Leże poskładana w miękkim pudełku
Sama w nie wpadłam, znienacka , po ciemku
Niby tu bezpiecznie, ułudnie ciepło
Lecz to drewniane, zamknięte piekło.

Nic tu nie słychać, a świat realny
Stał się mi obcy i niewidzialny
To moja wina że skrzynka mi domem
Że jestem obca i osamotniona.

Chciałam swe życie ukryć dla siebie
Szczęście utaić, uchronić Ciebie
Ludzie nam mogli plany krzyżować
Przeciw nam dwojgu podle spiskować

I tym sposobem traciłam zmysły
I obsesyjne miewałam pomysły
W pudełku ciemnym gdy siedziałam [...]

misiek45 agnieszka
 30 czerwca 2012 roku, godz. 18:04

Bardzo ładna treśc wiersza-pozdrawiam

 20 kwietnia 2012 roku, godz. 1:28  32,3°C

Dusza romantyczna

Skażona w głębi jestem poezją dawnych wieków
Romantycznością uczuć, wylewnością poetów.
Miłości wzorce czerpię z wierszy Mickiewicza
Choć twórczość Słowackiego też nie raz mnie zachwyca.

Tetmajer przyzwyczaił do uwielbienia ciała
I do tęsknoty duszy niejednym wierszem skłaniał.
Gałczyńskie w swych piosenkach pokazał jak się cieszyć
Nauczył sercem patrzeć i w swoje szczęście wierzyć.

W głębokie zamyślenie Leśmian i Staff wprawiali
Łudzili mnie abstrakcją i mdłymi marzeniami.
Tuwim serce wzruszał, [...]

Leeni Lena
 20 kwietnia 2012 roku, godz. 18:32

Gdy zobaczyłam taki długi utwór to sobie pomyślałam, że trochę będzie ciężko, ale okazało się, że szło tak leciutko i miło się czytało :). W prawdzie mogłabym jeszcze dalej czytać :)

Pozdrawiam :)

 17 kwietnia 2012 roku, godz. 18:19  12,5°C

Gdzieś w głębi siebie widzę obrazy
Nie z tego świata, nie z tego czasu.
Dawno to było, chyba wieki temu
Może gdzieś w niebie a może pod ziemią?
Nie pamiętam dobrze, wspomnienia bledną
Wiem tylko, że duszą wtedy był ze mną
Byliśmy jednością, tegom jest pewna
Od stworzenia razem jak istota jedna
Dwie dusze - całość piękna i zgrana
Razem ze sobą nam było jak w raju.

***

I wtedy przyszła pora na Niego
Musiał się udać do świata innego
Tam się narodzić w człowieka postaci
I swą połowę na jakiś czas [...]

atlantyda ania
 18 kwietnia 2012 roku, godz. 21:23

dziękuję bardzo :)

 9 marca 2012 roku, godz. 19:06  49,0°C

Szare chmury , smutne drzewa
Krople żalu lecą z nieba
Wokół wszędzie pustka głucha
Nie ma ni żywego ducha

Jest istota całkiem sama
Ślęczy w oknie już od rana
Niby patrzy na świat cały
Widzi życia rytuały
Lecz nie wzrusza się, nie wzdycha
Tylko usta z szybą styka [...]

 8 marca 2012 roku, godz. 18:29  52,3°C

Chciałam napisać wiersz
Na Twoją cześć, ku Twej radości
Ale już nie umiem pisać wierszy…
Choć kiedyś szło mi to całkiem znośnie
I rymy były czasem i nawet składne strofki
Metafory żywe i porównań parę
Teraz słowa się nie kleją, nie pasują wcale.
Smutku mi brakuje
Melancholijnych wzruszeń
Sensu w życiu już nie szukam
Znalazłam, nie muszę…
I jak tu pisać sonet ?
Kiedy wersów mało
Jak ułożyć odę?
Gdy życie tematu nie dało
A jeśli by i dało, nie mam czasu tworzyć
Wolę na Ciebie patrzeć
Swą dłoń z Twoją złożyć
Choć uczyć pięknych
W sercu moim ogrom
Tobie je oddaje, nie poezyjnym zwrotkom.

atlantyda ania
 8 marca 2012 roku, godz. 21:24

Bardzo dziękuję za te ciepłe słowa ;) Pozdrawiam :))

 18 lutego 2012 roku, godz. 19:29  26,2°C

Ciemna cisza drży między naszymi wargami
Chaos niewypowiedzianych myśli dręczy serca
Cóż mówić, kiedy słowa są zbyt płytkie
Nie wyrażą nic, a zranią czyste milczenie
Tylko oczy, w nich widać duszę. I miłość.
Niewymowną, najszczerszą, bez definicji.
Nie sposób opisać tych luster jestestwa.
Patrząc, toniemy w sobie i w naszym spojrzeniu.
Już słów nie trzeba, usta mogą się zetknąć
Nie muszą mówić, niech połączą się z sobą
I zatoną z nami w ocenie bezistnienia.
Niech trwa to nawet wieczność.
*
A cisza już nie jest ciemna.
Oślepia swą bielą i czystością każdego drgnienia.
I serce w harmonii bije
W rytm spotykających się warg i oczu.

 17 lutego 2012 roku, godz. 2:56  32,0°C

*

Ciepła łza na policzku
Nadmiar uczucia, Twoja troska…
To bezpieczna przystań dla serca, dla ducha
Cóż chcieć więcej od takiej Miłości ?
Od tego ogromu czystego uczucia,
Który przeszywa ciało na wskroś
Jak fala gorąca z bezmiaru serca.
Cóż więcej od silnego ramienia obok,
Które otacza w razie potrzeby
Od poczucia nienaruszalnej ochrony?
Nic oprócz Ciebie… wszystko jest zbędne
Nawet powietrze jest Tobą
I każda myśl, każde słowo nie są samotne
Wszystko podszyte Twoim istnieniem.
Tylko Ty. Mnie nie ma bez Ciebie…

 16 stycznia 2012 roku, godz. 23:29  10,2°C

Braki

Wzniosłości gdzie jesteś?
Pojaw się proszę, gdy dziecko twe płacze.
Czemuś odeszła, bez słowa pociechy?
Bez pozwolenia i pożegnania.
Zostawiasz mnie samą, bez weny, polotu?
W tym pustosłowu, na twardej ziemi.
Odeszłaś nagle, niepostrzeżenie
I nie wiem kiedy, nie zauważyłam
Byłam zajęta, zbyt byłam szczęśliwa
Wciąż trwam w tym stanie
Lecz brak Twój dostrzegam
Boli coś w środku, pustka piekielna…
Jak śmiesz odchodzić gdy serce kocha?

A może jesteś zazdrosna o miłość?
I twarz swą chowasz, bo boisz się wstydu
Że ktoś twe miejsce zajął niechybnie
I ja go wzniosłam do rangi najwyższej?
Wiem, że twa duma jest nadszarpnięta
Ona i zazdrość ci wrócić nie dają
Ale nie ważne, nie chcesz nie wracaj
Z Toba ? Bez Ciebie? Me serce płonie
A czy ja tęsknie? Tak, lecz nie zbyt dużo
Bo on mą weną , wzniosłością, muzą.

 19 października 2011 roku, godz. 1:18  16,0°C

I nie było juz nikogo...

Apogeum ? Czy jeszcze nie?
Głuchy koniec,
I tylko szczęk kości o zimną skałę…
Bezimienne dno zapełnia się światem
Ludzki oddech szarpany jękiem
Echo odbija przez ciemność.
A łza drąży beznamiętnie otchłań
To krzyku wydmuchowisko.
Na krawędzi bez Boga
Pchają chichotem wiatry
W przepaść, na dół, bez życia…
Trup zgniłym zaprasza gestem.
Bólem spróchniałe głazy
Szyderczo krwawią krwią ludzką
Nie będzie już nic
Świat zginie w odmęcie
To koniec. Nie ma ratunku.
Jesteśmy umarli…

 1 października 2011 roku, godz. 1:29  30,3°C

Ponad sobą

Chroniczna permanentność…
Codziennie tak od nowa
W bezmyślną bezpamiętność
Zatraca się ma głowa.

Błogostan pieści umysł
Duch w lekkim tonie frunie
Już tańczą wszystkie zmysły
Świat wokół mnie wiruje

W ten miraż złudzeń pełny [...]

atlantyda ania
 1 października 2011 roku, godz. 15:07

To ja dziękuję :)

 20 września 2011 roku, godz. 17:20  31,6°C

*

Błądziłam w snów ciemnej, dalekiej krainie
Biegałam bez celu po złudzeń lesie
Zanim Cię poznałam, nim się pojawiłeś
Nie wiedziałam gdzie mnie moje serce niesie
*
Wszystko było inne, puste, bez wyrazu
Szczęściem bezbarwnym niby wymuszone
Jakby wyblakły kolor na obrazie
Radosne, a jednak smutkiem zroszone …

A teraz ten obraz malujesz sobą
Kolorem uśmiechu, światłem uczucia
Barw doskonale dobraną paletą
Przez dłoń artysty pełnego wyczucia…
*
Ciemność senności złagodził promień
Gdy głos Twój zajaśniał jak kwiat na łące
W duszy rozpalił się ciepły płomień
Odegnał mrok cichy- więc już nie błądzę…

Pan_Pardon ~Vice-Versa
 20 września 2011 roku, godz. 17:30

Jak zwykle dobry wiersz na plusa zasługuje;)

Pozdraw!am

 7 września 2011 roku, godz. 23:32  14,4°C
.
 6 września 2011 roku, godz. 23:55  10,9°C

Skutek uboczny

Zabił brutalnie, żywota pozbawił
Bez ducha ciało samotne zostawił
W lubieżnej pozie położył na stole
Odebrał świadomość i wolną wolę
Choć duszy nie było, zmysły zostały
Bezwstydnie ciałem tym kierowały
W grzech popychała siła piekielna
Aż żądza stała się nieśmiertelna
Tak ciało z mordercą się dopełniało
Wszystko co mogło od siebie dawało
Ostatki ruchu, przedśmiertne skurcze
Ciało to gięły w pozycje twórcze
Perwersja miała nadrzędną rolę
Że w ciałach grały chore swawole

*

Tak resztki życia [...]

atlantyda ania
 7 września 2011 roku, godz. 00:27

niee... nie wiem co mnie wzięło na taki styl... :D

atlantyda

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko atlantyda postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  25 lutego 2010 roku

Zeszyty

2014-05-29, godz. 9:02

misiek92 skomentował(a) tekst Za późno myśleć, za [...] autorstwa atlantyda

2012-11-25, godz. 11:15

czarna mamba skomentował(a) tekst Rozpacz bo słów mi [...] autorstwa atlantyda

2012-11-25, godz. 1:10

misiek45 skomentował(a) tekst Rozpacz bo słów mi [...] autorstwa atlantyda

2012-11-25, godz. 1:06

2012-10-01, godz. 12:55

misiek45 skomentował(a) tekst Nie umiem rozmawiać z [...] autorstwa atlantyda

2012-10-01, godz. 11:28

pogarda 55 skomentował(a) tekst Nie umiem rozmawiać z [...] autorstwa atlantyda

2012-10-01, godz. 11:16

agniecha1383 skomentował(a) tekst Nie umiem rozmawiać z [...] autorstwa atlantyda

2012-10-01, godz. 11:10

I.Anna skomentował(a) tekst Nie umiem rozmawiać z [...] autorstwa atlantyda

2012-10-01, godz. 10:59

2012-06-30, godz. 18:04

misiek45 skomentował(a) tekst Leże poskładana w [...] autorstwa atlantyda