14 lipca 2017 roku, godz. 2:00 5,2°C
.Rodia marek
 18 kwietnia 2020 roku, godz. 22:30

ciekawe czy tutaj jeszcze zaglądasz Antoni

 5 grudnia 2016 roku, godz. 20:45 0,6°C
 Tekst dnia 7 czerwca 2009 roku
Antonio Antoni
 4 lipca 2009 roku, godz. 19:39

Fajno ;) Dodam jeszcze tylko, że jest wiele sytuacji w ewangelii Jana, które on przytacza z dokładnością do godziny. Jest więc to znak na to, że musiały być te wydarzenia przez niego mocno przeżyte. Dlatego też szczególnie w tych istotniejszych fragmentach zachęcam do szukania prawdy. Również na ewangelie patrzę w taki sposób - na słowa poprzez czyny.

Co do apokryfów. Ojcowie Kościoła; uczniowie bezpośrednio apostołów mieli widocznie powód do tego by za takie je uznać. Tak jak i dziś Kościół ukazuje jakie różnice są między nauką protestantów, a Katolików (ale nie chce w to wchodzić...) i dlaczego te nauki nie zostały przyjęte.

Również dzięki za wymianę zdań. Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach prawdy.

 24 lipca 2014 roku, godz. 23:05 10,0°C
.Rodia marek
 4 maja 2018 roku, godz. 15:15

ale czasu minęło...

czasem wydaje mi się że tak jest

 13 lipca 2014 roku, godz. 22:32 12,8°C
fyrfle Mirek
 30 września 2014 roku, godz. 13:16

Ta myśl wiąże się z tą powyżej, może nawet jedna wyniknęła z poprzedniczki?

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,3°C
 Tekst dnia 22 maja 2009 roku
kkasiulek162 Kasia
 21 maja 2009 roku, godz. 21:45

Świetna myśl..

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C
Antonio Antoni
 25 marca 2009 roku, godz. 12:13

To, że w coś się wątpi nie zmienia faktu, że istnieje, a często powoduje jeszcze wytrwalsze tego poszukiwanie. Faktycznie myśl pozytywna. ;)

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C
kkasiulek162 Kasia
 7 czerwca 2009 roku, godz. 3:04

99% pewności i 1% nadziei i wiary w pewność tych 99%:)
jeśli istnieje jakaś prawda którą można obalić to nie jest ona 100%, nawet w nauce nie jesteśmy nigdy absolutnie pewni czegoś co może zostać udowodnione inaczej i przedstawiać inne możliwości, fakty..
moim zdaniem.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C
kkasiulek162 Kasia
 14 maja 2009 roku, godz. 1:21

świetna myśl...

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C
Nectaire Karina
 21 lipca 2009 roku, godz. 16:47

A mi się podoba i przyznaję Ci rację. Nasza czujność musi wciąż nadstawiać uszu, inaczej zjedziemy dostatecznie nisko, by w ogóle zejść ze schodów. A wtedy pozostaje nam jedynie stagnacja i marazm. I ciągłe próby ponownego wdarcia się na schody, mimo że to takie męczące.
Syzyfowa praca...

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C
oczylez Aneta
 31 sierpnia 2010 roku, godz. 15:40

Może to co napisze nie będzie jakimś wielkim odkryciem, ale myślę ze pasuje to do tej myśli.
Kiedy jako wolontariuszka pracowałam w szpitalu dziecięcym zajmując się 3 letnim Tomkiem i 8 miesięczna Kasia którzy zostali odebrani rodzicom ( bardzo słusznie) Chociaż Kasia nie potrafiła mówić a Tomek nie chciał (po prostu strasznie się bał tego ze znów ktoś go za to ukarze).Gdy na początku trochę nieśmiało i ze strachem podchodzili do mnie to w ich oczkach było tylko jedno pragnienie przytul mnie mocno i powiedz ze mnie można kochać, że jestem ważna/ ważny dla kogoś.

Antonio

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Antonio postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  21 lutego 2010 roku

Zeszyty

Ciekawe

Myśli, które zmusiły mnie do tego aby stworzyć ten zeszyt.