8 stycznia 2021 roku, godz. 11:38 87,8°C
Hares Grzesiek
 8 stycznia 2021 roku, godz. 19:14

Bo są równi i równiejsi, równiejsi stworzyli sobie enklawę i postawili kolczasty drut przed tymi, dzięki którym funkcjonują.
Wirtualna wielkość, idealne określenie.
Elita, to moralność bez zarzutu i sprawdzian w trudnych czasach.
Dzisiejsze ellyty, to przydomek, który sobie sami nadali.
Obnażysz kłamstwo, jesteś be, obrońcy występku zawsze się znajdą, potomkowie starej kliki. Sorki, Anno, trochę mnie poniosło :)

 4 stycznia 2021 roku, godz. 00:19 19,9°C
Złoty Itek.
 4 stycznia 2021 roku, godz. 9:01
Edytowano 4 stycznia 2021 roku, godz. 17:17

Guma do żucia też powstaje z ropy naftowej. Kiedyś ktoś powiedział "czarno to wiedzę" i się nie mylił.

Fajny pomysł. Udanego dnia, tygodnia, miesiąca, roku.. 😉

 29 grudnia 2020 roku, godz. 10:25 23,3°C
wojtekp Wojtek
 29 grudnia 2020 roku, godz. 16:35

Człowiek porównuje i ocenia.
Niektórzy mówią, że nie oceniają. Nie wiem czy tak się da.

 28 grudnia 2020 roku, godz. 20:14 61,6°C
one drop for all Eliza
 29 grudnia 2020 roku, godz. 3:21

wybaczyc jest latwo
trudniej zapomniec

 21 grudnia 2020 roku, godz. 11:26 41,2°C
maba Ewka... albo nie
 21 grudnia 2020 roku, godz. 15:59

"Magia świąt" tak "bije po oczach", że przestajemy widzieć święta.

 19 grudnia 2020 roku, godz. 10:18 1 161,5°C
Hares Grzesiek
 24 grudnia 2020 roku, godz. 7:07

Nie ma znaczenia jaki czyj dziad. To, że mój był poetą , nie znaczy, że ja nim będę.
Czyjś był esbekiem, a wnuk skrajnie prawicowy.
Geny, wychowanie nie muszą mieć wpływu, własny rozum i sumienie każdy ma. To tak w skrócie.

 16 grudnia 2020 roku, godz. 11:11 58,6°C
Anna S. Anna Szyrwińska
 19 grudnia 2020 roku, godz. 15:26
Edytowano 19 grudnia 2020 roku, godz. 15:26

kuloodporna, z takim zamysłem ją napisałam.😊

 14 grudnia 2020 roku, godz. 15:44 81,8°C
Aplan
 15 grudnia 2020 roku, godz. 10:18

Świetne zobrazowanie chwil gdy wena jest niesforna. Przypomina mi to prezentację jakiejś pisarki na TedTalks: Czasem bywa tak, że wena mi poddawała pomysły, nie wtedy gdy należało - byłam czymś zajęta. - Gdy siadałam przed kartką, pomysły już się ulotniły. Znalazłam zatem sposób. Wyobrażałam sobie, że wena jest tworem, postacią w chmurach - nie przypisywała temu boskich mocy. - I raz, gdy znów się pojawiła, siedziałam za kółkiem. Wychyliłam się zatem i krzyknęłam: Ejj! Nie widzisz, że prowadzę! Może przyjdź później, jak będę mieć wolne ręce :)

Anna S.

Autor

Aszka

Konto utworzone  14 maja 2020 roku

Zeszyty

Wyjęte z serca

Myślę, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Czasem na słodko, a czasem z dreszczem.

1 konto
Anna S.
138 tekstów 12 023
Wszystkie teksty, str. 2